To nie jest kolejny tekst o pięknym miejscu, czyli jak podróżować bardziej

Z okazji dzisiejszego Światowego Dnia Turystyki moglibyście spodziewać się od nas kolejnego tekstu o najwspanialszych destynacjach na świecie. Może jednak warto pochylić się dzisiaj nad zupełnie innym aspektem turystyki? 

Jak Disney nauczył mnie odpowiedzialności

Każdy, kto oglądał Króla Lwa (a dla większości milenialsów, w tym mnie, bajki Disneya to świętość) doskonale wie, że “wszyscy jesteśmy złączeni w wielkim kręgu życia”. I chociaż to tylko cytat z najwspanialszego na świecie 25-letniego animowanego filmu rysunkowego to… cóż, to sama prawda. Każdy wybór, mój, twój, nasz, zostawia odcisk na rzeczywistości. Dlatego mając z tyłu głowy świadomość, że właściwie każda nasza podróż zostawia mniejszy lub większy (i raczej niestety to drugie) ekologiczny ślad, chciałabym, abyśmy wszyscy zastanowili się dzisiaj nad podróżowaniem odpowiedzialnym, czyli takim, które ma na celu zmniejszenie negatywnych skutków naszych podróży.

Przygotowując się do pisania, wrzuciłam na swojego prywatnego facebooka post z pytaniem o to, jakie elementy świadomego podróżowania stosują podczas podróży moi znajomi. I tak oto, przy ich nieocenionej pomocy ;) stworzyłam listę działań i wyborów odpowiedzialnego turysty. Na końcu tekstu dodałam także listę artykułów oraz osób, z których i od których możecie dowiedzieć się nieco więcej o turystyce odpowiedzialnej i zrównoważonej.

Śmieci po raz pierwszy

Podnieś śmieci

Idąc ostatnio przez Plac Wolności, na samym jego środku zobaczyłam butelkę po napoju. Podniosłam ją i wrzuciłam ją do najbliższego kosza na śmieci. I wiecie co? Plac przestał już być zaśmiecony! Sekunda mojego działania przyczyniła się do polepszenia walorów estetycznych przestrzeni dla wszystkich znajdujących się w niej osób. Krąg życia, pamiętacie? I może był to zwyczajny powrót do domu z pracy, ale skoro mogło to mieć miejsce w Poznaniu, to czemu nie na plaży na Korfu, na szlaku na Śnieżkę, albo w Mediolanie? 

Dlatego, jako pierwszy rodzaj działania odpowiedzialnego turysty, umieszczam na mojej liście podnoszenie śmieci pozostawionych przez inne osoby. Hej Marta, czemu zbieranie śmieci, a nie po prostu nieśmiecenie, zapytacie. Bo mimo że Król Lew to najwspanialsza na świecie moja ulubiona bajka z dzieciństwa, zdaję sobie sprawę, że ani Mufasa, ani Simba w prawdziwym życiu to by tych wszystkich antylop raczej po główkach nie głaskali. Tylko jedli. Znaczy się, rozumiecie, wiem, że świat nie jest idealny. I że zawsze będą istnieć ludzie, według których pusta butelka i folia po czipsach ważą o jakieś 10 kilo więcej niż pełne. I że tacy ludzie koniecznie, ale to koniecznie teraz, zaraz, tuż po zjedzeniu/wypiciu, jeśli nie wrzucą tych śmieci w najbliższe krzaki, od razu padną od ich ciężaru. Dlatego zakładam, że każdy kto w jakimkolwiek stopniu dąży do bycia odpowiedzialnym turystą, nieśmiecenie gdzie popadnie ma po prostu we krwi. 

Kilka akcji, promujących sprzątanie naszej przestrzeni to:

Czyste Tatry https://www.czystapolska.org.pl/# 

Zatrzymaj Inwazję, czyli doskonała kampania Karkonoskiego Parku Narodowego https://kpnmab.pl/zatrzymaj-inwazje-1870/n 

#trashchallenge https://wiadomosci.wp.pl/trash-challenge-podjelismy-wyzwanie-wp-dolacza-do-akcji-i-zmienia-reguly-gry-6361465623733889a 

 O mądrych pamiątkach

Pseudo oscypki w Szklarskiej Porębie

Jedziemy w góry. A kto mieszka w górach? No jak to kto - GÓRALE przecież. We wszystkich, bez wyjątku. A jak górale, to i ciupagi. Dlatego co każdy szanujący się turysta musi sobie z gór przywieźć? Wszyscy razem, trzy czte-ry: ciu-pa-gę! I oscypki (Scypki, serki górskie, serki góralskie, o’scypki, bez różnicy). No...tylko, że nie. Nie wszyscy mieszkańcy terenów górskich to górale, a tym bardziej górale podhalańscy, do których tak właściwie to pojęcie odnosi się w świadomości większości Polaków. Nie każdy maczany w sztucznym aromacie dymu wędzarniczego wędzony słony ser to oscypek. Czy to ma jakiekolwiek znaczenie? Tak, po raz kolejny powtórzę - krąg życia. A nawet przytoczę skomplikowane matematyczne równanie. Popyt = podaż. Nieświadomie (zapamiętajcie to słowo, pojawia się w kolejnym punkcie listy) kupując generyczne “pamiątki”, nie mające nic wspólnego z prawdziwą kulturą danego miejsca, a raczej z chińską fabryką, dajemy sprzedawcom do zrozumienia, że mogą na nich zarobić. Przez to w wielu odległych od siebie historycznie i kulturowo miejscach zadomowiły się te same śmieszkowate magnesy i kubki, poduszki z fokami, pozdrowienia z Zakopanego w Karpaczu, “oscypki” w Bieszczadach i w Sopocie oraz szczerze znienawidzone przeze mnie zjawisko ciupag w Sudetach.


Dlatego kolejnym przykazaniem świadomego turysty jest: przemyśl, co będzie twoją pamiątką. Kupowanie produktów regionalnych, takich, które można dostać “tylko tam” jest jednym z najlepszych pomysłów na wspomaganie lokalnej gospodarki. I prawdziwego lokalnego dziedzictwa. Jako odpowiedzialny odwiedzający poczytaj przed wyjazdem o historii regionu, jego mieszkańcach, tradycyjnych wyrobach, poszukaj galerii sprzedających wyroby lokalnych rzemieślników. I oczywiście, takie pamiątki są często droższe. Ale świadome podróżowanie to także stawianie jakości ponad ilością.

Piwa z browaru Ursa Maior są sprzedawane jedynie na terenie Bieszczadów. Doskonały przykład na lokalną pamiątkę, której nie dostaniecie nigdzie indziej > https://ursamaior.pl/

Daj spokój słoniom

Jazda na słoniu to zawsze zły pomysłZdjęcie z małpką. Pływanie z rekinami. Niedźwiedź w cyrku. Corrida. Jazda na słoniu. Głaskanie tygrysów. Wszystko to to brak świadomości. Każdy odpowiedzialny turysta, jeśli już musi zdecydować się na atrakcje związane ze zwierzętami, powinien na wskroś przejrzeć wszelkie informacje o takim miejscu i 1000 razy zastanowić się, czy na pewno potrzebuje tam iść. Nawet, jeśli na stronie super bio eko pro świętego sanktuarium dla słoni jest napisane, że uratowano je przed złymi ludźmi, a teraz wszystkie są szczęśliwe i mają najedzone brzuszki, nigdy nie mamy stuprocentowej pewności, że miła atmosfera, którą widać na zdjęciach jest obecna także po zamknięciu bram tego miejsca.


A zatem, jeśli chcemy naprawdę odpowiedzialnie podróżować, wyjdźmy poza nasze własne zachcianki i pomyślmy o tych, którzy sami nie potrafią się bronić przed zachłannością człowieka. Żadna podróż do Tajlandii nie będzie uboższa przez brak zdjęcia ciebie stojącego lub siedzącego na słoniu. A na pewno będzie dzięki temu bardziej etyczna.

Śmieci po raz drugi

Kubek termiczny Contigo

Ostatni punkt będzie dotyczył działań, które ogólnie są dobrym pomysłem na życie, jak napisała jedna z koleżanek, w odpowiedzi na mojego posta na Facebooku. Jako że w przyrodzie nic nie ginie bo jak wiadomo z najwspanialszej bajki Disneya, wszyscy jesteśmy złączeni w wielkim kręgu życia, warto sprawić, aby po naszej obecności w danym miejscu pozostał jak najmniejszy ślad. Czyli, przekładając na język dzisiejszych czasów, aby wyprodukować jak najmniej odpadów. Przy czym oczywiście, nie mówimy tutaj o sytuacjach, kiedy picie wody innej niż butelkowana wiąże się conajmniej z mocno nasiloną klątwą faraona.

A zatem, jak zminimalizować liczbę odpadów podczas podróży? (A nawet i po powrocie z urlopu.)

  • pij drinki bez słomek. Wiadomo, każdemu czasami zdarzy się fakap i zapomni zapytać kelnera lub barmana czy drink będzie podany ze słomką, a jeśli tak, to czy wielokrotnego użytku. Mimo to, starajmy się zwracać na to uwagę. 
  • używaj kubków termicznych i/lub termosów. Nie ma to jak gorąca herbata zimą w schronisku, albo mrożona kawa w upalny dzień. Aby nie mnożyć jednorazowych odpadów, warto zaopatrzyć się chociażby właśnie w kubek termiczny, który przedłuża temperaturę napoju o kilka godzin. A jego trwałość to dobre kilka lat :) 

  • noś jedzenie w wielorazowych pojemnikach lub woskowijkach

  • miej zawsze przy sobie wielorazową torbę, do której spakujesz zakupy lub pamiątki

  • jeśli w twoim miejscu noclegowym zapewniane są ręczniki i kosmetyki, poproś, aby nie wymieniano ich codziennie lub korzystaj ze swoich

Elementów składających się na postawę świadomego turysty jest dużo, dużo więcej. Nie chcąc jednak przedłużać tego artykułu do nieskończoności, postanowiłam skupić się w nim na, moim zdaniem, najważniejszych jego aspektach. Podczas swoich podróży pamiętajcie zatem o (obiecuję, że napiszę to po raz ostatni) łączącym nas disneyowskim, ale jakże prawdziwym kręgu życia i o tym, że każde nasze działanie odciska ślad w środowisku.

Przydatne linki 

Jeśli udało się wam dotrzeć aż tutaj, serdecznie gratuluję i zostawiam dla was na deser obiecaną listę blogów, artykułów oraz książek, które doskonale opisują temat świadomego podróżowania oraz zagrożeń, jakie niesie ze sobą rozwój turystyki.

1. Wspaniały blog Pawła Cywińskiego o konsekwencjach rozwoju turyzmu http://post-turysta.pl/ 

2. Doskonały post Anity Demianowicz o jej przykazaniach odpowiedzialnego podróżowania https://www.banita.travel.pl/odpowiedzialne-swiadome-podrozowanie/ 

3. Post Łukasza Supergana o tym, jak nie śmiecić w górach i o zasadzie Leave No Trace http://lukaszsupergan.com/leave-no-trace-sprzatanie-gory-smieci-toaleta-zwierzeta/

4. Najlepsze dwie książki jakie czytałam w ostatnich latach i których autorem jest Tomasz Michniewicz: Chrobot https://www.arttravel.pl/chrobot-zycie-najzwyklejszych-ludzi-swiata-9788375154948 oraz Świat Równoległy https://www.arttravel.pl/swiat-rownolegly-9788375153644 

5. Gdzie Bądź, czyli Piotek, Zońka i dron Dżonson ;), którzy w swoich filmach bardzo często mówią o idei świadomego podrózowania https://www.youtube.com/channel/UCgU8V4vSeu6zLO4ukOK3gmQ 


Tekst: Marta Zwierz / ArtTravel Poznań

Data publikacji: 27.09.2019