Tam, gdzie jeszcze jest ciepło, czyli co zobaczyć w Maladze

Panorama Malagi

Czy wiecie, że w Europie, zaledwie 4 godziny lotu z Polski, jest miejsce, gdzie 320 dni w roku świeci słońce? Co więcej, średnia temperatura w zimie oscyluje tam wokół 12-15°C, a deszcz pada zaledwie kilka razy?

Tym miejscem jest Malaga, jedno z największych miast Hiszpanii, które ostatnimi czasy cieszy się niesamowitą popularnością wśród polskich turystów. Niestety ta popularność, z niewiadomych przyczyn spada poza sezonem letnim, a uwierzcie mi, jest to DUŻY błąd. Malaga w inne pory roku jest wyjątkowo atrakcyjna. Większość miejscówek, które bazują na wakacyjnych turystach jest już pozamykana, a dostępne miejsca serwują prawdziwy andaluzyjski klimat. Ale zacznijmy od początku!

Planowanie wyjazdu do Malagi

Widok na marinęDo Malagi najwygodniej i najszybciej polecieć samolotem. Siatka połączeń z Polski jest dobrze rozbudowana (polecicie m.in. z Krakowa, Katowic, Wrocławia, Warszawy), a poza sezonem zdarza się upolować bilety nawet za 150zł w jedną stronę.

Poszukiwania miejsca noclegowego dobrze zacząć od strony www.airbnb.pl lub www.booking.com. W Maladze jest niesamowicie dużo miejsc oferujących noclegi, innych niż hotele - są to apartamenty, pensjonaty, czy rezydencje. Z doświadczenia podpowiem, że najlepiej poszukiwać noclegów w okolicy Centro Historico lub La Malagueta. Pozwala to na poruszanie się po mieście bez konieczności używania jakichkolwiek środków transportu, poza własnymi nogami.

Zwiedzanie Malagi

Może i nie zobaczycie w Maladze setek zabytków, ale wierzcie mi, zdecydowanie jest tutaj co robić. To fantastyczna miejscówka na jesienno-zimowy citybreak lub dłuższy tygodniowy wypad. Jeśli nie planujecie zbyt wiele czasu spędzać na leniuchowaniu na plaży lub przesiadywaniu w licznych knajpkach na promenadzie, na pewno uda wam się zobaczyć wszystkie najważniejsze atrakcje.

Zacznijcie...z góry

Według mnie poznawanie miasta warto zacząć od Malaga Eye. Jest to świetny sposób, aby z góry popatrzeć na miasto i zobaczyć jego różnorodność. Z jednej strony mamy wspaniałą starówkę, wraz z katedrą i licznymi zabytkowymi kościołami, a z drugiej piękną marinę z zapierającym dech w piersiach widokiem na bezkresne morze. Z góry możecie zdecydować, która część miasta interesuje was najbardziej.

Dalej proponuję udać się na spacer wzdłuż mariny. Po drodze natkniecie się na charakterystyczny pomnik El Cenachero, ulicznego sprzedawcy z koszami pełnymi ryb. Idąc dalej dotrzecie do Centre Pompidou Malaga, jedyne zamiejscowego oddziału słynnej francuskiej galerii, który na tle białej promenady wyróżnia się niesamowitą ilością barw i nietuzinkowym kształtem.

Prawie na samym końcu mariny stoi urocza latarnia morska, a tuż za nią rozciąga się plaża miejska Playa de la Malagueta. Latem wyjątkowo zatłoczona, poza sezonem zachęca do leniuchowania na licznych leżakach pod palmowymi parasolami.

Forteca i zamek

Widok na Malagę z zamkuZwiedzanie historycznej część miasta zacznijcie od katedry, która mimo iż rozpoczęto jej budowę blisko 250 lat temu wciąż jest nie ukończona… Spacerując w jej okolicach napotkacie inne, równie piękne kościoły, których architektura jest połączeniem wpływów wielu kultur, oddziałujących przez wieki na ten region kraju.

Kolejnym obowiązkowym punktem jest dawna pałacowa forteca Alcazabra. Jej budowę rozpoczęto w VIII w., gdy okoliczne ziemie zostały podbite przez Arabów. Teren ten przechodził z rąk do rąk i po panowaniu arabskim przyszedł również czas, gdy Alcazabrę zamieszkiwali królowie katoliccy. Zwiedzanie terenu Alcazabry jest wyjątkowo przyjemne. Podziwiać można zarówno piękne ogrody, jak i muzeum archeologiczne, które powstało w ostatnich latach.

Tuż obok Alcazabry możemy zobaczyć pozostałości po teatrze romańskim. To najstarszy zabytek tego miasta, który został przypadkowo odkryty podczas prac w archeologicznych w XX w. Obecnie jest jedynie częściowo odrestaurowany po tym, jak podczas panowania Arabów był wykorzystywany jako kamieniołom.

Idąc dalej, spacerkiem można dotrzeć do zamku Gibralfaro. Zdradzę wam, że czas jesienno-zimowy jest wręcz idealny, aby tam się udać. Na szczyt wzgórza wejdziecie w około 20 minut. Mimo iż nie jest to długi dystans, przejście go latem, w pełnym andaluzyjskim słońcu, może być nie lada wyczynem. Poza sezonem jest przyjemnym spacerkiem, który mniej wprawieni wędrowcy kończą z zadyszką . Na szczyt naprawdę warto wejść - po drodze możemy podziwiać niesamowite widoki na wszystkie strony miasta.

Śladami Picassa

Kolejnym punktem obowiązkowym na mapie Malagi jest Muzeum Picassa. Przyznam się szczerze, że w swojej niewiedzy z zakresu historii sztuki, byłam przekonana, że historia tego wybitnego malarza jest czysto francuska, a tu taka niespodzianka. Dlatego koniecznie zajrzyjcie tam przy okazji zwiedzania miasta. Poza ponad 200 dziełami Piccassa, można również podziwiać samą siedzibę muzeum, czyli pałac hrabiów Buenavista.

Innym miejscem,hołubiącym jednego z najbardziej rozpoznawalnych mieszkańców tego miasta jest budynek przy Plaza de la Merced w którym urodził się Pablo. Obecnie jest on przekształcony w bibliotekę i muzeum gromadzące informacje o artyście. Ciekawostką jest pokój, który został tak zaaranżowany identycznie, jak w czasach, gdy żył w nim malarz.

Centralna aleja miasta, która prowadzi z Plazza de la Constitucion do portu to obecnie jedna z najbardziej handlowych i rozrywkowych ulic miasta. Latem odbywają się tam uliczne imprezy, a zimą cała ulica rozbłyska świątecznymi ozdobami. Możecie wierzyć na słowo - połączenie świątecznej, bogato zdobionej choinki z dojrzewającymi w słońcu pomarańczami jest niezapomnianym doznaniem.

Co zjeść w Maladze?

Casa Lola w MaladzeSpacerując po mieście w zasadzie zewsząd jesteśmy otoczeni przez niezliczone tapas-bary, restauracje, czy kawiarnie. Poniżej zdradzamy Wam nasze ulubione miejscówki i wierzcie nam, warto do nich zajrzeć!

Mój numer 1

Nasz zdecydowany faworyt to Casa Lola przy ulicy Calle Granada 46. Całe menu podawane w tym miejscu jest niezwykle wiarygodne i lokalne. Obsługa przemiła i bardzo pomocna. Polecam Wam serdecznie wszystkie możliwe pinchos, czy montaditos. No i oczywiście klasykę, ensalada rusa. Tak bardzo kochamy to miejsce, że zdarza nam się przyjechać do Malagi z innych andaluzyjskich miast, tylko po to aby dostać u nich krewetki z chorizo . Nie szukajcie ich w karcie, bo jest to danie będące dla Andaluzyjczyka totalnym dziwolągiem. Ale ponieważ mój mąż jest fanem tego połączenia udało nam się namówić kucharza i zawsze możemy liczyć na nasze ulubione danie.

Pozostałe miejscówki

Tuż obok Casa Lola znajdziecie bardzo przyjemną kafejkę, idealną na pyszne śniadanie. Panadería Cafetería Granier Málaga serwuje świeże pieczywo z różnymi dodatkami, doskonałą kawę (osobiście polecam cafe cortado) i oczywiście świeżo wyciskany sok.

Inną równie dobrą miejscówką na śniadanie lub wczesny lunch jest Mercado Central de Atarazanas i jego okolice. Tradycyjny miejski targ z małymi lokalnymi knajpkami i barami. Serwują świeże churros con chocolate, bocadillos i inne przysmaki.

A gdybyście mieli ochotę na coś bardziej eleganckiego, ale zdecydowanie opartego na hiszpańskiej tradycji z nutą fusion, zdecydowanie udajcie się do La Cosmopolita Malagueña. W tym miejscu po raz pierwszy w życiu próbowaliśmy szpiku kostnego, a ich wariacja na temat ensalada rusa powaliła nas po prostu na kolana!

Kilka słów na koniec

Mercado Central de AtarazanasMam nadzieję, że mój osobisty i bardzo subiektywny przewodnik po naszych miejscach w Maladze przypadnie Wam do gustu. Ja mam swoją tradycję i przynajmniej raz w roku muszę odwiedzić Casa Lola, wypić wino na promenadzie w porcie, no i oczywiście wejść na zamek… bez tego rok po prostu nie ma sensu ;)

A tak na marginesie, w Maladze najlepiej zamawiajcie Tinto de Verano lub Vermuth (który najczęściej podają z colą i cytryną). Tam „tradycyjna” Sangria jest tylko dla turystów…

Tekst i fotografie: Joanna Raszka

Data publikacji: 29.11.2019