Południowe Maroko – pustynia z potencjałem

Maroko

Kiedy mówimy „Maroko”, przed oczami momentalnie stają nam zaułki zatłoczonego Marrakeszu, słynna scena z „Casablanki”, błękitne miasto Szafszawan czy romantycznie piracki Tanger. Warto jednak wskazać, że południowa część Maroka również ma bardzo wiele do zaoferowania, choć jej dokładne zwiedzenie wymaga nieco więcej zacięcia.

Essaouira

Pomijając znany niemal każdemu Marrakesz, warto spojrzeć na zachód, na piękną Essaouirę – post-kolonialny, nadbrzeżny klejnot Maroka. Do miasteczka warto wybrać się w tygodniu, kiedy na miejscu nie ma tłumów, a lokalna ludność kupuje ryby w porcie, bez obawy o ciągle migające flesze. Fama głosi, że w Essaouirze zakochał się sam Jimi Hendrix, ale raczej nie jest to prawda – nawet pomimo faktu, że w tym mieście faktycznie można zgubić się nie gorzej niż w Marrakeszu.

Turystyczna mekka

Maroko

Leżący na południe od EssaouiryAgadir to turystyczna mekka Maroka, w której jednak nie ma sensu zostawać dłużej niż 1 dzień – i to tylko, wtedy, jeśli lubicie ludne plaże. Najciekawszym punktem miasta jest tutejsza, mocno zrujnowana kasba (afrykańska forteca), z której roztacza się ładny widok na morze i plażową stolicę kraju Zielonej Gwiazdy.

Prawdziwa magia zaczyna się, jeśli z Agadiru ruszymy na wschód, w kierunku miasta Warzazart. Wielbiciele zabytków na pewno docenią doskonale zachowane mury miejskie w mieście Tarudant, a jeśli dodatkowo lubicie iście księżycowe krajobrazy, to i sama trasa powinna przypaść Wam do gustu.

Samo Warzazart to nie tylko brama do marokańskiej części Sahary (aby spędzić noc pośród jej wydm, będziecie musieli poświęcić na transport jeszcze jeden dzień), ale także największe na świecie (pod kątem obszaru)… studio filmowe. Jeśli lubicie szwendać się po opuszczonych planach filmowych (takich jak nawiedzona stacja benzynowa, średniowieczne zamki czy pałac faraona), to pewnikiem będziecie zachwyceni.

Regionalne perełki Maroka

Maroko

Jeśli z Warzazart ruszymy na północ – w stronę Marrakeszu, to natkniemy się na kolejne regionalne perełki. Ten rejon kraju obfituje w kasbyi ksary, czyli północno-afrykańskie fortece i ufortyfikowane osady, z których wiele do tej pory jest zamieszkanych. Najjaśniejszą gwiazdą na mapie marokańskich kazb jest niewątpliwie imponująca Ait Ben Haddou, ale twierdze Telouet czy Taourit również robią wrażenie. Te marokańskie atrakcje to również gratka dla wielbicieli podróżowania poza utartym szlakiem, bo w całym Maroku są ich dziesiątki.

Wreszcie, jeśli zmęczycie się piaskami pustyni czy glinianymi ścianami, do dyspozycji macie jeszcze całe pasmo górskie Atlasu Wysokiego, z najwyższym szczytem Dżabal Tubkal. Wejście nań jest stosunkowo proste i możecie się na nie porwać, jeśli macie do dyspozycji dwa-trzy dni.

Co najlepsze, niedawno otwarte, tanie połączenia lotnicze z Polski do Marrakeszu sprawiają, że taką „południową pętlę” z łatwością pokonacie samodzielnie – uzbrójcie się tylko w dobry przewodnik.

Tekst i zdjęcia: Piotrek 'Brewa' Brewczyński, autor bloga jedź, BAW SIĘ!