"Myślałem o tej ścianie wielokrotnie". Pierwszy i ostatni ośmiotysięcznik Kukuczki


Everest i południowa ściana Lhotse

Góra marzenie

Lhotse (8516 m n.p.m.), leżący na granicy Nepalu i Tybetu najbliższy sąsiad Everestu, przez wielu himalaistów określany jest jako “góra marzenie”. Jego południowa ściana, piętrząca się nad Lodowcem Lhotse jest jedną z najtrudniejszych i najwyższych ścian w Himalajach. Tworzy ją potężne skalne urwisko, wysokie na 3,2 km i szerokie na niemal 11 kilometrów. 

Po zdobyciu szczytu po raz pierwszy klasyczną drogą w 1956 roku oraz po wejściu na niższy wierzchołek masywu Lhotse Sar w 1970 roku, myśli wielu himalaistów zaczęły krążyć wokół niezdobytej Ściany Południowej. Odpierającą ataki legendarną ścianę wielokrotnie próbowali pokonać najlepsi wspinacze, m.in. japońscy, czechosłowaccy, włoscy i chorwaccy. 

Lhotse raz jeszcze

Wycinek "Lodowy Grobowiec", 1989 r.

Cztery razy próbowali także Polacy. W 1989 roku pod Lhotse pojawił się jeden z najwybitniejszych wspinaczy w historii polskiego himalaizmu, drugi na świecie zdobywca Korony Himalajów i Karakorum - Jerzy Kukuczka. Dziesięć lat wcześniej, zdobywając właśnie ten szczyt, otworzył sobie drzwi do wielkiej himalajskiej kariery. Teraz powrócił, już jako jeden z najsłynniejszych wspinaczy na świecie. Tym razem jednak pod Ścianę Południową, aby spróbować dokonać niemożliwego.

Dziwnie zaczyna mi się ta wyprawa. Myślałem o tej ścianie wielokrotnie. Pierwszy raz zobaczyłem ją na fotografii Szymona Wdowiaka, która była planem wyprawy chyba właśnie na Lhotse 1974 r. Zdjęcie to pokazało się w druku w formie kalendarza. Patrzyłem na nie jak na ładny obrazek z ładną formacją ściany, ale tak odległą od rzeczywistości – możliwości, że mogłem ją odbierać tylko jako... ładny obrazek. 

Tak w swoim dzienniku Kukuczka wspominał pierwsze wrażenie, jakie zrobiła na nim południowa ściana Lhotse. Zespół wyprawy ‘89 oprócz Kukuczki, będącego kierownikiem, tworzyli: zastępca kierownika Ryszard Warecki, Ryszard Pawłowski, Maciej Pawlikowski, Przemysław Piasecki, Tomasz Kopyś oraz Michał Kulej. Himalaistom towarzyszyły trzy ekipy telewizyjne: z Polski, Włoch oraz Szwajcarii, a także radiooperator Leszek Cichy oraz Francuz Yves Ballu, który chciał zrealizować wysoki skok na paralotni. 

Członkowie wyprawy w bazie. Od lewej - Ryszard Pawłowski, Jerzy Kukuczka, NN, NN

6 września 1989 roku zespół dotarł do bazy.

Od tego momentu przez kolejne 48 dni toczy się walka. Walka z czasem, niekorzystnymi warunkami pogodowymi i skrajnie niebezpiecznym terenem. Tymczasem w bazie międzynarodowe ekipy filmowe śledzą każdy ruch himalaistów. Frustracja brakiem pogody, niedostatkiem możliwości podjęcia działalności górskiej rośnie.

Atak szczytowy

Jerzy Kukuczka w bazie

24 października, Pawłowski i Kukuczka ruszyli do ataku szczytowego z obozu V. Długo wyczekiwane okno pogodowe dało im wreszcie nadzieję na pokonanie stromej ściany. Mimo że na tej wysokości często nie używa się już asekuracji, z racji niebezpiecznego terenu wspinacze zdecydowali się na użycie 80-metrowej, cienkiej liny o przekroju 7 mm. 

Kukuczka szedł pierwszy, Pawłowski asekurował go z dołu. Na wysokości około 8300 m musieli przeforsować trudną barierę skalną, aby po kilkunastu metrach znaleźć się na nieco łatwiejszym odcinku.

Ostatnia droga

Wycinek „Lodowy Grobowiec”, `1989 r.

Kukuczka wydaje się sięgać już ośnieżonej grani. Jednak nagle, niespodziewanie zaczyna się osuwać. Najpierw wolno, pierwszy punkt nie zadziałał, powinien zadziałać drugi. Nie zadziałał. Jerzy zsuwa się coraz szybciej, obija się o skały. W momencie gdy spada poniżej stanowiska asekuracyjnego Pawłowski zamiera. Wydaje się, że nie ma szans, by stanowisko wytrzymało, jednak nagle pod ciężarem spadającego ciała cienka lina pęka, przecina ją krawędź skały. (...) Jedynym dochodzącym do niego dźwiękiem jest brzęk obijającego się o skały czekana.

Pawłowski został sam. Ponieważ Kukuczka spadł w trzykilometrową przepaść razem z radiotelefonem, nie miał więc jak powiadomić reszty zespołu o tragicznym wypadku i śmierci towarzysza. Ruszył zatem w trudną drogę powrotną, podczas której zmuszony był przenocować na ośnieżonej półce skalnej. Po dwóch dniach, jako samotną kropkę na tle wielkiej ściany zauważyli go pozostali wspinacze.

Nadal nie znając szczegółów tragedii, Pawlikowski i Piasecki jako grupa wspomagająca wychodzą naprzeciw powracającemu Pawłowskiemu. Napotykają go nieco powyżej obozu V. Po kilku godzinach zgłaszają do bazy krótki komunikat: Jurek odpadł. Wyprawa zostaje zakończona. 

Królowa nie odpuszcza

Członkowie wyprawy pod kamieniem upamiętniającym zmarłych na południowej ścianie Lhotse polskich alpinistów.

Podczas wszystkich prób zdobycia południowej ściany Lhotse, życie straciło trzech polskich himalaistów. Rafał Chołda w 1985 roku, Czesław Jakiel w 1987 roku i Jerzy Kukuczka w roku 1989. Dziewiętnaście lat po śmierci Kukuczki, przyjaciele zmarłych wspinaczy wznieśli w Nepalu czorten, który stał się pamiątką ich życia oraz symbolicznym grobem. Miejsce postawienia czortenu jest również nieprzypadkowe - znajduje się w Chukung, ostatniej osadzie, którą mija się w drodze pod południową ścianę. 

W październiku 1990 roku, po wielu próbach poprzedników, ścianę zdobyli Rosjanie, Siergiej Bierszow i Władimir Karatajew. Zrobili to, wspomagając się butlami tlenowymi, a więc...

Nawet po tak wielu latach zmagań południowa ściana Lhotse pozostaje dalej wyzwaniem. Przejście bez tlenu, w stylu alpejskim czy w zimie w dalszym ciągu oczekują na śmiałków.

Trzydzieści lat później. Książka "Królowa"

Królowa. Lhotse '89

Królowa. Lhotse '89

Cytaty wyróżnione kursywą pochodzą z książki Królowa. Lhotse '89, wydanej staraniem Fundacji Wielki Człowiek oraz dostępnej pod tym adresem. Publikację możecie zakupić także w naszej księgarni

Książka została wydana jako druga część serii Z archiwum Jerzego Kukuczki w 30. rocznicę śmierci wspinacza. 

Wraz z tomem I Ostatnia w koronie. Shisha Pangma '87, wydanym w 2017 roku z okazji 30. rocznicy zdobycia przez Jerzego Kukuczkę Korony Himalajów, tworzą niezwykły, dwuczęściowy dziennik z życia jednej z najwybitniejszych postaci światowego himalaizmu. 

Tekst: Marta Zwierz / ArtTravel Poznań

Fotografie oraz skany czasopism: Archiwum Wirtualnego Muzeum Jerzego Kukuczki

Data publikacji: 24.10.2019