• Zwyciężyć znaczy przeżyć 20 lat później Bezdroża, literatura podróżnicza

Zwyciężyć znaczy przeżyć 20 lat później Bezdroża

Rodzaj produktu: literatura podróżnicza
Producent: Bezdroża
Język: polski
Data wydania: 06-12-2013
Kategoria
Menu / Literatura podróżnicza
Oceń, napisz recenzję
Ocena:

Napisz recenzję >>

Cena: 31,90 zł

39,90 zł

Wysyłka do 48h
Dostępność produktu w księgarni ArtTravel.pl:
- Kraków: dostępne "od ręki"
- Łódź: niedostępny
- Warszawa: dostępne "od ręki"
Dostawa zamówienia:
- Polecona. Poczta Polska
0,00 zł
- Odbiór w księgarni Arttravel
0,00 zł
- Kurier 48. Poczta Polska
6,90 zł
- Paczkomaty. inPost
8,90 zł
- Express. Kurier DPD
11,90 zł

Opis

Tanio jak na arttravel.pl

Pierwszą wersję tej książki Aleksander Lwow, jeden z najwybitniejszych polskich himalaistów i alpinistów, napisał dwadzieścia lat temu. Z czasem stała się ona klasykiem gatunku. Pisał ją nie dla kolegów wspinaczy i alpinistów, pisał dla „miłośników gór” – tych, co najpewniej nigdy nie spędzą nocy w namiocie szarpanym przez mroźny wiatr ani nie będą szturmować himalajskich olbrzymów. Pisał dla zwykłych ludzi, którzy kochają góry i podziwiają zdobywających je „wojowników”.
Zwyciężyć znaczy przeżyć… to przede wszystkim książka o ludziach gór. Snując swą wysokogórską opowieść, Aleksander Lwow do minimum ogranicza opisy karawan, zakładania baz, budowania obozów wysokościowych i rozwieszania poręczówek. Pisze o przyjaciołach, znajomych i partnerach, wspomina najsławniejszych alpinistów i himalaistów – jakże często już nieżyjących. Na kartach jego książki ludzie ci ożywają, wspinają się lub bawią. Aktualne wydanie książki wzbogacone zostało o opisy zdarzeń ze świata ludzi gór z ostatnich dwudziestu lat i o komentarze do wielu z nich.
Nie mylą mi się tylko twarze. Twarze ludzi, z którymi się wspinałem, z którymi harcowałem w górach i schroniskach lub choćby w tychże górach i schroniskach się spotykałem, a którzy tym różnią się ode mnie, że albo już w górach zostali na zawsze, bo mieli mniej szczęścia niż ja, albo z różnych, najbardziej prozaicznych przyczyn (choroba, wypadek, samobójstwo), przedwcześnie odeszli z tego świata. To jest książka o nich. Aleksander Lwow (ur. 18 września 1953 w Krakowie) – polski alpinista i himalaista. Wspina się od 1970 roku, a zaczynał w „Sokolikach” i Karkonoszach. Od 1971 roku jest związany z Klubem Wysokogórskim we Wrocławiu. W latach 1994-2004 redagował i wydawał miesięcznik „Góry i Alpinizm”. Uczestniczył w wielu ekspedycjach wysokogórskich, brał m.in. udział w zdobywaniu szczytów: Mount Everest (zima 1979/80, 1986, 1991), K2 – 8611 m (1982 i zima 1987/88), Broad Peak – 8047 m (zima 1987/88), Dhaulagiri – 8167 m (1983, 1985), Yalung Kang – 8505 m (zima 1988/89). Zdobył cztery ośmiotysięczniki: Manaslu – 8163 m (1984, nową drogą), Lhotse – 8516 m (1986, w stylu alpejskim), Cho Oyu – 8201 m (1987, nową drogą w stylu alpejskim) i Gasherbrum II – 8035 m. Jako pierwszy Polak i jak dotąd najszybciej w historii wszedł na Pumori – 7161 m (7 godzin, samotnie). Został dwukrotnie uhonorowany złotymi medalami „Za wybitne osiągnięcia sportowe”: za „zimowy” Everest 1979/80 i za wytyczenie (razem z Krzysztofem Wielickim) nowej drogi na wschodniej ścianie Manaslu w 1984 roku. W roku 1999 został „zbiorowym” laureatem Kolosa, nagrody przyznanej wyprawie zimowej na Everest. Od 2013 roku jest Członkiem Honorowym PZA.

Recenzje ArtTravel.pl

Ostatnio miałam okazję zapoznać się z książką „Zwyciężyć znaczy przeżyć. 20 lat później”. Pierwszą myślą, jaka nasunęła mi się po skończonej lekturze, było to, że żałuję, iż ją przeczytałam. Dlaczego? Ponieważ wolałabym być wciąż jeszcze przed lekturą tej świetnej, fascynującej opowieści.
Kim jest jej autor – Aleksander Lwow? To urodzony w 1953 roku polski alpinista i himalaista. Wspina się od 1970 roku, a zaczynał w Sokolikach i Karkonoszach. Uczestniczył w wielu ekspedycjach wysokogórskich, m.in. w wyprawach na Mount Everest, K2, Broad Peak, Dhaulagiri, Yalung Kang. Na swoim koncie ma cztery zdobyte ośmiotysięczniki: Manaslu (8163 m), Lhotse (8516 m), Cho Oyu (8201 m) i Gasherbrum II (8035 m). Jako pierwszy Polak i jak dotąd najszybciej w historii (w 7 godzin, samotnie) wszedł na Pumori (7161 m). Został dwukrotnie uhonorowany złotymi medalami za wybitne osiągnięcia sportowe. Ponadto w 1999 roku został laureatem nagrody „Kolos” za zimową wyprawę na Everest.
Jak naprawdę jest w tych górach? To pytanie zadaje sobie wiele osób, podziwiających górskie dokonania alpinistów i himalaistów. Nie tylko zresztą sobie, ale też właśnie im, chcąc dowiedzieć się właściwie wszystkiego na temat wysokogórskich wypraw. Z tego typu pytaniami niejeden raz spotykał się również Aleksander Lwow. Właśnie one zainspirowały go do napisania niniejszej książki. I jak sam podkreśla – nie jest to książka dla alpinistów, ale dla zwykłych ludzi, którzy kochają góry, choć sami najprawdopodobniej nigdy nie doświadczą ekstremalnych przeżyć związanych ze zdobywaniem himalajskich szczytów.
Pierwsza wersja tej książki ukazała się w 1994 roku. Obecne wydanie zostało uzupełnione i wzbogacone o opisy zdarzeń ze świata ludzi gór z ostatnich dwudziestu lat oraz o komentarze do wielu z nich.
Aleksander Lwow, cofając się wspomnieniami do lat 70-tych XX wieku, opowiada o początkach swojej drogi wspinaczkowej – w Sokolikach, Karkonoszach i Tatrach, a następnie o wysokogórskich wyprawach, w jakich brał udział. Jednak – co ciekawe – nie skupia się wyłącznie na swojej osobie. Również opisów górskiej wspinaczki jest tu stosunkowo niewiele. Właściwie jest ograniczona do minimum. Na plan pierwszy wysuwają się ludzie gór – konkretne osoby: przyjaciele, znajomi, partnerzy wspinaczkowi autora. Przywołuje on nazwiska zarówno czołowych postaci polskiego i światowego himalaizmu, jak i nieco mniej powszechnie znanych wspinaczy (co nie znaczy, że niezasłużonych w tej dziedzinie), a także osób w inny sposób związanych ze środowiskiem górskim. Autor w interesujący sposób przybliża te wszystkie postacie czytelnikowi, kreśli ich wyraziste sylwetki, maluje niezwykle barwne portrety, ciekawie, nieraz z przymrużeniem oka prezentuje ich charaktery i osobowość.
Znakomicie charakteryzuje środowisko górskie, przytaczając wiele świetnych, zabawnych, wywołujących uśmiech na twarzy, a nawet śmiech (jak to było w moim przypadku) anegdot, mających swoje źródło w rzeczywistych zdarzeniach i sytuacjach.
W tych wspomnieniach Aleksandra Lwowa nie jest zachowana ścisła chronologia, gdyż nieco burzy ją sporo dygresji, jakie autor wplata do swojej opowieści, cofając się do czasów wcześniejszych bądź przywołując zdarzenia późniejsze. Nie wpływa to jednak, w moim odczuciu, negatywnie na odbiór książki, w żaden sposób go nie zakłóca, raczej czyni zaprezentowaną tu opowieść bardziej żywą. Ponadto taki zabieg pozwala autorowi na podzielenie się różnorodnymi refleksjami, mniej lub bardziej ściśle związanymi z alpinizmem i himalaizmem.
Jako że nieodłącznym elementem górskiego życia jest śmierć, ta tematyka nie mogła zostać pominięta w książce, szczególnie że wiele osób spośród tych, o których tu przeczytamy, już nie żyje, przy czym spora ich część straciła życie właśnie w górach. Autor niejednokrotnie przywołuje w książce postawioną przez siebie tezę, głoszącą, iż każdy himalaista czy alpinista musi się w końcu zabić w górach – chyba że odpowiednio wcześnie wycofa się. Jego opowieść zdaje się potwierdzać słuszność tych słów. Ponadto Aleksander Lwow stawia pytanie o to, czym jest sukces i czym jest porażka w górach. Sam tytuł książki – „Zwyciężyć znaczy przeżyć” – wyraźnie wskazuje na stanowisko autora w tej sprawie, zaś jego opowieść znowu dowodzi słuszności tego stwierdzenia.
Muszę przyznać, że nawet się nie spodziewałam, że książka ta okaże się tak świetną lekturą. Jej autor jest według mnie znakomitym gawędziarzem. Widać, iż ma lekkie pióro i potrafi to wykorzystać, przelewając na papier niezwykle ciekawe wspomnienia i oddając klimat czasów, o których tak barwnie i zajmująco opowiada. Efekt ten wzmacniają liczne czarno-białe, wzbogacające tę opowieść, a przedstawiające to, co jest tu najważniejsze: ludzi gór i same góry. O poruszanych przez siebie sprawach Aleksander Lwow wypowiada się w sposób rozsądny i wyważony, wykazując się nie tylko wiedzą specjalistyczną, ale i życiową mądrością i doświadczeniem. Swoją opowieścią sprawia, że czytelnik, niczym za sprawą wehikułu czasu, przenosi się do minionej rzeczywistości, o której tu czyta, zaś przypomniani tu ludzie, z których tak wielu już nie żyje, w cudowny sposób ożywają i – co więcej – żyją cały czas na kartach tej książki.
„Zwyciężyć znaczy przeżyć” to fascynująca opowieść o ludzkich charakterach, o blaskach i cieniach himalaizmu, o tym, co autor chciał w tej książce przekazać: jak naprawdę jest w górach. Uważam, że udało mu się to znakomicie. Dla mnie była to rewelacyjna lektura, od której trudno mi było się oderwać, która przeniosła mnie do opisywanych w niej miejsc i czasów, skłoniła do pewnych refleksji, wywołała zamyślenie, ale też bardzo rozbawiła. W przyszłości chętnie do niej jeszcze powrócę. Z całą pewnością jest warta pozytywnej rekomendacji. Jest to jedna z najlepszych książek o tematyce górskiej, jakie do tej pory czytałam. To po prostu klasyka gatunku. Nie zawaham się też stwierdzić, iż jest to prawdziwa perła literatury górskiej. Gorąco zachęcam do zapoznania się z nią. To lektura obowiązkowa dla miłośników gór, tak więc jeśli do nich się zaliczasz, nie zwlekaj – koniecznie sięgnij po tę książkę.

Dorota Pansewicz

Informacje dodatkowe

Rodzaj produktu literatura podróżnicza
Wydawca Bezdroża
Autor Aleksander Lwow
Język polski
Data wydania 06-12-2013
Oprawa miękka
Ilość stron 448
Wymiary / mm 168 x 237
EAN 9788324682782

Napisz recenzję

Oceniasz: Zwyciężyć znaczy przeżyć 20 lat później Bezdroża

Jak oceniasz ten produkt? *

  Słaby Dobry Bardzo dobry Świetny Wybitny
Oceń produkt