Wyżej niż kondory

Rodzaj produktu: literatura podróżnicza
Producent: Sklep Podróżnika
Język: polski
Data wydania: 01-01-2014
Kategoria
Ameryka Pd / Argentyna
Ameryka Pd / Boliwia
Ameryka Pd / Chile
Ameryka Pd / Ekwador
Ameryka Pd / Kolumbia
Ameryka Pd / Wenezuela
Moje hobby / Górskie wycieczki
Moje hobby / Wspinaczka
Menu / Literatura podróżnicza
Oceń, napisz recenzję
Ocena:

Napisz recenzję >>

Cena: 45,90 zł

49,00 zł

Wysyłka do 24h
Dostępność produktu w księgarni ArtTravel.pl:
- Kraków: dostępne "od ręki"
- Łódź: dostępne "od ręki"
- Warszawa: dostępne "od ręki"
Dostawa zamówienia:
- Polecona. Poczta Polska
0,00 zł
- Odbiór w księgarni Arttravel
0,00 zł
- Kurier 48. Poczta Polska
6,90 zł
- Paczkomaty. inPost
8,90 zł
- Express. Kurier DPD
11,90 zł

Opis

Tanio jak na arttravel.pl

Klasyka polskiej literatury górskiej. Historia ta służyła za wzór i inspirowała kolejne pokolenia wspinaczy i podróżników. To reporterska opowieść o Pierwszej Polskiej Wyprawie Andyjskiej – pionierskiej eskapadzie w nieznane góry, zmaganiach ze sprzętem, nietestowanym wcześniej w tak trudnych warunkach, i braterstwie liny, które połączyło ze sobą szóstkę wspinaczy.

Recenzje ArtTravel.pl

Dziś, kiedy wszystkie ośmiotysięczniki świata zostały już zdobyte, a na prawie wszystkie z nich dokonano wejść zimowych, wydaje się, że niewiele już można na tym polu zdziałać, jeśli chodzi o nowatorskie przedsięwzięcia. Dlatego warto nieraz myślami przenieść się do czasów, kiedy jeszcze te najwyższe górskie szczyty pozostawały dziewiczymi wierzchołkami, zaś wspinacze dopiero przymierzali się do ich zdobywania. Taką podróż w czasie możemy odbyć za pomocą książki Wiktora Ostrowskiego „Wyżej niż kondory”.

Wiktor Ostrowski to nieżyjący już wspinacz i podróżnik, który dokonał wielu pierwszych przejść w Tatrach, wyprawiał się również w Alpy, Andy, Kaukaz i do Afryki. Szczególnie wsławił się uczestnictwem w Pierwszej Polskiej Wyprawie Andyjskiej w latach 1933-1934. Jako pierwszy wraz z polskim zespołem stanął na szczycie Mercedario, a także wytyczył pionierską drogę na Aconcaguę – najwyższy szczyt Ameryki Południowej. Swoje wyprawy opisywał w licznych publikacjach. O jednej z nich, właśnie o Pierwszej Polskiej Wyprawie Andyjskiej, mamy okazję przeczytać w niniejszej książce, będącej kolejnym już wznowieniem, z uwspółcześnioną pisownią, dostosowaną do dzisiejszych norm językowych.

Z racji mojego zainteresowania literaturą górską z chęcią sięgnęłam po książkę „Wyżej niż kondory” Wiktora Ostrowskiego. O czym mogłam w niej przeczytać? Przede wszystkim zainteresowały mnie opisy przygotowań do tej andyjskiej wyprawy – przeprowadzanych wcześniej rozmaitych badań lekarskich, mających wyłonić uczestników ekspedycji, organizacji ekwipunku, doboru odzieży. Mając już pewną wiedzę, czerpaną z książek, na temat wyposażenia wypraw wysokogórskich w dzisiejszych czasach, z ciekawością mogłam porównać współczesne realia z tymi, o których opowiada autor publikacji. Jak się przekonałam, wiele się zmieniło w tym zakresie od opisywanych w książce czasów, tym bardziej więc czułam podziw dla pionierów w dziedzinie wspinaczki wysokogórskiej, którzy nie mając do dyspozycji współczesnych nam zdobyczy technologicznych, udogodnień, wynalazków, potrafili dokonywać wielkich rzeczy.

Oczywiście sporą przyjemność sprawiła mi lektura relacji z samej wyprawy andyjskiej, z odniesionych wówczas przez naszych rodaków sukcesów, a także z dokonywanej eksploracji zupełnie wtedy jeszcze dzikich zakątków Andów i prowadzonych badań – topograficznych i innych – które później wniosły poważny wkład do rozwoju wiedzy o Andach. Ta opowieść świetnie pokazuje i uzmysławia, jak to, co w normalnych warunkach jest drobiazgiem, błahostką, czymś niewiele znaczącym, tam – w górach – staje się czymś ważnym, nabiera ogromnego znaczenia.

Poruszyły mnie przywołane przez autora pewne wspomnienia, które – choć nie dotyczą bezpośrednio opisywanej wyprawy – w znaczący sposób dopełniają treść tej publikacji.

Ciekawostką było dla mnie uzupełnienie tej książki notkami biograficznymi na temat uczestników Pierwszej Polskiej Wyprawy Andyjskiej oraz informacjami dotyczącymi dalszej historii zdobywania Andów na przestrzeni lat.

Dla mnie była to książka niezwykle ciekawa, przenosząca mnie do innych czasów, w inne miejsce na globie. Choć wydarzenia, o których czytałam, rozegrały się już tak dawno, zawarta tu opowieść tchnie świeżością, zupełnie, jakby powstała niedawno. Po części jest to zapewne spowodowane wspomnianym uwspółcześnieniem pisowni, ale z pewnością wielka w tym zasługa jest pisarskiego talentu autora – jego umiejętności ciekawego, żywego opowiadania. Dlatego historię tę czyta się znakomicie, a podczas lektury przyciąga i pochłania ona uwagę odbiorcy.

Myślę, że książka Wiktora Ostrowskiego wspaniale wpisuje się do klasyki literatury górskiej. Jest tu wyrażone i oddane wszystko to, co powinno znaleźć się w tego typu publikacjach: zachwyt nad pięknem gór, satysfakcja z odkrywania tego, co nowe i nieznane, powaga i humor, radość i wzruszenie wypływające z dokonanych czynów, ale też napięcie i strach, walka o przetrwanie, o życie, a nade wszystko - mocne poczucie braterstwa – tzw. braterstwa liny. I muszę wyraźnie podkreślić, że to ostatnie sformułowanie nie jest tu jedynie pustym frazesem, lecz prawdziwym przykładem koleżeństwa, partnerstwa, przyjaźni i odpowiedzialności – tego, co w górach powinno być normą. Gdy czytałam tę książkę, kiedy poznawałam dzięki niej kolejne fakty z wyprawy andyjskiej, ale też z innych ekspedycji, przywołanych tu we wspomnieniach, zrozumiałam, dlaczego motto do niej stanowią piękne i poruszające słowa Wawrzyńca Żuławskiego: „Nie opuszcza się przyjaciela, nawet jeśli jest już tylko zamarzniętą bryłą”.

Uważam, że to bardzo dobrze, iż powstają wznowienia takich książek, napisanych i wydanych po raz pierwszy dawno temu – bo dzięki temu poznać je mogą ci, którzy w przeciwnym razie pewnie nie mieliby takiej okazji. Cieszę się, że ja sama zyskałam szansę na poznanie wspaniałej, fascynującej opowieści Wiktora Ostrowskiego „Wyżej niż kondory”. Zachęcam wszystkich zainteresowanych tematem do lektury – z pewnością nie będzie to czas stracony.

Dorota Pansewicz

Informacje dodatkowe

Rodzaj produktu literatura podróżnicza
Wydawca Sklep Podróżnika
Autor Wiktor Ostrowski
Język polski
Data wydania 01-01-2014
Oprawa miękka
Ilość stron 264
Wymiary / mm 145 x 210
EAN 9788371361098
ISBN 978-83-7136-109-8

Napisz recenzję

Oceniasz: Wyżej niż kondory

Jak oceniasz ten produkt? *

  Słaby Dobry Bardzo dobry Świetny Wybitny
Oceń produkt