TukTukCinema, książka, Bezdroża
  • TukTukCinema, książka, Bezdroża

TukTukCinema

Rodzaj produktu: literatura podróżnicza
Producent: Bezdroża
Język: polski
Data wydania: 19-09-2016
Kategoria
Azja / Indie
Azja / Nepal
Menu / Literatura podróżnicza
Oceń, napisz recenzję
Ocena:

Cena: 34,90 

39,00 zł

Wysyłka do 24h
Dostępność produktu w księgarni ArtTravel.pl:
- Kraków: dostępne "od ręki"
- Łódź: dostępne "od ręki"
- Warszawa: dostępne "od ręki"
Dostawa zamówienia:
- Polecona. Poczta Polska
0,00 zł
- Odbiór w księgarni Arttravel
0,00 zł
- Kurier 48. Poczta Polska
6,90 zł
- Paczkomaty. inPost
8,90 zł
- Express. Kurier DPD
12,90 zł

Opis

Tanio jak na arttravel.pl

Kiedy w 2013 roku Robb Maciąg jechał do Nepalu, by pokazać dzieciom z małej szkoły na końcu świata kreskówki z Bolkiem i Lolkiem, a także przygody Reksia, nie myślał, że ten projekt rozwinie się w znacznie dłuższą i ciekawszą przygodę. W 2015 roku, jadąc na indyjskim skuterze trasą wzdłuż świętego Gangesu, tworzył jednoosobowe kino objazdowe i w ciągu miesiąca wyświetlał polskie kreskówki, gdzie tylko się dało.

I właśnie o tym jest ta książka.

Trasa przejazdu liczyła dwa i pół tysiąca kilometrów, prowadziła wzdłuż Gangesu, a środkiem lokomocji był zdezelowany skuter, choć pierwotnie miała nim być motoriksza... Po drodze samozwańczego animatora polskiej kultury czekało mnóstwo niespodzianek, spotkań, interesujących ludzi, miejsc, rozmów i krajobrazów.
A przede wszystkim czekały na niego dzieci, żywiołowo reagujące na przygody rysunkowych braci i łaciatego psa. Ta książka jest fascynującą, szczerą, nielukrowaną relacją z jego wyprawy. Zobacz Indie oczami zakręconego outsidera, który próbuje je poznać i zrozumieć, a także wniknąć w ich naturę głębiej, niż jest w stanie zrobić to turysta. I poczuj radość z tego spotkania.

O autorze:
Rocznik 1974. Urodzony we Wrocławiu, 10 lat spędził za granicą — z czego ponad 3 lata w podróżach. Autor kilku książek podróżniczych, laureat nagrody Podróżnik Roku magazynu „Podróże” oraz podwójny laureat nagrody Traveler magazynu „National Geographic”. Pisze, czyta i fotografuje. Na co dzień prowadzi warsztaty etnograficzne dla szkół (www.etnowarsztaty.pl). Kocha ludzi, ich historie i twarze. Lubi sarkazm i nie cierpi, gdy ktoś kłamie.

Recenzje ArtTravel.pl

Robert Maciąg to zapalony podróżnik, który od lat zwiedza różne, dalekie kraje (odwiedził ich już ponad dwadzieścia), propagując ideę, że świat jest pełen dobrych ludzi. Jego podróżnicze relacje, zawarte w pisanych przez niego książkach, są dowodem na to, iż rzeczywiście wszędzie spotkać można ludzi bezinteresownych, którzy pomogą w potrzebie i podzielą się wszystkim, co mają, choć mają niewiele. Uważa on bowiem, że w pisaniu o podróżach najważniejsi są właśnie napotkani w drodze ludzi oraz ich historie. Sam dzieli się z innymi doświadczeniem nabytym podczas swoich licznych podróży, czyniąc to na różne sposoby: prowadzi warsztaty etnograficzne i podróżnicze dla szkół, współtworzy fundację „Szkoły na Końcu Świata”, jest pilotem wypraw i wycieczek oraz – jak wspomniałam wcześniej – autorem książek i tekstów o charakterze podróżniczym.

„Tuk Tuk Cinema, czyli historia o Indiach, Gangesie, radości życia, wiecznie psującym się skuterze i Bolku i Lolku” – tak brzmi pełny tytuł niniejszej książki Robba Maciąga. Czy znane nam z popularnej, choć nie najnowszej już kreskówki postacie Bolka i Lolka mogą mieć coś wspólnego z Indiami? Jak się okazuje – mogą, i to nie tylko Bolek i Lolek, ale również doskonale znany nam piesek Reksio. Tuk Tuk Cinema to bowiem kolejny podróżniczy, nieco szalony (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) projekt Roberta Maciąga. Na czym projekt ów polegał? Oto jeden człowiek kupuje w Indiach skuter, o którym wszystkie napotkane osoby (poza sprzedawcą skutera) mówią, że nie zajedzie on daleko. Wsiada nań i w pojedynkę podróżuje po Indiach, wzdłuż Gangesu, wyświetlając w szkołach, sierocińcach i innych miejscach polskie kreskówki o przygodach Bolka i Lolka oraz Reksia, tworząc w ten sposób jednoosobowe kino objazdowe.

Robb Maciąg nie po raz pierwszy wybierał się do Indii. Przeciwnie – dość dobrze znał ten kraj i to właśnie z jego fascynacji tym miejscem zrodził się pomysł na kolejną podróż. Tym razem jednak chciał nie tylko wziąć to, co najlepszego oferują mu Indie, ale dać Indiom coś od siebie, zrobić coś dobrego dla innych.

Laptop, projektor, prześcieradło rozwieszone gdzieś na ścianie czy murze i stare, nieme (bez dialogów, ilustrowane tylko muzyką) kreskówki – czy rzeczywiście coś takiego może kogoś zainteresować? U nas takie kino w dzisiejszych czasach raczej furory by już nie zrobiło. Dla żyjących w Indiach dzieci, a nawet dorosłych, było czymś niezwykłym, fascynującym, porywającym, było wyprawą w zupełnie inny, nieznany im do tej pory bajkowy świat.

Muszę w tym miejscu scharakteryzować postawę autora, dokładnie widoczną w zawartej w książce opowieści. Nie jest to postawa człowieka, który uważa, że robi coś wielkiego i szczyci się tym. Jego celem było po prostu sprawienie radości dzieciom, wywołanie uśmiechu na ich twarzach i cieszyło go, gdy mu się to udało.

Przyznam, że lektura tych fragmentów, w których opowiada on o reakcji dzieci i dorosłych na oglądane bajki, wywołuje u czytelnika sporo emocji, przede wszystkim wzruszeń i właśnie radości, wynikającej z faktu, iż autorowi tego niecodziennego projektu udało się zrealizować zamierzone cele, że niewielkie w formie przedsięwzięcie udało się przekształcić w coś dobrego, pięknego, wielkiego i wspaniałego.

Objazdowe kino i wyświetlane kreskówki są głównym motywem przewodnim książki Robba Maciąga, ale nie jedynym. Żywo opowiada on o spotkanych zwyczajnych ludziach, nie omijając przy tym trudnych tematów, pokazując prawdziwe Indie i ich mieszkańców, ze wszystkimi ich bolączkami, troskami i problemami, z jakimi się na co dzień borykają. Z poczuciem humoru i swadą wspomina przeżyte przygody, związane choćby z wciąż psującym się skuterem czy ekstremalnymi warunkami jazdy na indyjskich drogach i ulicach. Również i te opowieści dostarczają nam wiele różnorodnych emocji, a za sprawą przewijających się tu i ówdzie ciekawostek o Indiach pozwalają bliżej i bardziej dogłębnie poznać ten kraj – jego kulturę, mentalność, zwyczajne życie.

„TukTuk Cinema” to bardzo ciekawa książka, na pewno ze względu na to, iż jest owocem niezwykłego projektu, wyróżniająca się wśród innych książek o tematyce podróżniczej. Myślę, że jej największą zaletą jest zawarta w niej inspiracja – nie tylko do podróżowania, choć oczywiście też. Książka ta inspiruje również do dzielenia się dobrem z innymi, przypomina, iż warto nie tylko brać, ale i dawać. Uświadamia, że nieraz mała rzecz może sprawić wielką radość. Podkreśla, jak ważne jest optymistyczne nastawienie we wszystkim, czego się podejmujemy. Uczy pozytywnego spojrzenia na świat i doceniania tego, co się posiada. Dodam jeszcze, że książka jest bardzo ładnie i starannie wydana – uwagę czytelnika zwracają zamieszczone na jej stronach ozdobne motywy oraz barwne, interesujące zdjęcia.

Na koniec pozostaje mi tylko gorąco zachęcić wszystkich do sięgnięcia po tę książkę i odnalezienia w niej tego, co zapowiada podtytuł: radości życia.

Dorota Pansewicz

Informacje dodatkowe

Tytuł oryginalny TukTukCinema. Czyli historia o Indiach, Gangesie, radości życia, wiecznie psującym się skuterze i Bolku i Lolku
Rodzaj produktu literatura podróżnicza
Wydawca Bezdroża
Autor Robert Maciąg
Język polski
Data wydania 19-09-2016
Oprawa miękka
Ilość stron 264
Wymiary / mm 140x210
Wysokość / mm 12
Waga / gr 410
EAN 9788328329560
ISBN 978-83-283-2956-0
Indeks producenta 48462

Recenzje i oceny Klientów

Polecam (Januszek)
Oceń produkt
Polecam! (04-01-17)
Jak zrobić kino w Indiach? Wystarczy laptop i stary motor! (Qulturasłowa)
Oceń produkt
Tak się robi kino!
Pierwszy komercyjny pokaz kinowy, zorganizowany przez braci Lumière, odbył się pod koniec 1895 r. w paryskiej kawiarni Grand Café. Właściciel lokalu nie wierzył, że taki wynalazek kogokolwiek zainteresuje, co więcej, sami bracia również nie przewidywali, że kinematograf zmieni historię ludzkości, a samo kino znacząco wpłynie na kształtowanie trendów, w tym na sposobów spędzania wolnego czasu. Kilkunastometrowa kolejka, która ustawiła się do kawiarni dzień po pierwszym pokazie była przełomowym momentem, a od tej chwili nic już nie było takie samo. Obecnie nie jesteśmy sobie nawet w stanie wyobrazić współczesnego świata bez kina dostępnego w każdym mieście, zarówno bez małych kin studyjnych dla koneserów, jak i bez ogromnych obiektów, w których każdy znajdzie coś dla siebie.
Są jednak takie rejony świata, do których nie dotarła nawet szeroko pojęta cywilizacja, a co dopiero kino. Tam, gdzie nie ma dróg, gdzie transport publiczny dociera rzadko, gdzie szkolnictwo ma przypadkowy charakter, a kino … to wrota to innego świata. Właśnie ten świat postanowił pokazać dzieciom ze szkół czy sierocińców pisarz i podróżnik, Robb Maciąg. Z tej wyprawy trasą prowadzącą wzdłuż świętej rzeki, Ganga Mai, powstała wspaniała książka, opublikowana nakładem wydawnictwa Bezdroża. „Tuk Tuk cinema”, to wspaniała opowieść pełna lokalnego kolorytu, ale też trudnej codzienności mieszkańców Indii. To również powrót do dzieciństwa, do czasów Bolka i Lolka, to dziecięca radość nieskażona jeszcze komercją, to wspaniały przykład tego, że chcieć, znaczy móc.
Jak pisze autor, pomysł na kino w tuk tuku zrodził się podczas festiwalu Trzy Żywioły w Krakowie, zaś środki finansowe na jego realizację, udało się zebrać za pośrednictwem portalu crowdfundingowego. Pomysł był genialny w swej prostocie, a przy tym iście dżugar, czyli opierający się na kreatywnej prowizorce. Co prawda przeszkody biurokratyczne sprawiły, że z tuk tuka autor musiał zrezygnować, ale za to, za środek lokomocji, a przy tym napęd dla projektowa, posłużył mu zakupiony na lokalnym targowisku, Karol Bagh, motor. Wysłużona honda activia okazała się być wiernym, choć kapryśnym towarzyszem podróży, ale to za jej pośrednictwem Robb Maciąg dostarczał dzieciom niezapomnianych wrażeń, wyświetlając wszędzie, gdzie tylko mógł, stare polskie bajki.
Nie jest to jednak reportaż z baśniowej wyprawy, bo choć autor na wiele kwestii patrzy z dystansem i poczuciem humoru, to jednak na stronach książki znajdziemy wiele bolączek, doskwierających Indiom. Maciąg pokazuje nam kraj, jakiego nie poznamy podczas zorganizowanych przez biura podróży wycieczek i nie zobaczymy w barwnych katalogach. Sam autor jednak przyznaje, że Indie go fascynują, a po lekturze książki być może pokochamy go i my – nie mając wobec niego żadnych oczekiwań i akceptując takim, jaki jest. Przy okazji nauczymy się cierpliwości i przekonamy się, jak wielkie znaczenie w Indiach odgrywają horoskopy. Doświadczymy niekonsekwencji, ale i niesłabnącej życzliwości mieszkańców. Poznamy fascynującą historię Abdula Malika i Wirendra Singha, a także problemy związane z uczęszczaniem do szkoły i wyrzeczenia z tym związane
Poznajemy świat po obu stronach Gangesu, Matki Gangi, czczonej, ale i bezmyślnie degradowanej. Jednak i to wpisuje się w obraz Indii pełnych kontrastów oraz absurdów. Indii fascynujących i rozbrzmiewających śmiechem setek dzieci, które z zapartym tchem śledziły przygód Bolka i Lolka czy Reksia. I tak, jak autor przekonał się zapewne, że te chwile radości były warte trudów podróży, tak mi my przekonujemy się, że lektura „Tuk Tuk cinema” jest warta odłożenia wszystkiego i skupienia się tylko na książce. Dajemy się ponieść słowom autora, wciąga nas niezwykła atmosfera amatorskiego kina, a serce wypełnia przekonanie, że wystarczy tak niewiele, by kogoś uszczęśliwi. Piękne zdjęcia stanowią tylko dodatek do tej książki, która zmienia nasz sposób patrzenia Indie, na świat i uczy doceniać to, co mamy!
(18-10-16)

Napisz recenzję

Oceniasz: TukTukCinema

Jak oceniasz ten produkt? *

  Słaby Dobry Bardzo dobry Świetny Wybitny
Oceń produkt