• Smak Prowansji Pascal , literatura podróżnicza

Smak Prowansji Pascal

Rodzaj produktu: literatura podróżnicza
Producent: Pascal
Język: polski
Data wydania: 01-07-2012
Kategoria
Europa / Francja / Prowansja
Menu / Literatura podróżnicza
Oceń, napisz recenzję
Ocena:

Napisz recenzję >>

Produkt niedostępny
Dostępność produktu w księgarni ArtTravel.pl:
- Kraków: niedostępny
- Łódź: niedostępny
- Warszawa: niedostępny

Opis

Tanio jak na arttravel.pl

Podróż Jamiego i Tanyi zaowocowała spotkaniem tajemniczej madame Etienne, kobiety, która o winach wie wszystko. Przyjęli rzucone przez nią wyzwanie – mają rok, żeby znaleźć jak najjaśniejsze wino rosé, dorównujące smakiem winom z jej winnicy. Czy uda się to komuś, kto dopiero zaczyna swoją przygodę z winem?

„Szanowna Pani. Zdecydowaliśmy, że podejmiemy wyzwanie znalezienia najjaśniejszego różowego wina we Francji i nie możemy się już doczekać na spotkanie z Panią w Château Etienne.”

Tak właśnie zaczyna się ich przygoda...  

Wybierz się w niezapomnianą podróż do malowniczej Francji, poznaj wykwalifikowanych francuskich sommelierów i poczuj prawdziwy smak wina!

Jeśli podobał ci się film Dobry Rok i lubisz książki Petera Mayle’a, koniecznie musisz przeczytać Smak Prowansji!    

Recenzje ArtTravel.pl

„W dole przed nami zbocza pocięte były prostymi liniami pól lawendowych. Ziemia płonęła fioletem. Głęboki, bogaty, ciepły kolor. (…) Tymianek i rozmaryn, klejące, spalone słońcem sosny, lawenda o kojącym aromacie – wszystko łączyło się w balsam kojący dla zmysłów”.
Tak o Prowansji, krainie położonej w południowo – wschodniej Francji, pisał Jamie Ivey. W swojej książce „Smak Prowansji” zabiera nas między innymi do tej właśnie krainy.
Mieszkający w Londynie Jamie Ivey wraz z żoną Tanyą i przyjacielem Peterem spędzają lato w Prowansji. Pewnego dnia, już pod koniec podróży, w czasie lunchu spotykają tajemniczą madame Etienne, która rzuca im wyzwanie. Polega ono na tym, iż mają rok, aby znaleźć we Francji jak najjaśniejsze wino rosé, które dorówna smakiem winom z jej winnicy. Do zakładu tego dochodzi właściwie na skutek pewnego nieporozumienia językowego. Dlatego też początkowa ekscytacja tym pomysłem mija, a przychodzi świadomość, iż przyjęcie wyzwania jest jedynie cudowną mrzonką.
Tak się składa, że po powrocie do domu Tanya i Jamie stają na życiowym rozdrożu. Rezygnują z pracy, wynajmują swoje mieszkanie i postanawiają na sześć miesięcy przenieść się do Francji, a także przyjąć wyzwanie madame Etienne.
Jednak zakład to zakład: wiąże się z określonymi warunkami dla przegranych. A warunki postawione przez Francuzkę nie były proste. Tak samo, jak proste nie wydawało się zadanie, jakiego podjęli się Jamie i Tanya. Ale było już za późno na to, by się wycofać. Dołącza do nich przyjaciel Peter i tak rozpoczyna się ich niezwykła podróż i przygoda z francuskim winem w tle. W poszukiwaniu najjaśniejszego różowego wina bohaterowie książki udają się najpierw do Paryża, a następnie do Szampanii, Burgundii, w góry Jura, do Sancerre, Akwitanii, Langwedocji, Camargue, na Korsykę i wreszcie do Prowansji.
W tych wszystkich miejscach odwiedzają oni winnice, poznają nowe osoby, przeżywają rozmaite przygody, czasami dość niebezpieczne. Niejedno ich podczas tej podróży zaskoczy. Oczywiście biorą też udział w degustacjach, dowiadując się przy tym wielu ciekawostek związanych z produkcją wina. Wciąż jednak nie mogą znaleźć tego, czego szukają. Powoli ich nadzieje rozwiewają się, a czas płynie nieubłaganie.
Ukoronowaniem ich podróży jest Château Etienne i udział we wrześniowym święcie winobrania. To właśnie tu ma dojść do rozstrzygnięcia, kto wygrał zakład.
Jakie przygody i przeżycia spotkały Jamiego, Tanyę i Petera podczas ich podróży po Francji? Czy udało im się znaleźć najjaśniejsze wino rosé, jaśniejsze niż to, które wytwarzane jest w winnicy madame Etienne? Kto okazał się zwycięzcą zakładu? Jakie zmiany w życiu bohaterów książki przyniosła ta niezwykła podróż? Jeżeli jesteście tego ciekawi, koniecznie przeczytajcie książkę „Smak Prowansji”.
Już sama okładka książki przykuła moją uwagę i przywiodła mi na myśl przepiękne krajobrazy pełne lawendowych pól i zielonych winnic. Ponieważ jednak nie powinno się oceniać książki po okładce, musiałam przekonać się, jakie wrażenie wywrze na mnie zawarta w niej opowieść.
Wydarzenia opisane w książce od samego początku pochłonęły moją uwagę. Rozbawiło mnie nieporozumienie, do jakiego doszło podczas wspomnianego lunchu. Spodobała mi się postawa bohaterów tej opowieści – to, że nie bali się podjąć wyzwania, wiążącego się z pewnym ryzykiem, a w dodatku podchodzili do całej tej sytuacji z humorem. Z ogromną ciekawością śledziłam kolejne etapy ich podróży, zastanawiając się, czy uda się im osiągnąć zamierzony cel i wygrać zakład. Muszę przyznać, iż moja ciekawość została wystawiona na ciężką próbę, gdyż ostateczny rezultat zakładu poznałam dopiero wtedy, gdy doszłam do ostatniej strony książki i zaskakującego dla mnie zakończenia.
Książkę przeczytałam z tym większą przyjemnością, iż Jamie Ivey o przygodach, jakie spotykały jego, Tanyę i Petera, opowiada żywo i z dużym poczuciem humoru. Świetnie oddaje klimat odwiedzanych francuskich wiosek i zabytkowych miasteczek, opisując znajdujące się w nich winnice i posiadłości. Znajdziemy tu również pobudzające wyobraźnię opisy pięknych krajobrazów.
Podczas lektury nie tylko uczestniczymy w przeżyciach, jakie stały się udziałem bohaterów książki, ale mamy też okazję poznać niektóre zwyczaje, praktykowane w poszczególnych regionach Francji, szczególnie te związane z winem. Można zresztą powiedzieć, że cała książka pełna jest smaków i aromatów różnych gatunków wina.
Podróż po rozmaitych zakątkach Francji, w poszukiwaniu najjaśniejszego wina rosé, wydaje się nieco szalona. Bohaterowie tej opowieści nie trzymają się sztywnych reguł czy też jakiegoś konkretnie określonego planu, lecz działają nieraz impulsywnie. Ale właśnie ta spontaniczność dodaje tej wyprawie szczególnego, swoistego uroku.
„Smak Prowansji” to barwna opowieść, która przypomina, że nie trzeba bać się wyzwań, lecz warto nieraz ulec temu, co wydaje się szaleństwem, i podjąć ryzyko. Podkreśla także piękno otaczającego nas świata, uczy umiejętności dostrzegania i doceniania tego piękna oraz cieszenia się każdą chwilą życia.
Lektura tej książki, przenosząc mnie do nieznanych mi miejsc, była dla mnie miłą odskocznią od codzienności. Uważam, że zasługuje ona na pozytywną rekomendację. Sądzę, iż znajdzie ona uznanie wielu czytelników, szczególnie tych, którzy lubią czytać o podróżach i przygodach z odrobiną szaleństwa. W tej książce na pewno to odnajdą.
Zachęcam więc do zagłębienia się w opowieść, jaką serwuje nam Jamie Ivey, i poznania „Smaku Prowansji”. To warto przeczytać!

Dorota Pansewicz

Informacje dodatkowe

Rodzaj produktu literatura podróżnicza
Wydawca Pascal
Autor Jamie Ivey
Język polski
Data wydania 01-07-2012
Oprawa miękka
Ilość stron 320
Wymiary / mm 130 x 200
Waga / gr 310
EAN 9788376420646
ISBN 978-83-7642-064-6

Napisz recenzję

Oceniasz: Smak Prowansji Pascal

Jak oceniasz ten produkt? *

  Słaby Dobry Bardzo dobry Świetny Wybitny
Oceń produkt