• Olo na Atlantyku Bezdroża, literatura podróżnicza

Olo na Atlantyku Bezdroża

Rodzaj produktu: literatura podróżnicza
Producent: Bezdroża
Język: polski
Data wydania: 23-01-2013
Kategoria
Moje hobby / Kajakarstwo
Menu / Literatura podróżnicza
Menu / Oferta specjalna / Oferta dla podróżników / Książki dla podróżników
Oceń, napisz recenzję
Ocena:

Napisz recenzję >>

Cena: 31,60 zł

39,90 zł

Wysyłka do 24h
Dostępność produktu w księgarni ArtTravel.pl:
- Kraków: dostępne "od ręki"
- Łódź: dostępne "od ręki"
- Warszawa: dostępne "od ręki"
Dostawa zamówienia:
- Polecona. Poczta Polska
0,00 zł
- Odbiór w księgarni Arttravel
0,00 zł
- Kurier 48. Poczta Polska
6,90 zł
- Paczkomaty. inPost
8,90 zł
- Express. Kurier DPD
11,90 zł

Opis

Tanio jak na arttravel.pl

Opowieść o Transatlantyckiej Wyprawie Kajakowej Aleksandra Doby. Podróżnik jako pierwszy człowiek na świecie, samotnie przepłynął kajakiem Ocean Atlantycki z kontynentu na kontynent (z Senegalu do Brazylii) wyłącznie dzięki sile własnych mięśni. W książce opisuje swoje zmagania z naturą, techniką, a także własną wytrzymałością i silną wolą.
Aleksander Doba za swoje dokonania otrzymał nagrodę podróżniczą Super Kolos 2011 - za całokształt osiągnięć kajakarskich i konsekwentne dążenie do realizacji coraz bardziej ambitny.
Dla wszystkich czytelników przygotowaliśmy BONUS do książki, autorstwa Aleksandra Doby, w którym autor opisuje wszystkie najważniejsze pojęcia związane z wyprawą, zapraszamy do pobrania Alfabetu Oceanicznego w postaci pliku pdf. Wychyliłem się przez właz. Blask światła nawigacyjnego obejmował kajak i przestrzeń dookoła. Na powierzchni oceanu pustka. Znowu poczułem uderzenie w tył kadłuba, w okolicy steru. "Na pewno rekin", pomyślałem. Kiedyś już miałem podobne spotkanie. Siedziałem wtedy w kokpicie z wiosłem w ręku i walnąłem rekina dwa razy w łeb. Teraz wiosło leży przywiązane krawatami do pokładu, a ja wychyliłem się z kabiny do połowy. Chwyciłem jednak aparat fotograficzny, by ewentualnie zrobić zdjęcie nocnemu gościowi. Po chwili pokazał się. Podpływał z prawej burty na wysokości kokpitu. Łeb obły. Oczy małe. Spojrzeliśmy na siebie. (..)
Transatlantycka Wyprawa Kajakowa to 3200 km pokonanej odległości, prawie 5400 przewiosłowanych kilometrów i niemal 100 dób na oceanie, ale przede wszystkim pierwsze w historii przepłynięcie Atlantyku przez samotnego kajakarza. To osiągnięcie, które wymagało od autora niesamowitego wprost optymizmu, hartu ducha i wytrwałości w zmaganiach zarówno z obiektywnymi trudnościami, jak i ze słabościami własnego ciała. Wyczyn jedyny w swoim rodzaju, dokonanie, które z pewnością nieprędko zostanie przez kogoś powtórzone.
Co powoduje, że człowiek stawia sobie takie wyzwania? Co zmusza go do codziennej walki z samym sobą? Co sprawia, że mimo przeciwności podejmuje kolejne próby? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w książce Aleksandra Doby. Za całokształt osiągnięć kajakarskich i konsekwentne dążenie do realizacji coraz bardziej ambitnych celów eksploracyjnych otrzymał on nagrodę podróżniczą Super Kolos 2011. Z tej relacji dowiecie się dlaczego. Zdobędziecie też wiedzę o przygotowaniach do transoceanicznych wypraw kajakowych i ich organizacji, a także o tym, jak przetrwać na oceanie, i to z pierwszej ręki — jednej z tych, których siła pozwoliła autorowi przepłynąć kajakiem z Afryki do Ameryki Południowej!

Recenzje ArtTravel.pl

„Lepiej żyć jeden dzień jako tygrys, niż sto dni jako owca” – to motto życiowe urodzonego w 1946 roku Aleksandra Doby.
Jego książka „Olo na Atlantyku. Kajakiem przez ocean” ukazała się nakładem wydawnictwa Bezdroża w serii „Szlaki ludzi ciekawych”. Nie ulega wątpliwości, że jej autor jest ciekawą osobą, mającą na swym koncie znaczące i interesujące dokonania.
Jest on wszechstronnym podróżnikiem i zdobywcą, kajakarzem, szybownikiem, posiadaczem złotej odznaki turystyki kolarskiej oraz patentu sternika jachtowego z rozszerzonymi uprawnieniami (na rejsy morskie). Na „liczniku kajakowym” ma ponad 80 tysięcy kilometrów, w tym ponad 20 tysięcy kilometrów na morzach i oceanie. Za swoje osiągnięcia w turystyce kajakowej został uhonorowany licznymi nagrodami i wyróżnieniami, m.in. otrzymał nagrodę podróżniczą Super Kolos 2011, za całokształt osiągnięć kajakarskich i konsekwentne dążenie do realizacji coraz bardziej ambitnych celów eksploracyjnych.
Pierwszy spływ kajakiem odbył on w 1980 roku na rzece Drawie. Później kolejno przepłynął: Polskę po przekątnej z Przemyśla do Świnoujścia (1989 r.); Nysę Łużycką od styku granic Polski, Czechosłowacji i Niemiec, aż do ujścia Odry, którą wrócił do Polic (1991 r.); wzdłuż całego polskiego wybrzeża – jako pierwszy w historii (1991 r.); całą Wisłę (1992 r.). Jego morskie wyprawy kajakowe to klasyczne samotne ekspedycje pionierskie: przez Niemcy i dookoła Danii, z Polic do Polic (1998 r.); dookoła Bałtyku, z Polic do Polic (1999 r.); za koło podbiegunowe północne, z Polic do Narwiku (2000 r.); dookoła Bajkału – jako pierwszy kajakarz (2009 r.).
Na przełomie 2010 i 2011 roku (26 października – 1 lutego) jako pierwszy człowiek na świecie przepłynął kajakiem, bez pomocy żagla, Ocean Atlantycki, w jego najwęższym miejscu, wyruszając z Senegalu, a docierając do Brazylii. Drugą kajakową podróż transatlantycką odbył na przełomie 2013 i 2014 roku. Tym razem wyruszył z Lizbony (5 października), dotarł natomiast do Florydy (17 kwietnia).
O swojej pierwszej wyprawie przez Atlantyk Aleksander Doba opowiada w książce „Olo na Atlantyku. Kajakiem przez ocean”.
Już jakiś czas temu słyszałam jego kajakarskich dokonaniach , dlatego ucieszyłam się, gdy do moich rąk trafiła jego relacja z tej niecodziennej ekspedycji.
Zanim zaczęłam ją czytać, mogłam sobie wyobrazić, że przemierzenie oceanu w stosunkowo niewielkim kajaku z pewnością nie było proste. Jednak dopiero lektura tej książki uświadomiła mi w pełni rangę tego przedsięwzięcia; dopiero w trakcie czytania mogłam przekonać się, z czym wiąże się taka wyprawa.
Aleksander Doba drobiazgowo opisuje każdy jej dzień i wszystkie podejmowane czynności. Dzięki temu dowiedziałam się, jakie musiał podjąć bezpośrednie przygotowania do rejsu oraz jak wyglądał jego zwykły dzień na kajaku. Autor zdradza, w jakich warunkach sypiał podczas wyprawy, w jaki sposób pozyskiwał wodę pitną i przygotowywał posiłki. Opowiada również, jak utrzymywał łączność z krajem i jak dbał o zachowanie sprawności fizycznej. Wyjawia, co dodawało mu sił i energii do dalszej drogi oraz jak, mimo zmęczenia, motywował sam siebie do pracy i wysiłku.
Dzięki lekturze jego książki mogłam także przekonać się, iż przeprawa kajakiem przez ocean to nie tylko ogromny wysiłek fizyczny, ale też wiele trudności i niebezpieczeństw, którym podróżnik musiał sprostać.
Do tych największych zagrożeń, które musiał on brać pod uwagę, zaliczyć można spotkania z rekinami i innymi drapieżnymi rybami, możliwość staranowanie go przez statek oraz prawdopodobieństwo napadu. Ponadto wymienić tu można takie realne problemy jak dokuczliwy upał, rozmaite dolegliwości fizyczne, usterki w prawidłowym działaniu wyposażenia kajaka, trwające nawet po kilka godzin burze czy wreszcie najpoważniejszy dla Aleksandra Doby problem, uciążliwy przez okres niemal całej jego podróży: silne wiatry i prądy morskie, spychające go z obranego kursu, a nawet cofające go w kierunku, z którego płynął.
Z tym wszystkim musiał on sobie jakoś poradzić. I poradził sobie. Jak? Tego dowiedzieć się można, sięgając po jego książkę „Olo na Atlantyku. Kajakiem przez ocean”. Podczas czytania tej relacji z wyprawy przez cały czas czułam podziw dla tego niestrudzonego podróżnika, za jego upór i determinację, które pozwoliły mu z sukcesem dotrzeć do celu. Niejeden raz zadziwiła mnie jego pomysłowość, którą wykazał się przy rozwiązywaniu problemów, szczególnie zaś wówczas, gdy opowiadał, jak „współpracował” z niekorzystnymi – wydawałoby się - warunkami atmosferycznymi, wykorzystując je do swoich celów.
Z jego opowieści wyraźnie wynika, iż ten rejs był prawdziwą walką z naturą – walką, którą można by porównać do pracy mitologicznego Syzyfa, walką trwającą aż do samego końca podróży.
Pomagały mu w niej nie tylko upór i pomysłowość, ale też poczucie humoru, optymizm i pogoda ducha.
W swoją opowieść o wyprawie Aleksander Doba wplata od czasu do czasu dygresje – ciekawostki przyrodnicze, geograficzne, związane z różnorodnymi zjawiskami atmosferycznymi, z żeglugą, nawigacją, orientacją w terenie. Te informacje, poza tym, że wzbudzają zainteresowanie czytelnika, pozwalają docenić ogromną wiedzę autora z wymienionych dziedzin. Ponadto gdy przywołuje on wspomnienia z innych, pomniejszych wypraw i spływów kajakowych oraz lotów szybowcem, daje się poznać jako człowiek pełen fantazji.
Książkę Aleksandra Doby przeczytałam z zainteresowaniem i przyjemnością. Choć opowiada ona o wyprawie, której wynik jest znany, podczas lektury trudno opanować emocje, udzielające się szczególnie wtedy, gdy czyta się o walce tego podróżnika z siłami natury, niweczącymi nieraz cały jego wysiłek.
Efekt ten wzmacnia forma książki, w której każdy dzień opisany jest oddzielnie, w taki sposób, jakby ta opowieść powstawała na bieżąco, w trakcie wyprawy. Dzięki temu można nieco poczuć jej atmosferę.
Z racji tego, iż Aleksander Doba dzieli się w książce doświadczeniem i wiedzą, można ją uznać za rodzaj poradnika przetrwania na oceanie. Z pewnością miłośnicy morskiej żeglugi znajdą tu sporo cennych rad, wskazówek, uwag i spostrzeżeń.
Poza tym książka ta pomaga zrozumieć pasję drugiego człowieka, pojąć, co sprawia, że stawia on przed sobą wyzwania i pokonuje je, walcząc z własnymi słabościami.
„Stawiaj sobie ambitne cele – a potem je realizuj” – również te słowa stanowią motto życiowe Aleksandra Doby, zaś zawarta w książce jego opowieść jest tej myśli doskonałą ilustracją.
Nie pozostaje mi więc nic innego, jak zachęcić innych czytelników do zapoznania się z nią, bowiem sama lektura tej książki jest prawdziwą, ekscytującą przygodą. Warto samemu się o tym przekonać!

Dorota Pansewicz

Informacje dodatkowe

Rodzaj produktu literatura podróżnicza
Wydawca Bezdroża
Autor Aleksander Doba
Język polski
Data wydania 23-01-2013
Oprawa miękka
Ilość stron 296
Wymiary / mm 150 x 210
EAN 9788324658206
ISBN 978-83-246-5820-6

Napisz recenzję

Oceniasz: Olo na Atlantyku Bezdroża

Jak oceniasz ten produkt? *

  Słaby Dobry Bardzo dobry Świetny Wybitny
Oceń produkt