Listy przeciwko wojnie W.A.B.

Rodzaj produktu: literatura podróżnicza
Producent: W.A.B.
Język: polski
Data wydania: 2012
Kategoria
Moje hobby / Podróże
Menu / Literatura podróżnicza
Oceń, napisz recenzję
Ocena:

Napisz recenzję >>

Produkt niedostępny
Dostępność produktu w księgarni ArtTravel.pl:
- Kraków: niedostępny
- Łódź: niedostępny
- Warszawa: niedostępny

Opis

Tanio jak na arttravel.pl

Świat po 11 września 2001 roku nie jest już taki sam jak przedtem - to przekonanie w pełni podzielał znany włoski dziennikarz i podróżnik, mistrz współczesnego reportażu Tiziano Terzani, czemu dał wyraz w cyklu siedmiu listów zawartych w zbiorze Listy przeciwko wojnie. Część z nich była publikowana w prasie (polemizował w nich między innymi z Orianą Fallaci), część pozostawała jedynie w maszynopisie.
Terzani przeciwstawia się w nich kontynuowaniu wojny, która nie rozwiązuje konfliktu, a jedynie pogarsza sytuację. Zamiast bomb proponuje dialog. Otwarcie na inną kulturę pozwoliłoby jego zdaniem zrozumieć motywy działania przeciwnika i dostrzec w nim nie tylko wroga i terrorystę, ale także człowieka.
Tiziano Terzani postawił sobie za cel wywołanie dyskusji, nakłonienie czytelnika do chwili zastanowienia i świadomego, samodzielnego zajęcia stanowiska. Jego listy to ważny głos w debacie o sensie wojny i przejmująca odpowiedź na pełne nienawiści hasła - czy to płynące ze Wschodu, czy z Zachodu.

Lubię pisać listy. Zawsze myślałem, że gdybym urodził się w bogatej rodzinie i trzysta lat temu tam, gdzie urodziłem się w biedzie, we Florencji, chciałbym tylko podróżować po całym świecie, żeby pisać listy. Dziennikarstwo do pewnego stopnia pozwoliło mi robić coś podobnego, ale byłem ograniczony ilością miejsca, terminami, wymogami języka. Teraz w końcu mogę po prostu pisać listy.
(fragment)

To krzyk uczciwego człowieka, który w Afganistanie dostrzegł nie kolejną wojnę, ale Zachód zapędzony w ślepą uliczkę.
„Corriere della Sera"

Mam bardzo dobre wspomnienia związane z Tiziano Terzanim. Nasz świat, który określa się jako globalną wioskę, tak naprawdę składa się z wielu regionów i różnych kultur. W swojej pracy dziennikarza Tiziano budował most łączący te różnice oraz tę różnorodność i umożliwiał innym zrozumienie świata - świata, który gwałtownie i dramatycznie się zmienia. Mógł to robić, bo umiał obserwować. Właśnie dlatego Terzani stał się tak ważnym świadkiem naszych czasów.
Ryszard Kapuściński

Terzani podejmuje się trudnego zadania skłonienia Zachodu do przemyślenia prowadzonej wojny. Daje do zrozumienia, że jedynym sposobem na pozbycie się terroryzmu nie jest zabijanie terrorystów, ale wykluczenie powodów, które zamieniają kobiety i mężczyzn w terrorystów.
„L'Espresso"

Recenzje ArtTravel.pl

Tiziano Terzani to żyjący w latach 1938-2004 włoski reporter, podróżnik i pisarz. Współpracował on m.in. z tygodnikiem „Der Spiegel”, dla którego pisał korespondencje z Singapuru, Hongkongu, Pekinu, Tokio, Bangkoku i Delhi.
„Listy przeciwko wojnie” to zbiór siedmiu listów napisanych przez autora w oparciu o podróże po Afganistanie, Pakistanie i Indiach po 11 września 2001 r. Właśnie ten dzień stał się bezpośrednim motywem do napisania i opublikowania tych listów, w których Tiziano Terzani zawarł swoje poglądy na temat świata, wojen, ludzkości. Były one wynikiem jego wieloletnich obserwacji i zawodowego doświadczenia, gdyż jako reporter był świadkiem wielu konfliktów i wojen, widział więc i rozumiał, do czego one prowadzą.
Wydarzenia z 11 września uznał za dobrą okazję do tego, żeby ludzie na całym świecie coś ważnego zrozumieli. Pisał o tym: „Cały świat widział. Cały świat musiał zrozumieć. Ludzkość odzyska świadomość, ocknie się, żeby wszystko przemyśleć: relacje między krajami, między religiami, z naturą, między człowiekiem a człowiekiem. To była dobra okazja, żeby zrobić rachunek sumienia, przyjąć na siebie zobowiązania, jakie spoczywają na nas, ludziach z Zachodu, i może w końcu zmienić nasze postrzeganie życia”.
Co to oznacza według autora? Tiziano Terzani pisze, że na wszelkie konflikty nie wolno patrzeć tylko z jednej strony, tak samo jak świat powinniśmy widzieć jako pełną różnorodności całość, nie zaś jako jedynie fragment dostrzegany z naszego punktu widzenia. Podkreśla, że wojna jest czymś strasznym i coraz bardziej straszna się staje w wyniku ciągłego udoskonalania technik zniszczenia i zabijania. Nieuniknione jest to, że czasie wojen giną przecież często niewinni ludzie, ci, którzy nie są w nią bezpośrednio zaangażowani. Nie można tego usprawiedliwiać określeniem „przypadkowe straty”.
Jego zdaniem przemoc nie jest najlepszym sposobem na pokonanie przemocy, gdyż takie działania mogą jedynie obrócić się przeciwko światu i ludzkości.
Tiziano Terzani tłumaczy, że problemu terroryzmu nie rozwiąże się eliminując terrorystów, ale powody, które ich stwarzają, gdyż historia ciągle się powtarza, a za każdym razem my – ludzie – płacimy coraz wyższą cenę, bez względu na to, czy stoimy po „tej” czy po „tamtej” stronie. Autor powtarza, że nikt nie ma monopolu na to, by decydować o tym, co jest dobre i słuszne. Jego stanowisko podkreślają poruszające słowa: „Błagam, niech mi ktoś wytłumaczy, jakiś ekspert od definicji, jaka jest różnica między niewinnością dziecka, które zmarło w World Trade Center i tego, które zginęło od naszych bomb w Kabulu?”.
Według autora przyczyny wszelkich konfliktów nie zostaną zniesione tak długo, dopóki jedni nie zaakceptują drugich i tego, że są sobie równi. Podział na „my” i „oni” do niczego dobrego nie doprowadzi, a jedną z możliwości jest zniszczenie przez człowieka samego siebie bronią, którą sam stworzył.
Tiziano Terzani z całą mocą podkreśla, jakim złem jest wojna, która prowadzi do cierpienia, zniszczenia, śmierci. Przestrzega też przed tym, do czego jeszcze może doprowadzić, jeżeli się w porę temu nie zapobiegnie. I nie są to jedynie szumne hasła i puste słowa. Autor na poparcie swoich wywodów przedstawia mądre, konkretne i rzeczowe argumenty, którymi trafia w samo sedno. Używa przy tym mocnych słów, chcąc, aby trafiły do sumień ludzkich.
W jednym z listów zawartych książce Tiziano Terzani pisze: „Spójrzmy na siebie w lustrze…”. Obraz człowieka ukazany w tym miejscu nie jest, niestety, zbyt pochlebny. Czy można zrobić coś, aby to zmienić? Czy jest możliwe, by zapobiec temu, przed czym przestrzega autor? W tym miejscu warto by się zastanowić, kto ma coś zrobić.
Ponieważ książka „Listy przeciwko wojnie” dociera do nas w chwili, gdy Tiziano Terzani już od kilku lat nie żyje, można ją potraktować jako rodzaj duchowego testamentu autora. Do kogo jest on skierowany? Do rządzących, przywódców państw, a szczególnie krajów stanowiących polityczne, militarne czy gospodarcze potęgi? Na pewno tak. Ale nie tylko.
„Listy przeciwko wojnie” to apel przeciwko złu, jakie ta wojna ze sobą niesie. To wołanie o pokój, które powinnno dotrzeć do wszystkich ludzi. To głos w sprawie życia, skierowany do każdego z nas, gdyż każda wojna, każdy konflikt zbrojny, który toczy się gdzieś na świecie, dotyczy nas wszystkich. Tiziano Terzani wyraźnie podkreśla, że każdy z nas może więc coś zrobić w tej sprawie, a wszyscy razem możemy zrobić wiele. Autor wie, że nie jest to proste zadanie, ale w swojej książce podsuwa możliwe rozwiązania problemu. Powtarza, że tylko my sami możemy siebie uratować – nikt inny za nas tego nie zrobi.
Książka „Listy przeciwko wojnie” napisana jest żywym, pełnym emocji językiem, dzięki czemu mocno porusza, a nawet wstrząsa. Mówi ona o sprawach niby oczywistych. Niby – bo o prawdach, które zawiera, na co dzień pewnie niewielu z nas pamięta, a świat być może ich nie dostrzega lub je ignoruje. Właśnie dlatego lektura tej książki wywiera tak ogromne wrażenie.
Czytając „Listy przeciwko wojnie” odniosłam wrażenie, że nie ma tu choćby jednego zbędnego zdania – każde zostało przez autora dokładnie przemyślane, każde ma swoją wagę i każde z nich zapada głęboko w pamięć i dotyka serca.
Czy warto tę książkę przeczytać? Nie mogę powiedzieć, że warto. Takie sformułowanie byłoby niewystarczające, zbyt słabe. Tę książkę powinien przeczytać każdy człowiek, któremu leży na sercu dobro świata. Po jej przeczytaniu chyba nikt nie pozostanie obojętnym na to, o czym pisze autor i do czego nawołuje.
Z pewnością książka ta po przeczytaniu na długo zostanie w pamięci – w mojej na pewno. Zresztą nie wystarczy przeczytać ją raz, powinno się do niej wracać – dla pamięci.
Lektura „Listów przeciwko wojnie” to wspaniała i poruszająca lekcja tolerancji i pacyfizmu. Z tej lekcji trzeba skorzystać.

Dorota Pansewicz Dorota

Informacje dodatkowe

Rodzaj produktu literatura podróżnicza
Wydawca W.A.B.
Autor Tiziano Terzani
Język polski
Data wydania 2012
Oprawa twarda
Ilość stron 176
Wymiary / mm 142 x 202
Waga / gr 315
EAN 9788377476574
ISBN 978-83-7747-657-4

Napisz recenzję

Oceniasz: Listy przeciwko wojnie W.A.B.

Jak oceniasz ten produkt? *

  Słaby Dobry Bardzo dobry Świetny Wybitny
Oceń produkt