Sylwester na miarę naszych możliwości.

Co, jeśli nie Polska?

Polacy coraz częściej są skłonni spędzać święta Bożego Narodzenia poza domem. Zamiast klasycznej Wigilii w gronie rodzinnym, z czerwonym barszczem i smażonym karpiem, wybieramy inną, skrojoną bardziej indywidualnie opcję świętowania, czasem nawet przedłużając je aż do Sylwestra. Mając jednak na względzie tradycję, dobrym rozwiązaniem, na zasadzie wilk syty i owca cała, będzie dla nas sylwestrowy wypad gdzieś niezbyt daleko, tak by zmieścić się w kilku dniach wolnego. Tegoroczny kalendarz jest wyjątkowo łaskawy, bo 31 grudnia wypada w czwartek. Grzech nie skorzystać ;) Fajnym pomysłem jest Sylwester w jednej z europejskich stolic. Koszty porównywalne, jeśli nie niższe z kosztami pobytu w Polsce, a atrakcji zdecydowanie więcej. Trochę niespokojny 2015 rok sprawił, że nie wszystkie kierunki popularnych weekendowych wypadów kuszą nas jak wcześniej, ale z drugiej strony to dzięki temu możemy rozejrzeć się po innych miejscach, które jeśli tylko dać im szansę mają równie wiele do zaoferowania. Pulsujący młodością Berlin, klimatyczny Rzym, przyjazna Praga i elegancki Wiedeń, a do tego żywiołowy, pełen temperamentu Madryt. Jest z czego wybierać!

Berlin

Żywioł tego miasta przyciąga wszystkich młodych ciałem i duchem. Jeśli czujesz, że potrzeba ci zastrzyku energii, wybierz się w podróż i pozwól na odrobinę szaleństwa w klubach muzycznych Kreuzbergu lub sylwestrową imprezę w Tropical Island. Wolisz pod gwiazadami? Dwukilometrowa trasa od Siegessaule (Statua Zwycięstwa) aż do Bramy Brandenburskiej wypełniona estradami, gdzie występować będą znani artyści i DJ-je to jeden z największych na świecie Sylwestrów na wolnym powietrzu. Wielu naszych rodaków przyjeżdża do Berlina specjalnie po to, by w nim uczestniczyć. Kulminacją jest zawsze niesamowity pokaz sztucznych ogni. Pewnie przeczytasz o tym w niejednym przewodniku, a my polecamy Pascalowy „Berlin Lajt” lub równie ciekawy Dumonta.

Rzym

Jest dobry na każdą porę roku, a grudzień wygląda tam jak nasz październik. Kochający klimatyczne miejsca, gdzie z każdego kąta spogląda na nas historia, ale taka swojska, na ludzką miarę, idealnie odnajdą się w tym mieście. Tam nigdzie nie trzeba się spieszyć – kawa i pasta wszędzie będą tak samo pyszne, a sylwestrowy toast wzniesiony doskonałym włoskim spumante przy Fontannie di Trevi będzie smakował prawie jak u Felliniego. Roześmiane grupki młodych ludzi z całego świata, okupujące okolice Hiszpańskich Schodów, Piazza Navona czy przemieszczające się w centrum miasta w poszukiwaniu kolejnych sylwestrowych atrakcji, zapraszają, by do nich dołączyć. Więcej o tym gdzie i co warto zobaczyć w Wiecznym Mieście, nie tylko zresztą w Sylwestra, dowiesz się z przewodników Michelina lub Lonely Planet.

Madryt

O dziwo – częściej spotyka się ludzi, którzy odwiedzając Hiszpanię zatrzymali się na dłużej w Barcelonie a nie w Madrycie, choć to równie piękne i urokliwe miasto. Może więc czas to nadrobić? Czy nie brzmi pociągająco – Sylwester na Plaza del Sol? Tam właśnie gromadzą się Hiszpanie 31 grudnia w specjalnie dobranym, karnawałowym nakryciu głowy, z gwizdkami i fajerwerkami, by zgodnie z uderzeniami zegara zjeść 12 winogron, życząc sobie i innym szczęścia na Nowy Rok. Potem zaczyna się szalona fiesta i trwa, póki starczy sił i szampana. A zważywszy na klimat południa Europy, na pewno nie trzeba będzie mieć na sobie śniegowców i kożucha. Udany, sylwestrowy pobyt w Madrycie pomogą zaplanować dobre przewodniki, takie jak ten przygotowany przez National Geographic czy poręczny, kochany na całym świecie Lonely Planet.

Wiedeń

Na tradycyjny Koncert Noworoczny z Wiednia nikt się z ulicy nie dostanie, bilety są rezerwowane nawet z kilkuletnim wyprzedzeniem! Ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by zainteresować się stolicą Austrii sylwestrowo. Na przykład taka opcja – kolacja z młodym winem na Grinzingu czy spacer przystrojonym w świąteczną iluminację Ringiem na Starówkę, gdzie wybór imprez jest oszałamiający. „Ścieżka Sylwestrowa” z jedenastoma estradami, na których każdy znajdzie coś, co mu muzycznie najbardziej dopowiada, z popem i rockiem, operetką i elektroniką serwowaną przez DJ-ów, to gwarancja niezapomnianych przeżyć, zupełnie innych te z naszych lokali, gdzie pod bigos płyną z głośników słowa „Bo do tanga trzeba dwojga…”. Walce Straussów możemy sobie zostawić na okoliczność porannej kawy, gdy w hotelowych pieleszach będziemy niespiesznie zastanawiać się nad zwiedzeniem tego i owego, wedle wyboru, jaki podpowie przewodnik „Wiedeń 2w1” Expressmap czy ten serii SMART Marco Polo.

Praga

W tym mieście czujemy się prawie jak u siebie. Może to kwestia pokrewieństwa z braćmi Słowianami, podobnego języka albo wspólnego nam umiłowania chmielowego trunku? W każdym razie polecamy Sylwestra w Pradze tym, którzy co prawda lubią swojskie klimaty, ale jednak chcą jakiejś odmiany. Plenerowa impreza na Placu Wacława na pewno przyciągnie tłumy, a głośna muzyka zapewni dobrą zabawę, ale zawsze można wybrać opcję spaceru po Rynku Starego Miasta i wizytę w jednej z rozlicznych gospód. Nie zawsze musi być szampan ;) Zwiedzanie Pragi po udanej Sylwestrowej zabawie na pewno będzie miało swój urok, a o tym, co można zobaczyć w pierwszy dzień Nowego Roku dowiecie się z przewodnika. Bezdroża lub Pascal mogą być w sam raz.

Dlaczego Sylwester za granicą?

Bo to zawsze coś innego niż najczęściej występująca w przyrodzie domówka, gdzie będąc gospodarzem narażamy się na cały dzień w kuchni oraz kelnerską obsługę własnej imprezy, porysowane parkiety i gości zalegających bezlitośnie aż do śniadania. Jako goście z kolei unikamy skwaszonych min gospodarzy, którzy dość niechętnie widzą zanikające w zastraszającym tempie z barku co lepsze alkohole, a także muzycznego czyśćca w postaci największych przebojów lat 80. Sylwestrowa wyprawa do jednej z europejskich stolic, połączona na dodatek ze zwiedzaniem (oczywiście w miarę posylwestrowych możliwości i potrzeb ;) to naprawdę atrakcyjna, również cenowo, alternatywa. Warto spróbować!