Świat jest ciekawy: Wzdłuż serbskiej części Dunaju

Dunaj to druga po Wołdze pod względem długości rzeka w Europie – jej całkowita długość wynosi 2850 kilometrów. Przepływa ona przez dziesięć europejskich krajów: Niemcy, Austrię, Słowację, Węgry, Chorwację, Serbię, Bułgarię, Rumunię, i Ukrainę. Odcinek Dunaju przepływający przez Serbię jest niezbyt długi, wynosi bowiem 588 kilometrów, ale za to uznawany jest za najbardziej malowniczy.
położonych nad serbską częścią Dunaju jest miejscowość Smederevo – przede wszystkim ze względu na znajdującą się tam imponującą twierdzę. Została ona wzniesiona zaledwie w ciągu dwunastu miesięcy, na przełomie lat 1429 – 1430. Tym bardziej więc w podziw wprawia widok potężnej budowli. Ma ona kształt trójkąta, posiada pięć wejść, dwadzieścia pięć wysokich wież, podwójne szańce i fosę. Z jednej strony kompleksu zamkowego znajdują się pałac i cytadela z osobną fosą i bastionami.
Warto wiedzieć, że mury północnej warowni w wewnętrznej części twierdzy mają aż pięć metrów grubości. Całkowity obwód zamku wynosi natomiast blisko półtora kilometra.
Zamek został wybudowany na rozkaz Djuradja Brankovicia. Chciał on wznieść potężną twierdzę, której nie mogłyby pokonać tureckie wojska, najeżdżające w tych czasach Serbię.
Z budową zamku wiąże się pewna legenda. Mówi ona, że budujący zamek chłopi zmuszeni byli do dostarczania tysięcy jajek kurzych. Białko z nich miało być dodawane do zaprawy murarskiej, aby mocniej wiązała kamienie.
Inne podanie głosi, że budowę twierdzy nakazał nie Djuradj Branković, lecz jego żona, z pochodzenia Greczynka, Jerina. Podobno kąpała się ona jedynie w mleku, zaś ze względu na jej despotyczne usposobienie nazywana była przez poddanych Przeklętą Jeriną.
Rzeczywiście, Zamek w Smederevie długo był dla Turków niezdobytą twierdzą. Opanował go dopiero po prawie trzydziestu latach, w 1459 roku, sułtan Mehmed II Zdobywca, co było jednoznaczne z zajęciem całej Serbii przez Turków.
Będąc Smederevie, warto zobaczyć także przyklasztorną cerkiew Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny, pochodzącą z początku XV wieku. Uważa się, że prawdopodobnie został w niej pochowany Djuradj Branković. Ponadto warta uwagi jest znajdująca się na rynku miasta cerkiew św. Jerzego, wzniesiona w 1854 roku.
Kolejnym malowniczym miejscem położonym niedaleko Dunaju w Serbii jest Golubac (Gołąbiec) – wieś, która nazwę swą wzięła od leżącej kilka kilometrów na wschód twierdzy Golubac.
Twierdza ta prawdopodobnie została wybudowana w II połowie XIII wieku, zaś pierwsze wzmianki na jej temat pochodzą z 1335 roku. W 1391 roku została ona zdobyta przez Turków, później zaś kilkakrotnie zmieniała właścicieli, aż do roku 1867, kiedy to wróciła do rąk Serbów.
W historii twierdzy znaleźć można pewne polskie akcenty. Wiąże się z nią postać słynnego polskiego rycerza, będącego symbolem rycerskich cnót – Zawiszy Czarnego z Garbowa (1370 – 1428).
W 1428 roku brał on udział w wyprawie Zygmunta Luksemburskiego na Turków i osłaniał jego powrót z pola walki pod Gołubcem. Choć król posłał dla Zawiszy łódź, rycerz nie wsiadł do niej, lecz postanowił pozostać razem ze swoimi żołnierzami i walczyć wraz z nimi. W rezultacie został otoczony przez wroga i pojmany, a następnie stracony. Przekazy mówią, że podobno bezpośrednią przyczyną śmierci Zawiszy był spór pomiędzy dwoma janczarami. Pokłócili się oni o to, czyim jeńcem jest Zawisza. Wówczas jeden z nich, w gniewie, wyciągnął miecz i ściął polskiemu rycerzowi głowę. Trudno powiedzieć, czy tak rzeczywiście było. Jedno jest pewne - poprzez swoją decyzję pozostania na polu walki Zawisza Czarny wsławił się (nie po raz pierwszy, choć ostatni) ogromnym bohaterstwem. Dziś w twierdzy znajduje się upamiętniająca to wydarzenia tablica, na której widnieją napisy w języku polskim i serbskim.
Golubac to jedna z najpiękniejszych naddunajskich twierdz. Wygląda jak najprawdziwszy zamek z baśni. Posiada dziewięć wież, z których każda ma od 20 do 25 metrów wysokości. Grubość murów fortecy wynosi średnio 2,8 metra. Twierdza Golubac szczególne pięknie prezentuje się w blasku zachodzącego słońca – ten wspaniały widok wywiera niesamowite wrażenie.
Poruszając się wzdłuż serbskiej części Dunaju, można odwiedzić także małe, choć bardzo klimatyczne miasteczko Kučevo, zamieszkiwane, jak zresztą cały region, przez Wołochów. Warto przy okazji zapoznać się z tamtejszymi tradycyjnymi zwyczajami i rzemiosłem. Co roku w miejscowości tej odbywa się wiele ciekawych wydarzeń w ramach obchodów tzw. Motywów Homolskich. Można wówczas obejrzeć pokazy miejscowych umiejętności, do których zaliczyć można: gotowanie wołoskich dań, wyrób wrzecion, dojenie owiec, przędzenie wełny, a także wypłukiwanie złota w rzece Pek. Pokazom tym towarzyszą ludowe występy taneczne i muzyczne. Kučevo stanowi również doskonałą bazę wypadową w położone na południe od Dunaju Góry Homolskie.
U stóp tych gór, około 15 kilometrów od Kučeva, znajduje się jedna z najpiękniejszych serbskich jaskiń – Ceremošnja. Jej długość wynosi 775 m, dla turystów dostępny jest natomiast odcinek o długości 431 m. Przez jaskinię tę przepływa podziemna rzeka o nazwie Strugarski Potok. Znajdują się tam również podziemne wodospady. Największym pomieszczeniem tego obiektu jest piękna komnata Arena. Jej wysokość wynosi 20 m. Przyozdabiają ją wspaniałe, zachwycające swą formą stalaktyty i stalagmity. Także i inne komnaty wprawiają w podziw niezwykłymi wnętrzami, ukształtowanymi przez naturę.
Inną jaskinią na tym terenie jest Jaskinia Rajkova, położona dwa kilometry od miejscowości Majdanpek. Jej długość wynosi 2304 m, natomiast odcinek udostępniony zwiedzającym – 1410 m. Na obiekt ten składają się dwie groty, obydwie mają po dwa poziomy. Stalaktyty i stalagmity, które można tu podziwiać, należą do najpiękniejszych w całej Serbii.
Według legendy nazwa jaskini pochodzi od imienia tamtejszego bohatera narodowego, księcia Rajko, który mieszkał na tym terenie w okresie panowania tureckiego, zaś w jaskini miał podobno ukryć przez Turkami wielki skarb.
Serbski odcinek Dunaju upiększa także znajdujący się na tym terenie Park Narodowy Djerdap, znany także pod nazwą Park Narodowy Żelaznych Wrót. Obejmuje on obszar około 64 tysięcy hektarów. Bramę parku stanowi twierdza Golubac. Na jego terenie można podziwiać piękne widoki, na które składają się wspaniałe doliny rzeczne, wąwozy, klify. Najwyższym punktem jest szczyt Miroč, którego wysokość wynosi 768 metrów. W parku rośnie około 110 gatunków roślin, takich jak: leszczyna turecka, orzech włoski, dąb, klon, wiąz, lipa, grab, a także cis pospolity.
Ciekawostką jest fakt, iż Serbowie niegdyś uważali cis za święte drzewo, ze względu na to, iż po ścięciu może się on zregenerować z pniaka. Wierzyli oni, że gałązka cisu trzymana w portfelu będzie zapobiegać uciekaniu z niego pieniędzy.
W Parku Narodowym Djerdap występuje jeden gatunek endemiczny – jest to tulipan węgierski.
Natomiast jeśli chodzi o zwierzęta, można tu napotkać szakale, rysie, niedźwiedzie brunatne i kozice.
Warto również wspomnieć o leżącej nad Dunajem miejscowości Lepenski Vir. Mieszczącą się tu osadę odkryto w 1965 r., zaś rok później rozpoczęto wykopaliska archeologiczne. Odkryto wówczas ciekawe kamienne rzeźby, przedstawiające ludzkie twarze z ustami ryby. Datuje się je na 5350 r. p.n.e. i w związku z tym są one najstarszymi mezolitycznymi rzeźbami w całej Europie. Najprawdopodobniej miały one przedstawiać wyobrażenia bogów, w których wierzyli mieszkańcy Lepenskiego Viru. Ponieważ w miejscu tym znaleziono duże ilości rybich ości i kości jelenich, uznaje się, że być może osada ta była ośrodkiem kultu religijnego, zaś znalezione szczątki używane były w ofiarnych rytuałach.
Jak widać, wzdłuż serbskiego odcinka wspaniałej rzeki Dunaj, choć stosunkowo niedługiego, jest co podziwiać. Ten malowniczy zakątek Serbii z pewnością nie poskąpi pięknych i ciekawych widoków, które na długo zostaną w pamięci.

Dorota Pansewicz