Świat jest ciekawy: Tajemnice Inków

Królestwo Inków – ta nazwa u wielu osób wzbudza ogromne zainteresowanie i ekscytację. Z tym historycznym państwem wiążą się bowiem ciekawe fakty, legendy i niewyjaśnione do końca tajemnice.
Jednym z najbardziej tajemniczych, a zarazem zadziwiających miejsc na ziemi jest zaginione miasto Inków – Machu Picchu. Warto wiedzieć, że miasto to znajduje się na tzw. Szlaku Inków (Camino de Inca), który jest częścią wybudowanej przez ten naród w Andach Drogi Królewskiej, liczącej sobie 5000 km . Sam Szlak Inków ma 33 km . Według przekazów został on wydeptany przez kurierów niosących wieści z Cuzco do Machu Picchu.
Dlaczego miasto to określa się jako zaginione? Otóż bardzo długo, mniej więcej przez cztery wieki, pozostawało ono nieodkryte. Dopiero w 1911 r. amerykański badacz Hiram Bingham trafił na jego ślad. Widok, jaki przedstawił się przed jego oczami, zachwycił go i, wedle jego słów, zaparł mu dech w piersiach. Miasto to było bowiem prawie w ogóle niezniszczone i nadzwyczaj piękne. Bingham początkowo sądził, iż odkrył ostatnią stolicę inkaską, którą była Vilcabamba, jednak wkrótce okazało się, że jej pozostałości odnaleziono w innym miejscu.
Nie udało się dokładnie ustalić wszystkiego, co wiązało się z odkrytym miastem, stąd niektóre informacje ustalono na zasadzie przypuszczeń. Przede wszystkim nie jest znana jego inkaska nazwa. Machu Picchu to nazwa nadana miastu przez Binghama i tłumaczy się ją jako Stary Szczyt, a pochodzi od nazwy znajdującej się w pobliżu góry.
Na podstawie badań archeologicznych ustalono, iż miasto powstało ok. połowy XV wieku, zaś ok. XVI stulecia Inkowie, z niewyjaśnionych do końca przyczyn, opuścili je. Różne są przypuszczenia i spekulacje na temat przyczyn. Mówi się o opuszczeniu miasta z powodu wojny domowej czy też o wyginięciu jego mieszkańców na skutek jakiejś epidemii.
Nie do końca jasne jest również, w jakim celu zostało wybudowane to miasto. Jedna z hipotez każe wiązać je z kultem Słońca (Inkowie wierzyli w Słońce jako swego stwórcę i uznawali je za główne bóstwo). Być może Macu Picchu pełniło funkcję świątyni Dziewic Słońca, zamieszkiwały je zaś głównie kapłanki. Za tą wersją przemawiałby fakt odnalezienia w tym miejscu 142 szkieletów, w większości kobiecych. Przypuszcza się, że mogły to być właśnie kapłanki lub dziewice – rytualne ofiary.
Jednocześnie jednak istnieją przesłanki wskazujące na to, że mogło tu też funkcjonować zwykłe miasto. Dzięki dotychczasowym odkryciom archeologicznym można, stojąc w samym sercu Machu Picchu, wyobrazić sobie, jak mogło wyglądać tu życie codzienne. Oto widać otaczające całe miasto tarasy, na których uprawia się kukurydzę, kokę i ziemniaki. Skąd ziemia na owych tarasach? Najprawdopodobniej została przyniesiona przez ludność na plecach z pobliskiej doliny rzeki Urubamba. Pola założone na tych tarasach są podstawą wyżywienia nawet kilkudziesięciu tysięcy ludzi. Tarasy tworzą jedną część Machu Picchu. Na drugą część miasta składają się domostwa, chaty, pomieszczenia gospodarcze, fontanny, akwedukty, świątynie. Najważniejszym obiektem w tej części miasta jest obelisk Intihuatana („miejsce, gdzie przystaje słońce”), pełniący funkcję obserwatorium astronomicznego. Prowadzą do niego wykute w skale stopnie…
Tak oczywiście prawdopodobnie wyglądało życie w Machu Picchu wieki temu, ale i dziś to pełne mistycyzmu miejsce zachwyca, wzbudza podziw, skłania do refleksji, a przede wszystkim działa na wyobraźnię.
Innym ciekawym miejscem związanym z Inkami jest jezioro Titicaca. Według jednej z legend południowoamerykańskich Indian najwyższy z bogów wysłał na ziemię swe dzieci, by znalazły miejsce, na którym można będzie założyć ród Inków. Ich wybór padł na Wyspę Słońca (Isla del Sol), położoną właśnie na jeziorze Titicaca. Zdarzenie to upamiętnia znajdujący się tam święty kamień. Legendy Inków mówią także, że na tej wyspie narodził się biały bóg Wirakocza, Słońce (Inti) i pierwsi Inkowie. Także mniejsza z wysp, Wyspa Księżyca (Isla de la Luna), uważana jest za miejsce święte – znajdują się tam ruiny świątyni Księżyca.
Ciekawa jest etymologia nazwy jeziora Titicaca – pochodzi ona z indiańskiego języka keczua i oznacza pumę polującą na królika, a wzięła się najprawdopodobniej ze skojarzenia związanego z kształtem jeziora. Poza tym dla Inków puma była zwierzęciem świętym.
A skoro już mowa o języku keczua, będącym językiem urzędowym imperium inkaskiego, to warto wiedzieć, że z niego wywodzą się takie polskie słowa, jak: inka, lama, puma, guano, kondor, kauczuk.
Pozostając jeszcze przy jeziorze Titicaca – istnieje ciekawa legenda, która wiąże je z naszym krajem, a dokładnie z zamkiem Dunajec w Niedzicy, a mówi o skarbach zatopionych w jeziorze. Otóż w połowie XVIII w. Sebastian Berzeviczy, którego rodzina zamieszkiwała Podole, po przejściach związanych z nieszczęśliwą miłością wyruszył w świat, aby znaleźć zapomnienie. Po wielu perypetiach dotarł do Ameryki Południowej. Tu poślubił peruwiańską Indiankę. Mieli córkę, Uminę, z którą ożenił się potomek królewskiego rodu Inków, Tupac Amaru. W związku z powstaniem, jakie ogarnęło wówczas kraj, Sebastian wraz z córką i zięciem uciekli z Peru. Zachowane resztki wielowiekowego skarbu Inków zostały wcześniej zatopione w jeziorze Titicaca. Uciekinierzy dotarli do Wenecji, gdzie mieszkali 10 lat. Gdy Tupac Amaru został zasztyletowany w tajemniczych okolicznościach, Sebastian z córką i wnukiem skryli się w Niedzicy. Tu wkrótce i Umina została zamordowana, zaś chory Sebastian powierzył wnuka swojemu bratankowi. Został wówczas, w 1797 r., spisany dokument, w którym znajdować się miały informacje o testamencie Inków i skarbach zatopionych w jeziorze. W 1946 r. został odnaleziony przez Andrzeja Benesza, potomka Sebastiana, schowek, w którym znajdował się tajemniczy testament, spisany pismem węzełkowym (kipu). Jednak nikt poza nim go nie widział w oryginale. Andrzej Benesz zginął w wypadku samochodowym, zaś po testamencie ślad zaginął.
Czy rzeczywiście w jeziorze Titicaca znajdują się zatopione skarby – tego z całą pewnością nie można stwierdzić. Jednak opowieść ta na pewno działa na wyobraźnię i przyciąga nad jezioro turystów zafascynowanych myślą o legendarnym skarbie.
Dawne inkaskie imperium kryje w sobie jeszcze wiele tajemnic i ciekawostek. Z pewnością warto wyruszyć na Szlak Inków, by poznać choć niektóre z nich.

Dorota Pansewicz