Świat jest ciekawy: Sarajewo – miasto naznaczone wojną

Sarajewo – miasto leżące w samym środku byłej Jugosławii, nad rzeką Miljacką, obecnie stolica Bośni i Hercegowiny. Patrząc na jego przeszłość, można powiedzieć, iż jest to miasto naznaczone wojną. Jednocześnie kryje ono w sobie wiele ciekawych historii i miejsc, które warto zobaczyć.
Nazwa Sarajewo pochodzi od słowa „saraj”, co w języku tureckim oznacza „pałac”. Miasto zostało założone w 1462 roku i w ciągu wielu lat było okupywane przez sąsiednie mocarstwa. Do 1978 roku było ono siedzibą władz tureckich w Bośni. Następnie miasto stało się zależne od monarchii austro-węgierskiej. Sytuacja ta trwała do 1914 roku, kiedy to doszło do wydarzeń, które po raz pierwszy naznaczyły miasto wojną.
Chodzi oczywiście o zabójstwo austriackiego następcy tronu, arcyksięcia Franciszka Ferdynanda Habsburga oraz jego żony, Sofii. Zamach ów jest w historii uznawany za bezpośrednią przyczynę wybuchu I wojny światowej. Zaplanowany został przez serbską organizację konspiracyjną „Czarna Ręka”.
Wydarzenia te rozegrały się 28 czerwca 1914 roku. Arcyksiążę Ferdynand wraz z małżonką Sofią przybyli tego dnia pociągiem do Sarajewa, gdzie mieli oglądać manewry armii austro-węgierskiej. Z dworca wyjechali samochodem, przejeżdżając miasto trasą, która była od kilku dni powszechnie znana. Właśnie wtedy nastąpiła pierwsza próba zamachu. Sprawy jednak nie ułożyły się po myśli zamachowców. Jeden z nich nie mógł rozpoznać, w którym samochodzie znajduje się arcyksiążę. Drugi, ujrzawszy, że samochodzie wraz z arcyksięciem siedzi jego żona, zawahał się przed oddaniem strzału. Wreszcie trzeci spiskowiec rzucił w kierunku auta bombę. Odbiła się ona jedynie od dachu samochodu i dopiero później eksplodowała, raniąc około dwudziestu osób z tłumu i dwóch oficerów. Mimo tego zdarzenia zaplanowane na czas wizyty arcyksięcia uroczystości odbyły się. Następnie arcyksiążę Ferdynand postanowił odwiedzić oficerów, którzy zostali ranni w zamachu. Wówczas doszło do drugiej próby zabójstwa, tym razem skutecznej. Podczas drogi samochód arcyksięcia minął najpierw jednego spiskowca, który wstrzymał się od strzałów, chcąc uniknąć zranienia przypadkowych osób. Dwa strzały w kierunku pary małżonków oddał natomiast drugi z napotkanych zamachowców – Gawriło Princip. Jedna kula trafiła Franciszka Ferdynanda w szyję, druga zaś jego żonę, Sofię, w brzuch. Oboje zginęli.
Po tych wydarzeniach władze Austro-Węgier zażądały przeprowadzenia szczegółowego śledztwa w sprawie zabójstwa, jednak władze Serbii nie wyraziły na to zgody. W rezultacie, 28 lipca 1914 roku, Austro-Węgry wypowiedziały Serbii wojnę, która w ciągu kilku następnych dni rozprzestrzeniła się na całą Europę, a następnie na resztę świata.
Także i w latach późniejszych Sarajewo nie miało zbyt wiele szczęścia. Po raz kolejny naznaczone wojną i krwią zostało w latach 90-tych XX wieku, po rozpadzie Jugosławii. Tym razem jednak ucierpiało dotkliwie w czasie najdłuższego i najbardziej krwawego w historii nowożytnych wojen oblężenia, dokonanego przez siły Republiki Serbskiej i Jugosłowiańskiej Armii Ludowej.
Rozpoczęło się ono 6 kwietnia 1992 roku i trwało do końca października 1995 roku. W tym czasie miasto było właściwie przez cały czas ostrzeliwane z otaczających je gór. Zostało ono oficjalnie odcięte od dostaw wody i prądu, zaś żywność docierała bardzo nieregularnie.
Jedyny właściwie kontakt ze światem zapewniał mieszkańcom Sarajewa wydrążony pod lotniskiem kilometrowy tunel. Służył on przede wszystkim do dostarczania żywności oraz wyprowadzania uchodźców z miasta.
W ciągu trwającego ponad trzy lata oblężenia niemal wszystkie budynki w mieście zostały zniszczone lub uszkodzone. Szacuje się, że zginęło wówczas ponad dziesięć tysięcy osób, w tym około półtora tysiąca dzieci, rannych zaś zostało blisko pięćdziesiąt sześć tysięcy osób.
Jednym z najniebezpieczniejszych wówczas miejsc w Sarajewie była tzw. Aleja Snajperów. Tak nieoficjalnie nazwano główną aleję miasta ze względu na to, iż właśnie tam znajdowało się wyjątkowo dużo stanowisk snajperów, wykorzystujących stojące tam liczne wysokie budynki.
Z oblężeniem miasta i Aleją Snajperów wiąże się pewna historia. Choć była ona jedną z wielu podobnych historii, jakie miały miejsce wówczas w Sarajewie, stała się ona symbolem cierpiącego miasta.
To historia dwojga młodych zakochanych. Był 28 maja 1993 roku. Ona – Admira Ismić była bośniacką muzułmanką. On – Boško Brkić był Serbem. Oboje mieli po 25 lat. Tego dnia próbowali uciec z oblężonego miasta – od spadających na miasto bomb, od strzałów, od czającej się wszędzie śmierci. Niestety, nie było im dane szczęśliwe życie na wolności. Na Alei Snajperów dosięgły ich kule. Ciała Admiry i Boška leżały przez kilka dni w miejscu, w którym młodzi zginęli, gdyż nikt, w obawie przed śmiercią, nie odważył się ich zabrać.
Historia Admiry i Boška oraz zdjęcie przedstawiające ich martwe, złączone ciała, leżące na moście, obiegły wówczas cały świat. Mimo iż ich historia nie wiązała się z żadnymi sporami rodowymi, przez europejską prasę zostali oni określeni jako Romeo i Julia z Sarajewa – zapewne ze względu na tragizm losu, jaki ich spotkał. A historia jest tym bardziej tragiczna, że pokazuje losy wielu mieszkańców Sarajewa. Admira i Boško stali się symbolem tych, którzy stracili życie podczas krwawego oblężenia miasta.
Początkowo oboje młodzi zostali pochowani osobno. Trzy lata później ich rodziny zdecydowały się przeprowadzić ekshumację ciał i pochować je razem, na jednym z sarajewskich cmentarzy.
Wojenne wydarzenia odbiły się szerokim echem w kulturze masowej. Zainspirowały m.in. filmowców. Opowiada o nich film dokumentalny z 1995 roku „Miss Sarajevo”, nawiązują do nich także filmy „Aleja Snajperów” („Welcome to Sarajevo”) z 1997 roku oraz „Grbavica” z 2005 roku. Wydarzeniom tym poświęcona została też piosenka pt. „Miss Sarajevo”, nagrana przez grupę U2 oraz Luciano Pavarottiego, z poruszającymi słowami i obrazami ukazanymi w teledysku.
Dziś w Sarajewie wciąż jeszcze żywa jest pamięć o bolesnej dla mieszkańców miasta niedawnej historii, wciąż też widoczne są ślady wojny – ostrzelane budynki, cmentarze.
Ale trzeba pamiętać, że Sarajewo to nie tylko wojna.
To miasto z piękną Starówką, pełną budowli o charakterze religijnym oraz innych zabytkowych obiektów, stanowiących przykład unikalnej architektury bośniackiej. Do najważniejszych należą: rzymskokatolicka Katedra Serca Jezusowego wzniesiona w latach 1884 – 1889, synagoga z 1902 r., meczet Gazi Husrev-bega, medresa Seldžukija (założona w 1537 r. zabytkowa muzułmańska szkoła religijna) czy też główny bazar Sarajewa – Baščaršija.
Na Starym Mieście w Sarajewie, w pobliżu tego bazaru, znajduje się budynek zwany Przekornym Domem (Inat Kuća). Jest to zwykły budynek mieszkalny, ale wiąże się z nim ciekawa historia.
W połowie XVI wieku planowano wybudować na lewym brzegu rzeki meczet Hadž. Na przeszkodzie stał jedynie mały domek. Władze miasta zwróciły się do jego gospodarza, proponując mu nowy dom w zamian za wyburzenie tego. Jednak mieszkający tam staruszek nie chciał się na to zgodzić. Po długich namowach wreszcie zgodził się jedynie na to, aby jego dom przeniesiono, cegła po cegle, na drugi brzeg rzeki. Tak też się stało.
Minęło 200 lat. Władze Sarajewa postanowiły wybudować ratusz. Wybrano miejsce, wszystko zaplanowano. Tymczasem na przeszkodzie stanął jeden dom. Zwrócono się więc w sprawie jego wyburzenia do właściciela. Okazało się, że jest to ten sam dom, który został przeniesiony z powodu budowy meczetu. Mieszkający w nim człowiek powiedział, że skoro jego pradziad nie zgodził się na wyburzenie domu, on też się nie zgodzi. Może jedynie wyrazić zgodę na to, by jego dom został przeniesiony na stare miejsce. I rzeczywiście – „przekorny dom” wrócił niemal dokładnie na to miejsce, gdzie stał poprzednio. Do dziś stoi obok meczetu Hadž.
Warto przypomnieć sobie, że właśnie w Sarajewie w 1984 roku odbyły się Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Oficjalną maskotką olimpiady był wilk Vučko. Jego wizerunek miał zwrócić uwagę społeczeństwa na zagrożone wyginięciem gatunki wilków na terenie Bośni i Hercegowiny.
Trzeba też wspomnieć, iż z Sarajewem związane są znane postaci takie jak: kompozytor Goran Bregović, reżyser filmowy Emir Kusturica, poeta Izet Sarajlić (zwany „jugosłowiańskim Gałczyńskim”), pisarz noblista Ivo Andrić, gitarzysta i członek zespołu 30 Seconds to Mars – Tomo Miličević.
Sarajewo to miejsce, które warto odwiedzić – by wspomnieć jego bolesną historię, ale też by zaznać wyjątkowej atmosfery tego miasta oraz gościnnego przyjęcia ze strony jego mieszkańców.

Dorota Pansewicz