Świat jest ciekawy: Pamukkale – Bawełniana Twierdza

Pamukkale to turecka miejscowość położona w dolinie Cürüksu, oddalona o około 18 km od Denizli. Słowo „pamuk” po turecku oznacza bawełnę, zaś „kale” – twierdzę, zamek. Stąd nazwę Pamukkale tłumaczy się jako Bawełniany Zamek lub Bawełniana Twierdza. Jest to miejsce niezwykłe, jedyne w swoim rodzaju. Jego nazwa kojarzona jest nie tylko z uprawianą w tamtych okolicach bawełną. Przede wszystkim wiąże się ze znajdującym się tam białym wzgórzem - górą Cökelez, wyglądającą, jakby była pokryta strzępkami waty czy właśnie bawełny.
Jest to prawdziwy cud natury, który powstał na skutek działania bogatej w związki wapnia wody, wypływającej z gorących źródeł. Ochładzając się na powierzchni ziemi, wytrąca ona węglan wapnia, zaś jego osady układają się w nacieki – stalaktyty i stalagmity. Dzięki występującym na zboczu góry nierównościom, powstawały tam wapienne, nieskazitelnie białe tarasy, podobne do bajecznych, zamrożonych kaskad. W starożytności zwane były one trawertynami. Proces powstawania owych wapiennych tarasów trwa nieprzerwanie od około czternastu tysięcy lat.
Teren ten został objęty ochroną i wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jeszcze stosunkowo niedawno znajdowały się tam hotele, wykorzystujące te same źródła, dzięki którym powstawały tarasy. Gdy tereny te zaczęły wysychać i ulegać zniszczeniu, władze tureckie nakazały wyburzenie hoteli i podjęły starania naprawienia powstałych szkód i przywrócenia temu miejscu pierwotnego stanu. Wapienne tarasy oczyszczono i wypełniono wodą. Dziś stanowią one niezapomniany widok.
Dawniej turyści mogli spacerować po nich bez żadnych ograniczeń. Później, w celu ich ochrony, zamierzano całkowicie zamknąć ten teren i wybudować kolejkę linową, z której można by było oglądać ten cud natury. Jednak do tego nie doszło. Utworzono tam Park Narodowy i wyznaczono dla turystów szlak spacerowy – tylko tą trasą mogą się oni przemieszczać i to jedynie boso, ze względu na możliwość uszkodzenia powstających osadów.
Wybudowany został tam wąski kanał, którym przepływa termalna woda, napełniająca naturalne oraz sztucznie utworzone baseny.
Powszechnie uważa się, że tamtejsze termalne wody mają uzdrawiającą, a nawet upiększającą moc. Doceniano je już w starożytności. Wiele osób, dotkniętych różnymi schorzeniami, przybywało tu z nadzieją na powrót do zdrowia.
Z miejscem tym wiąże się pewna opowieść. Dawno temu, przed wiekami, żyła w okolicy pewna dziewczyna, której natura mocno poskąpiła urody, przez co nie miała szans na zamążpójście. Nieszczęśliwa istota postanowiła popełnić samobójstwo. Rzuciła się z wapiennych skał, chcąc w ten sposób zakończyć swe życie. Jednak woda, znajdująca się w tarasach, złagodziła jej upadek i dziewczyna przeżyła, straciwszy jedynie przytomność. Przypadkiem zobaczył ją przejeżdżający tamtędy książę. Jak się okazało, kilka godzin, które dziewczyna przeleżała w wodzie, dało cudowny efekt: jej uroda tak rozkwitła, że książę zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia.
To oczywiście tylko legenda, którą opowiadają tamtejsi przewodnicy. Jednak wiele osób twierdzi, iż wody termalne w tamtych rejonach rzeczywiście mają dobroczynną moc zdrowotną.
Na szczególną uwagę zasługuje słynny antyczny Basen Kleopatry, znajdujący się w starożytnym mieście Hierapolis, położonym tuż obok Pamukkale, powyżej wapiennych tarasów. Basen ten, zwany również Świętą Sadzawką, mieści się w Motelu Pamukkale – jedynym hotelu, jaki zachowano po wyburzeniu pozostałych.
Kąpiel w tym basenie jest jedną z największych atrakcji w tym miejscu. Otoczony jest on palmami i krzewami oleandrów, zaś w jego krystalicznie czystej wodzie zatopione są prawdziwe antyczne kolumny. Woda, pochodząca z gorących źródeł, osiąga temperaturę od 36 st. C do 57 st. C. Ze względu na wysoką zawartość związków mineralnych ma podobno właściwości odmładzające, leczy choroby skóry i oczu, pomaga przy reumatyzmie, problemach z ciśnieniem, nerwicach, chorobach krążenia. Picie tej wody wspomaga procesy trawienne.
Miasto Hierapolis słynie nie tylko ze wspomnianego Basenu Kleopatry. Jest to miejsce, które może zainteresować wszystkich, szczególnie zaś miłośników historii i czasów starożytnych, ze względu na antyczne budowle i obiekty, jakie się tam zachowały w dość dobrym stanie. Są to m.in..: Świątynia Apolla, Łaźnia Rzymska, Plutonium, Nimfeum, Teatr Rzymski, ulica Frontiniusa oraz okazała nekropolia.
Do najciekawszych z wymienionych obiektów należy Plutonium – było to miejsce kultu, związane, według dawnych wierzeń, z bogiem śmierci i świata podziemnego, Plutonem. Z głębokiego dołu w ziemi wydobywały się trujące opary. Tu właśnie zaganiano zwierzęta ofiarne, które szybko padały martwe. Odporni na trujące działanie gazów byli podobno jedynie kapłani strzegący tego miejsca oraz kobiety zwane wyroczniami, które pod wpływem działania oparów przepowiadały przyszłość.
Ważnym miejscem w starożytnych czasach była także Łaźnia Rzymska. Znajdujące się tam toalety były przeznaczone tylko dla mężczyzn, którzy odwiedzali je nie tylko w celu załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych, ale też po to, aby się spotkać ze znajomymi i porozmawiać.
Innym ciekawym miejscem jest najlepiej zachowana i największa w całej tureckiej Anatolii nekropolia. Znajduje się tu około 1200 grobów. Można zobaczyć wspaniałe kurhany, sarkofagi, mauzolea.
Te wszystkie miejsca pobudzają wyobraźnię i tworzą niezwykłą, dającą się odczuć atmosferę dawnych, starożytnych czasów. Hierapolis, podobnie jak Pamukkale, również wpisane jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Wybierając się do Turcji, warto odwiedzić te właśnie miejscowości. Pobyt w tak wyjątkowych miejscach będzie dla każdego niezwykłym doznaniem.

Dorota Pansewicz