Świat jest ciekawy: Maroko – kraj z Baśni z Tysiąca i Jednej Nocy

Żył kiedyś okrutny król Szahrijar, który przekonany o niewierności kobiet, po każdej nocy poślubnej zabijał każdą ze swych żon. Losu tego udało się uniknąć Szeherezadzie, dzięki temu, że przez 1001 nocy opowiadała mu ciekawe, wymyślane przez siebie historie, nie kończąc ich jednak, gdy nadchodził poranek. Sułtana tak one zaciekawiły, że ciągle odkładał wykonanie wyroku na Szeherezadzie, chcąc dowiedzieć się, jak kończyły się te opowieści. W końcu zrezygnował z zamiaru zabicia Szeherezady, ona zaś została jego jedyną małżonką. Tak powstały słynne Baśnie z Tysiąca i Jednej Nocy. To najprawdopodobniej tylko legenda, ale jest kraj, który wiele osób określa jako wprost wyjęty z owych baśni. To Maroko.
Kraj ten, położony na północno – zachodnim krańcu kontynentu afrykańskiego, nad Oceanem Atlantyckim i Morzem Śródziemnym, oddzielony od Europy Cieśniną Gibraltarską, często, m.in. ze względu na swe położenie, nazywany jest też Bramą Afryki. Nie dziwi również porównanie go do kraju rodem z Baśni z Tysiąca i Jednej Nocy. Maroko to najstarsze na świecie muzułmańskie państwo, o przebogatej, widocznej tam na każdym kroku tradycji, pełnej egzotyki i różnorodności.
Widać to chociażby w wielobarwnych tradycyjnych strojach mieszkańców Maroka, na który składają się: dżelaba, baboosh, hidżab, hasema, takhlila i mendil.
Dżelaba to wierzchnia długa i luźna szata, noszona zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn. Ma długie, szerokie rękawy i kaptur. Początkowo dżelaby wyrabiano z grubej, szarawej wełny. Później zaczęto wykonywać je z delikatniejszych materiałów i farbować na różne kolory. Wyjątkowo piękne są dżelaby noszone przez kobiety. Wykonane są ze zwiewnych, eleganckich tkanin, zazwyczaj z atłasu, aksamitu, jedwabiu lub brokatu, ozdobione cekinami i pokryte misternymi haftami. W przypadku mężczyzn dżelaba może także informować o ich stanie cywilnym: mężczyźni wolni noszą szaty utrzymane w ciemniejszych barwach, zaś żonaci – w jasnych.
Baboosh – tak nazywane są ręcznie wykonywane buty, noszone przez mężczyzn i kobiety. Wyrabia się je z delikatnej skóry, są lekkie i wygodne. Marokańczycy noszą je na co dzień, bez względu na pogodę. Zazwyczaj są w jednym kolorze, czasem tylko zdarza się, że są zszyte z paru kawałków skóry o różnych barwach. Zakończone są najczęściej szpiczastymi czubkami, zawiniętymi do góry. Mogą przybierać formę klapek lub półbutów. I znów buty kobiece wyróżniają się bogactwem zdobień. Wykonywane mogą być nie tylko ze skóry, lecz także z atłasu lub jedwabiu. Przyozdobione bywają różnobarwnymi, błyszczącymi cekinami i koralikami, a także pięknymi haftami. Czasami przymocowuje się do ich czubków maleńki dzwoneczek, który przy chodzeniu wydaje delikatny, cichutki dźwięk.
Hidżab to noszona przez kobiety chusta, zasłaniająca włosy, uszy oraz szyję. Najczęściej wykonana jest z tego samego materiału, co dżelaba. Mimo że jej noszenie jest muzułmańskim obowiązkiem kobiet, stanowi ona jednocześnie piękną ozdobę stroju. Chusty te są ręcznie haftowane, ozdabiane broszkami, barwnymi koralikami i cekinami.
Hasema to rodzaj stroju sportowego, w tym również kąpielowego, dla kobiet, które jako muzułmanki, nie mogą nosić innych. Jest to wygodna, luźna szata, zakrywająca niemal całe ciało kobiece, z wyjątkiem twarzy, dłoni i stóp. Może być jedno- lub wielobarwna, gładka lub we wzory.
Takhlila jest to piękny strój kobiecy, mający postać długiej do ziemi koszuli, z rozszerzającymi się do dołu rękawami. Szata ta odsłania szyję i część dekoltu, w talii wiązana jest bogato zdobionym pasem lub spinana broszą. Zdobiona jest barwnymi haftami, koralikami, kryształkami i perłami. Do takhili kobiety zakładają piękne dodatki – ozdoby głowy i naszyjniki ze srebra i kamieni szlachetnych (agatów, turkusów, korali, bursztynów), delikatne bransoletki i pierścienie.
Mendil to bawełniana, wyplatana ręcznie tkanina w białe i czerwone paski (czasem są one białe i zielone lub białe, czerwone i niebieskie), którą kobiety okrywają ramiona i plecy, bądź przewiązują w pasie.
Do tradycji kultywowanych w Maroku należy też wielka gościnność mieszkańców tego kraju. Marokańczycy chętnie zapraszają do siebie turystów w gościnę i częstują tradycyjnie słodyczami i herbatą, wyrażając przez to przyjazne nastawienie i szacunek wobec gościa. Istnieje przesąd, który mówi, że jeśli ktoś zostanie na początku swej podróży po Maroku powitany słodką, miętową herbatą, to jego cała podróż będzie na pewno udana.
Codziennością Maroka, a jednocześnie częścią jego tradycji są tamtejsze bazary (suki), pozwalające wczuć się w prawdziwie orientalny klimat tego miejsca. Znajdują się one w każdym chyba marokańskim mieście. Umiejscowione są w medynach, czyli starych dzielnicach miast. Bazary te tętnią życiem, mamią zmysły kolorami, smakami, zapachami i dźwiękami. Można na nich kupić niemal wszystko: produkty żywnościowe, biżuterię, pachnidła, orientalne dywany, zioła i przyprawy, naturalne kosmetyki, tradycyjne marokańskie stroje, meble, antyki, rozmaite ozdoby, a także amulety. Na marokańskich targach spotkać można ciekawe osoby. Są to np. ludzie, którzy za drobną opłatą opowiadają rozmaite historie i baśnie. Ponadto do atrakcji tamtejszych bazarów należą zaklinacze węży czy też właściciele tresowanych małpek, organizujący dla zebranej publiczności przedstawienia. Tamtejszy suk to miejsce, w którym można też spróbować specjałów marokańskiej kuchni. Nieodłącznym zwyczajem, wręcz rytuałem właściwym bazarom, jest targowanie się o cenę towaru. Jest to uświęcona tradycja i trzeba o tym pamiętać, bowiem zakupienie czegoś bez targowania się może zostać uznane ze obrazę sprzedającego.
Jak widać, zakupy na tamtejszych targach dają możliwość bliższego zetknięcia się z marokańską kulturą oraz poznania samych Marokańczyków.
Do tradycji ściśle przestrzeganych w Maroku należy Ramadan – dziewiąty miesiąc w kalendarzu muzułmańskim – miesiąc postu. Jest to jednocześnie największe święto islamu. Jego wyznawcy obchodzą je na pamiątkę przekazania Mahometowi przez archanioła Gabriela pierwszych wersetów Koranu. Ramadan trwa cały miesiąc i w poszczególnych latach wypada w różnych terminach. W czasie tego postu od wschodu do zachodu słońca muzułmanie mają nakazane powstrzymanie się od jedzenia, picia, palenia papierosów oraz współżycia płciowego. Mogą w ciągu doby zjeść jedynie dwa posiłki: przed wschodem słońca i po zachodzie. Ponadto powinni przeczytać w czasie Ramadanu cały Koran, dla przypomnienia sobie słów i czynów proroka. Okres ten jest dla nich czasem modlitwy i refleksji. W tym czasie życie codzienne w Maroku zamiera – wiele sklepów, restauracji i barów w ciągu dnia jest nieczynnych. Gdy słońce zaczyna zachodzić, z minaretów rozlega się głos, wzywający do modlitwy. Po zapadnięciu zmierzchu Maroko z powrotem budzi się do życia.
Na zakończenie ramadanu obchodzone jest uroczyście Święto Przerwania Postu (Id al-Fitr). W dniu tym muzułmanie dziękują Bogu za to, że pozwolił im przetrwać post i że wybaczył im grzechy. Wraz ze swoimi najbliższymi odwiedzają się nawzajem, składając sobie życzenia i obdarowując się prezentami.
Innym ważnym dla muzułmanów świętem jest Święto Ofiarowania (Id al-Adha). Każda rodzina ma wówczas obowiązek złożenia w ofierze barana, co ma upamiętnić ofiarę Abrahama i jego posłuszeństwo względem Boga.
Szczególnie hucznie świętowanym wydarzeniem jest marokański ślub. Jest to bardzo uroczysta ceremonia, bogata pod względem tradycyjnych rytuałów. Trwa ona od trzech dni do tygodnia. Rozpoczyna się wcześniejszymi przygotowaniami.
Najpierw panna młoda udaje się do łaźni parowej – czyli hammanu. Tam poddawana jest rytuałowi oczyszczającej kąpieli, której towarzyszą śpiewy oraz masaże wonnymi olejkami. Wszystko to odbywa się przy blasku świec, które według tradycji mają pannie młodej oświetlić przyszłą drogę do szczęścia. Obecne przy tej ceremonii zamężne kobiety mogą też udzielać jej rad odnośnie małżeństwa i powinności dobrej żony.
Następnym rytuałem weselnym jest ceremonia henny. Jest to rodzaj naturalnego tatuażu wykonywanego na dłoniach i stopach panny młodej przez jej matkę bądź artystkę specjalizującą się w tej dziedzinie. Osoba ta pastą z henny maluje ozdobne, misterne wzorki i symbole, które mają przynieść szczęście przyszłej mężatce.
Później następuje uroczyste wręczenie przez pana młodego prezentów dla przyszłej żony. Zazwyczaj są to: daktyle, mleko, cukier, kwiaty pomarańczy, henna, obrączki, biżuteria, tkaniny, ubrania. Zarówno obrzęd henny, jak i wręczenie prezentów odbywają się w domu panny młodej, w obecności jej rodziny.
Po tym wszystkim następuje podpisanie kontraktu małżeńskiego , zakończone tańcami. Właściwa ceremonia zaślubin odbywa się następnego wieczora. Panna młoda jest do niej przygotowywana przez swoje przyjaciółki. Wykonują one jej odświętny makijaż, ubierają w biały, ręcznie haftowany i bogato zdobiony koralikami kaftan, nakładają złotą biżuterię. Następnie panna młoda zostaje przyniesiona w lektyce na miejsce przyjęcia weselnego. Jego oprawa utrzymana jest w prawdziwie egzotycznym, orientalnym stylu. Rozpoczyna się prawdziwa zabawa połączona z tańcami i kolejnymi rytuałami, takimi jak kilkakrotna zmiana stroju panny młodej, który ma symbolizować za każdym razem inny region kraju.
Do najciekawszych tradycji marokańskich należą również przedstawienia zwane „Fantasia”, nawiązujące do berberyjskich szarż kawaleryjskich oraz bitew prowadzonych przez wojowników na pustyni. Są to niezwykle barwne i emocjonujące pokazy widowiskowej jazdy konnej. Polegają one na tym, że jeźdźcy w tradycyjnych strojach jadą z jednakową prędkością na koniach, przy czym muszą tworzyć one jedną linię. Jeździe tej towarzyszą wystrzały z broni. Powinny być one zsynchronizowane i słyszane jako jeden wystrzał. Konie w czasie tych przedstawień są przystrajane w haftowane materiały i opaski z dzwoneczkami i frędzlami.
To najważniejsze i najciekawsze tradycje i obrzędy Marokańczyków. Nie dziwi więc fakt, że kraj ten fascynuje wielu mieszkańców Zachodu. Wielu turystów przybywa tam, chcąc choć przez jakiś czas poczuć się jak w prawdziwej baśni z tysiąca i jednej nocy.

Dorota Pansewicz