Świat jest ciekawy: Dolina Łez w Szkocji

Jednym z charakterystycznych miejsc Szkocji, będącym jej symbolem, jest górska dolina Glencoe, której nazwę tłumaczy się z języka gaelickiego jako Dolina Łez.
Nazwa bardzo dobrze wpisuje się w historię tego miejsca. Wiążą się z nim bowiem tragiczne wydarzenia, jakie miały miejsce w XVII wieku, a które dziś określa się mianem rzezi z Glencoe.
Niegdyś tereny te zamieszkiwane były przez rozmaite szkockie klany, walczące często ze sobą o wpływy. Jednym z nich był klan MacDonaldów. Jego członkowie, jak i zresztą członkowie większości innych góralskich klanów, należeli do zwolenników tzw. buntu jakobitów. Popierali oni zdetronizowanego króla Jakuba II, który wraz z synem Jakubem Edwardem zmuszony był schronić się we Francji.
Tron szkocki przypadł jego córce Marii. Poślubiła ona holenderskiego księcia Wilhelma Orańskiego, który zasiadł na tronie jako król Wilhelm III.
Jego stronnicy, tłumiąc bunty, starali się jednocześnie za pomocą przekupstwa przeciągnąć na swoją stronę tych wodzów klanów, którzy byli przeciwni rządom i polityce prowadzonej przez Wilhelma III. Gdy nie przyniosło to oczekiwanych efektów, wydali oni rozporządzenie, mówiące, iż kto nie złoży do końca 1691 roku przysięgi na wierność królowi, zostanie uznany za zdrajcę.
Nie mając innej perspektywy, poszczególni wodzowie klanów góralskich kolejno składali przysięgę. Najdłużej z tym ociągał się wódz wspomnianego klanu MacDonaldów, Alastair Maclan. Obawiał się on nie tylko rządów Wilhelma III, ale i ewentualnych działań ze strony jego największego zwolennika – klanu Campbellów. Campbellowie, otaczający zewsząd ziemie należące do MacDonaldów, należeli do ich wrogów. Jak się za niedługo okazało, obawy Alastaira Maclana nie były bezpodstawne.
Ostatecznie zdecydował się on złożyć ostatniego dnia roku wymaganą przysięgę. W tym celu udał się do garnizonu w Fort William. Tamtejszy komendant nie posiadał jednak uprawnień do przyjęcia tej przysięgi – mógł to uczynić jedynie szeryf hrabstwa Argyll. Formalności udało się dopełnić dopiero 6 stycznia 1692 roku. Szeryf przyjął przysięgę złożoną przez Maclana. Fakt ten zataili jednak przed królem jego stronnicy, m.in. właśnie członkowie klanu Campbellów. W tej sytuacji król podpisał rozkaz o eksterminacji MacDonaldów z Glencoe.
1 lutego 1692 roku do Glencoe przybyły wojska pod wodzą kapitana Roberta Campbella. Aby uśpić czujność MacDonaldów, jako powód swojego przybycia podał on wizytę u swojej bratanicy. Następnie przez 12 dni gościł z częścią wojsk u nieświadomych niczego mieszkańców Glencoe, zaś w tym czasie pozostali jego ludzie otaczali cały teren, aby uniemożliwić ewentualną ucieczkę.
13 lutego, samego rana, rozpoczęła się masakra. Wojska napadły na klan MacDonaldów. Prawdopodobnie zamordowanych zostało 37 osób, w tym dwie kobiety, dwoje dzieci oraz wódz klanu. Wieś została spalona. Części mieszkańców udało się zbiec w góry. Tam jednak, z powodu mrozu i głodu, zginęło kolejnych 40 osób, z których większość stanowiły kobiety i dzieci.
Wydarzenia te zaciążyły na długo na wzajemnych relacjach Anglii i Szkocji.
W 1883 roku, dla upamiętnienia krwawej rzezi w Glencoe, rodzina MacDonaldów postawiła w głębi doliny krzyż.
Mimo iż z miejscem tym wiąże się tak smutna i tragiczna historia, nie ujmuje ona dolinie Glencoe urody. Jest to bowiem jedno z najpiękniejszych i najbardziej malowniczych miejsc Szkocji. Tamtejsze krajobrazy zachwycają, zapierając dech w piersi. Górskie szczyty, piękne jeziora, rozległe wrzosowiska i zielone wzgórza składają się na niezapomniane widoki.
Dolina Glencoe mierzy około 16 kilometrów długości. Jest to wprost wymarzone miejsce dla miłośników górskich wędrówek i wspinaczek. Na obszarze obejmującym około sześciu tysięcy hektarów znajduje się aż osiem tzw. Munros. Są to szczyty, osiągające wysokość ponad trzy tysiące stóp, wpisane na listę sporządzoną w 1891 roku przez sir Hugha Munro. Właśnie na jego pamiątkę szczyty te nazywa się dziś Munros.
Przy wejściu do doliny wznosi się imponujący szczyt Buachaille Etive Mor, zwany wielkim Pasterzem Etive.
Z innych ciekawych szczytów na uwagę zasługują tzw. Trzy Siostry (Three Sisters) – potężne ostańce, górujące nad główną drogą prowadzącą do Fort William.
Warto wiedzieć, że Dolina Glencoe charakteryzuje się rzadkimi okazami fauny i flory. Płynie tamtędy również rzeka Coe, znajdujące swe ujście w słonowodnym jeziorze Loch Linnhe.
Interesującym miejscem jest także Jaskinia Osjana. Tam ponoć miał urodzić się legendarny celtycki bard Osjan, rzekomy autor średniowiecznych poematów znanych jako „Pieśni Osjana”, za których odkrywcę podawał się osiemnastowieczny poeta James Macpherson.
Obecnie pieczę nad tym miejscem sprawuje National Trust for Scotland. Trasa ścieżek turystycznych, wyznaczonych i utrzymywanych przez tę organizację, wynosi około 79 kilometrów.
Ciekawostką związaną z tym miejscem jest fakt, iż jego piękno doceniają nie tylko przybywający tam licznie turyści, ale również filmowcy. To właśnie tutaj, w dolinie Glencoe, zostały nakręcone niektóre sceny filmu „Harry Potter i więzień Azkabanu”.
W Glencoe znajduje się także ciekawie urządzony ośrodek Visitor Centre. Prezentowane są tam wystawy na temat historii, przyrody i krajobrazów tej pięknej doliny. Można tam też obejrzeć piętnastominutowy film, poświęcony tragicznej historii klanu MacDonaldów.
Urokliwe, malownicze krajobrazy i usytuowane z dala od miasta tereny sprawiają, iż dolina Glencoe to wspaniały kierunek podróży. To miejsce – piękne i groźne zarazem, zachwycające i napawające smutkiem oraz melancholią – z pewnością warto odwiedzić.

Dorota Pansewicz