Świat jest ciekawy: Cuzco - magiczny zakątek świata - dawniej i dziś

Cuzco to miasto położone w południowej części Peru, na wysokości 3326 m n.p.m. Jego nazwę tłumaczy się z języka keczua jako Pępek Świata. Uznawane jest ono za pierwszą stolicę Imperium Inków, a tym samym pierwszą stolicę Peru (Imperium Inków obejmowało bowiem tereny dzisiejszego Peru, a także częściowo Boliwii, Chile, Argentyny i Kolumbii).
Według przekazów Cuzco zostało założone przez pierwszego władcę Inków, którym był Manco Capac. Ponieważ nie istnieją żadne źródła pisane, mówiące o powstaniu miasta, wszystko, co na ten temat można powiedzieć, opiera się głównie na legendach. Jak więc według nich doszło do powstania Cuzco?
Inkaskie mity podają, iż stwórcą świata był Wirakocza, ojciec Słońca i Księżyca. Jego imię w języku keczua oznaczało Człowiek z Morskiej Piany. Małżonką Wirakoczy była bogini morza, Mama Cocha.
Wirakocza stworzył najpierw ziemię ogarniętą ciemnościami i zapełnił ją kamiennymi olbrzymami, których ożywił. Ponieważ jednak jego własne dzieło nie spodobało mu się, olbrzymów zamienił z powrotem w kamienie, zaś ziemię oczyścił potopem. Później stworzył słońce i księżyc, a także istoty z gliny, które uformował na swoje podobieństwo. Istoty te nauczył mówić i zdobywać pożywienie. Następnie opuścił stworzonych przez siebie ludzi, udając się na wody Pacyfiku i powierzając pieczę nad ziemią swojemu potomkowi – Słońcu Inti.
Ten, widząc iż ludzie żyją bez żadnych praw, wysłał na ziemię dwójkę swoich dzieci. Byli to Manco Capac i Mama Ocllo. Bóg słońca Inti wręczył im magiczną różdżkę, która miała wskazywać im drogę. W miejscu, w którym zdołają oni bez trudu wbić różdżkę w ziemię, miała być założona ich siedziba.
Manco Capac i Mama Ocllo długo wędrowali, aż doszli do doliny Cuzco. Tam z łatwością wbili czarodziejską różdżkę w ziemię, założyli więc miasto, które nazwali imieniem doliny – Cuzco. Manco Capac przyjął imię Inka i razem z małżonką, którą została Mama Ocllo, stali się założycielami dynastii Inków, władając potężnym imperium.
To jedna z wersji legendy mówiącej o powstaniu Cuzco, chyba najbardziej znana. Druga z popularnych i rozpowszechnionych wersji głosi, iż Manco Capac wraz ze swoim rodzeństwem, trzema braćmi i czterema siostrami, wynurzyli się któregoś dnia z jaskini i ruszyli w drogę w poszukiwaniu miejsca, w którym można będzie założyć miasto.
Podczas drogi jeden z braci, posiadający nadludzką siłę, strzelał z kamieniami z procy do okolicznych gór, w których, na skutek tego, powstawały urwiska i przepaście. Reszta rodzeństwa, obawiając się jego mocy, postanowiła nakłonić go podstępem, by powrócił do rodzinnej jaskini i tak się stało. Legenda mówi, iż siedzi tam zamknięty do dziś. Drugi brat Manco został zamieniony w święty kamień na górze Huanacauri, gdzie później czczony był przez lud w postawionej tam świątyni. Trzeciego z braci spotkał podobny los – gdy dotarł na miejsce, które uznano za odpowiednie na założenie miasta, także zamienił się w święty kamień.
Manco Capac założył na obranym miejscu miasto Cuzco, w którym zaczął rządzić jako władca Imperium Inków.
Istnieje jeszcze wiele innych wersji legendy o powstaniu Cuzco, jednak w każdej pojawia się imię Manco Capac, dlatego, choć istnieją do dziś spory co do tego, czy istniał on naprawdę, uznawany jest za założyciela Cuzco.
Największy rozkwit miasto przeżywało w XV wieku. Później nastąpił jego schyłek. W XVI wieku zostało zdobyte przez hiszpańskich konkwistadorów, a nieco później – spalone. Na miejscu tym Hiszpanie wznieśli nowe miasto, z czasów inkaskich zachowały się jedynie pozostałości zabudowań.
Dziś miasto to uznawane jest za magiczny zakątek świata, w którym przeszłość miesza się z teraźniejszością. Warto przejść się uliczkami Cuzco, podziwiając jego zabudowania, łączące w sobie sztukę inkaskich budowniczych z XVI-wieczną architekturą.
Centralne miejsce w Cuzco zajmuje Plac Broni – Plaza de Armas. Niegdyś odbywały się na nim najważniejsze inkaskie święta i uroczystości, przede wszystkim ku czci Boga Słońce. Otaczały go pałace władców inkaskich. Dziś miejsce to również tętni życiem i stanowi prawdziwe serce Cuzco.
Jedną z budowli, która przykuwa uwagę, jest dawny Dom Dziewic Słońca – Acllahuasi. Był to rodzaj żeńskiego klasztoru, zamieszkiwanego przez żyjące w celibacie mniszki. Niegdyś co roku wybierano najpiękniejsze i pochodzące z najlepszych rodzin dziewczynki, które w wieku dziesięciu lat, w ramach przymusowej selekcji, opuszczały swe domy rodzinne i udawały się do owego klasztoru. Tam do ich obowiązków należało pilnowanie świętego ognia oraz posługa w świątyni. Ponadto uczyły się one wypieku ofiarnego pieczywa oraz tkania ozdobnych szat dla króla, arystokracji i kapłanów. Mniszki, pod groźbą śmierci, która miała polegać na zakopaniu żywcem w ziemi, były zobowiązane do zachowania czystości. Mężczyznom zresztą w ogóle nie wolno było przebywać na terenie klasztoru. Jedynym wyjątkiem był król. On mógł wybrać sobie mniszkę, która mu się spodobała, na nałożnicę. Nie było to postrzegane jako coś niewłaściwego. Przeciwnie – władca Inków, jako Syn Słońca, miał nie tylko prawo, ale i obowiązek wyboru spośród mniszek nałożnicy, co uznawane było za akt religijny.
Na murach dawnego Domu Dziewic Słońca, po podboju Cuzco przez konkwistadorów wybudowany został katolicki klasztor świętej Katarzyny.
Znaczącą budowlą w dawnym Cuzco była Świątynia Słońca – Coricancha (słowo to tłumaczy się z języka keczua jako Złoty Dziedziniec). Było to jedno z najważniejszych sanktuariów w Imperium Inków. Świątynia ta została wzniesiona ku czci najważniejszych inkaskich bogów. Tutaj przed wiekami odbywały się koronacje władców Inków. Tutaj również byli oni po śmierci chowani. W skład tego sakralnego obiektu wchodziły: sanktuarium Inti – boga Słońca, świątynia boga Wirakoczy, świątynia bogini księżyca Mamy Quilli, świątynia Błyskawicy, świątynia Tęczy, świątynia planety Wenus oraz świątynia Plejad. Centralną część kompleksu stanowił Złoty Dziedziniec. Był to ogród wypełniony wyrzeźbionymi w złocie roślinami i zwierzętami.
W czasie konkwisty budowlę przekształcono w klasztor Dominikanów i wybudowano tu kościół św. Dominika. Dziś na terenie klasztoru można oglądać zachowane budynki dawnych świątyń.
Ciekawym miejscem pod wieloma względami jest także dawny pałac Inki Wirakoczy, na którego fundamentach wzniesiono monumentalną katedrę pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Wnętrze świątyni bogato zdobione jest srebrem i złotem oraz obrazami przedstawiającymi sceny z życia świętych. Liczne ołtarze upiększają misterne wzory złożone z elementów chrześcijańskich i indiańskich. Uwagę zwraca znajdujący się tu obraz „Ostatnia wieczerza”, namalowany przez miejscowego artystę, Marcosa Zapatę. Na obrazie tym, na półmisku leżącym przed Chrystusem znajduje się tutejszy przysmak, czyli pieczona świnka morska. Warto w świątyni tej obejrzeć także figurę Czarnego Jezusa, patrona miasta, mającego chronić Cuzco przed trzęsieniami ziemi.
Spacerując po Cuzco trzeba koniecznie odwiedzić dawny pałac Inki Huayama Capac. Na fundamentach pałacu wybudowany został kościół jezuitów, charakteryzujący się wspaniałą, bogato rzeźbioną fasadą oraz pięknym, utrzymanych w stylu barokowym wnętrzem. Z czasów inkaskich zachował się do dziś otoczony murem Dziedziniec Węży.
Będąc w tym mieście warto zwrócić uwagę na Pałac Arcybiskupi, wzniesiony na ruinach dawnego pałacu Inki Roki. Ogromne wrażenie robi mur wybudowany z ociosanych kamieni, wśród których idealnie wpasowany został dwunastokątny kamień. Budowla ta świadczy o wysokim kunszcie inkaskich budowniczych.
Przy okazji odwiedzin w dawnej stolicy Imperium Inków warto skierować swe kroki do pobliskiego grodu, Sacsayhuamán. Tworzy go wielki kompleks kamiennych murów. Niegdyś mogły one służyć jako miejsce kultu religijnego bądź też jako twierdza obronna. Dziś trudno jednoznacznie stwierdzić, jakie było przeznaczenie tej budowli. Ciekawostką związaną z tym miejscem jest fakt, że Sacsayhuamán wraz z miastem Cuzco przypominają swym kształtem pumę, widzianą jedynie z lotu ptaka, przy czym Sacsayhuamán stanowi jej głowę.
Ponadto w pobliżu Cuzco znajdują się również warte uwagi obiekty: skalne sanktuarium Kenko, pełniące w inkaskich czasach rolę astronomicznego obserwatorium, świątynia Wirakoczy w miejscowości Cacha oraz pozostałości zabudowań Tambomachay.
Przebywając w Cuzco, można znaleźć się jednocześnie w trzech wymiarach czasu. Wprost ze współczesności przenosimy się do XVI wieku, gdy pod wpływem najazdu hiszpańskich konkwistadorów powstawały tu zabytkowe dziś budowle. Jednocześnie zaś mamy możliwość zaglądnięcia do czasów, gdy państwo Inków było prawdziwym, potężnym imperium w pełni rozkwitu. I na tym chyba polega magia tego miasta.


Dorota Pansewicz