Świat jest ciekawy: Chorwacja w podaniach i legendach

Kiedy Bóg stwarzał świat, przydzielając poszczególne części ziemi różnym narodom, zupełnie zapomniał o Chorwatach. Wówczas jeden z przedstawicieli tego narodu zwrócił się do Boga, by się o kraj dla Chorwatów upomnieć. Ponieważ Bóg rozdzielił już wszystkie części świata, jakie miał do rozdania, podarował Chorwatom najpiękniejszy kawałek ziemi, który zamierzał początkowo zachować dla siebie.
Chociaż jest to tylko legenda, to chyba nie tak trudno byłoby w nią uwierzyć, gdyż Chorwacja to kraj niezwykłej urody, szczodrze obdarzony przez naturę zachwycającymi, urokliwymi krajobrazami, pięknymi plażami, bujną roślinnością. To rzeczywiście wyjątkowe miejsce.
Istnieje też inna legenda, mówiąca o powstaniu tego kraju. Swymi korzeniami sięga ona VII wieku. Wówczas to nad Adriatyk miało przybyć rodzeństwo: pięciu braci (Klukas, Lobel, Kosenc, Muhlo i Hrvat) oraz dwie siostry (Tuga i Buga). Właśnie ich, według przekazów, uznaje się za legendarnych założycieli państwa Chorwatów. Symbolizują oni również siedem pierwszych plemion chorwackich, które – jak podają źródła historyczne – przybyły w VII wieku nad Morze Adriatyckie.
Warto zwrócić uwagę na herb Chorwacji. Ma on kształt tarczy pokrytej biało-czerwoną szachownicą, przy czym czerwonych pól jest trzynaście, zaś białych – dwanaście. Nad tarczą z szachownicą umieszczonych zostało pięć malutkich tarcz, z wizerunkami historycznych herbów chorwackich. Są to: najstarszy znany herb chorwacki, herb Republiki Raguzy, herb Dalmacji, herb Istrii oraz herb Slawonii.
Dlaczego właśnie szachownica znalazła się w herbie Chorwacji? Próbuje wyjaśnić to następująca legenda: Panujący w X wieku pierwszy chorwacki koronowany król Stjepan Držislav w czasie swoich rządów został przez Wenecjan wzięty do niewoli. Wenecki doża Pietro II Orseolo zaproponował mu rozegranie trzech partii szachów, zaś stawką w tej grze miała być wolność chorwackiego króla. Ponieważ udało mu się wygrać wszystkie trzy partie, został uwolniony. Na pamiątkę tego zdarzenia umieścił w herbie Chorwacji tarczę z szachownicą.
Jednym z najpiękniejszych miejsc w Chorwacji jest Park Narodowy Jezior Plitvickich, położony w środkowej części kraju, około 140 kilometrów od Zagrzebia. Największą atrakcją tego zakątka jest 16 malowniczo rozmieszczonych jezior, połączonych ze sobą wieloma wodospadami. Tworzą one dwa kaskadowo ułożone zespoły jezior, tzw. Górne Jeziora i Dolne Jeziora. Zasilane są one przez liczne potoki, m.in. przez rzekę Czarną i rzekę Białą. Wśród wodospadów łączących jeziora wyróżnia się wysoki na 78 metrów Wielki Wodospad, będący jednocześnie największym wodospadem w całej Chorwacji. Park Narodowy Jezior Plitvickich słynie także z występujących tam wspaniałych jaskiń. Największe z nich to Golubinjaca (o długości 160 metrów) i Supljara (o długości 70 metrów).
Według szacunków w parku rośnie około 1100 gatunków roślin, a wiele z nich to gatunki endemiczne. Tamtejsze lasy porastają m.in. buki, jodły, klony, dęby, świerki, sosny. Spośród zwierząt w parku można spotkać wilki, kuny, borsuki, lisy, niedźwiedzie brunatne, rysie, sarny, dziki, jelenie. Występują tu również liczne gatunki ptaków, płazów i gadów.
Starsi mieszkańcy Chorwacji opowiadają pewną legendę o Jeziorach Plitvickich. Głosi ona, iż przed wieloma wiekami na miejscu dzisiejszego parku nie było jeszcze jezior, jedynie dwie rzeki: Czarna i Biała. One właśnie były jedynym źródłem wody na tym terenie. Niestety, wskutek wielkiej suszy, jaka nawiedziła to miejsce, obie rzeki wyschły. Ludzie postanowili zwrócić się o pomoc do Czarnej Królowej, która ów przydomek zyskała ze względu na swe piękne, kruczoczarne włosy. Zamieszkiwała ona góry Velebit i miała ogromną moc oraz władzę nad wszelkimi żywiołami. Znana była też z tego, iż chętnie pomagała w razie potrzeby ludziom. I rzeczywiście, teraz także wysłuchała zanoszonych do niej próśb. Najpierw obok rzeki Czarnej utworzyła wielką zaporę. Następnie zesłała na te tereny ogromną ulewę. Deszcze padały nieustannie przez wiele dni i nocy, a wszystko wokół okryły nieprzeniknione mgły. Gdy wreszcie ulewa ustała, a mgły opadły, ludzie zobaczyli, że w miejscu tym powstały przepiękne jeziora i wodospady. To były właśnie Jeziora Plitvickie.
Niedaleko Jezior Plitvickich, u podnóża góry Klek, nad rzeką Dobrą leży miasto Ogulin. Góra Klek od dawna stanowiła inspirację dla wielu ludowych legend i opowieści. Jedna z nich mówi, iż góra ta była miejscem spotkań czarownic, które przybywały tu z całego świata i zbierały się na szczycie podczas burzowych nocy. Podobno odgłosy ich zabaw i tańców słychać było w mieście Ogulin. Dziś atrakcją dla przybywających do tego miasta jest turystyczna kolejka. W czasie przejażdżki spotkać można postacie przebrane za czarownice z Klek.
Między miastami Split i Trogir, na wybrzeżu zatoki Kastela, znajduje się siedem osiedli, których ośrodki stanowią wspaniałe pod względem architektonicznym zamki. Należą do nich: Kaštel Gomilica, Kaštel Lukšić, Kaštel Novi, Kaštel Stari, Kaštel Sucurac, Kaštel Štafilić oraz Resnik.
Wyjątkowo ciekawym miejscem jest Kastel Luksic. Zamek ten nazywany był kiedyś także Zamkiem Vitturi. Nazwa ta pochodzi od szlacheckiego rodu Vitturi, który go rozbudował. Miasto Kastel Luksic warto zwiedzić ze względu na znajdujące się w nim zabytki, do których zaliczyć można: Zamek Vitturi, Zamek Tataglia, kościół Wniebowzięcia Matki Bożej czy też kościół świętego Jana.
Jak się okazuje, z miejscem tym wiąże się romantyczna, choć i tragiczna opowieść. Jej bohaterami są Dobrila i Miljenko, których losy przypominają nieco historię Romea i Julii, a nawet są dużo bardziej burzliwe.
Dobrila pochodziła z arystokratycznej rodziny Vitturi, natomiast Miljenko był synem szlachcica Adalberta Rušnića. Rodziny te były ze sobą zwaśnione. Rodzinne spory nie stanęły na przeszkodzie miłości, która rozgorzała między dziewczyną i młodzieńcem. Zakochani musieli oczywiście spotykać się potajemnie. Niestety, po pewnym czasie ich związek wyszedł na jaw. Rodzice młodych postanowili ich rozdzielić. Miljenko został wysłany na służbę do weneckich dożów. Po jego wyjeździe ojciec Dobrili, baron Radoslav, wbrew woli córki postanowił oddać jej rękę starszemu, wybranemu przez siebie szlachcicowi. Gdy wieść ta dotarła do Miljenka, jak najprędzej wrócił on do miasta. Zdążył przybyć akurat w dniu ślubu Dobrili. Miljenko w odpowiedniej chwili wkroczył do kościoła i do ślubu nie dopuścił. To jednak nie pomogło zakochanym, bowiem ojciec dziewczyny oddał ją do zakonu. Miljenko próbował jeszcze temu zapobiec, lecz daremnie. Dobrilę zamknięto w klasztorze. Także Miljenko został wysłany do męskiego klasztoru na wyspie Visovac. Miljenko w dalszym ciągu próbował walczyć o swą miłość. Zdołał porozumieć się z Dobrilą i nakłonić ją do ucieczki z klasztoru. Dziewczynie udało się to zrobić. Gdy o ucieczce dowiedział się jej ojciec, ułożył pewien podstępny plan. Udał, że zgadza się na ślub Dobrili z Miljenkiem, pogodził się także z jego ojcem. Jednak tuż po ślubie córki zastrzelił jej męża. Dziewczyna z wielkiej rozpaczy i żalu rozchorowała się i wkrótce umarła. Przed śmiercią zdążyła wyrazić ostatnie życzenie, by pochowano ją w tym samym miejscu, w którym złożono ciało Miljenka – w kościele świętego Jana. Znajduje się tam nagrobna płyta z napisem „Wieczny odpoczynek kochankom”.
W południowej części kraju, a dokładnie w Dalmacji, leży Cavtat – miejscowość o charakterze turystycznym. Można obejrzeć w niej ciekawe zabytki, takie jak renesansowy Pałac Rektorów (Pałac Kapitański) z XVI wieku, barokowy kościół św. Mikołaja z XVIII wieku, klasztor Franciszkanów i kościół św. Błażeja z XV wieku oraz mauzoleum rodziny Račić, z I połowy XX wieku. Atrakcją tego miasteczka jest również możliwość popłynięcia stąd promem do Dubrownika i na okoliczne wyspy.
Według legend kiedyś w miejscu tym znajdowało się inne miasto – port Epidaurum. Panowali w nim król Kodrun i królowa Amruža. Mieli oni piękną córką Cavtislavę, o której rękę starało się wielu zalotników. Król ogłosił, że odda córkę za żonę temu, kto jak najszybciej wykona jedno z wymyślonych przez niego zadań. Zwycięzcą okazał się pewien bogaty szlachcic, który wybudował w mieście – zgodnie z życzeniem króla – system nawadniający. Cavtislava miała więc zostać jego żoną. W czasie uroczystości doszło do niespodziewanego zdarzenia. Z wody, wprost na suknię księżniczki, wyskoczyła ogromna jaszczurka. Cavtislava tak bardzo się przestraszyła, iż zatrzymało się jej serce i przestało bić. Podobno to jeden z zawiedzionych zalotników księżniczki z zemsty umieścił tę jaszczurkę w wodzie. Jakiś czas po tych wydarzeniach miasto zostało całkowicie zniszczone przez trzęsienie ziemi. Na miejscu tym wzniesiono nowe miasto, nazwane na cześć księżniczki Cavtislavy – Cavtat.
Warto wiedzieć, że Chorwacja słynie z wielu znakomitych win, które powstają na terenie tego kraju. Należą do nich: wytrawne, czerwone wino Plavac, rakija – wyjątkowo smaczny alkohol o niepowtarzalnym aromacie, białe wino Rutakac o przyjemnym kwiatowym zapachu, czerwone wino Postup o lekko cierpkiej nucie smakowej oraz wino Dingač – uznawane za jedno z najsmaczniejszych win powstających w Chorwacji. Wino to jest szczególnym symbolem Dalmacji, zaś jego głęboka, rubinowa czerwień nazywana jest tam „krwią ziemi”.
Skąd wzięło się wino Dingač w Dalmacji? Odpowiedź można znaleźć w legendzie. Dawno temu grecki bóg dzikiej natury, winnej latorośli i wina - Dionizos wyruszył w podróż po świecie, by rozpropagować kult wina. Będąc w Iranie, zainteresował się szczepem wina Dingač. Postanowił więc zabrać do Dalmacji jedną sadzonkę. Nie chcąc, by uległa zniszczeniu, schował ją do wydrążonej ptasiej kości i ruszył w dalszą drogę. Po pewnym czasie sadzonka trochę urosła i nie mieściła się już w tym schowku. Dionizos przełożył więc ją do większej kości lwa. Za jakiś czas sadzonka znów się rozrosła. Bóg Dionizos umieścił więc ją w jeszcze większej kości pochodzącej z udźca osła. W ten sposób udało mu się donieść sadzonkę do Dalmacji, gdzie ją zasadził.
W nawiązaniu do tej legendy mówi się, że gdy człowiek napije się kieliszek wina Dingač, śpiewa zupełnie jak ptaszek. Kiedy wypije dwa kieliszki, zaczyna ryczeć jak lew i jak on staje się agresywny. Gdy natomiast wypije całą butelkę, zaczyna przypominać osła.
Chorwacja to kraj pełen ciekawych opowieści i podań. Może warto poznać ten kraj, podróżując po nim właśnie śladami chorwackich legend.

Dorota Pansewicz