Świat jest ciekawy: Biblijna Arka Noego – prawda czy mit?

Ararat to masyw wulkaniczny leżący w środku Wyżyny Armeńskiej, na terytorium Turcji. Jego powierzchnia wynosi 1000 kilometrów kwadratowych. Składa się z dwóch szczytów: Małego Araratu – 3896 m n.p.m. i Wielkiego Araratu – 5137 m n.p.m. Wielki Ararat stanowi tym samym najwyższy szczyt Turcji.
Nazwa Ararat pochodzi najprawdopodobniej od bożka Ara, który był bogiem śmierci i odrodzenia. Górę nazwano od jego imienia ze względu na zachodzące na stokach zmiany między zimą (która kojarzyła cię ze śmiercią) a wiosną (kojarzoną z odrodzeniem).
Góry te powszechnie znane są jako legendarne miejsce spoczynku Arki Noego. Arka była to drewniana konstrukcja pływająca, która według Biblii została zbudowana na polecenie Boga przez Noego i miała posłużyć jako miejsce schronienia i ocalenia przed zagładą w postaci wód potopu. I właśnie tam, na górze Ararat, miała osiąść arka po tym, jak wody opadły. Czy tak było w rzeczywistości?
Warto przypomnieć sobie, co dokładnie mówi Biblia, a dokładnie Księga Rodzaju, na temat Noego, potopu i arki.
Noe, według Biblii, był potomkiem Adama w linii prostej. Jego rodowód można przedstawić następująco Adam – Set – Enosz – Kenan – Mahalaleel – Jered – Henoch – Metuszelach – Lamek – Noe.
Noe z kolei miał trzech synów: Sema, Chama i Jafeta.
Pewnego dnia Bóg, obserwując ogromne zepsucie moralne wśród ludzi na ziemi, postanowił zgładzić ludzkość, zachowując jedynie przy życiu Noego i jego rodzinę. Jego bowiem darzył życzliwością i uważał za dobrego i prawego człowieka. Nakazał więc zbudować Noemu arkę z drzewa żywicznego, długą na 300 łokci, szeroką na 50 łokci i wysoką na 30 łokci. Od góry miała ona być pokryta konstrukcją przepuszczającą światło, a w jej bocznej ścianie znajdowałoby się wejście. Arka miała być podzielona na 3 poziome przegrody (rodzaje pięter) i powleczona od wewnątrz i na zewnątrz smołą. Bóg pouczył Noego, by do arki Noe, oprócz swojej rodziny (żony, trzech synów i ich żon), zabrał po parze (samca i samicę) z każdego gatunku zwierząt, dla odbudowania życia na ziemi.
Noe uczynił to, co Bóg mu nakazał zrobić – zbudował arkę według otrzymanych wskazówek i wszedł do niej wraz z rodziną i zwierzętami. Po siedmiu dniach nastąpił zapowiedziany przez Boga potop. Gdy wody, które zalały ziemię, częściowo opadły, arka osiadła na górach Ararat. Gdy zaś opadły całkowicie, Noe, na wezwanie Boga, wyszedł z rodziną i zwierzętami z arki. Bóg obiecał, że już nigdy nie zgładzi wszystkiego na ziemi, jak uczynił to teraz. Pobłogosławił Noego i jego synów i zawarł z nimi przymierze, jak również z ich potomstwem, które po nich będzie.
Tyle mówi Biblia na ten temat. Jak widać, góry Ararat są tu wyraźnie wskazane jako miejsce, w którym osiadła Arka Noego. Czy można jednak traktować biblijną opowieść jako relację z wydarzeń, które miały miejsce w rzeczywistości? W przeciągu wielu lat była ona tematem badań i sporów związanych z jej interpretacją. Zastanawiano się, czy można tekst biblijny odczytywać dosłownie, czy też należy raczej skłaniać się ku interpretacjom alegorycznym. Jeśli chodzi o to drugie podejście, to jedną z głównych interpretacji było potraktowanie arki jako prekursora Kościoła, mającego nieść zbawienie dla ludzkości. Natomiast biorąc pod uwagę rozumienie dosłowne opowieści o arce, zastanawiano się m.in. nad kwestią, w jaki sposób Noe zdołał pomieścić w arce te wszystkie zwierzęta. Nie tylko tego dotyczyły wątpliwości, bowiem jeśli wczytać się dokładnie w tekst Biblii, znajdzie się tam jeszcze sporo nieścisłości i niejasności. Zresztą nawet chrześcijanie mają świadomość tego, iż w Biblii znajduje się wiele przenośni i że ma ona, oprócz teologicznego, także i literacki charakter. Stąd też już od XIX wieku badacze historii naturalnej podważali dosłowność opowieści zawartej w Księdze Rodzaju. Jednak legendy mają to do siebie, że zawsze rozpalają wyobraźnię i wywołują pragnienie, by choć jakaś część ich była prawdą. Dlatego nawet dziś istnieje wielu zwolenników dosłownej interpretacji opowieści o Noem i jego arce. Wciąż też kontynuowane są badania i poszukiwania mające na celu dowiedzenie jej prawdziwości. Ci, którzy wierzą w historyczność Księgi Rodzaju, podkreślają, jak wielkie znaczenie miałoby znalezienie arki. Skoro bowiem potop zesłany przez Boga unicestwił w rzeczywistości ludzkość i życie na ziemi, a przymierze zawarte między Bogiem a Noem rozpoczęło nową erę w dziejach ludzkości, to odnaleziona arka stałaby się bardzo ważnym źródłem wiedzy o świecie, jaki istniał przed potopem. I choć archeolodzy twierdzą, że nawet, gdyby opowieść o arce była prawdziwa, to raczej niemożliwe byłoby jej przetrwanie do czasów dzisiejszych, zwolennicy teorii o dosłownym rozumieniu Księgi Rodzaju argumentują, iż drzewo żywiczne odznacza się niezwykłą wytrzymałością, stąd nie jest to według nich wykluczone.
Poprzez lata pojawiały się różne doniesienia na temat rzekomych odkryć szczątków arki, a także argumenty za i przeciw. Ale tak naprawdę brak jest jednoznacznych naukowych opinii, potwierdzających prawdziwość teorii o istnieniu arki i jej spoczęciu na Araracie czy też zaprzeczających jej.
Jedno jest pewne: rejony Araratu wciąż jak magnes przyciągają turystów spragnionych ujrzenia na własne oczy owianej tajemniczą legendą góry. I nie tylko ujrzenia, ale również wejścia na najwyższy szczyt Turcji. Eksperci zapewniają, iż choć góra jest wysoka, to nie jest technicznie zbyt trudnym szczytem. Nawet jeśli opowieść o arce jest tylko i wyłącznie mitem, to z pewnością pokonanie góry Ararat przyniesie wielką satysfakcję tym, którzy zapragną się z nią zmierzyć, zaś przepiękne widoki rozpościerające się z jej szczytu na okolicę zachwycą ich.

Dorota Pansewicz