Globusy wczoraj i dziś.

Kto by pomyślał, że jako wynalazek towarzyszy nam już dobrze ponad 2 tysiące lat! Przez wieki był wsparciem dla podróżników, żeglarzy i odkrywców przemierzających lądy i morza poza horyzontem wiedzy człowieka, towarzyszył uczonym i myślicielom. Niedawno, właściwie na naszych oczach zmieniła się jego zasadnicza funkcja. Dzisiaj już nikt nie potrzebuje globusów jako instrumentu nawigacji, bo w tej roli występują mapy satelitarne, a siatka GPS z powodzeniem wystarcza do zaplanowania nawet najdalszej podróży. Globus stał się znakomitą pomocą szkolną, w niebanalny sposób kształtującą wiedzę geograficzną, a także ciekawym i pięknym elementem wystroju wnętrz, nawiązując tym samym do swojej historii, kiedy uroda tego przedmiotu była dla twórcy i użytkownika równie ważna, jak jego użyteczność.

Globus podświetlany Nova Rico

Co to jest globus?

Definicja jest prosta – globus to kulisty model ciała niebieskiego, z odwzorowaną na jego powierzchni mapą. Umieszczona na ustawionej pod odpowiednim kątem czasza jest zwykle ruchoma. Podczas gdy siatka kartograficzna zwykłej mapy zniekształca rzutowany na płaską powierzchnię teren, taka niedokładność nie występuje w przypadku globusa. Tutaj odwzorowanie jest wierne.
Globusy sprzed wieków wyglądały jak prawdziwe dzieła sztuki. Wykonywane na własny użytek lub dla zleceniodawców, którym zależało na podkreśleniu własnego statusu – człowieka zainteresowanego nauką, ale i zasobnego – bywały małymi arcydziełami. Wykonywane ze szlachetnego metalu, kości słoniowej, z rzadkich i cennych gatunków drewna, bogato zdobione i dekorowane szlachetnymi kamieniami, z mapami rytymi w miedzi lub ręcznie rysowanymi, cieszyły oko każdego patrzącego. Każdy z egzemplarzy był opracowywany indywidualnie. Zdarzały się także globusy wykonane z jaja strusia!
Z czasem zaczęto mapy drukować jako drzewo- i miedzioryty, które kolorowano ręcznie, co przekładało się na możliwość przygotowywania znacznie większej liczby egzemplarzy w jednej edycji. Jeszcze dalej produkcja poszła, gdy wynaleziono litografię, pozwalającą na druk kolorowy. Wytwarzanie globusów przestało być domeną rzemiosła, stając się konfekcją zdecydowanie bardziej masową.

Jak to się zaczęło

Stylizowany globus włoskiego wytwórcy ZoffoliOdkąd Pitagorejczycy, wyznawcy jednej z doktryn filozoficznych w VI wieku p. n. e. zaczęli głosić, że Ziemia jest kulą, a kształt ten był przez nich uważany za idealny, kwestią czasu stała się próba przedstawienia znanych (i nieznanych) terytoriów w takiej właśnie, kulistej postaci. Za twórcę pierwszego globusa uchodzi Krates z Mallos, który około 150 roku p.n.e. przygotował model kuli ziemskiej, gdzie umieścił lądy i morza według swojej wiedzy i zapewne fantazji, posiłkując się też wiedzą zaczerpniętą od żeglarzy. Lądy miały na nim kształt czterech półokrągłych wysp. Tamten globus nie zachował się do naszych czasów. Dzisiaj zapewne wywołałby uśmiech nawet na twarzach dzieci, ale w końcu mieliśmy wiele setek lat na zweryfikowanie zamieszczonych tam informacji.
Najstarszym globusem, jaki dotrwał do naszych czasów i który możemy podziwiać w Muzeum Narodowym w Norymberdze (Niemcy) jest dzieło Martina Behaima. Ten znakomity geograf i nawigator nakleił mapę na piłkę i to, co wyszło z eksperymentu, nazwał „Erdapfel”, czyli Ziemią-jabłkiem. Działo się to w roku 1492, tuż przed wyprawą Krzysztofa Kolumba w poszukiwaniu Indii, która to wyprawa całkowicie zmieniła obraz świata, w jakim żyjemy. Wtedy właśnie, w epoce wielkich odkryć geograficznych nastąpił niezwykły rozwój kartografii, a globusy powoli stawały się czysto praktycznymi instrumentami do nawigacji.
Gdy w 1959 roku satelita Explorer-6 wykonał pierwsze zdjęcie naszej planety z Kosmosu, prawda o kulistości Ziemi zyskała swoje potwierdzenie, a globusy – ostateczną, „naoczną” wiarygodność. Jurij Gagarin, radziecki kosmonauta, jako pierwszy na własne oczy zobaczył Błękitną Planetę z przestrzeni kosmicznej w 1961 roku.

Globusy w Polsce

Najstarsza polska uczelnia, Uniwersytet Jagielloński, ma w swoich muzealnych zbiorach unikatowy globus, najstarszy zachowany z tych, gdzie kartografowie zdążyli umieścić odkrytą niewiele lat wcześniej Amerykę. Pochodzi najpewniej z ok. 1508 roku, a za autora zamieszczonej na nim mapy uważa się Francesco Rosellego.
Wygląda jak niewielkich rozmiarów piękna kula, z wyrytą w złoconej miedzi mapą świata. Ciekawostką jest to, że nie ma na niej Polski, która wspólnie z Litwą pojawia się tam jako Sarmacja.
Na globusach nazwy pisano po łacinie, w grece i po arabsku. Mapy globusowe w języku polskim pochodzą dopiero z połowy XIX wieku, kiedy to wywodząca się z Norymbergii niemiecka firma Abel-Klinger użyła polskiej nomenklatury geograficznej. W tym czasie nie mieliśmy rodzimych producentów, a nasz popyt na globusy zaspokajali Czesi z firmy Flekl (potem – i Syn), oraz również niemiecki Räth. Zmiana nastąpiła po odzyskaniu niepodległości, kiedy powstał globus Nowosielskiego, a za jego kartografię odpowiadał producent map Główczewski, pojawiały się też polskie wersje produktów znanego już wcześniej Rätha.
Najbardziej znanym polskim kartografem był Eugeniusz Romer, który stał za profesjonalnymi, dokładnymi i świetnie przygotowanymi od strony estetycznej globusami (1934 – fizyczny, 1935 – polityczny) Książnicy-Atlasu ze Lwowa.
Po II wojnie światowej wypuszczono w 1946 r. globus fizyczny (Pracownia Pomocy Naukowych „Globus”), a sam Romer w 1951 roku do swojego portfolio dołożył największy opracowany globus, w skali 1:30 mln. Od 1959 roku monopolistą na rynku stało się Państwowe Przedsiębiorstwo Wydawnictw Kartograficznych, które swoje mapy i prawa do nich sprzedała firmie Zachem, obecnej na polskim rynku do dzisiaj i znakomicie na nim prosperującej.

Zoffoli, Nova Rico i Tecnodidattica

Globus astralny - znaki zodiakuO tym, jak ważna jest estetyka świata dokoła nas i rzeczy, wśród których przebywamy na co dzień, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Włosi i ich wzornictwo są tu poza konkurencją, o czym można przekonać się na własne oczy podziwiając zróżnicowane linie producentów globusów z Italii.
Zoffoli, od ponad 60 lat specjalizuje się w ich projektowaniu i produkcji, a ważną rolę w tym procesie ma kultywowanie tradycji i doświadczeń manufaktury, z jakiej wyrosła ta firma oraz wielka dbałość o stronę kartograficzną projektów. Ich stylizowana, wysmakowana seria Colosso lub tradycyjny w postaci, ale wyrafinowany projekt linii Color Circle na pewno ma wielu fanów.
Producent Nova Rico z Florencji jest obecny w Polsce od kilkunastu lat, a serca klientów zdobył elegancją i subtelnym stylem swoich globusów dekoracyjnych. Podświetlana linia Antiqus czy linia Stellere, ukazująca niebo i konstelacje gwiezdne to dowód na to, że pasję można przekuć w artyzm ku radości miłośników geografii i astronomii.
Globusy renomowanego producenta Tecnodidattica eksportowane są do ponad 70 krajów na pięciu kontynentach, gdzie doceniane są zaprojektowane z wielkim artyzmem i perfekcyjnie wykonane modele. Na uwagę zasługuje zwłaszcza seria Atmosphere, o czystej, klarownej formie, która oczaruje każdego, kto ceni minimalizm i wyrafinowanie formy w jednym.

Zachem-Głowala

W tym doborowym gronie ważne miejsce zajmuje też polski producent, od ponad 30 lat obecny na rynku Zachem i z sukcesem dotrzymujący kroku włoskim firmom. W jego ofercie można znaleźć tradycyjne globusy, które przy konkurencyjnej cenie, prezentują doskonałą kartografię i jakość wykonania. Ich zaletą jest też używanie polskiej nomenklatury, co znacznie ułatwia korzystanie z tych globusów także przez młodsze dzieci.