Jadę do Szkocji!

Tajemnicze zamki z duchami, krajobrazy z powieści Walter Scotta, spotkanie z Nessie i innymi potworami, fascynująca podróż pociągiem West Highland Line…

SZKOCJA

(Scotland, monarchia konstytucyjna, część Wielkiej Brytanii, z własnym parlamentem; pow. 78782 km², ludność ok. 5,2 mln), leży w północnej części Wielkiej Brytanii, graniczy z Anglią, obejmuje wyspy Szetlandy, Orkady i Hebrydy. Stolicą jest Edynburg, językami urzędowymi gaelicki szkocki, angielski, lwland scots; 42% ludności należy do narodowego Kościoła Szkocji.

Kiedy jechać?

Zwiedzanie cały rok, najmniej pada wiosną i jesienią. W ciągu roku na wschodzie kraju jest chłodniej, na zachodzie cieplej, także w zimie. Latem na zachodnim wybrzeżu średnia temperatura wynosi 18°C, częste są upały (czasem ponad 30°C) i deszcze. Pogoda jest nieprzewidywalna – „wait a minut” (poczekaj minutę) zaraz się zmieni, pocieszają się Szkoci, gdy za bardzo wieje, pada albo praży słońce. A zima? Niech opowie Robert Burns:
„Dzikie burz głosy, ciemne niebiosy,
dnie bezucieszne, zimowe,
dla innych srogie, bardziej mi drogie
niż wszystkie blaski majowe.
Och! Zawierucha krzepi mi ducha…” (Zima, przeł. Adam Pajgert)

Potrawy, smakołyki napoje:

haggis (posiekane owcze podroby zmieszane z mąką owsianą, cebulą tłuszczem i przyprawami, gotowane w owczym żołądku), scotch broth (gotowana z jarzynami jagnięcina podawana do ziemniaków), stovy (pieczone ziemniaki z tartą cebulą i mielonym mięsem); cranachan (deser z malin, bitej śmietany, owsianki i whisky), shortbread (kruche ciastka z mąki pszennej lub zmieszanej z ryżową albo kukurydzianą); malt whisky, Drambuie („napój, który cieszy”, likier na bazie szkockiej whisky, ziół i miodu wrzosowego), Irn-Bru (bezalkoholwy napój pomarańczowej barwy, o sekretnej recepturze), piwa Tennents, McEvan’s, Bellhaven, z małych gorzelni w tawernach.

Wyjątkowe zakupy:

w miasteczkach przy West Line Higland, galerie w Parku Narodowym Loch Lomond i Trossachs, Loch Lomond Shores, sklepy w zamkowych miasteczkach.

Piktowie, Szkoci i najeźdźcy

„Nemo me impune lacessit!” – „Nikt ze mną nie będzie zadzierał!”
„Szkoci, coście leli krew,
na Wallace’a mężny zew,
dziś was wzywa Bruce: jak lew
niechaj walczy każdy z was!
Oto chwila, oto dzień,
aby wroga wyciąć w pień:
Edward ciągnie, z nim jak cień
i niewoli idzie czas!” (Bruce do swoich wojsk pod Bannockburnem, przeł. Jan Kasprowicz)
Z trudem podbili Rzymianie Brytanię (Juliusz Cezar w 54 r. p.n.e., Klaudiusz w 43 r. n.e.) i żeby utrzymać swoje panowanie, odgrodzili ją Wałem Hadriana (129 r. p.n.e.) od ziem na północy, zamieszkanych przez dzikie plemiona Goidelów (Szkoci) i Piktów. Goidelowie (Szkoci) osiedlili się tam ok. V w. p.n.e., a Piktowie ok. III w. p.n.e. Wał okazał się nieprzydatny, gdyż jedni i drudzy przedzierali się przez tę granicę, zatem Rzymianie przesunęli linię obrony – Mur Antonina (142 r.) – o 160 km na północ. Piktowie – tak nazwali ich Rzymianie, gdyż tatuowali ciała i malowali (picti – pomalowani) – utworzyli silne państwo Alba (na północ od rzek Forth i Clyde) pod wodzą Brude’a MacMaelchona (554–584). Władza była dziedziczona w linii matriarchalnej, ma to zapewne związek i z tym, że kobiety brały udział w bitwach. W V w. istniało już państwo Szkotów Dalriada. Ekspansywni Piktowie podporządkowywali sobie okoliczne królestwa (m.in.. Northumbrię), walczyli z najeźdźcami (wikingami), napadali Brytów i Irlandczyków, wreszcie w 711 r. podbili Dalriadę. W 839 r. Piktowie ponieśli klęskę w walce z wikingami, z czego skorzystał król Szkotów Kenneth I: zaprosił do zamku w Scone w 841 r. króla Piktów Drusta IX i ocalałych arystokratów, następnie upił ich (oczywiście, podając whisky) i wymordował. Powstało królestwo Piktów i Szkotów pod nazwą Alba, od IX w. nazywane Szkocją. W 1290 r. król angielski Edward Długonogi (zwany Młotem na Szkotów) ogłosił się Zwierzchnikiem Szkocji, a w 1294 r. ukradł z zamku w Scone świętość Szkotów – Kamień Przeznaczenia. Klany pod wodzą Williama Wallace’a – szkockiego bohatera narodowego – ruszyły do walki w 1305 r. Gdy Wallace został ścięty przez Anglików, powstanie kontynuował Robert Bruce, który w następnym roku ogłosił się królem, a w 1314 r. pokonał Anglików w bitwie pod Bannockburn (niepodległość od Anglii została przyznana Szkocji traktatem w Northampton w 1328 r.). W 1371 r. na tron wstąpił Robert II, założyciel szkockiej dynastii Stuartów. W 1542 r. wygasła męska linia Stuartów, następczynią tronu Szkocji została Maria Stuart (panowała do 1567 r., później więziona), która w 1587 r. została ścięta z rozkazu królowej Anglii Elżbiety I. Po śmierci Elżbiety tron w Anglii i Szkocji objął syn Marii, Jakub VI (szkocki, ang. Jakub I). W 1649 r. wszechmocny lord protektor Oliwer Cromwell ogłosił Anglię republiką, każąc ściąć Karola I Stuarta, króla Anglii i Szkocji. Po detronizacji Jakuba II (Jakub VII szkocki) w 1689 r. Szkoci wielokrotnie wzniecali powstania, usiłując uwolnić się od zwierzchności Anglików i przywrócić tron Stuartom. Jednym z pretendentów do tronu był syn Jakuba II, książę Jakub Franciszek, ożeniony z wnuczką Jana III Sobieskiego, Marią Klementyną.
W 1996 r. Anglicy oddali Szkotom kamień koronacyjny (znajduje się w Zamku Edynburskim), od 1997 r. mają oni własny parlament, od 2007 r. podejmowane są działania zmierzające do odłączenia Szkocji od Wielkiej Brytanii. Szkoci obiecali wypożyczyć Anglikom Kamień na następną koronację, po najdłuższym życiu królowej Elżbiety II.
Kamień Przeznaczenia
„Żegnaj nam, szkocka sławo! Ot,
żegnajcie, chwały dawne…
Bodajbym zmarł, zanim nadszedł dzień,
gdy zdrada nas przymusem
sprzedała, legł w mogilny cień
z Wallace’em mężnym, z Bruce’em!” (Robert Burns, przekł. Stanisław Kryński)
W XIV w. kronikarz Walter of Guiboroug zanotował: „Apud Monasterium de Scone positus est lapis pergrandis in ecclesia Dei, juxta manum altare, in quo future reges loco quasi coronatis.” (W opactwie Scone w kościele Bożym, przy ołtarzu, jest kamień wielki, miejsce koronacji ich królów). Na Kamieniu Przeznaczenia, ułożonym pod siedziskiem tronu, koronowano władców piktyjskich, następnie szkockich od Kennetha I (847 r.), a po przeniesieniu do katedry westminsterskiej – królów angielskich i królów Zjednoczonego Królestwa. Jest to blok z czerwonawego piaskowca, dł. 65 cm, szerokości 40 cm i grubości 25 cm. Wioska Scone leży ok. 2 km od miasta Perth, z malowniczym portem i mnóstwem sklepów i barów. Obecnie w miejscu opactwa wznosi się, otoczony zadbanymi ogrodami, neogotycki pałac, odbudowany w XIX w. W komnatach urządzono wystawy zabytkowej ceramiki, biżuterii, przedmiotów codziennego użytku. Można też zobaczyć replikę cudownego kamienia, który miał niezwykłą właściwość – wskazywał następców tronu, prorokował i sprawował pieczę nad królestwem Alby. Dzieje kamienia też są niezwykłe. Jakub „… tam się zatrzymał na nocleg (…). Wziął więc z tego miejsca kamień i podłożył sobie pod głowę (…). We śnie ujrzał drabinę opartą na ziemi, sięgającą swym wierzchołkiem nieba (…). Wstawszy więc rano, wziął ów kamień, który podłożył sobie pod głowę, postawił go jako stelę. I dał temu miejscu nazwę Betel” (Dom Boży); (Księga Rodzaju, 28, 10-20). Egipcjanie dowiedzieli się o cudownym kamieniu Izraelitów i skradli go Mojżeszowi. Scota, córka faraona, poślubiła władcę Grecji imieniem Geitholos, a gdy Morze Czerwone pochłonęło armię faraona, ścigającą lud Mojżesza, małżonkowie uciekli z Egiptu aż na Półwysep Iberyjski. Tam wiele wieków później dzięki proroczemu kamieniowi ludy pogańskie przyjęły chrześcijaństwo, a potem mnisi zawieźli kamień do kraju, który od imienia egipskiej księżniczki nazywa się Szkocją.

Szkockie zamki

Wznoszą się na wzgórzach, przeglądają w rzekach i jeziorach, stoją na wysokich klifach tuż nad morzem. Były siedzibami szkockich klanów, stawiających opór Anglikom, część z nich stanowi teraz malowniczą ruinę, inne – rozbudowywane w ciągu wieków i pieczołowicie odrestaurowane – dumnie prezentują różne style: od wczesnośredniowiecznej wieży rycerskiej i styl gotycki po renesansowy pałac. Opisy tych wspaniałych budowli, wśród których króluje zamek w Edynburgu, znajdą turyści w przewodnikach.

Zamki z duchami

Podobno w każdym szkockim zamku, a jest ich wiele, coś straszy, wierzyć temu raczej nie należy, gdyż wiadomości nie zawsze są sprawdzone. Z całą pewnością natomiast jest nawiedzany przez duchy zamek Ashintully, a już najbardziej stary bardzo Glamis.

Ashintully

Zamek (w hrabstwie Perthshire), zbudowany pod koniec XVI w., należał do baronów Spalding, byli oni jakobitami, czyli wywoływali powstania i dążyli do restauracji dynastii Stuartów. Charaktery mieli gwałtowne, sądząc z ich poczynań: w różnych okresach któryś z członków rodu kogoś mordował: siostrzenicę Jeanie, służącego Davie i nieznanego z imienia wędrownego kotlarza. Ów kotlarz przepowiedział rychłe wygaśnięcie rodu Spalding, co się sprawdziło, niezadługo potem, jak kotlarz za złą wróżbę został powieszony. Teraz w ciemne noce rozlegają się w korytarzach kroki Zielonej Jeanie (Green Jeanie), Garbaty Davie chodzi dookoła zamku, a kotlarza można zobaczyć zwisającego z gałęzi wiekowego drzewa. Zielonych Dam w szkockich zamkach błąka się wiele, specjaliści nie są zgodni w kwestii znaczenia ulubionego przez nie zielonego ubioru.

Glamis

Usytuowany 20 km od wybrzeża Morza Północnego, w hrabstwie Angus, był rezydencją królowej Elżbiety Anieli Małgorzaty Bowes-Lyon (1900–2002), małżonki Jerzego VI i matki obecnej królowej Elżbiety II. Pierwszy właściciel o nazwisku Lyon otrzymał posiadłość od szkockiego króla Roberta II w 1372 r. Pierwsza budowla powstała prawdopodobnie w VIII, w czasach św. Fergusona, irlandzkiego misjonarza, który został pochowany w Glamis w 750 r. W następnych wiekach zamek rozbudowywano, co widać w jego kapryśnej architekturze. Turyści mogą oglądać komnaty, spacerować w ogrodach z pięknym starodrzewem, w pobliżu są miejsca na pikniki, kawiarnia i sklepy. Podczas zwiedzania zamku wiele może się wydarzyć. Zaistniałe zjawiska zostały zapisane w historycznych annałach. Najstarsza zachowana część zamku pochodzi z początku XI w. Turystom pokazuje się Komnatę Dunkana – jak zapewniają mieszkańcy Glamis, Makbet, by zostać królem Szkocji, zabił w niej Dunkana, choć Shakespeare był zdania, że ta scena rozegrała się w innym zamku – w Inverness, a z kronik wiadomo, że Dunkan zginął w potyczce w 1040 r. pod Bothgouanan koło Elgin. Jednak na posadzce widać niezmywalną plamę krwi…
W 1486 r. rodzina Ogilvies, ścigana przez siepaczy wrogiego im rodu Lindsay, poprosiła o azyl właściciela zamku Glawis. Ten zamknął Ogilviesów w sekretnej komnacie w którejś z licznych wież na trzy miesiące, bez jedzenia i picia. Przeżył jeden mężczyzna, gdyż żywił się ciałami zmarłych z głodu krewnych. Ocalenic oszalał i wkrótce zmarł; jego straszliwe wycia nieraz budziły mieszkańców wioski Glamis i trwożyły podróżnych…
W innej zamkniętej komnacie od XV w. earl Alexander Lyon gra z kimś w karty – głośne pacnięcia rzucanych o stół talii, szelest tasowania i okrzyki graczy najwyraźniej słychać w nocy… Alexander Lyon, zwany też Brodatym Earlem, grał z rycerzami, a gdy wybiła północ, oni odłożyli karty, gdyż zaczynała się niedziela, dzień święty. Brodacz chciał kontynuować, rycerze się nie zgodzili, wtedy rozwścieczony krzyknął, że jeśli o niego chodzi, to mógłby grać bez przerwy aż do dnia sądu ostatecznego, gdyby miał partnera. Wtedy przybył niespodziewany gość, wiadomo kto, a uszczęśliwiony Brodacz natychmiast rozdał karty. Grają po dziś dzień…
Rządy Jakuba V, który chroniąc drobnych dzierżawców, nakładał podatki na szkockich możnowładców, nie wzbudziły entuzjazmu. Lady Gray z Glamis także spiskowała przeciwko królowi. W odwecie została w 1530 r. oskarżona o czary i spalona na stosie na placu przed Pałacem Edynburskim, w miejscu, gdzie obecnie stoi Fontanna Czarownic. Kroki Szarej Damy słychać na korytarzach wiodących do kaplicy św. Małgorzaty. Tam ją można zobaczyć, podobno modli się i przeklina Jakuba V. W 1562 r. w zamku przebywała jego córka Maria Stuart (ścięta z rozkazu Elżbiety I w 1587 r.), ale nie figuruje w spisie glamiskich duchów. Dziwna i tajemnicza jest ta XV-wieczna kaplica. Mnóstwo w niej malowideł, m.in.. Jest tam wizerunek Jezusa w kapeluszu i św. Piotra w okularach. Warto przyjrzeć się portretom członków rodu Bowes-Lyon, a zwłaszcza obrazowi ze sceną zbiorową. W głębi, na drugim planie widać postać w jajowatym pancerzu, z którego wystają cieniutkie patykowate kończyny. W XX w. tę postać zidentyfikowano, odkrywając straszliwą tajemnicę rodu. Otóż w każdym pokoleniu Bowes-Lyon rodziło się dziecko o mocno zdeformowanym ciele. Mieszkańcy wioski szeptali o „wampirzych dzieciach”, zamurowywanych w lochach i wieżach zamku. 21 października 1821 r. urodził się, został ochrzczony i zmarł Thomas Boves-Lyon. W 1900 r. podczas remontu części zamku jeden z robotników znalazł ukryte przejście do zamurowanej komnaty. Wkrótce wyemigrował do Australii, zaopatrzony w ogromną sumę pieniędzy. Tajemnicy dotrzymał, mniej dyskretna była Królowa Matka, która o wielu sprawach informowała swojego biografa M. Thorntona, a także XVI hrabia Glamis. Od niego wiadomo, że ów Thomas żył wiele lat w sekretnej komnacie, obsługiwany przez zaufanego służącego. Wchodził tam przez kaplicę, odsuwając kamień lub panel (miejsce znane tylko męskim następcom rodu), i podawał Thomasowi jedzenie przez otwór w żelaznych drzwiach. Według przekazów, zamknięty stwór „był jak ogromna beczka, włochaty, głowa mu wychodziła wprost z ramion, a ręce i nogi miał maleńkie jak u lalki”. Nocami był wyprowadzany na spacer po murach z blankami, zawsze tą samą drogą zwaną Mad Earl’s Walk. Jego duch przechadza się tamtędy niekiedy. Turyści mogą też zobaczyć tajemniczą kobietę pojawiającą się w oknie od strony ogrodu, Murzyna w ogrodach uciekającego przed sforą psów (został zaszczuty na rozkaz jednego z hrabiów) oraz „wampirze dziecko” nad brzegami pobliskiego Loch Calder.

Nessie z Loch Ness

„Kiedy świątobliwy mąż zatrzymał się na kilka dni w prowincji Piktów, musiał przebyć rzekę Ness. Święty polecił jednemu ze swych towarzyszy przepłynąć rzekę i przynieść z drugiego brzegu bryłę torfu. Niepokój wywołany w rzece przez pływaka spowodował jednak nagłe pojawienie się potwora, który z wielkim rykiem i otwartą paszczą rzucił się w kierunku śmiałka, gdy ten znajdował się na środku strumienia. Widząc to świątobliwy mąż zapanował nad okrutnym potworem, mówiąc: »Powiadam ci, nie zbliżaj się i nie tykaj tego człowieka. Zawróć natychmiast!« Po tych słowach zdjęło potwora przerażenie i rzucił się do ucieczki.” (Żywot Kolumbana: O przepędzeniu przez świętego męża wodnego potwora za pomocą modlitwy; Adamnan z Iony, 624–704)
Loch Ness (dł. 38 km, szer. 1,6 km), największe jezioro na Wyspach Brytyjskich, sąsiaduje z jeziorami Dochfour i Oich na trasie Kanału Kaledońskiego (dł. 107 km), łączącego wschodnie wybrzeże nad Atlantykiem z zachodnim nad Morzem Północnym. Kanałem pływają statki wycieczkowe, przez 29 śluz, mijając 10 mostów i cztery akwedukty. Nad rzeką Ness, wpadającą do Morza Północnego, w mieście Inverness wznosi się zrekonstruowany zamek Cawdor króla Malcolma III, którego ojca – Duncana – zabił Makbet. Malcolm się zemścił, zabił w 1057 r. Makbeta, zrównał z ziemią jego zamek i wzniósł nowy. Przy brzegach Loch Ness leżą turystyczne miasteczka: Fort Augustus oraz specjalizujące się w potwornych galeriach i sklepikach Drumnadrochit. Urody jezioru, z panoramą lesistych wzgórz i wrzosowisk Greet Glen (Wielkiej Doliny), przysparzają malownicze ruiny XIII-wiecznego zamku Urquhart. Panem ziem o takiej nazwie był Emchath, o którym pisał Adamnan, że został ochrzczony przez św. Kolumbana (521–597). Zamek zniszczyli Anglicy w 1692, by nie wpadł w ręce zwolenników szkockiej dynastii Stuartów (jakobitów). Urquhart to miejsce strategiczne, najlepsze do obserwowania nie zawsze spokojnej tafli jeziora Ness.

Jaki jesteś, Nessie?

R. Frank (Pamiętniki z północy) ok. 1678 r. widział „pływającą wyspę”; Danielowi Defoe (Podróż przez całe Wyspy Brytyjskie) opowiedziano o żołnierzach, którzy w 1717 r. oglądali „lewiatany”. W XIX w. i XX w. pojawiały się w prasie artykuły z relacjami osób, które widziały potwora na własne oczy. Byli to rybacy, wędkarze, kapitan parowca (widział wielką owłosioną salamandrę), właściciele hotelu w miasteczku Drumnadrochit leżącym nad Loch Ness, ludzie przejeżdżający obok jeziora. „Stworzenie baraszkowało całą minutę. Kształtem przypominało nieco wieloryba”; „okropne, ciemnoszare zwierzę o odrażającej sylwetce, przypominające ślimaka”; „Jego nogi, choć krótkie, grube i niezgrabne, były jednak najprawdziwszymi nogami, zakończonymi czymś w rodzaju świńskich racic, lecz znacznie większymi. Nie widać było ani śladu uszu, ale proszę mi wierzyć, że zwierzę słyszało. Wspięło się na przednie nogi, a następnie ześlizgnęło ze skały na racicach. Nie wyprostowało się tak jak na przykład krowa. Tylnymi kończynami przywierało do gruntu bardzo szczelnie. Zwierzę zjechało do wody, powodując wielki plusk. Zawołałam moich chłopaków, ale wszystko, co zobaczyli, to rozchodzące się po wodzie kręgi” („Inverness Courier”, 1933). „Widziałem ten obiekt doskonale. Niewiele brakowało, aby zderzył się z motocyklem. Miał długą szyję, zakończoną małą główką o dużych, owalnych oczach, jego ogon długości około dwóch metrów był silny i, co ciekawe, zakończony nie spiczasto, lecz obło. Ogólna długość zwierzęcia – cztery do sześciu metrów. Mając pewną wiedzę przyrodniczą, mogę powiedzieć, że nigdy w życiu nie widziałem takiego zwierzęcia. To była jakaś hybryda – skrzyżowanie plezjozaura z foką (1934, „Press and Journal”), „W środku znajdowały się dwa błyszczące, czarne garby długości ponad półtora metra, a wystające ponad wodę na pół metra. Po obu ich stronach płynęły potwory mniejsze, z których jeden, hałaśliwie rozbryzgując wodę, skierował się ku przeciwległemu brzegowi. Największe zwierzę i drugie mniejsze podążały następnie w stronę zamku Urquhart.” (1936 r.). A oto wyniki specjalistycznych badań: „Odpowiedź na pytanie o istnienie niezwykłego fenomenu w szkockim Loch Ness i o jego ewentualną naturę zbliżyła się w 1968 r. w rezultacie eksperymentów z sonarem, przeprowadzonych przez zespół naukowców pod kierownictwem D. Godona Tuckera… Profesor Tucker doniósł, iż sonar odnotował kontakt z dużymi, poruszającymi się obiektami, osiągającymi szybkość przynajmniej 10 węzłów. Konkludował, iż obiekty te na pewno są zwierzętami i wykluczył możliwość, iż były to zwykłe ryby. Stwierdził: »Wielokrotne podpływanie w górę i ponowne opadanie w głąb toni, sprawia, że wydaje się nieprawdopodobnym, iż mogłyby to być ryby. Pokusą jest stwierdzenie, że mogłyby to być wspaniałe potwory z Loch Ness, obserwowane po raz pierwszy podczas swej podwodnej aktywności«.” Próba wyjaśnienia: „Wielokrotnie wykazano, że u 10 do 25 procent prawidłowo funkcjonujących osób co najmniej raz w okresie ich życia występowały rzeczywiste omamy – słyszą głos, którego nie ma, lub widzą nieistniejące przedmioty.” (Świat nawiedzany przez demony, Carl Sagan).
Niegodzący się z taką opinią miłośnicy potwora – naukowcy i pasjonaci – postanowili mu pomóc: sfałszowali zdjęcia (sfotografowane kłody z workami wypchanymi sianem; wklejone do zdjęcia jeziora wyciętego rysunku dinozaura), zanurzyli gumową atrapę potwora, w 2001 wrzucili do jeziora dwa wielkie kongery (ryby z rodziny węgorzowatych), przedstawili skamielinę plejozaura jako rzekomo wydobytą z jeziora i in. Okrutnie postąpiła Akademia Nauk Stosowanych w 2001 r., której fotograficzne oszustwa wcześniej wyszły na jaw. Jej członkowie przedstawili film z podwodnej kamery, na którym widać na dnie jeziora coś, co uznali za rozkładające się ciało dużego zwierzęcia…
Obrażony Nessie znalazł sobie przyjaciół wśród turystów, którym – w tajemnicy przed naukowcami – niekiedy się pokazuje. Podobno nawet rozsmakował się w whisky.

Lizzie z Loch Lochy

Mieszka w jeziorze Lochy, ok. 16 km od Loch Ness. Był widziany wielokrotnie, po raz pierwszy w 1929 r., m.in.. W pobliżu Lodge Hotel. Jest długi, ciemny i ma trzy garby na grzbiecie. Namierzyła go sonarem ekspedycja Ness Monster Fun Club. Światowej sławy nie zdobył, ze względów oczywistych, za blisko jest ten Nessie. Ale fanów swoich ma.

West Highland Line

Podróż pociągiem z Glasgow do Mallaig (ok. 300 km) przez przepiękną krainę Highland trwa 5 godzin, ale turyści zachwyceni widokami z okien zazwyczaj jadą tą trasą wiele dni. Pociąg mija najwyższą górę Ben Nevis (1343 m n.p.m ); największe jezioro Loch Lomond (pow. 71 km² ); najdłuższe jezioro w Szkocji Loch Awe (41 km, średnia szerokość 1 km), do tego wyczarowane przez wiedźmę. Pośrodku jeziora na niewielkiej wyspie duma Kilchurn, XVI-wieczny zamek klanu Campbellów. W najgłębszym jeziorze Loch Morar (310 m) mieszka potwór Morar (kolega Nessiego, trochę zazdrości mu sławy). Z pilnującego niegdyś Szkotów Fort William, założonego przez Anglików, prowadzi szlak na płaski szczyt Ben Nevis. Jest też najstarsza w WB i najwyżej położona stacja kolejowa Corrour, odosobniona, trzeba do niej iść pieszo 16 km pomiędzy jakże malowniczymi górami. Grała w wielu filmach (m.in.. Trainspotting), śpiewa się o niej piosenki. Jeśli pojawi się mgła, nieostrożny lub zaspany turysta może przy wsiadaniu w Glenfinnan pomylić pociągi i wsiąść do Hogwarts Express jadącego przez malowniczy XIX-wieczny wiadukt, a wtedy raczej nie ma nadziei na powrót do ojczyzny. Hogwarts Express jeździ tylko latem na odcinku Fort William–Mallaig, oczywiście turystom nic nie grozi, mogą się przejechać tym ekspresem po wysokim (do 30 m) 21-łukowym wiadukcie, nie należy tylko wysiadać na podejrzanie wyglądającej stacji (na szczęście nie wszyscy ją widzą), na której wysiadają koledzy Harry’ego Pottera, spieszący do Szkoły Magii i Czarnoksięstwa. Wszystkie te wspaniałości krajobrazów Highland, z trasami pieszymi i samochodowymi, rozmieszczeniem hoteli i schronisk, dokładnie opisują przewodniki.

Park Narodowy Loch Lomond i Trossachs

Górzystą krainę Trossachs przemierzają – jak niegdyś dobry rozbójnik Rob Roy – piechurzy i wspinacze, wędrując trasami wśród fioletowych od wrzosów dolin i zdobywając najwyższe szczyty, zwane corbettami i munrami. Corbettów (wys. Od 762 m n.p.m. do 914,4 m n.p.m.) jest 20, munrów (powyżej 914,4 m n.p.m.) – 21. Wbrew pozorom, wędrówki nie są tutaj łatwe i wymagają odpowiedniego przygotowania. Turyści podziwiają krajobrazy krainy, spacerując nad brzegami Loch Katrine, gdzie zapewne wciąż mieszka Pani Jeziora, znana z poematu Waltera Scotta. Po jeziorze pływa turystyczny parowiec „Walter Scott”. Rozbójnik Rob Roy mieszkał w wiosce Glengyle. Na Ichmahome, największej wyspie jeziora Menteith, zachowało się opactwo, które dało schronienie nieszczęsnej królowej Szkocji, Marii Stuart w 1547 r. Przy Loch Lomond są słynne pola golfowe oraz ścieżka rowerowa (28 km). Na jeziorze można łowić ryby, jeździć na skuterach wodnych i żeglować do 60 wysp (by znaleźć Wyspę Goblinów, o której opowiedziała dzieciom pisarka Elsie J. Oxenham). Wyspę Inchconnachan zamieszkują małe kangury (walabie).

Zofia Siewak-Sojka