Góry Rumunii – dla każdego coś miłego

Rumunia Góry Forgalskie

Spośród krajów, które leżą stosunkowo niedaleko naszych granic, Rumunia jest u nas dość mało popularna, choć jej krajobrazy, historia, folklor i ludzie zasługują na zdecydowanie więcej uwagi. Szczególne miejsce w sercach Rumunów zajmują góry.
W centralnej części ich kraju rozpościerają się Karpaty, otaczając Wyżynę Transylwańską, przywodzącą na myśl Włada Palownika, jego zamki, zbrojne potyczki z przeciwnikami i krwawą legendę Drakuli, z powodzeniem wykorzystywaną na potrzeby turystyki. Zachwycające górskie pejzaże zostaną w pamięci każdego, kto wybierze ten właśnie urlopowy kierunek i Fogarasze lub Bucegi w Karpatach Południowych, czy pasmo Maramuresz w Karpatach Wschodnich.

Góry Fogaraskie

To wchodzące w skład Karpat Południowych pasmo, najwyższe w całej Rumunii, rozciąga się na długości 70 kilometrów, osiągając wysokość ponad 2 500 m n.p.m., a jego najwyższy szczyt nosi nazwę Moldoveanu (2 544 m n.p.m.). Położone między Wyżyną Transylwańską na północy oraz Niziną Wołoską na południu, Góry Fogaraskie są chętnie odwiedzane przez turystów, ale ze względu na swój charakter stawiają przed nimi pewne wyzwania. Wysokogórska rzeźba terenu, ostre, pionowe skały, sporo trudnych podejść, niektóre z zabezpieczającymi je łańcuchami – to wymaga pewnego doświadczenia i dobrego wyważenia sił oraz umiejętności, o czym warto zawczasu wiedzieć.
Kilkanaście schronisk ułatwia planowanie wędrówek, ale trzeba przy tym pamiętać, że zwykle są one położone stosunkowo nisko, a schrony dla turystów tzw. refugiu nie dość, że mogą pomieścić niewielu potrzebujących, to ich stan pozostawia wiele do życzenia. Wyprawy w wyższe partie Fogaraszy wymagają odpowiedniego wyposażenia, z namiotami i sprzętem biwakowym włącznie, zwłaszcza gdy rozważa się trawers głównym ich grzbietem. Surowy klimat i dzika natura to propozycja dla tych, którym już się znudziły wydeptane ścieżki w innych, bardziej cywilizowanych częściach naszego kontynentu. Taki trekking daje wiele satysfakcji.
Miejscem, o które warto zahaczyć podczas wędrówki jest wielkiej urody polodowcowe jezioro Bâlea, głębokie na ponad 11 metrów, wraz ze swoim otoczeniem będące obszarem chronionym nie tylko ze względu na walory estetyczne, ale także dla zróżnicowanej fauny i flory jej wód i brzegów. Polodowcowe jeziora ( ponad 50!) stanowią o krajobrazie tego pasma, podobnie jak schodzące nisko doliny, gdzie pasą się liczne stada owiec. Zresztą w Rumunii, jako jedynym kraju europejskim, w oficjalnym wykazie zawodów figuruje „pasterz”, a kultura pasterska do dzisiaj jest tam kultywowana.
Nad jeziorem Bâlea umiejscowiły się dwa schroniska i stacja meteorologiczna, co tym bardziej zachęca do uwzględnienia go jako punktu w swoim programie.
Okolice jeziora stanowią najwyższy punkt zjawiskowej Trasy Transfogaraskiej, przecinającej Fogarasze z północy na południe. Wybudowana na potrzeby wojska na początku lat 70., pochłonęła ogromne sumy i życie – według oficjalnych doniesień – ponad 40 żołnierzy. Są tam liczne, niebezpieczne zakręty, wiele wiaduktów i najdłuższy tunel (884 metry długości, na wysokości 2027 m n.p.m.), z wylotem znajdującym się w sąsiedztwie wspomnianego jeziora. Bywa zamknięty dla pojazdów od października/listopada do kwietnia/maja, w zależności od czasu trwania sezonu zimowego.
Duże różnice wysokości to nie lada wyzwanie dla kierowców, którym te niedogodności mogą wynagrodzić zapierające dech w piersiach widoki na tej trasie, możliwe do podziwiania również ze względu na ograniczenie prędkości do 40 km/godz. 

Bucegi i Braszów

Bucegi wchodzą w skład Karpat Południowych, a najwyżej w paśmie wznosi się wierzchołek Omu (2505 m n.p.m.). Jedną z jego atrakcji jest najwyżej położone w Rumunii schronisko turystyczne Cabana Omu (samo słowo ‘cabana’ oznacza właśnie schronisko). Trafia tu sporo osób, bo te góry są popularnym celem górskich wypraw, pieszych i rowerowych, z ośrodkami sportów zimowych na dokładkę.
Rumunia-PredealZwłaszcza dolina rzeki Prahova, urokliwa i przyjazna, z licznymi kurortami i świetną infrastrukturą turystyczną, rokrocznie przyciąga wielu gości z Rumunii i zagranicy. Jej perłą jest Sinaia, gdzie przed II wojną światową miał swój pałac rumuński król Michał, później przekazany narodowi i dzisiaj udostępniony zwiedzającym. Z Sinai w góry wiedzie kolejka gondolowa (jedna z dwu w Bucegach), a schroniska i schrony pozwalają na bezpieczne i atrakcyjne turystycznie wędrówki po tym malowniczym paśmie. Zimą z kolei można korzystać z ponad 40 kilometrów tras zjazdowych i 8-kilometrowej trasy biegowej, w niczym nie ustępującym austriackim czy włoskim.
Powyżej doliny rozciąga się płaskowyż z nietypowymi na tej wysokości łąkami oraz fascynującymi formacjami skalnymi, które powstały w wyniku erozji piaskowca. Najciekawsza z nich została nazwana „Sfinksem”, tak bardzo przypomina posąg znany ze starożytnego Egiptu.
Spora partia gór objęta jest ochroną jako park narodowy, a na szlakach można spotkać kozice, rysie, wilki, a nawet niedźwiedzie, warto więc wykazać się odpowiednią czujnością.
Będąc w dolinie Jałomicy, rzeki przecinającej pasmo Bucegi, warto poświęcić trochę czasu na obejrzenie jaskini Ialomiţei, gdzie znajduje się podziemny Monastyr Pestera, wyjątkowy obiekt sakralny wkomponowany w skalny masyw. Jego niezwykła atmosfera przypomina o tym, że całe pasmo uchodzi za miejsce wielce tajemnicze, gdzie występują anomalie pogodowe, elektromagnetyczne itp. Są i tacy, co twierdzą, że można tu znaleźć ślady… obcych cywilizacji, ale informacje o nich podobno są głęboko strzeżone. W każdym razie już od czasów antycznych i żyjącego tutaj plemienia Daków, Bucegi otacza specyficzna, zagadkowa aura. U stóp pasma rozciąga się Braszów, jedno z najpiękniejszych, zabytkowych miast Rumunii, z doskonale zachowaną zabudową sięgająca średniowiecza i imponującym, późnogotyckim Czarnym Kościołem, ufundowanym przez Sasów, niemieckich osadników na tych terenach. Całe stare miasto, zamknięte w obrębie murów obronnych, zostało wpisane na listę dziedzictwa UNESCO.
Sam Braszów uchodzi za zimową stolicę Rumunii, a znany ośrodek narciarski Poiana Braᶊov zapewnia doskonałą infrastrukturę turystyczno-sportową, z 20 kilometrami tras zjazdowych, parkiem wodnym i spa, a także odpowiednią bazą turystyczną i gastronomiczną. Nic dziwnego, że coraz liczniej odwiedzają go turyści z całej Europy, skuszeni perspektywą nowych, niecodziennych wrażeń.
Pobliski (30 km), malowniczy zamek Bran, pozycjonuje się, acz niekoniecznie zgodnie z prawdą historyczną, jako siedziba słynnego hrabiego Drakuli. W rzeczywistości hospodar spędził tu zaledwie kilka nocy podczas podróży po swoich włościach, ale legenda, z której grzech nie skorzystać, pozostała.

Karpaty Marmaroskie

Rumunia BukowinaZaliczane do Wewnętrznych Karpat Wschodnich i rozciągające po obu stronach granicy Rumunii i Ukrainy, z najwyższym szczytem Fărcăul (1961 m n.p.m.), dla swojej wyjątkowości w całości stanowią obszar parku narodowego.
Rzadko odwiedzane, uchodzą za dzikie i niedostępne, a już na pewno pozbawione takich udogodnień dla turystów, do jakich są oni przyzwyczajeni. To propozycja dla tych, którzy szukają przygody i wyzwań, poradzą sobie w terenie, gdzie szlaki nie są zbyt dobrze oznaczone, ścieżki mogą prowadzić donikąd, a podczas wędrówki można napotkać niedźwiedzia, wilka czy rysia. Nagrodą są zapierające dech w piersiach krajobrazy, miejsca z dala od cywilizacji, której pośpiech i gwar zostawia się na dole.
Wysoko położone połoniny, gdzie leniwie skubią trawę owce pilnowane przez psy i pasterzy, często dają jedyną okazję do spotkania z drugim człowiekiem, a wioski w dolinach, z drewnianymi cerkwiami, z żywym, z miłością kultywowanym folklorem, pozwalają odpocząć od codzienności.
Maramuresz to także dystans do siebie, którego świetnym symbolem jest Wesoły Cmentarz w Săpânța, gdzie bajecznie kolorowe, ozdobione zabawnymi rysunkami i wierszykami z życia zmarłego groby, stanowią nie lada atrakcję turystyczną. Po trudach górskich wędrówek – jak znalazł!

Więcej informacji o Rumunii i jej górach na mapach i w przewodnikach dostępnych na ArtTravel.pl: