Jadę do Rosji! – Moskwa

MOSKWA

(pow. 1081 km², ponad 11,8 mln mieszkańców, z aglomeracją ponad 15,6 mln),stolica Rosji, stolica Obwodu Moskiewskiego, miasto wydzielone, leży nad rzeką Moskwą, w centrum wielkiej Niziny Wschodnioeuropejskiej. Jest największym miastem Rosji (Federacji Rosyjskiej) i największym miastem w Europie.

Kiedy jechać?

Moskwa szczególnie piękna jest w zimie, „tylko żal, że po Moskwie nie suną już sanie”, za to otwarte są lodowiska, wszystkie teatry, kuszące nowymi spektaklami w ramach Festiwalu Grudniowych Nocy, i najróżniejsze moskiewskie lokale, chociaż żal, że w którymś „nie pojawi się Puszkin – tak chętnie bym dziś choć na kwadrans na koniak z nim wpadł” (Bułat Okudżawa). Przed Muzeum Sztuki im. Puszkina i na Placu Czerwonym na początku stycznia odbywa się Festiwal Zimowy – artyści tworzą wspaniałe rzeźby lodowe. W lipcu i w sierpniu jest bardzo ciepło, ale też deszczowo, na początku wiosny panuje plucha, tak że najlepszymi miesiącami na pobyt w stolicy Rosji są kwiecień, maj i sierpień, wrzesień i październik.
Potrawy, smakołyki, napoje:oliwje (sałatka z warzyw i siekanego mięsa, polana śmietaną), sałat stolicznyj (sałatka z warzyw, ziemniaków, wołowiny, z majonezem i śmietaną); szczi (kapuśniak), soljanka (gęsta zupa z mięsem lub rybą z ogórkami solonymi, kawałkiem cytryny, oliwkami i innymi warzywami); osietrina s gribami (jesiotr z grzybami), omuł (omuł, podobna do łososia ryba z Bajkału), kotlieta pożarskaja (kotlet z mielonego kurczaka), antrikot (antrykot, polędwica wołowa z kością), biefstroganow (strogonow z wołowiny w gęstym sosie), cyplionok (kurczak); syrniki (placki z wiejskiego sera, mąki i jaj), blincziki (naleśniki ze słodkim nadzieniem); apielsinowyj sok (sok pomarańczowy), czaj s warieńjem (herbata z konfiturami), winogradnyj sok (sok winogronowy), kwas (napój z niewielką zawartością alkoholu wyrabiany ze sfermentowanego chleba), wódka Stolicznaja, Moskowskaja, Gżelka, piwa: Baltika, Miedowyje, Stiepan Razin, Sibirskaja Korona; wina: szampanskoje, briut.

Быстро! Быстро!

„Szybko! Szybko!” – poganiali opieszałych paryskich kelnerów rosyjscy oficerowie i kozacy, spragnieni szampana i koniaku. Przybyli tu aż z Moskwy, popędzając umykającą Wielką Armię Napoleona, którą w 1812 r. zmogła sroga rosyjska zima. „Po drodze” była „bitwa narodów” w 1813 r. pod Lipskiem, a w marcu 1814 r. Prusacy i Rosjanie i pokonali oddziały francuskie broniące wzgórza Montmartre i wkroczyli do Paryża.
Powiadają Francuzi, że podczas rosyjskiej okupacji Paryża (1814–1818) powstawały – z myślą o niecierpliwych kozakach – pierwsze lokale szybkiej obsługi, które nazwano „bistrami”. Jakkolwiek było, dziś trudno sobie wyobrazić Paryż, a w szczególności artystyczną dzielnicę Montmartre, bez tych romantycznych lokalików, gdzie można zjeść coś smacznego z francuskiej kuchni, smakować wino i porozmawiać z przyjaciółmi. Mer Moskwy, słynny Andriej Łużkow, wyobraził sobie stolicę z siecią bistr, tak przecież modnych w Europie, USA, Japonii... Poza tym dopiekły mu panoszące się wszędzie „McDonalds” jarzące się wielką literą „M”. Wymyślił zatem wąsatego grenadiera, który miał czuwać nad wielką siecią Russkoje Bistro..
Tych rosyjskich bistr powstało wiele w całej Moskwie (np. wzdłuż ul. Twierskiej), a potrawy są w nich znakomite. Chwalą je sobie i turyści, a i sami moskwianie, omijają „M” i wpadają do grenadiera na pyszne pierożki czy blincziki.
Modne bary, kluby i dyskoteki: ul. Bolszaja Sadowaja (B2), ul. Sadowaja Samotiecznaja (BB King), ul. Bołotnaja Nabiereżnaja (Rai), ul. Sawinskaja Nabiereżnaja (XXXX, Soho Rooms), ul. Sławianskaja płoszad’ (Sorry Babushka), Niżnyj Susalnyj pierieułok (Discotheque), ul. Kosmodamianska Nabiereżnaja (Fabrique), Filipowskij pierieułok (Arbat Blues Club).
Wyjątkowe zakupy:w centrach handlowych Eldorado, Auchan, Mega Mall i Ramstor; w 1000 sklepów w długiej, trzypoziomowej budowli Pomerancewa i Suchowa z 1893 r. o nazwie Wierchnyje Torgowyje Riady, łączącej nowoczesne rozwiązania ze stylem staroruskim (na Placu Czerwonym); na targowiskach: Targ Daniłowski (ul. Mytnaja 74), Targ Dorogomiłowski (ul. Możajskij Wał), Targ Ryski (prospiekt Mira 94–96); w weekendy na bazarze wokół Parku Izmaiłowskiego i w kramach artystów przy ul. Krymskij Wał.

Historia

„Niet na Moskwu i nocziu ugomonu.” („Nie da się Moskwy uciszyć i nocą.”), Osip Mandelsztam
Miasto nad rzeką Moskwą założył w 1147 r. Jurij Dołgorukij, syn księcia kijowskiego Włodzimierza Monomacha. Ziemie moskiewskie najeżdżali w latach 1236–1240 oddziały Batu-chana. Władzę Tatarów osłabił Dymitr Doński (później święty) po bitwie na Kulikowym Polu w 1380 r., a ostatecznie ich pokonał Iwan III Srogi, który ogłosił się władcą Rusi. Iwan IV Groźny, zasiadłszy na tronie moskiewskim w 1533 r., kazał się nazywać carem. Spełniła się przepowiednia żebraka Wasyla – Iwan Groźny zabił swojego syna Iwana, a sam zginął otruty. Jego młodszy syn Dymitr został potajemnie zabity przez cara Borysa Godunowa, a on sam też został zamordowany. Grupa polskich możnowłaców pod wodzą J. Mniszcha usiłowała posadzić na tronie dwóch cudem ocalałych „Dymitrów”, żeniąc z nimi jego córkę Marynę. Z jednym się nawet udało: Maryna została koronowana i „panowała nad ruskim carem i nad Moskwą i nad wsją Rusią” (A. Stojowski). W 1610 r. hetman St. Żółkiewski zajął na dwa lata Moskwę i wymusił u bojarów i szlachty wybór królewicza Władysława Jagiellończyka na cara Rosji.
Przed Soborem Wasyla Błogosławionego stoi pomnik kupca Minina i księcia Pożarskiego, którzy w 1613 r. przepędzili polskie oddziały z Kremla. W 1636 r. wzniesiono ikonie Matki Bożej Kazańskiej (cudownie pojawiła się w 1579 r. w Kazaniu) Sobór Kazański jako wotum za wybawienie Moskwy od Polaków. Wierni prawosławni twierdzą, że to ona natchnęła radę, by w 1613 r. wybrała na cara Michała Romanowa, założyciela nowej dynastii (rządzącej Rosją przez 304 lata), i ona ocaliła Moskwę przed Napoleonem. Gdy w 1904 r. ikona zaginęła, na Rosję spadły nieszczęścia: klęska w wojnie z Japończykami w 1905 r., rewolucja październikowa w 1917 r., stracenie rodziny Romanowów w 1918 r. i wprowadzenie się na Kreml Lenina. W 1936 r. Stalin kazał zburzyć Sobór Kazański. Była wojna, zsyłki i łagry. W końcu słynąca łaskami ikona Matki Bożej Kazańskiej się odnalazła i trafiła do Watykanu, zastawszy tam obraz Matki Boskiej Częstochowskiej – sprawczyni cudu nad Wisłą w wojnie polsko-bolszewickiej i zwycięstwa „Solidarności”. Za pontyfikatu papieża, który modlił się do Matki Boskiej Częstochowskiej i Bożoj Matieri Kazanskoj, upadł ZSRR i odzyskały niepodległość niewolone kraje. W 1993 r. Rosjanie odbudowali Sobór Kazański. W 2004 r. Jan Paweł II przekazał cudowną ikonę Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Gwoli ścisłości – odnalazła się XVIII-wieczna kopia wywieziona z Rosji w czasie rewolucji październikowej, ale i ten „spisany wizerunek” Matki Bożej zachowuje moc obdarzania łaską.

Dymitriada

Po śmierci Iwana IV Groźnego, który został otruty w 1584 r., rządy objął drugi z jego synów, słaby i bezwolny Fiodor (1584–1598). Świadom swej niemocy, wykonał jedno mistrzowskie posunięcie: oddał ster władzy w ręce swego przedsiębiorczego szwagra, Borysa Godunowa (1598–1605). W 1598 r. ze śmiercią Fiodora, który nie pozostawił potomka, wygasła dynastia Rurykowiczów, panująca ponad 700 lat. Wkrótce na ówczesnej scenie politycznej pojawił się katolicki (przyjął nową wiarę w Polsce) pretendent do tronu, podający się za najmłodszego syna Iwana Groźnego, Dymitra, zaginionego w tajemniczych okolicznościach (twierdzono, że zabito go na rozkaz Godunowa). Wspierany przez polskiego księcia Konrada Wiśniowieckiego i wojewodę sandomierskiego Jerzego Mniszcha, były mnich Griszka Otriepiew, który przeszedł do historii jako Dymitr Samozwaniec I (1605–1606), ruszył na Moskwę, po drodze zbierając liczną armię. Borys Godunow właśnie w tym czasie zmarł, a wkrótce potem jego syn Fiodor II (panował zaledwie dwa miesiące) został zamordowany. Tę sytuację szybko wykorzystali bojarzy, ogłaszając Griszkę carem Rosji. Jerzy Mniszech wydał za niego swą córkę Marynę (została nawet ukoronowana!), spodziewając się obiecanych przez Samozwańca ziem i przywilejów. Wydarzenie to zapoczątkowało trwający siedem lat (1606–1613) okres anarchii, zamieszek, dynastycznego chaosu i licznych napaści z zewnątrz, znany w historii jako „wielka smuta”. Bezpośrednią przyczyną takiego stanu rzeczy była zagorzała walka feudalnych posiadaczy ziemskich (bojarów) z carem. Podczas powstania ludowego, wznieconego przez bojarów, Łżedymitra (jak nazywano go wcześniej w odezwach do ludności wydanych w imieniu Godunowa), który ratował się ucieczką przez okno, żołnierze rozerwali na strzępy na dziedzińcu Kremla. Carem został Wasyl Szujski (1606–1610), następna marionetka w rękach bojarów. Trzeba dodać, że Dymitr Samozwaniec I, choć stworzony przez rządnych bogactw możnowładców polskich i bojarów rosyjskich, naprawdę wierzył w swoją misję dziejową (i w to, co mu wmówiono: że jest synem cara). Pragnął dobra swych poddanych (chciał polepszyć warunki bytowe chłopów) i niezależnej i silnej Rosji. Wykazał się mądrością polityczną, gdy odprawił z kwitkiem Polaków wysuwających roszczenia terytorialne, ale zgubiła go naiwna wiara, że wszyscy obdarowani przywilejami i ułaskawieni nie będą przeciwko niemu spiskowali. W czasie panowania Wasyla Szujskiego pojawiło się mnóstwo pretendentów do korony rosyjskiej – byli „Dymitrami” albo „Piotrami” (Piotr – rzekomy syn cara Fiodora Godunowa, zamordowanego w wieku 16 lat). Pogłoski o ocalonym carze Dymitrze i jego konkurencie, carewiczu Piotrze, obiegły całą Rosję, doprowadzając do wielkiego buntu chłopskiego. Wyzyskiwany lud powstawał przeciwko swym panom, a w zamieszaniu chłopskie oddziały walczyły przeciwko sobie w stronnictwach różnych bojarów. Spośród wszystkich samozwańczych carów największym poparciem cieszył się „Dymitr”, obozujący we wsi Tuszynie. Maryna Mniszchówna, która już raz poczuła ciężar korony na głowie, czym prędzej wyruszyła do „carskiej rezydencji” i rzuciła się w ramiona nieokrzesanego osiłka, „rozpoznając” w nim swego ukochanego męża, cara Dymitra (na wszelki wypadek wzięła z nim ślub katolicki). Przeciw Wasylowi Szujskiemu wystąpił ów Samozwaniec II (1608–1610), utrzymujący, że jest prawowitym carem, zaginionym synem Iwana IV Groźnego i Dymitrem, cudem ocalałym z rzezi na Kremlu. Popierali go m.in. kniaź Roman Różyński i Samuel Tyszkiewicz. Dymitra Samozwańca II rosyjscy kronikarze nazywali Tuszyńskim Łotrem (Tuszinskij wor). Roszczenia do tronu Rosji wysunęli również zwalczający się wzajemnie najeźdźcy ze Szwecji i Polski. Wkrótce potem bojarzy zdetronizowali Szujskiego, Tatarzy zabili Dymitra Samozwańca II, a panowanie nad Moskwą przejęły wojska polskie (1610–1612). Zygmunt III Waza przemyśliwał nawet o przyjęciu korony carów. Miał poważnego konkurenta w osobie dopiero co narodzonego (w 1611 r. w Kaludze) syna Maryny Mniszchówny, Iwana Dymitrowicza (zwanego Iwaszką Łotrzykiem, ros. Iwaszka Worionok), i Dymitra Samozwańca II. W rozgardiaszu wydarzeń, na fali rozruchów chłopskich i ustawicznego zwalczania się różnych ugrupowań bojarskich, popierana przez część szlachty i kozactwa Maryna z synem, z pomocą swego kochanka atamana Zaruckiego, weszła – na chwilę – do Kremla jako... carowa.
Po dwóch latach polskiej okupacji pospolite ruszenie, organizowane przez pochodzącego z Niżnego Nowogrodu kupca Koźmę Minina oraz księcia Dymitra Pożarskiego, wspierane przez Kozaków oraz Cerkiew, usunęła Polaków z Moskwy. W 1613 r. Wielki Sobór Ziemski, w którym zasiadali przedstawiciele wszystkich ówczesnych sił politycznych, wybrał na cara 16-letniego Michała Romanowa. Władca ten zapoczątkował nową dynastię, która miała sprawować władzę nieprzerwanie do 1917 r. Pierwsza trójka rządzących Romanowów, czyli Michał (1613–1645), Aleksy (1645–1676) i Fiodor III (1676–1682), zapewniła krajowi stabilność i wewnętrzny spokój, a Piotr I Wielki (1689–1725) kazał obciąć bojarom brody i otworzył Rosję na świat.
Ataman Zarucki nie dał za wygraną, nawet po wyborze nowego cara. Zbiegł był z Maryną i jej synem „carewiczem” Iwanem Dymitrowiczem do Astrachania, z zamiarem założenia własnego państwa, niezależnego od Moskwy. Jednakże wojskowi pilnujący niedoszłej stolicy zjawiskowego kozackiego królestwa zbuntowali się przeciwko atamanowi i oblegli jego warownię. Bez szans na zwycięstwo, Zarucki, zabrawszy Marynę i dziecko, wymknął się niepostrzeżenie z Astrachania, ale w 1614 r. cała trójka została schwytana i uwięziona na rozkaz cara Michała I Romanowa. Atamana wbito na pal za Sierpuchowskimi Wrotami w Moskwie, tam też powieszono trzyletniego Iwana Dymitrowicza, Marynę przewieziono do Kołomny i tam zmarła w więziennej baszcie w 1615 r.
Około 1644 r. zaniepokojony dwór rosyjski zainteresował się pewnym szlachcicem o nazwisku Jan Faustyn Łuba. Wieść ludowa niosła, iż jest on... Iwanem Dymitrowiczem, cudownie ocalonym synem carycy Maryny... ale jest to już inna (i bardzo długa) historia.

Patriarszije Prudy

„Kiedy zachodziło właśnie gorące wiosenne słońce, na Patriarszych Prudach zjawiło się dwu obywateli (...). Kiedy pisarze znaleźli się w cieniu lip, które zaczynały się już zazieleniać, natychmiast ostro ruszyli ku jaskrawo pomalowanej budce z napisem "Piwo i napoje chłodzące" (...). Tu musimy odnotować pierwszą osobliwość tego straszliwego majowego wieczoru. Nie tylko nikogo nie było koło budki, ale i w równoległej do Małej Bronnej alei nie widać było żywego ducha. Literaci wypili, natychmiast dostali czkawki, zapłacili i zasiedli na ławce zwróceni twarzami do stawu, a plecami do Bronnej.” (Mistrz i Małgorzata, Michaił Bułhakow).
Patriarszyje Prudy (Patriarsze Stawy), przy ul. Małej Bronnej, to obecnie jeden malowniczy staw z ławkami nad brzegiem, zapraszającymi do odpoczynku. Turyści powinni mieć na względzie, że przysiadający się obcy człowiek, niekoniecznie może być tym, na kogo wygląda. Tablica jednoznacznie ostrzega: „Zabrania się rozmawiać z nieznajomymi”.

Wszystko tu jest jakieś dziwne i niesamowite, choć niby zwyczajnie pięknie, ale w końcu niedaleko stąd – przy ul. Bolszaja Sadowaja 10 na Pierścieniu Sadowym – mieszkał Michaił Bułhakow, co nie pozostaje bez znaczenia. W sąsiedztwie bowiem zakwaterowali się Woland, Asasello i diaboliczny Behemot. Te diabelskie miejsca zwiedzają turyści. Zupełnie inną atmosferą tchnie skwer w miejscu, gdzie stoi pomnik Kryłowa i wykonane z brązu sympatyczne – i przynajmniej zwyczajne – postacie z jego bajek. Zimą staw zmienia się w lodowisko; pobliskie kawiarenki i bary zapraszają na czaj z konfiturami i inne rozgrzewające napoje.

Arbat

„ Ах, Арбат, мой Арбат, ты моя религия...
Ах, Арбат, мой Арбат, ты мое отечество,
Никогда до конца не пройти тебя.”
„Ach, Arbacie, mój Arbacie, tyś moją religią...
Ach, Arbacie, mój Arbacie, tyś moją ojczyzną.
Nigdy do końca nie przejdzie się ciebie.” (Arbat, Bułat Okudżawa)

Promenada Arbat, dł. 1,25 km, łączy dwa place: Smoleński (Smolenskaja płoszczad’) na Pierścieniu Sadowym i Arbacki (Arbatskaja pł.) na Pierścieniu Bulwarów. Przy deptaku rozłożyły się kramy pamiątkarskie, malarze sprzedają swoje dzieła i robią turystom portrety, grają uliczni muzycy, popisują się żonglerzy. Pobliskie ulice i zaułki zachwycają XVIII-wiecznymi i secesyjnymi rezydencjami, obecnie zajętymi przez ambasady i muzea. Są też i cerkwie, np. XVIII-wieczna Zaśnięcia Matki Bożej w Małym Mogilewskim Piereułku, w której modliła się Natasza Rostowa, bohaterka powieści Lwa Tołstoja Wojna i pokój. Niedaleko, na fryzie budynku pod nr. 4, rozprawiają o czymś Tołstoj, Gogol i Puszkin. Przy ul. Prieczistienka pod nr. 11 jest Muzeum Lwa Tołstoja, a pod nr. 13 znaleziono w skrytce w ścianie srebrne i złote dziełka jednego z artystów z rodu Fabergé (twórców słynnych jaj z rzeźbami karet, pałaców i innych niespodzianek w środku, zamawianych przez cara Aleksandra III), któremu udało się uciec z Rosji podczas rewolucji w 1917 r. Bułat Okudżawa zajmował mieszkanie w Pieriułku Płotnikow pod nr. 43. Można go teraz spotkać na rogu tego zaułka pod łukiem...
„Wychodzę wieczorem na spacer i nagle spojrzałem na Arbat i – ach, co za gość! – rżą konie u sań, Aleksander Siergiejewicz przechadza się...” (Aleksander Siergiejewicz Puszkin, Bułat Okudżawa). Co za spotkanie! Przy Arbat 53 mieszkał Aleksander Puszkin z żoną Natalią Gonczarową (obecnie Arbacki Dom-muzeum Puszkina). Idzie ulicą Arbat z elegancko ubraną Natalią... i chyba ten „kwadrans na koniak” panowie będą musieli odłożyć na inny czas. Pomniki na Arbacie ustawiono w 2002 r. (Okudżawy) i w 2005 r. (Aleksandra Puszkina i Natalii). Szkoda, że turysta nie zobaczy Arbatu z góry, tak jak Małgorzata...
„Małgorzata zajmowała z mężem całe piętro pięknej willi stojącej w ogrodzie przy jednej z uliczek w pobliżu Arbatu. Uroczy zakątek! Każdy może się o tym sam przekonać, jeśli tylko zechce się udać do owego ogrodu. Niechże się zwróci do mnie, ja mu podam adres, wskażę drogę, willa stoi do dziś. (...)
"Na Arbacie muszę być jeszcze ostrożniejsza" – pomyślała – "tyle tu wszystkiego ponapychali, że trudno się połapać". Zaczęła nurkować między przewodami elektrycznymi. Przepływały pod nią dachy trolejbusów, autobusów i samochodów osobowych, chodnikami zaś – tak się wydawało patrzącej z góry Małgorzacie – płynęły rzeki kaszkietów. Wypływały z tych rzek małe strumyczki, które wpadały w ogniste czeluści wieczornych sklepów.” (Mistrz i Małgorzata, Michaił Bułhakow). Sklepów zaułkach Arbatu wiele, a także pełno nastrojowych kawiarń, restauracji i barów. Turyści niecierpliwie szukają tego, w którym spotkali się Małgorzata i kot Behemot.
„– Это водка? – слабо спросила Маргарита.
– Помилуйте, королева, – прохрипел он, – разве я позволил бы себе налить даме водки? Это чистый спирт!” („To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus!”)

Monaster Nowodiewiczyj

„Woland, Korowiow i Behemot siedzieli na czarnych osiodłanych koniach, patrzyli na rozpościerające się za rzeką miasto, całe w rozpryskach słońca, pobłyskującego w tysiącach zwróconych ku zachodowi okien, na piernikowe baszty Nowodziewiczego Monasteru.” (Mistrz i Małgorzata, Michaił Bułhakow)
Biel i ciemna czerwień murów, szarość dachów, grafitowe i złote kopuły Soboru Smoleńskiego, dzwonnicy, trzech cerkwi (nadbramnej Przemienienia – Preobrażenskaja; Zaśnięcia NMP – Uspienskaja; św. Ambrożego – Ambrożewskaja) i biało-czerwone „piernikowe baszty” – zapewne zachwyciły turystów na karych koniach. Pierwszy z kompleksu klasztornego powstał Sobór Smoleński (zbud. w 1524–5 r.) jako wotum Iwana III Srogiego (1462–1505), wielkiego księcia moskiewskiego, za zwycięstwo odniesione w bitwie z wojskami polsko-litewskimi w 1503 r. i zdobycie m.in. części Smoleńszczyzny. Zofia Romanowa, regentka w okresie małoletności swego przyrodniego brata Piotra (Piotra I Wielkiego, pan. 1689–1725) rozbudowała klasztor, wznosząc cerkiew Uspienską i nadbramną w stylu rosyjskiego baroku oraz te „piernikowe baszty”. Rządziła ze swym doradcą księciem Wasylem Golicynem, mając też w zamiarze nie dopuścić do tronu Piotra. Ten jednak uwięził ją Monasterze Nowodziewiczym, gdzie również zesłał swoją pierwszą żonę Jewdochię (rozwiódł się z nią, bo była „gderliwa”), by ożenić się z markietanką Katarzyną.
Przy Monastyrze Nowodziewiczym rozciąga się kładbiszcze – cmentarz Monasteru Nowodziewiczego. Śpią tutaj snem wiecznym ci, którzy niegdyś chodzili po Arbacie: M. Bułhakow, Gogol, A. Czechow, aktor W. Tichonow, bas F. Szalapin, kompozytor S. Prokofiew, skrzypek D. Ojstrach, reżyser S. Eisenstein (słynne filmy Pancernik Potiomkin i Que viva México!) i za karę Nikita Chruszczow (nie zasłużył na miejsce pod Murem Kremlowskim za chwilową „odwilż” w krajach podległych ZSRR).

Siedem Sióstr Stalina

Fundamenty siedmiu rosyjskich wysokościowców zostały położone w 1947 r. dla uczczenia 800-lecia Moskwy. Stalin zdecydował, że w Moskwie też musi stanąć kilka budynków podobnych do amerykańskich drapaczy chmur, lecz ich wygląd ma być bardziej estetyczny, a rozwiązania architektoniczne ciekawsze.
W rezultacie powstały gmachy na podobieństwo stylu klasycystycznego, odwołujące się do kremlowskiej Baszty Zbawiciela, z najbardziej nowoczesnymi rozwiązaniami. Jeden z głównych architektów przedsięwzięcia, Wiaczesław Ołtarzewski, zdobywał doświadczenie w Nowym Jorku w okresie wielkiego boomu na drapacze chmur, czyli w latach 30. XX w. Nabyta przezeń wiedza okazała się nieoceniona, ale niewiele brakowało, by nie udało mu się jej wykorzystać, na szczęście pana Wiaczesława wypuszczono z Gułagu w ostatniej chwili przed rozpoczęciem prac. Oficjalna nazwa, obowiązująca w Rosji, brzmi wysotnyj dom (wielopiętrowy dom), w odróżnieniu od zagranicznych drapaczy chmur, które określa się terminem nieboskriob. Oto Siostry Stalina: blok mieszkalny (Kudrinskaja płoszczad’ 1, 1954 r., wys. 160 m), zamieszkiwany głównie przez przedstawicieli rządu, w środku restauracja Le Gastronome; blok mieszkalny (Kotelniczeskaja nabierieżnaja 17/1, 1952 r.), z wieżyczkami i pinaklami; Ministerstwo Transportu (Sadowaja-Spasskaja 21, 1953 r., wys. 133 m; Ministerstwo Spraw Zagranicznych (Smolenskaja-Sennaja płoszczad’ 32/34, 1952 r., 27 pięter), pylony i portale nad wejściem z gładkiego granitu, na fasadzie godło Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich; hotel Ukraina (Kutuzowskij prospiekt 2/1, 1957 r., wys. 200 m, 29 pięter); hotel Leningradskaja (Kalanczewskaja ulica 21/40, 1954 r.), najmniejszy z całej grupy; Moskiewski Uniwersytet Państwowy (Uniwersitieckaja płoszczad’ 1, 1953 r., 36 pięter, wys. 236 m).

Zofia Siewak-Sojka