Góry Izerskie i ich magia

Jakuszyce zimą

Jest w Polsce sporo miejsc znanych tylko nielicznym, choć ich niezwykłość i uroda mogą przyprawić o zawrót głowy. Mamy na myśli chociażby Góry Izerskie, które dla swej tylko na wpół oswojonej natury, unikatowości przyrody z wyjątkowymi torfowiskami i ich roślinnością, gęstymi lasami, rwącymi potokami, urzekającymi krajobrazami, warte są zaistnienia w naszej świadomości. Tym bardziej, że ich wyjątkowy charakter pozwala na bardzo różne formy aktywności fizyczne – od wędrówek i wypraw rowerowych, po eskapady konne, narciarstwo biegowe, a nawet – wyścigi psich zaprzęgów! Żadna pora roku nie stanowi tu ograniczenia. Nawet nieduże bowiem góry mają swoją magię, trzeba ją tylko odkryć!

Podziemne sekrety Gór Izerskich

To niezbyt wysokie pasmo w Sudetach Zachodnich, leżące tuż przy Karkonoszach i przechodzące również na czeską stronę, z racji swojej przeszłości geologicznej kryje wiele tajemnic. Nic więc dziwnego, że zawsze przyciągało ono wielu poszukiwaczy przygód i amatorów kamieni szlachetnych;, tą sławą cieszyło się już od średniowiecza. Po polskiej stronie, w górnej dolinie rzeki Izery, występowały rubiny, szafiry i półszlachetne agaty, po stronie czeskiej bogactwo minerałów było jeszcze większe, z ametystami, granatami, kryształem górskim, a nawet samorodkami złota. Bogata żyła kwarcu biegnąca tym pasmem przynosi piękne, mleczne i różowe kamienie, a najwyżej w Polsce położony kamieniołom kopalni odkrywkowej „Stanisław” wart jest odwiedzenia również ze względu na przepiękną panoramę, jaka rozciąga się na cztery strony świata z jej szczytu.
Średniowieczni mistrzowie wydobywający i przetwarzający skarby ziemi, na tych terenach zwani Walończykami, cieszyli się niezwykłą estymą, a ich pracę można poznać wybierając się do Chaty Walońskiej, położonej przy czarnym szlaku opasującym Szklarską Porębę. Można tam posłuchać opowieści o ich dziejach czy własnoręcznie wykonać celtycki amulet. Wszędzie dokoła wyczuwa się niezwykłą aurę, jak przystało na miejsce dawnego kultu. Tajemniczy Liczyrzepa, czyli Duch Gór buszujący w Karkonoszach i Górach Izerskich, wziął te ziemie w posiadanie, pierwotnie jako personifikacja groźnych sił natury, później traktowany raczej jako zły duch i demon. Liczyrzepa ma swój pomnik w Szklarskiej Porębie i jedno jest pewne – lepiej z nim nie zadzierać!
W tym roku 15 sierpnia 2016 r. można będzie pokonać Magiczny Szlak Ducha Gór, na jednodniowej wycieczce połączonej z grą terenową, którą organizatorzy proponują turystom przebywającym akurat w tej miejscowości. Pod okiem przewodników będzie można zafundować sobie atrakcyjny program krajoznawczo-historyczny i przeżyć niezwykłą przygodę z górami. I ich legendarnym opiekunem.

Szklarska Poręba, Jakuszyce i okolice

Jedno z najpiękniejszych miast Dolnego Śląska, Szklarska Poręba, położone jednocześnie u podnóża karkonoskiej Szrenicy (1362 m n.p.m., można się tam dostać wyciągiem krzesełkowym) i na stokach Gór Izerskich, jest niezwykle popularnym górskim kurortem. Jego historia zaczyna się już w XIV wieku i ma związek (jak sugeruje sama nazwa) z hutą szkła, jaką tu założono, a także wyrębem okolicznych lasów na jej potrzeby. Dla turystów odkryto ją cztery wieki później, ale na tyle skutecznie, że dzisiaj dzierży palmę pierwszeństwa pośród ośrodków turystyczno-wypoczynkowych w całych Sudetach. Wpływa na to specyficzny mikroklimat przypinający alpejski, z szybką cyrkulacją powietrza, znakomity dla wszystkich uprawiających sporty.
Nic dziwnego, że wokół Szklarskiej Poręby zbudowano ponad 200 kilometrów tras rowerowych, które łączą się z tymi w Czechach, dla mniej lub bardziej wymagających, a nawet „wyczynowców”. Samo miasto stanowi doskonały punkt wypadowy w góry, przechodzą przez nie liczne szlaki turystyczne m.in. czerwony Główny Szlak Sudecki czy niebieski na Halę Izerską, uważaną za polski biegun zimna. Przy schronisku Chatka Górzystów przecinają się szlaki czerwony, żółty i niebieski. Turystom bardziej „stacjonarnym” spodoba się pewnie Muzeum Mineralogiczne z imponującymi zbiorami kamieni szlachetnych i półszlachetnych, skamielinami prehistorycznych zwierząt i roślin, meteorytem oraz największym w Polsce samorodkiem złota. Niecodzienną ekspozycją dysponuje z kolei… Muzeum Tanich Win, z kolekcją butelek i fascynujących nazewnictwem etykiet, po części ze zbiorów podarowanych przez znanego satyryka, Stefana Friedmanna.
Godnym uwagi miejscem jest otoczony malowniczym parkiem dom Carla i Gerharta Hauptmannów, znanych niemieckich pisarzy, z których drugi był laureatem literackiego Nobla w 1912 roku. Willa, gdzie mieszkali bracia, stanowi dziś muzeum, a na jej ścianach wiszą również obrazy artysty związanego ze Szklarską Porębą, malarza Wlastimila Hofmana.

Jakuszyce są jedną z dzielnic Szklarskiej Poręby, gdzie znajduje się znakomite, chyba najlepsze w Polsce, centrum narciarstwa biegowego. Polana Jakuszycka cieszy się swoistym mikroklimatem, który umożliwia długie zaleganie śniegu, a co za tym idzie – znakomite warunki narciarskie nawet wiosną. Nic dziwnego, że corocznie, w pierwszy weekend marca, rozgrywany jest tu Bieg Piastów, międzynarodowa impreza – święto sportowców i miłośników „biegówek”.
Od kilku lat odbywa się także rowerowa wersja tej imprezy – Rowerowy Bieg Piastów, w tym roku 24 września. Jest jeszcze czas, by się zapisać, byle tylko kondycja dopisała!
Niedaleko Szklarskiej Poręby można podziwiać 27-metrowej wysokości Wodospad Kamieńczyka. Wybrany dla swojej urody, nie bez kozery stanowił naturalną scenografię dla jednej ze scen filmowych „Opowieści z Narnii”. Tę atrakcję lepiej zostawić sobie na inną niż zimowa porę roku, ponieważ podczas silnych mrozów potrafi być skuty lodem.
Na wyjeździe ze Szklarskiej w kierunku Świeradowa zaliczamy słynny Zakręt Śmierci, który ma prawie 180° i jest naprawdę niebezpieczny. Dzięki ustawionej na poboczu lunecie można podziwiać zachwycającą panoramę Karkonoszy i Kotliny Jeleniogórskiej, a to nieco rekompensuje wysiłek włożony w jego pokonanie.

Świeradów-Zdrój

Niewielkie, bardzo kameralne uzdrowisko górskie, z odkrytymi już w XVI wieku wodami mineralnymi, jako ośrodek profilaktyki zdrowotnej zyskało popularność w XIX wieku, a szczególnie dobre efekty zyskiwano w przypadku dolegliwości narządów ruchu, reumatycznych oraz układu krążenia. Wody podawane wewnętrznie, stosowane zewnętrznie obok kąpieli borowinowych, ściągają w to miejsce kuracjuszy nie tylko z Polski, ale i Niemiec. Na fotografiach ze Świeradowa często pojawia się park zdrojowy i niezwykła, największa na Dolnym Śląsku, hala spacerowa, zbudowana z drewna. Oprócz spacerów i pływania, można też pokusić się o wizytę na kortach tenisowych lub wybrać się na konną przejażdżkę. Lubianym celem wędrówek jest schronisko na Stogu Izerskim (1105 m n.p.m.), na jednym z najwyższych wzniesień w tych górach. Kolejka gondolowa, którą uruchomiono jakiś czas temu, umożliwia dostanie się na szczyt gościom nawet mniej sprawnym ruchowo, a zimą służy narciarzom korzystającym z najdalej na zachód położonego ośrodka narciarskiego w Polsce. Jedni i drudzy na pewno docenią krajobrazy, jakie widoczne są z okien wagoników.

W sercu dzikiej natury

Ze względu na unikatową roślinność wysokogórskich torfowisk (bezcennego ekosystemu, który wpływa również na charakterystykę powietrza, jakim się tam pełną piersią oddycha) na niewielkiej przestrzeni Gór Izerskich znajdują się obszary chronione.
Niezwykłym przedsięwzięciem jest wydzielenie po obu stronach granicy Izerskiego Parku Ciemnego Nieba przestrzeni, gdzie unika się światła po to, by prowadzić obserwacje astronomiczne, niemożliwe tam, gdzie jest go w nadmiarze. W takich miejscach niebo jest głębią czerni, rozświetlanej jedynie gwiazdami. Niezwykły komfort dla oczu i ducha!

Prawda, że Góry Izerskie to magiczne miejsce?