Kilka dobrych powodów, by pokochać Pieniny

Pierwszy rzut oka na mapę nie zapowiada tego, co oferują Pieniny „na żywo”  – to zaledwie 30 kilometrów pasma w Karpatach z niezbyt wysokimi szczytami, rozciągającego się od przełomu Białki w kierunku wschodnim, przeciętego Dunajcem oraz kilkoma innymi rzekami i potokami. A przecież słowa  zachwytu z ust każdego, kto tutaj trafił, „pocztówkowe” zdjęcia zachodu słońca nad Zalewem Czorsztyńskim, legendy opowiadane przez flisaków podczas spływu Dunajcem, zapadająca w serca uroda krajobrazów podziwianych podczas wędrówek trasami w Pienińskim Parku Narodowym, czy wspomnienie stylowej zabudowy uzdrowiska Szczawnica zostaną z nami na zawsze. Wystarczy wybrać to, co najciekawsze i – w góry, miły bracie! Tym razem stawiamy na Pieniny.

Rzeka Dunajec

Spływ przełomem Dunajce i Sromowce Niżne

Osiem kilometrów czystego piękna, gdy Dunajec przepływa klucząc między spiętrzonymi skałami od Sromowców Niżnych do Szczawnicy. Można się nim napawać podczas dwu-trzygodzinnego, w zależności od miejsca docelowego, spływu drewnianymi, dwunastoosobowymi tratwami, prowadzonymi przez flisaków zrzeszonych w lokalnym stowarzyszeniu. Meandrująca rzeka, z wartkim nurtem, szerokimi rozlewiskami i wnoszącymi się stromo skalnymi ścianami, a do tego pełne humoru opowieści prowadzących łodzie górali – trudno sobie odmówić takiej atrakcji! I warto od niej rozpocząć swoją znajomość z Pieninami. Do miłośników przeżyć bardziej ekstremalnych na pewno przemówi Tor Kajakowy Wietrznice, gdzie można uprawiać kajakarstwo górskie lub pokonać tor slalomowy, a także – wziąć udział w spływach pontonem.

Sromowce Niżne to ważny punkt na mapie Pienin. Tu znajduje się przystań flisacka, skąd rozpoczynają się spływy, tu startuje żółty szlak prowadzący na Trzy Korony. Przy okazji, będąc w tej wiosce, warto też zobaczyć drewniany, XVI-wieczny kościółek, tak inny od współczesnych, skupionych głównie na funkcjonalności, a nie urodzie, budowli sakralnych.
Trzy Korony (982 m n.p.m.) co prawda wcale nie są najwyższym szczytem Pienin, jak się powszechnie sądzi, ale na pewno noszą palmę pierwszeństwa, jeśli chodzi o popularność. Widok, jaki się roztacza z ich wierzchołka, jest naprawdę niezwykłej urody – można podziwiać przełom Dunajca, malownicze tereny Pienińskiego Paku Narodowego,  a także Beskidy i nawet Tatry. Na Trzy Korony prowadzą szlaki turystyczne o zróżnicowanym stopniu trudności, dlatego można wybrać dla siebie ten najodpowiedniejszy, niezbyt forsowny, a pozwalający skupić się na pięknie krajobrazu i natury.

Górski kurort - Szczawnica

Wodospad Zaskalnik niedaleko SzczawnicyJedno z najstarszych i najładniej położonych uzdrowisk górskich na styku Pienin i Beskidu Sądeckiego, Szczawnica, swoją sławę zawdzięcza kwaśnym wodom mineralnym, czyli szczawianom i znakomitemu mikroklimatowi, które to połączenie daje znakomite efekty w leczeniu schorzeń górnych dróg oddechowych, zwyrodnień stawów i ich reumatoidalnego zapalenia. Wzmianki o właściwościach tutejszych źródeł mineralnych datowane są nawet na XVI wiek! Nic więc dziwnego, że właściciele tego miasteczka, rodzina Szalayów 150 lat temu zadbała o jego rozwój, budując łazienki, restaurację, pensjonaty, prowadząc nowe odwierty i zakładając park uzdrowiskowy.

Za czasów Józefa Szalaya ten pieniński kurort stał się letniskiem popularnym wśród wyższych sfer i artystów. „U wód” bywali tam Matejko i Asnyk, Prus i Konopnicka. Wspaniała Pijalnia Wód dzisiaj również zaprasza do korzystania, a samo uzdrowisko zachowało stylowy charakter i służy licznym kuracjuszom i urlopowiczom. Specjalnie dla nich, w ramach tegorocznego (2016 r.) IX Letniego Festiwalu Muzyka nad Zdrojami przez prawie cały lipiec będą odbywały się koncerty muzyki poważnej, ale tej lżejszej, bardziej wakacyjnej w wyrazie. W tegorocznym programie m.in. występy chóralne i kwartet gitarowy, muzyka Musorgskiego i Jana Kantego Pawluśkiewicza. 

Trzeba też wspomnieć o zimowych atrakcjach – sztucznie dośnieżanym stoku Palenica, z krzesełkową kolejką linową na szczyt, a także trasami snowboardowymi, wyciągami orczykowymi na Szafranówce. Pobliskie Krościenko nad Dunajcem również posiada bogate zasoby wód mineralnych i jest lubianym miejscem wypoczynkowym, ale trudno mu rozmachem konkurować z popularniejszą, ale i głośniejszą Szczawnicą. Będąc w Krościenku warto pokusić się o wizytę w pochodzącym z XIV wieku, przebudowanym w stylu barokowym kościele, z polichromią, której najstarsze fragmenty powstały w tym samym czasie, co sama budowla. Tę miejscowość wybiorą zapewne ci, którzy raczej szukają ciszy, spokojnej atmosfery lub „głównej kwatery” przez wyruszeniem na górskie szlaki.

Jaworki i Wąwóz Homole

Jaworki to niewielka, ale pełna uroku wioska w pobliżu Szczawnicy, zarówno świetny punkt wypadowy do wypraw w góry, jak i miejsce, gdzie warto się choć na chwilę zatrzymać.
W Jaworkach, na miejscu drewnianej cerkwi, która spłonęła w pożarze na koniec XVIII wieku, zbudowano nową, murowaną. Kiedyś należała do tutejszych grekokatolików, ale po II wojnie światowej przeszła pod zwierzchność rzymskokatolicką. Szlachetna, klasycystyczna bryła świątyni, na której widoczna jest charakterystyczna dla tych terenów bania, w środku kryje piękny, zabytkowy ikonostas, a także polichromie z początku wieku – naprawdę godne zobaczenia. Warto też zajrzeć na pobliski cmentarzyk łemkowski, popatrzeć na ślad nieistniejącego już świata. Od wielu lat w Jaworkach odbywa się cykliczna impreza, ukazująca tradycje pasterskie, czyli „Redyk”. 7 sierpnia  2016 r. każdy będzie miał niezwykła okazję uczestniczyć w imprezie ze strzyżeniem owiec, występami ludowych kapel, konkursami i degustacją lokalnych przysmaków.

Jeszcze jedną okoliczną atrakcją turystyczną jest Wąwóz Homole. 800 metrów urozmaiconej rzeźby pnących się stromo w górę skał wapiennych i potok Kamionka płynący wyrzeźbionym dnem korytarza, z rwącymi  kaskadami i głazami zagradzającymi mu drogę – tak właśnie wygląda jedno z najchętniej odwiedzanych miejsc w Pieninach. Krystaliczne, zimne wody potoku kiedyś trzeba było pokonywać skacząc po śliskich kamieniach, teraz są nad nimi rozpięte metalowe mostki, dlatego całą trasę zielonego szlaku można pokonać suchą stopą. Za wejście leżącego na terenie rezerwatu przyrody wąwozu należy uiścić niewielką opłatę.

Czorsztyn - zamek i zalew

Zamek w Czorsztynie

Gotycki zamek w Czorsztynie za Kazimierza Wielkiego został rozbudowany i zyskał solidne mury obronne. Imponujące pozostałości po dawnej warowni na niegdysiejszej granicy polsko-węgierskiej, po 1790 roku i pożarze, który ją spustoszył, opuszczone i stopniowo dewastowane, udostępniono do zwiedzania. Od lat podlegające stopniowej renowacji, są charakterystycznym punktem na mapie Pienin i miejscem wielu turystycznych peregrynacji.  Wznoszą się nad taflą wody sztucznego zbiornika i zapory na Dunajcu, której budowa pochłonęła dawną wieś leżącą u stóp zamku. Dzisiaj przyciągają nie tylko swą niezwykłą atmosferą, ale i zapierającą dech w piersiach panoramą, jaka rozciąga się z zamkowego tarasu na Zalew Czorsztyński, na stojący po drugiej stronie Dunajca zamek w Niedzicy i przepiękne krajobrazy Pienin Spiskich. Położony w granicach Pienińskiego Parku Narodowego, znajduje się pod jego administracyjną pieczą.

Sam Zalew Czorsztyński, o głębokości nawet 18 metrów, linii brzegowej liczącej prawie 30 kilometrów, oprócz dużego znaczenia dla polskiej energetyki, ma również niezwykłe walory turystyczne. Plaże, kąpieliska i tereny zielone, wypożyczalnie sprzętu pływającego, rejs statkiem „Harnaś” i gondolami – to dla ludzi, a dla zwierząt – specjalnie zbudowana Ptasia Wyspa, przeznaczona na tereny lęgowe dla ptactwa wodnego. W okolicy widuje się nawet unikatowe, będące pod ścisłą ochroną czarne bociany! Po górskich eskapadach można tu zaplanować wypoczynek innego rodzaju, ze słońcem, wodą i łódkami w tle.

Coś dla aktywnych

Ze Szczawnicy do Czerwonego Potoku na terenie Słowacji (gdzie można zwiedzić XIV-wieczny zespół klasztorny i ciekawe muzeum zielarstwa) wiedzie niezwykle malowniczy trakt zamknięty dla samochodów, a włączony w system szlaków pieszych i rowerowych. Znany jest pod nazwą Drogi Pienińskiej. Prawie dziesięciokilometrowa widokowa trasa, ze świetnie przygotowaną nawierzchnią, doskonale oznakowana i przygotowana pod potrzeby gości (ławeczki i wiaty dla turystów, źródełka z wodą do picia, kosze na śmieci), nawet poruszających się na wózkach, robi niezwykłe wrażenie.  Widok na Dunajec i płynące tratwy, fascynujące różnorodnością kształtów wapienne skały, widoczny w oddali szczyt Trzy Korony… Wyjątkowy spacer w pięknych okolicznościach przyrody na miarę nawet przeciętnie aktywnego piechura!

Góry kojarzą nam się z wędrówkami, wspinaczką, w ostatnich latach także wymagającymi trasami dla miłośników rowerów… W Pieninach dodatkowymi atrakcjami są największe na południu Polski Parki Rozrywki ABlandia w Krościenku i w Rytrze, z kilkoma zróżnicowanymi trasami linowymi, w tym jedną skonstruowaną specjalnie dla dzieci. Niezwykłe konstrukcje i przeszkody na wysokości kilku metrów, między drzewami i w ich koronach, świetnie zabezpieczone, do tego moc atrakcji także dla dzieci. W 2016 roku w parku linowym w Rytrze pojawiła się najtrudniejsza, czarna trasa, gdzie 17 przeszkód zostało rozpiętych nawet na 20 metrach wysokości! Taka atrakcja tylko dla odważnych!

Wszystkim, którzy chcą się przekonać, jak łatwo połknąć bakcyla Pienin, polecamy mapy i przewodniki na ArtTravel.pl: KLIKNIJ.