Sąsiedzka wizyta, czyli Drezno i perły Saksonii

Gdyby zapytać przeciętnego Polaka, czy zwiedzał już Niemcy, pewnie bąknąłby coś o Berlinie i tak skończyłaby się rozmowa. Kraj po naszej zachodniej granicy jawi się jako terra incognita i rzadko komu przychodzi do głowy w kontekście wakacyjnych planów. Nawet wypad do stolicy traktujemy raczej jako możliwość  spędzania fajnego weekendu niż coś więcej. Stolica i najpiękniejsze miasto regionu, Drezno i jego okolice, z przecudnej urody Szwajcarią Saksońską, zamki i pałace, winnice i malownicza Łaba… Wcale nietrudno będzie coś dla siebie znaleźć, a wszystko tak blisko polskiej granicy. Saksonia to naprawdę niebanalny pomysł na wakacyjną wyprawę!

Drezno

Drezno

Milionowa dzisiaj aglomeracja położona w pobliżu Szwajcarii Saksońskiej, nie miała szczęścia w XX wieku. Naloty dywanowe aliantów w lutym 1945 roku, gdy kończyła się już II wojna światowa, niemal doszczętnie zniszczyły miasto zwane „Florencją Północy”,  powodując śmierć 25 tys. mieszkańców. W czasach NRD wyburzono wiele ocalałych pozostałości dawnego miasta, choć niektóre zabytki stopniowo odbudowywano. A przecież Drezno było perłą niemieckiego baroku!

Dobrze, że udało się przywrócić jego najznaczniejsze budowle oraz tę niepowtarzalną atmosferę bogatego, szanowanego i stylowego miasta. Z rzeczy, które będąc w Dreźnie trzeba koniecznie zobaczyć, nawet jeśli wszystkie przewodniki sugerują to do znudzenia, na pewno nie można pominąć eleganckiej, pięknej starówki. Wędrując jej uliczkami warto zatrzymać się i wejść do środka Frauenkirche, czyli Kościoła Marii Panny. Imponującą, kopulastą bryłę tej zbudowanej z piaskowca barokowej świątyni, która po wojnie przez dziesiątki lat pozostawała w ruinie, by przypominać o przeszłości, odbudowano już po upadku muru berlińskiego. We wzniesione na nowo mury wkomponowano to, co zostało ze świątyni po bombardowaniu – osmalone kamienie są widomym znakiem jej niezwykłej historii. Ze szczytu kościelnej wieży rozciąga niezwykła panorama miasta, równie widowiskowa jak pejzaże malowane z fotograficzną dokładnością przez ulicznych malarzy. Niedaleko znajduje się inna barokowa budowla, katolicka Katedra Świętej Trójcy (Hofkirche), w której podziemiach chowano władających Saksonią Wettynów, w tym Augusta III Sasa i serce Augusta II Mocnego, koronowanych także na królów Polski. Co prawda w naszej historii nie zapisali się najlepiej, ale ten region Niemiec wiele im zawdzięcza.

Zazwyczaj duże wrażenie na turystach robi rokokowy Zwinger, ze swoją lekkością, ozdobnością, uroczymi detalami, przestrzeniami, gdzie można spacerować i odpoczywać  – luksusowe cacko służące Augustowi Mocnemu do imponowania innym władcom i poddanym. Dzisiaj, w jednym z pawilonów znajduje się Galeria Obrazów Starych Mistrzów, z zapierającymi dech w piersiach zbiorami, w których najjaśniejszymi punktami są m.in. „Madonna Sykstyńska” Rafaela, „Autoportret z Saskią” Rembrandta, czy „Dziewczyna czytająca list” Vermeera.

Wielu zwiedzających intryguje Yenidze. Wyglądający na zabytkowy meczet budynek to w rzeczywistości – fabryk tytoniu sprowadzanego z Turcji. Ekscentryczny pomysł jej bogatego właściciela sprawił, że górujący nad sąsiednimi kwartałami niby-minaret, jak i cały projekt fabryki na początku XX wieku był na ustach wszystkich drezdeńczyków i może stać się przyczynkiem do rozważań na promocyjnym potencjałem oryginalności i nieskrępowanej wyobraźni. Dzisiaj pełni on rolę biurowca i gastronomicznego centrum, gdzie warto się zatrzymać na solidny posiłek, gdy zgłodniejemy po tych wędrówkach.

Ale nie samym zwiedzaniem człowiek w Dreźnie żyje! Tereny zielone i obszary leśne zajmują ponad 64% powierzchni tego miasta! To imponujący na skalę europejską wynik. Przepływająca przez Drezno Łaba tworzy bardzo zróżnicowane przestrzenie, idealne do spacerowania, dłuższych wędrówek, no i rowerowych eskapad. Łączna długość ścieżek rowerowych wzdłuż rzeki to ponad 860 kilometrów! Miasto dba także o tych, którzy łakną grilowania i pieczenia kiełbasek nad ogniskiem, oferując im specjalnie wyznaczone miejsca nad Łabą i… inkasując opłatę za tę możliwość. Ale za to wszystko legalnie. Po samej rzece pływają zabytkowe parowce, a taki rejs to niepowtarzalna okazja, by zobaczyć drezdeńskie zabytki od innej, ale równie ciekawej strony.Most Bastei

Rozwijające się miasto nie tak dawno wchłonęło pobliską wioskę Schönfeld. To idealne miejsce dla uprawiania turystyki pieszej i rowerowej, kusi również możliwością jazdy konnej, jak i leniwego wypoczynkiem w ośrodkach agroturystycznych, w oddaleniu od miejskiego zgiełku, wedle indywidualnego wyboru. Warte obejrzenia są tam stare, kilkusetletnie młyny, takie jak Keppmühle, ulubiony punkt docelowy spacerów znanego niemieckiego kompozytora okresu romantyzmu, Carla Marii von Webera. Drezno to także Neustadt, tętniąca życiem dzielnica rozrywki,  pełna młodzieży, studentów i wszystkich młodych duchem.

Ogromny wybór imprez kulturalnych, jakie się tu codziennie odbywają, kluby muzyczne i artystyczne, kino, teatr, dyskoteki, knajpy z kuchnią z całego świata i lokalne piwiarnie z czynnymi do późna ogródkami, dziesiątki sklepików z egzotycznymi przyprawami i rękodziełem, zwariowanymi ciuchami i zdrową żywnością… Niepowtarzalny, niezwykle przyjazny klimat, kuszący szczególnie nocą, kiedy kolorowe tłumy spacerowiczów z uśmiechem na twarzy szukają najbardziej przyjaznego dla siebie miejsca. Zawsze w drugiej połowie sierpnia (w 2016 r. w dniach 19-21.08) odbywają się dni Drezna, wielkie uliczne święto – duża atrakcja dla gości i mieszkańców. Jarmarki, imprezy, sceny w różnych punktach miasta, koncerty, spektakle, występy artystyczne, zawody sportowe, pokazy sztucznych ogni i tradycyjny wyścig… gumowych kaczek. Wielka, jedyna w swoim rodzaju fiesta, dla której warto zaplanować wypad właśnie w tym terminie.

 

Szwajcaria Saksońska, Königstein i Moritzburg

Niewielka część Gór Połabskich po stronie niemieckiej, od malowniczego miasteczka Pirna po czeski Decin, już od początków XIX wieku odwiedzana przez turystów dla swoich niezwykłych walorów krajobrazowych, została nazwana Szwajcarską Saksonią. Niewysokie, zaledwie do 400 m n.p.m., ale niezwykle malownicze formacje piaskowców z zadziwiającymi ich kształtami, jarami, jaskiniami, strumieniami… Nic dziwnego, że utworzono tam park narodowy, biorąc pod ochronę bogactwo krajobrazowo-przyrodnicze, tak kochanego przez Niemców regionu turystycznego. Największą jego atrakcję stanowi Bastei, z zespołem skalnym, w który „wpisany” jest kamienny 76-metrowy most, a pobliskie punkty widokowe przyprawiają o zachwyt i drżenie serca w jednym, gdy patrzy się w dół. Tylko dzięki opisom można się zorientować,  że wędrujemy po terenie zajmowanym niegdyś przez zamek Neurathen. W tej okolicy przecina się wiele wędrownych szlaków, a same skały to prawdziwy raj dla wspinaczy skałkowych, których tu nie brakuje. Doskonała infrastruktura turystyczna dostosowana jest do różnych wymogów i zasobów finansowych, co pozwala zaplanować ciekawy pobyt nawet przy niewielkich nakładach pieniężnych, gdy np. korzysta się z miejsc, gdzie można przespać się „pod chmurką”, oczywiście z góry wyznaczonych, jak to w Niemczech bywa.


Pałac MoritzburgTrudno sobie wyobrazić, że zwiedzając Saksonię moglibyśmy pominąć górską twierdzę Königstein. Jej imponujące położenie, na płaskowyżu wznoszącym się prawie 250 metrów ponad poziom przepływającej w pobliżu Łaby sprawia, że wygląda jakby sama była wbudowana w skałę. Potężne, surowe mury otaczające szereg należących do niej budynków robią niesamowite wrażenie. Pierwszy był XIII-wieczny warowny zamek, wzniesiony przez panujących tu wtedy Czechów, z biegiem lat przebudowywany i  z coraz masywniejszymi umocnieniami. Twierdzy nikomu nie udało się zdobyć, nic dziwnego, że w czasach zagrożeń przechowywano tu skarby koronne, a i nierzadko zamykano tu znaczniejszych więźniów, uznanych za niewygodnych dla władzy. Ich cele, wraz z odpowiednio przygotowaną, kostiumową ekspozycją z manekinami uwięzionych, udostępniono zwiedzającym, podobnie jak odtworzone z wielką pieczołowitością prywatne pokoje komendanta i jego stajnię (atrapa konia, wyposażenia, nawet… pajęczyn!).Inna atrakcja turystyczna tych terenów to renesansowy pałacyk myśliwski Moritzburg, rozbudowany przez znanych nam już Wettynów, który za Augusta Mocnego stał się letnią rezydencją dynastii. Ozdobione trofeami myśliwskimi wnętrza, z unikatowymi porożami jeleni, tapety i malowidła Lukasa Cranacha, zbiory chińskiej porcelany – przepych wnętrz jest naprawdę zdumiewający, a sama budowla usytuowana na wodzie, w otoczeniu zieleni znakomicie utrzymanego parku, wygląda absolutnie baśniowo. 

 

Saksoński Szlak Wina  i Miśnia

Winne regiony Europy rozciągają się głównie na południu, ale Saksoński Szlak Winny jest doskonale znany wszystkim amatorom tych niepowtarzalnych w smaku, świeżych i mineralnych w wyrazie win, jakie daje tutejsza ziemia. Wzdłuż Łaby, na 50 kilometrach wzgórz i pagórków rozciągają się winnice, z których pochodzą najbardziej cenione elblingi i goldrieslingi.  Znakomicie komponujące się z kuchnią, przywołującą słowiańskie, jak na historię tych terenów przystało, reminescencje, z kapustą, gulaszami i warzywnymi zupami. Urokliwe wioski, imponujące zamki i pałace arystokracji z oszałamiającymi zielenią parkami pośród malowniczych krajobrazów tego regionu, zapraszają także miłośników pieszych i rowerowych wypraw. Z  popasem w winiarni, gospodzie czy eleganckiej enotece, można naprawdę miło spędzić czas. Jeśli traficie tam pod koniec wakacji, warto skorzystać z Dni Otwartych Winnic (ostatni weekend sierpnia), pozwiedzać winnice i wziąć udział w degustacji lokalnego wina.


Położona na szlaku Miśnia rozgłos zyskała sobie dzięki porcelanie, którą od ponad 300 lat produkuje się w słynnej manufakturze, pierwszej na terenach Europy. August II Mocny, łasy na bogactwa, zatrudnił alchemika Friedricha Böttgera, pracującego nad tajemną formułą mająca zapewnić wytwarzanie złota, ale zamiast tego odkrył recepturę na porcelanę, do tej pory sprowadzaną z Chin za ogromne pieniądze. Początkowo w Dreźnie, później w miśnieńskim zamku Albrechtburg ruszyła produkcja, która przyniosła królowi krociowe zyski. Jej kruche piękno i ulotność, wyrafinowane detale i ręczne zdobienia nie tylko zachwycają, ale i sprawiają, że ceny miśnieńskiej porcelany są równie spektakularne, jak jej uroda. Ten późnogotycki zamek i muzeum porcelany warto zwiedzić, podobnie jak XIII-wieczną katedrę i całe, urokliwe miasteczko. Jego niezwykła panorama, z pobliskimi winnicami, zamkiem i czerwonymi dachami kamieniczek, na długo zapada w pamięć, podobnie jak i cała Saksonia.

Planowanie i pobyt w Dreźnie i Saksonii ułatwią ci dostępne na ArtTravel.pl wydawnictwa: o Saksonii i o jej stolicy Dreźnie.