Jadę do Toledo i krainy Don Kichota!

Średniowieczna atmosfera, zachwycające zabytki, nastrojowe kafejki na starówce Toledo...  Mieszkańcy doradzają turystom: „Jeśli możesz być w Hiszpanii tylko jeden dzień, jedź do Toledo!”.  A będąc już w tym mieście, nie tak trudno skierować się na wiatrakowy Szlak Don Kichota.

TOLEDO

, Zwane Miastem Trzech Kultur i Miastem Cesarskim, leży w zakolu rzeki Tag, w krainie LA MANCHAw Hiszpanii.

Kiedy jechać?

Zwiedzanie cały rok; część barów i klubów działa tylko w sezonie wakacyjnym.

Potrawy, smakołyki, napoje

toledańska carcamusa (rodzaj gulaszu), a może nawet „wół potężny nasadzony na rożen z całego wiązu uciosany” w jakiejś przydrożnej gospodzie w La Manchy albo „Ach! jakże to ślicznie pachnie! jakem poczciw, to pieczeń duszona!”; także inne dania według receptury z powieści Cervantesa: perdices en escabeche (marynowane przepiórki), duelos y quebrantos (jajka smażone ze słoniną i kiełbasą), gachas (kaszka owsiana na mleku), pisto manchego (duszone bakłażany, cukinia, pomidory, papryka, cebula). Smakołyki: marcepany toledańskie; słodycze z Toboso: pelusas (ciasteczka sióstr klarysek z klasztoru w Toboso), orejas de fraile(mnisie uszy – rodzaj faworków z miodem różanym).

Wyjątkowe zakupy

w wiatraku Mambrino w krainie Rycerza Smętnego Oblicza, na targu przy Plaza Mayor w Toledo. Toledo Życie nocne koncentruje się przy ulicach Alfileritos i Sillería; liczne lokale rozrzucone są po całym mieście (np. Bar Rincón, ul. Santo Tomé; Broadway, ul. Alfonso XII; Pícaro, ul. Cárdenas).

Osadę założoną przez Iberów zajęli w 192 r. p.n.e. Rzymianie; od V w. Toledo było centrum religijnym i stolicą Wizygotów, których w 711 r. podbili Arabowie. W okresie ich panowania (711–1085) chrześcijańscy Wizygoci bez przeszkód wyznawali swoją religię, sprawując liturgię w kształtującym się języku hiszpańskim, choć przyjęli arabskie obyczaje, kulturę i pismo. Chrześcijan żyjących pod władzą muzułmańską nazywano Mozarabami. Wolność religijną mieli wówczas zagwarantowaną także Żydzi, obecni na Półwyspie Iberyjskim od czasów rzymskich. W 1085 r. Toledo zdobyły wojska Alfonsa VI i miasto było odtąd stolicą Kastylii. Pod rządami chrześcijan we względnym spokoju egzystowały trzy religie: chrześcijańska, żydowska i muzułmańska. Wybitny mecenas kultury i nauki, Alfons X Mądry (król Kastylii w latach 1252–1284), autor słynnych kantyczek (Cantigas de Santa María) utworzył kolegium uczonych arabskich i żydowskich; powstała wtedy Szkoła Tłumaczy Toledańskich (przekładano traktaty naukowe, historyczne, literackie z języków hebrajskiego i arabskiego na łacinę, a także hiszpański). Ludność muzułmańską, żyjącą na terytorium zarządzanym przez chrześcijan i podlegającą ich prawom (płacili specjalne podatki), nazywano Mudejarami („ci, którzy pozostali”). Ci ostatni niekiedy ze względów ekonomiczno-politycznych dobrowolnie przechodzili na chrześcijaństwo, a w okresie panowania Królów Katolickich, Izabeli i Ferdynanda, zostali przymusowo ochrzczeni. Nazywano ich Moryskami. W 1492 r. wypędzono z Toledo Żydów, a w 1606 r. Morysków. W 1561 r. Filip II Habsburg przeniósł instytucje rządowe z Toledo do Madrytu. Starówka Toledo znajduje się na liście UNESCO. W architekturze dominuje styl mudéjar, widoczny w romańsko-gotyckich kościołach oraz w meczetach i synagogach, które w Toledo – inaczej niż w innych miastach na terenie Hiszpanii, zdobytych przez chrześcijan – nie były burzone do fundamentów, zanim wzniesiono w ich miejscu katolickie świątynie. Turystów mogą zdziwić nazwy toledańskich zabytków: Sinagoga de Santa María la Blanca (Biała Synagoga Najświętszej Marii Panny), Sinagoga de El Tránsito de Nuestra Señora (Synagoga Zaśnięcia NMP), Mezquita de El Cristo de la Luz (Meczet Chrystusa Światła)... Mają one swoje uzasadnienie w historii i kulturach mieszkańców tego wyjątkowego miasta.

Pomimo bulli papieża Innocentego IV, skierowanej przeciwko heretykom i wiernym innych religii, król Alfons X Mądry w 1260 r. zezwolił społeczności żydowskiej w Toledo „zbudować synagogę największą i najpiękniejszą w Hiszpanii”. Ukończyli ją arabscy architekci w 1280 r.; Wielka Synagoga (Sinagoga Mayor), bo tak się nazywała, zbudowana w stylu mudéjar, była odtąd wzorem dla budowniczych synagog w Hiszpanii, a w XIX w. także dla architektury synagogalnej w Europie i Stanach Zjednoczonych. Po płomiennych kazaniach dominikanina Vicente Ferrera, skierowanych przeciwko Żydom, w 1405 r. synagogę oddano katolikom jako Biały Kościół NMP; w XVII świątynia została opuszczona, w XVIII w. zamieniona na koszary, w czasach inwazji napoleońskiej była magazynem, a w połowie XX w. ogłoszono ją pomnikiem kultury narodowej i oddano pod zarząd Kościoła katolickiego (obecnie muzeum Sinagoga de Santa María La Blanca).

Nazwa Sinagoga de El Tránsito de NS (Synagoga Zaśnięcia NMP) pochodzi od obrazu Zaśnięcie NMP (obecnie w muzeum Prado) autorstwa Diega Correa de Vivar, reprezentującego toledańską szkołę malarską. Także i tę synagogę zbudowali w 1atach 1356–57 arabscy architekci, w stylu mudéjar, który rozwijał się od XII do XVI w., łącząc elementy architektury arabskiej, romańskiej, gotyckiej i renesansowej. Budowę sfinansował Samuel Levi, skarbnik i doradca króla Piotra Okrutnego. Po wygnaniu Żydów w 1492 r. świątynię oddano zakonowi rycerskiemu Calatrava. W synagodze od 1971 r. prezentowane są zbiory Muzeum Sefardyjskiego.

Mezquita de El Cristo de la Luz (Meczet Chrystusa Światła) ma dłuższą historię. Został zbudowany w 999 r. w miejscu kościoła wizygockiego, z którego architekci pozostawili kolumnę z rzeźbą wizygocką na kapitelu – tak dotychczas sądzono. Podczas prac archeologicznych (2008 r.) odkryto mury rzymskiej ulicy i ostatecznie ustalono, że 4 wizygockie kolumny pochodzą z innego kościoła, a meczet jest budowlą oryginalną,  Z racji usytuowania w bramie murów miejskich nazwano go meczetem Bab al-Mardum (w Bramie Mardum); modlili się w nim muzułmanie przybywający do miasta i opuszczający miasto. Powiada legenda, że gdy Alfons VI wjeżdżał do zdobytego Toledo (1085 r.), jego koń ukląkł przed meczetem. Król kazał rozbić ścianę i wówczas ujrzano krucyfiks oświetlony blaskiem lampki oliwnej, palącej się bez przerwy od chwili, gdy wizygoccy chrześcijanie ukryli w niszy swego kościoła krzyż i niszę zamurowali. Władca oddał meczet zakonowi joannitów; na początku XII w. do muzułmańskiej świątyni o 9 kopułach (każda jest inna) dobudowano apsydę i wstawiono krzyż Cristo de la Luz. Budowlę konsekrowano jako kościół Cristo de la Luz. Obecnie w części meczetu z kopułami odbywają modły muzułmańscy turyści.

Z początku XIII w. pochodzi kościół San Román – zbudowany w stylu mudéjar, w miejscu meczetu, wzniesionego w epoce panowania Maurów na fundamentach kościoła wizygockiego. Można tu zobaczyć kolumny rzymskie i wizygockie, wspierające podkowiaste łuki arabskie. Kościół obecnie pełni funkcję muzeum sztuki wizygockiej.

W kościele San Juan de los Reyes, w późnogotyckim stylu zwanym izabelińskim (od imienia królowej Izabeli Katolickiej), na murach zawieszono – jako wotum – żelazne łańcuchy, jakie nosili chrześcijańscy jeńcy w arabskiej Máladze, uwolnieni po zdobyciu miasta przez Ferdynanda Katolickiego.

Słynny obraz El Greca Pogrzeb hrabiego Orgaza znajduje się w przybudówce XIV-wiecznego kościoła Santo Tomé (w stylu mudéjar). Ciało hrabiego składają do grobu św. Szczepan i św. Augustyn, w pogrzebie uczestniczą dramaturg Lope de Vega, Miguel de Cervantes i również El Greco; w górnej części obrazu dusza hrabiego wchodzi do nieba, gdzie w grupie innych dusz jest też król Filip II (choć jeszcze wtedy żył). Widok Toledo, z wieżami katedry i alkazarem, jest w muzeum Casa de El Greco (Dom El Greco).

Toledańską katedrę budowano i wyposażano w latach 1227–1493. Gotycka budowla, z przyporami i 100-metrową wieżą (na szczycie jest platforma widokowa dla turystów), ma 8 wejść; we wnętrzu (z dziełami sztuki sakralnej w stylach gotyckim, renesansowym i barokowym) 88 kolumn i filarów dzieli przestrzeń na główną nawę i 4 boczne z 20 kaplicami. Rzeźbiony chór pośrodku otaczają dwa rzędy stalli z rzeźbieniami przedstawiającymi sceny zdobycia arabskiej Granady przez wojska kastylijskie (górne stalle) oraz sceny ze Starego Testamentu (dolne stalle). W Capilla Mozárabe (Kaplicy Mozarabskiej) nadal jest odprawiana msza w liturgii wizygockiej (zwanej też mozarabską). W 1086 r. biskup Toledo zakazał rytuału wizygockiego, co spowodowało bunt mieszkańców. Zastosowano więc próbę ognia, z takim rezultatem, że modlitewnik łaciński został zdmuchnięty z fali ognia, a wizygocki (w języku hiszpańskim) stanął w płomieniach, lecz się nie spalił. Uznano wówczas, że zwyciężyły obie strony, zatem obu rytuałom przyznano równe prawa. W skarbcu znajduje się 200-kilogramowa srebrna monstrancja (dzieło Enrique de Arfe), obrazy Caravaggia, drewniana rzeźba El Greca.

Ogromny i wysoki Alkázar (zamek) – górne piętra sięgają poziomu wieży katedralnej – stoi na skalistym wzgórzu w miejscu rzymskiej warowni; przebudowywany od XI w., został zmodernizowany w połowie XVI w. za panowania cesarza Karola V Habsburga (Karol I jako król Hiszpanii). Obecnie pełni funkcję Muzeum Wojskowego, a także mieści zbiory Biblioteki Kastylii-La Manchy.

La Mancha

La Mancha zachwyca kolorami: błękit nieba, zieleń winnic i gajów oliwnych, żółte pola dojrzewających zbóż, fioletowe połacie szafranu i niewiarygodne barwy ziemi – od różu do ciemnej czerwieni. Kraina jest równinna, z rzadka pojawiają się niewielkie wioski, zaznaczone dzwonnicą kościoła, oraz niewysokie, ale wietrzne wzgórza, na których stoją walcowate białe wiatraki z brązowymi krzyżami skrzydeł, nakryte również brązowymi stożkowymi daszkami.

„Don Kichot spostrzegł z daleka ze trzydzieści lub czterdzieści wiatraków, i jak je tylko spostrzegł, zawołał: »Fortuna sprzyja nam bardziej, niżbyśmy sami pragnęli. Przyjacielu Sancho, czy widzisz tę gromadę niezmiernych olbrzymów? (...) Ja rzucę się na nich sam, chociaż ich tylu.« — I mówiąc to, spiął ostrogami Rosynanta. Sancho klął się na duszę i ciało, że to wiatraki, a nie olbrzymy, ale dla naszego rycerza były to takie olbrzymy, że nie tylko nie słyszał krzyków swojego giermka, ale im bardziej się do nich zbliżał, tym więcej wierzył swemu urojeniu. »Nie uciekajcie, tchórze! — wrzeszczał na całe gardło — nie uciekajcie, podły i nikczemny rodzie, jeden tylko rycerz na was idzie.« Że właśnie wiatr się zerwał, wiatraki zaczęły się obracać, a Don Kichot jeszcze głośniej wrzeszczał: »Próżne to rzeczy, próżne, żebyście tam tylu rękami machali, co sam Bryjareusz, to nic nie pomoże, zaraz ja się tu z wami sprawię.« I nie tracąc czasu, poleca się natychmiast z całej duszy pani serca swego, pięknej Dulcynei, błagając ją o pomoc w tak wielkim niebezpieczeństwie. Zasłania się tarczą, wyszczerza dzidę i co tylko sił w Rosynancie, pędzi na wiatrak najbliższy, wpada na śmigę, która mu dzidę łamie w kawałki, a samego razem z koniem wyrzuca daleko na pole, w nader biednym stanie. Sancho przybiega kłusem na ośle i widzi, że pan jego ani się ruszyć nie może. O, bo ciężki był to upadek!” (Don Kichot z La Manchy, Miguel de Cervantes).

Turyści – ciekawi owych „olbrzymów” i oczywiście tawern z winem produkowanym w La Manchy – wędrują śladami Rycerza Smętnego Oblicza Szlakiem Don Kichota (Ruta de Don Quijote).

Z grupą 11 wiatraków z XVI w. w miasteczku Consuegra rywalizuje potężny zamek (wcześniej warownia rzymska, potem arabska), przebudowany przez joannitów w XIII w. Wiatraki mają swoje przeznaczenie i imiona: Sancho (zachowana maszyneria z XVI w.), Mochillas (szkoła rzemiosł z La Manchy), Bolero (działające urządzenia do mielenia zboża), Rucio (bodega win z La Manchy), Espartero (muzeum rzemiosła artystycznego z Toledo), Clavileño (wystawa mebli z Andory), Caballero del Verde Gabán (bohater powieści Cervantesa – Rycerz w Zielonym Płaszczu; w wiatraku biblioteka z wydaniami Don Kichota z La Manchy). W Campo de Criptana było niegdyś ponad 30 wiatraków, obecnie można zobaczyć 10 i tylko 3 pochodzą z XVI w. i mają oryginalną maszynerię. Na głównym placu w Daimiel rośnie drzewo oliwne, zasadzone w X w. przez Arabów. Mota de Cuervo, nazywana „Balkonem La Manchy” (z racji usytuowania pośrodku regionu Kastylia-La Mancha), sprzecza się z pozostałymi miasteczkami posiadającymi wiatraki, gdyż być może akurat tutaj Don Kichot stoczył słynną walkę. Stoi ich na wzgórzu 7 i jeden w pierwszą niedzielę miesiąca miele mąkę. Pięciokilometrowa droga prowadzi do słynnego Toboso, miasteczka pani serca Don Kichota, a „była nią, jak mniemają historycy, gładka dość dziewucha wiejska, córka rolnika ze wsi, w której mieszkał nasz rycerz i kochał się w niej kiedyś, ale tak, że ona o tym ani trochę nie wiedziała i ani się domyślała. Nazywała się Alonza Lorenzo; ją to wybrał on teraz na panią swych myśli i serca; a wyszukując i dla niej także nazwiska równie szlachetnego, jak własne, i które by miało w sobie coś książęcego, po długich turbacjach nazwał ją nareszcie Dulcyneą z Toboso, jako w rzeczy samej stamtąd pochodziła, i że imię to przypadało mu niemniej do myśli i smaku, jak i imiona, powynajdywane przezeń dla siebie i konia swego.” (Don Kichot z La Manchy, Miguel de Cervantes). Na rynku w Toboso Don Kichot klęczy przed ukochaną Dulcyneą, scenie przypatruje się drewniany osiołek Sancza. Dama serca ma tu oczywiście swój dom. Muzeum La Casa de Dulcinea (Dom Dulcynei) utworzono w zrekonstruowanym kamiennym dworku z XVI w., z białą wieżyczką z blankami, typowej budowli hidalgos (szlachty) z La Manchy. Równie wiernie odtworzono pokoje z umeblowaniem, ubiorami i ozdobami, kuchnię z wyposażeniem, jadalnię z naczyniami stołowymi, pomieszczenia gospodarcze, bodegę z ogromnymi beczkami na wino. Na patio można zobaczyć wielką tłocznię oliwek. Wino z La Manchy ma swoich amatorów – ciemnoczerwone jak barwa ziemi, smakuje jak... tego się nie da się opisać, trzeba spróbować.

Zofia Siewak-Sojka