Jadę do Sewilli!

Miasto uwodziciela Don Juana, niepokojącej i namiętnej Carmen, sympatycznego cyrulika Figara... tańca i śpiewu flamencoi zachwycających zabytków z epoki Maurów.

SEWILLA

Stolica wspólnoty autonomicznej Andaluzji w Hiszpanii.

Kiedy jechać?

Zwiedzanie cały rok, jednak najmniej odpowiednim miesiącem jest bardzo gorący sierpień.

Potrawy, smakołyki, napoje

tapas (rozmaite kanapki i małe porcje dań podawane do wina) w historycznej tawernie El Rinconcillo (zał. 1670 r.; ul. Gerona 2), w której po raz pierwszy je podano), lomo con salsa de castañas y ciruelas(schab w sosie z kasztanów i śliwek).

Wyjątkowe zakupy

Calle (ulica) de la Feria w dzielnicy La Macarena.

W Sewilli „ziemia wzdłuż brzegów rzeki jest starannie uprawiana, a i krajobraz zachwyca, ponieważ zdobią je gaje i różne gatunki roślin” (Strabon; I w. p.n.e./I w. n.e.). Ta rzeka to Guadalquivir, a na ziemi „starannie uprawianej” znajduje się teraz dzielnica El Arenal, z malowniczymi domami w regionalnym stylu sewilskim, do których chętnie zaglądają turyści, gdyż mieszczą się w nich nastrojowe bary i tawerny oraz kluby. „Krajobraz zachwyca” nadal – choćby ta wytyczona w XVI w. Alameda de Hércules (Aleja Herkulesa), ozdobiona oryginalnymi rzymskimi kolumnami, dźwigającymi posągi Herkulesa i Juliusza Cezara, założycieli miasta – jak chce legenda. „Herkules zbudował mnie mocarny, Juliusz Cezar murami ogrodził z wysokimi wieżami, utracił mnie wizygocki władca, a Święty Król odzyskał” – głosi napis na Puerta de Jeréz (Brama Jeréz). Gdy „Święty Król” Ferdynand III „odzyskał” Sewillę w 1248 r., zastał w mieście wspaniałe budowle dynastii Almohadów, np. Torre del Oro (Złota Wieża) z XII w., 12-kątną wieżę, z mniejszą 6-kątną wieżyczką na szczycie. Niegdyś była pokryta złoconymi płytkami ceramicznymi (azulejos), stąd nazwa. W dzielnicy El Arenal koło Plaza de Toros (arena korridy) stoi pomnik bohaterki opery G. Bizeta – to tutaj niewierna Carmen, czekając na sławnego matadora, pogardliwie rzuciła pierścionek zaręczynowy od zakochanego w niej José. W muzeum korridy wystawiono zdjęcia sławnych matadorów i głowy zabitych przez nich sławnych byków. Jest tu też kaplica MB Bolesnej, w której modlą się toreros przed wyjściem na arenę.

Z Sewillą najbardziej kojarzy się Giralda. Hiszpańscy turyści, widząc Pałac Kultury w Warszawie, rozpoznają w nim... sewilską Giraldę. Gdy na przełomie XIX i XX w. zapanowała moda na style historyczne, amerykańscy architekci zwrócili oczy na najwyższą niegdyś wieżę świata – Giraldę. Wkrótce „Giraldy” w różnych wariantach pojawiły się w Nowym Jorku, a potem w całych Stanach Zjednoczonych. Stalin, znany z tego, że nocami oglądał amerykańskie filmy, zauważył budowane przez imperialistów wieżowce. Zwołał więc architektów, pokazał palcem, co i gdzie należy zmienić, po czym kraje komunistyczne dowiedziały się o narodzinach nowego – i „jedynego słusznego” – stylu socrealistycznego w architekturze. Zbudowali w Moskwie siedem wieżowców, naśladujących te imperialistyczne „Giraldy”, i nazwali je Siedmioma Siostrami Stalina. Siostry urodą nie grzeszą, są niezbyt zgrabne, jakby opasłe. Wódz podarował Polsce Pałac Kultury – wieża szczęśliwie wymknęła się spod kontroli radzieckiego projektanta Rudniewa; jej strzelista sylweta zasadniczo różni się od przysadzistych Sióstr Stalina, a nawet trochę bardziej niż Giraldy Manhattanu przypomina oryginał. W 1184 r. almohadzki kalif Jusuf al-Mansur X rozkazał Ahmadowi Baso, żeby zbudował „minaret, jakiego jeszcze nigdy nie widziano na ziemiach muzułmańskich”. Architekt wykorzystał kwadratową wieżę kościoła Wizygotów, którą ci wznieśli na rzymskich fundamentach, pogrubił mury, ozdobił ceglaną ażurową plecionką, otwory okienne ujął w łuki podparte kolumienkami z wizygockimi kapitelami i całość zwieńczył zgrabną kopulastą wieżyczką z czterema pozłacanymi kulami na szczycie. Świat islamski zaniemówił z podziwu i zawiści. Wkrótce przy meczetach w Rabacie, Marrakeszu i innych muzułmańskich miastach co rusz stawały dumnie kopie minaretu z Sewilli. Gdy wojska Ferdynanda III Świętego wtargnęły do miasta, muzułmańscy mieszkańcy zabrali się do burzenia minaretu, „by nie oglądały go oczy niewiernych”. Budowlę uratował syn Ferdynanda, Alfons X Mądry: „osobiście zasztyletuję każdego, kto tknie choćby jeden kamień”. Wkrótce z minaretu rozlegało się bicie dzwonów kościelnych. W latach 1558–1568 kordobański architekt Hernán Ruiz nadał mineratowi renesansowy wygląd, zdobiąc balustradami i balkonami ostatni poziom nad arkadkowym wizygockim fryzem. Przebudował też wieżyczkę i zwieńczył ją wiatrowskazem z 7-metrowym posągiem z brązu, symbolizującym Wiarę. Obracający się posąg (postać pięknej kobiety w tunice, z tarczą w jednej ręce i palmą w drugiej) nazwali sewilczycy Giraldillo (hiszp. girar – obracać się), stąd potem nazwa wieży – Giralda.

Ferdynand III Święty kazał konsekrować zbudowany w 1078 r. Wielki Meczet (116 m dł., 76 m szer.) Almohadów. Alonso Martínez, rysując w 1401 r. plany gotyckiej katedry, powiedział: „będzie tak ogromna, że ci, co ją zobaczą ukończoną, wezmą nas za szaleńców”. Podstawą planów Martíneza i następnych architektów był ów Wielki Meczet, z którego zachowała się w całości Puerta del Perdón (Brama Przebaczenia), z podkowiastym łukiem, i arkadowy Patio de los Naranjos (Dziedziniec Drzewek Pomarańczowych) z ustawioną pośrodku kamienną chrzcielnicą z VI w., która służyła muzułmanom do rytualnych ablucji. Pochodziła z wizygockiego kościoła zburzonego przez Maurów. Katedrę ukończono w 1507 r., w następnych wiekach była rozbudowywana i modernizowana. Według ostatnich badań pod względem przestrzennym wyprzedza Bazylikę św. Piotra w Rzymie i katedrę św. Pawła w Londynie, uważane za największe świątynie chrześcijańskie w Europie. Główną kaplicę zajmuje ogromny ołtarz (20 m wys., 13 m szer.) z  45 figurami, w XVI-wiecznym rzeźbionym skarbcu w stylu plateresco przechowywane są m.in. Tablice astronomiczne króla Alfonsa X Mądrego oraz klucze do miasta, które wręczyli Ferdynandowi III Świętemu Maurowie i Żydzi na znak poddania Sewilli. Na kluczu Maurów widnieją wyryte takie oto słowa: „Allah ustanowi, że władza Islamu trwać będzie w tym mieście po wsze czasy”, a na kluczu Żydów: „Król królów otworzy, król ziemski tu wejdzie”. W katedrze znajduje się okazały późnoromański grobowiec Krzysztofa Kolumba, choć nie wiadomo z całą pewnością, czy pochowane w nim szczątki należą do odkrywcy Ameryki. Możliwe, że spoczywają w katedrze Santo Domingo w Republice Dominikany (dawna Hispaniola) albo w Hawanie na Kubie, albo też prawdą jest, iż biskup Santo Domingo podzielił śmiertelne szczątki nieszczęsnego Kolumba i wysłał je do Watykanu, skąd ich części otrzymały Genua i Pavia. I tak siedem miast – Sewilla i Valladolid w Hiszpanii, Hawana, Santo Domingo, Watykan, Genua, Pavia – kłócą się o miejsce pochówku Kolumba (niegdyś siedem miast spierało się o miejsce narodzin Homera). Właściwie to też nie wiadomo, kim ten Kolumb był, udowodniono, że na pewno nie pochodził z Genui...

Z zespołu budowli zwanych Reales Alcázares (Królewskie Zamki) najstarszy – Alcázar – wzniesiono w okresie, gdy Sewilla była stolicą taify. Jest on najstarszym w Europie pałacem władców Hiszpanii, nieprzerwanie pełniącym swoją funkcję. Pierwszym chrześcijańskim władcą, który zamieszkał w mauretańskim Alcázarze, był Ferdynand III Święty; jego syn Alfons X Mądry zbudował Pałac Gotycki, w latach 1364–1366 na rozkaz Piotra I Okrutnego wybitni architekci z Córdoby, Granady i Toledo wznieśli Pałac Mudéjarowy (Palacio Mudéjar). Izabela I Katolicka, cesarz Karol V Habsburg, Filip V Burbon w ciągu wieków wznosili nowe pawilony, rozbudowywali dawne sale. Pałac Mudéjarowy stoi w miejscu tzw. Domu Gubernatora, wzniesionego w X w. z pozostałości rzymskich i wizygockich budowli. W następnym wieku w bogato zdobionych komnatach, wśród dziedzińców z szemrzącymi fontannami i kwiecistych ogrodów wiódł czasem leniwy, czasem burzliwy żywot władca taify Sewilli, trochę wojownik, trochę poeta – Mutadid. Zamordował był swego poprzednika Haszida, ale żeby nie niepokoić władców innych taif, kazał skonstruować jego kukłę, którą sadzał na tronie podczas oficjalnych audiencji. Mutadid nie uczestniczył osobiście w bitwach z chrześcijanami – na wojny wysyłał zaufanych generałów, których następnie kazał mordować, a w ich czaszkach sadził kwiatki. Trzeba przyznać, że szanował swych generałów, gdyż przeznaczył dla nich elegancką aleję, natomiast kwitnące czaszki pośledniejszych dowódców tudzież wrogów ustawiał na tarasach. Na Patio de las Muñecas (Dziedziniec Lalek; nazwany tak od rzeźb dwóch główek zdobiących portal bramy) Piotr I Okrutny (zwolennicy nazywali go Sprawiedliwym) zamordował w 1358 r. jednego czy paru swoich przyrodnich braci, a także gościa z Granady Abu Saida, gdyż miał on wyjątkowej piękności klejnoty, a wśród nich ogromny rubin. Ten rubin podarował król innemu gościowi, Edwardowi Plantagenetowi przybyłemu z Anglii, którego nazywano Czarnym Księciem. Piotr zawarł z Edwardem porozumienie w sprawie jeszcze jednego swego przyrodniego brata, Henryka Trástamary, który rwał się do tronu. Czarny Książę wywiązał się z umowy, pobił dotkliwie wojów Henryka Trastámary w 1367 r. pod Nájerą, niestety, niewiele to pomogło, gdyż dwa lata później Henryk zamordował Piotra I Okrutnego i ustanowił nową królewską dynastię – Trastámara. Podczas pamiętnej gościny u Piotra książę  Edward ujrzał mauretański taniec i zachwycił się nim tak bardzo, że zareklamował go na angielskim dworze jako Morris dance. Tam Francuzi podpatrzyli przywiezioną przez Edwarda grupę tancerzy i objawili w Paryżu nowy taniec – ballet morresque, który niezadługo przedostał się do innych krajów Europy jako... balet. Co do rubinu owego Saida z Granady, to wciąż błyszczy czerwonym ogniem wśród brytyjskich klejnotów koronnych. Wśród Jardines de Alcázar (Ogrodów Alcázaru) wyróżnia się Jardín de la Danza (Ogród Tańca), nazwany tak na pamiątkę wizyty Edwarda.

Warta uwagi jest Casa de Contratación (Dom Kontraktowy; instytucja kontrolująca handel z Nowym Światem) z 1503 r., zbudowana z rozkazu Izabeli I Katolickiej. W Capilla de Navegantes (Kaplica Żeglarzy) po raz pierwszy w Europie przedstawiono temat związany z odkryciem Ameryki i po raz pierwszy ukazano NMP jako opiekunkę żeglarzy. Na ogromnym malowidle (1536 r.) Alejo Fernández przedstawił Virgen de los Mareantes (NMP Ludzi Morza) z rozpostartym opiekuńczo płaszczem nad grupą żeglarzy (są tu m.in. K. Kolumb i zdobywca Meksyku H. Cortés); w tle widać morze i morskie symbole, a u dołu wszystkie rodzaje statków, jakie wypływały wówczas do Nowego Świata. Obraz ten zapoczątkował kult maryjny, który w XVII w. doprowadził do wojny teologicznej pomiędzy zakonami franciszkanów i dominikanów o dogmat o Niepokalanym Poczęciu NMP. Odzwierciedleniem tych dysput były obrazy E. Murilla i posągi M. Montáñeza przedstawiające Niepokalaną NMP.

Pragnący zabawy turyści i miejscowi kierują się do Triany, gdzie najwięcej jest barów, dyskotek, nocnych klubów, a także tablao flamenco – przy ulicach Betis, Pureza, Salado i Castilla, która zaczyna się przy Zaułku Inwizycji (Callejón de la Inquisición). Zaułek, ze schodami i kolebkowym sklepieniem nad chodnikiem, sąsiadował z budzącym grozę zamkiem San Jorge, gdzie urzędował osławiony Wielki Inkwizytor, Tomás de Torquemada. W całej Hiszpanii nie było bardziej przeklinanego miejsca. „Triana to siedziba Antychrysta!”, pisał ksiądz Sebastián Martínez, który wkrótce za buntownicze wiersze przeciwko Inkwizycji spłonął na stosie. Sewilla była hiszpańską stolicą Świętego Oficjum, z administracją i lochami w zamku San Jorge (od 1481 do 1785 r. nad bramą widniał napis: Capite nobis vulpes – Pochwyć nam lisy). Auto da fé (hiszp. auto de fe) odbywało się na stopniach katedry, na placach przed sewilskimi kościołami, a potem głównie na Plaza San Francisco. Stosy zapalano w miejscu zwanym Quemadero de San Diego (Palarnia św. Diego) na obecnym Campo de Tablada (okolice Ogrodów Maríi Luisy). W 1492 r. na rozkaz Torquemady spalono 60 tys. hebrajskich Biblii, odebranych Żydom i ich przyjaciołom, którzy je urywali, traktaty arabskich i żydowskich uczonych oraz księgozbiory z dziełami rzymskich autorów. Torquemada na początku kazał palić Żydów, potem także Żydów, którzy przeszli na chrześcijaństwo, niepokornych księży i zakonników i wszystkich podejrzanych o nieprawomyślność. W 1559 r. w San Jorge zniszczono bibliotekę św. Teresy z Ávili, a w 1575 r. oskarżono ją o herezję; przed trybunałem sędziów Inkwizycji stanął św. Jan od Krzyża, choć oboje założyli już wiele klasztorów, byli reformatorami zakonów, autorami cenionych dzieł teologicznych. W czasach Torquemady skonstruowano narzędzie tortur zwane Mater Dolorosa (Matka Boska Bolesna!); w ciało heretyka, umieszczanego pośrodku urządzenia, wbijały się ze wszystkich stron – w głowę, twarz, tors, plecy, nogi, ręce, stopy – bardzo powoli, milimetr po milimetrze, różnej wielkości i grubości szpikulce, igły, noże i miecze. Ostrza dochodziły do wnętrzności, jednakże litościwa Mater Dolorosa nie zabijała, gdyż grzesznika należało potem spalić żywcem na stosie.

Z portu przy ul. Betis w 1519 r. wypłynęły karawele F. Magellana w odkrywczą podróż dookoła świata. Niedaleko stąd biegnie ulica uhonorowana imieniem Rodriga de Triana, owego żeglarza, który podczas wyprawy Kolumba pierwszy wykrzyknął: Tierra! (Ziemia!), co oznaczało, że właśnie został odkryty Nowy Świat. Marynarz nie tylko nie otrzymał obiecanej przez Królów Katolickich nagrody (10 tys. maravedi dla tego, kto pierwszy ujrzy ląd), ale musiał pospiesznie opuścić Hiszpanie, gdyż szpiedzy Torquemady wykryli, że bystrooki marynarz pochodził z rodziny marranów – ochrzczonych Żydów.

W XIV-wiecznym klasztorze Kartuzów (obecnie Muzeum Sztuki Współczesnej) na trenach zwanych Isla de la Cartuja (Wyspa Kartuzji) Krzysztof Kolumb, śledzony przez niewidzialnych szpiegów Torquemady, wytyczał drogę wyprawy do „Indii”. Inkwizytor przygotowywał proces Kolumba od chwili, gdy ten pojawił się na dworze Królów Katolickich, jednak wciąż był powstrzymywany przez królową Izabelę. Na Isla de la Cartuja otwarto Isla Mágica (Magiczna Wyspa), wspaniały park tematyczny, związany z odkryciem Ameryki. Jest tu XVI-wieczne miasteczko z bazarem dla eksploratorów (ubrania i przedmioty z epoki), tawernami Nowego Świata, kinem i dyskotekami, XVI-wieczny tajemny port piratów, są karawele Kolumba i korsarskie statki, na których mali i duzi turyści mogą staczać bitwy morskie, bezludne wyspy, piramidy Majów, rzeka Orinoco, słynny wodospad Iguazú, poszukiwane przez konkwistadorów El Dorado oraz Balcón de Andalucía (najsłynniejsze andaluzyjskie  budowle).

Koło Parku Maríi Luisy znajduje się XVIII-wieczna Real Fábrica de Tabacos (Królewska Fabryka Cygar), najwspanialszy przykład architektury przemysłowej (po modernizacji siedziba uniwersytetu) i największa po Eskurialu (Escorial) budowla w Hiszpanii. Ponad 3 tys. cigarreras zwijało na udach cygara, a wśród nich Carmen, bohaterka noweli Prospera Mérimé, która natchnęła G. Bizeta do skomponowania opery Carmen. O losach pięknej Cyganki można podumać w barze Itálica w neomudejarowym hotelu Alfonso XIII (marmurowe posadzki, kasetonowe sufity, kandelabry z czeskiego kryształu), zaprojektowanym na Wystawę Iberoamerykańską 1929 r. przez jej głównego architekta J. Espiau. W hotelu odbyło się przyjęcie weselne infantki Isabel Alfonsy de Borbón (siostrzenica króla Alfonsa XIII) z Janem Kantym Zamojskim (syn Andrzeja Zamojskiego ze Starej Lubowni i infantki Caroliny de Borbón).

Przy Plaza de los Refinadores w dzielnicy Santa Cruz, spoglądając na turystki, Don Juan szepcze markotnie: „Wszędzie gdzie się pojawiłem, piękne damy uwodziłem” (Don Juan Tenorio, J. Zorilla). Może turyści napotkają nocą przy Plaza de Doña Elvira 6 zjawę tej jedynej, która się oparła Zwodzicielowi z Sewilli: „Miłość moja czysta, Don Juanie, z piekielnej cię wyrwała otchłani” (Tirso de Molina). W domu Elwiry, przebudowanym w regionalnym stylu sewilskim przez J. Talaverę, mieści się nastrojowa restauracja; warto zajrzeć do tawerny Santa Cruz – jest w rodzinnym domu Don Juana przy Plaza de los Venerables Sacerdotes (Czcigodnych Księży). Kim był Don Juan? Znawcy twierdzą, że pierwowzorem postaci Don Juana był słynny awanturnik i rozpustnik Luis Kolumb, wnuk Krzysztofa Kolumba. Jest zwyczaj w Sewilli, że sztuki o Don Juanie wystawia się... w Święto Zmarłych. Przy Plaza Santa Cruz znajdują się, uważane za najlepsze, tablao flamenco: Los Gallos (Plaza Santa Cruz), Casa de la Memoria de Al-Andaluz (ul. Jiménez  de Encino), El Arenal (Rodó 7), Las Brujas (Gonzalo Bilbao 10), El Patio Sevillano (Paseo de Colón 10).

Sewilczycy wielką czcią darzą figurę Virgen de la Macarena, wspaniałe dzieło rzeźbiarki zwanej La Roldana, z przełomu XVII i XVIII w. Twarz NMP z bazyliki La Macarena w dzielnicy La Macarena) wyraża ból i radość równocześnie. W kościelnym muzeum zebrano pamiątki związane z wielowiekowym kultem Virgen, bogato zdobione suknie, w które jest ubierana na procesje, oraz klejnoty. W Wielki Tydzień (Semana Santa) figurę obnosi się na srebrnej platformie, za którą idą bractwa (cofradías), a za nimi wierni. Virgen de la Macarena patronuje matadorom i toreros.

Zofia Siewak-Sojka