Grecja – a jednak (się) kręci!

Kiedy kilka lat temu wieścch gazet, wielu potencjalnych turystów wydało z siebie jęk zawodu. Grecja, kojarząca się w letnim wypoczynkiem w jego najpiękniejszej wersji, z promieniami słońca i urokliwą plażą, lśniącym błękitem morza, znakomitą infrastrukturą i mnogością zabytków, które dostępne są w każdej, nawet najbardziej oddalonej od turystycznych szlaków lokalizacji, przestała kusić. Na szczęście wieści okazały się przesadzone i dzisiaj już wiemy, że dla odwiedzających ją gości nic się nie zmieniło. Dlatego z czystym sumieniem możemy zachęcać do tego, by letni wypoczynek zaplanować właśnie tam. Ateny, greckie wyspy z Kretą i Santorini, Meteory i Delfy. Jest w czym wybierać!

Grecja Karpathos zatoka

Ateny

To miasto-państwo jest kolebką naszej cywilizacji, z demokracją, filozofią i nauką, architekturą i literaturą, dlatego swoją przygodę z Grecją warto zacząć od Aten.
Na świętym wzgórzu Akropolu znajduje się zespół budowli, wśród których jest Partenon, czyli świątynia Ateny, Propyleje, czyli brama z imponującą kolumnadą, czy ślady po starożytnej wersji muzeum – Pinakotece, gdzie można było podziwiać malowidła i freski. U podnóża Akropolu położony jest świetnie zachowany teatr Dionizosa.
Biel marmuru w połączeniu z błękitem nieba przypomina flagę Grecji, ale niezbyt zgodnie z tradycją, bo antyczne budynki i posągi były malowane w jaskrawe kolory, które przez wieki wyblakły na słońcu. Tamte Ateny bardziej niż dzisiejsza elegancja widoku, przypominają kramy i sklepiki starej dzielnicy Plaka, z jej gwarem, wielością kolorów i zapachów, ku której można zejść prosto ze wzgórza. Tętniąca gwarem Plaka zaprasza turystów do sklepów z pamiątkami i na spacery krętymi, klimatycznymi uliczkami. Przy okazji warto pokusić się o dalszy spacer i zwiedzić malutką cerkiewkę Kapnikarea z XI-wieku, jedną z najstarszych chrześcijańskich świątyń. Jej uroda i mistyczna atmosfera zostaną z wami na długo!
Podobnie zresztą jak obraz Placu Syntagma z gmachem greckiego Parlamentu, tradycyjnym miejscem zgromadzeń i protestów. Przy pobliskim Grobie Nieznanego Żołnierza co godzinę następuje bardzo widowiskowa zmiana warty Gwardii Prezydenckiej, czyli ewzonów, ubranych w stroje ze spódniczkami i pomponami przy butach.
Najpiękniejszy widok na Ateny rozciąga się ze wzgórza Likawitos, dokąd można się udać się kolejką linowo-szynową lub pokusić o romantyczny spacer na własnych nogach, by na samym szczycie odpocząć w jednej z kawiarni, obejrzeć jakiś koncert lub spektakl w znajdującym się tutaj teatrze. Z perspektywy tarasu widokowego podświetlony nocą Akropol wygląda niezwykle malowniczo! Jeśli – co wydaje się mało prawdopodobne, ale jednak – zdarzy się jakiś mniej słoneczny dzień, warto poświęcić go na bogate w niezwykłe eksponaty muzea – Narodowe Muzeum Archeologiczne z najcenniejszymi greckimi starożytnościami lub niedawno oddane do użytku Nowe Muzeum Akropolu, nieustająco uzupełniane kolejnymi zdobyczami, bo prace archeologiczne na Akropolu prowadzone są stale. Warto też odwiedzić Muzeum Benakisa - bogaty darczyńca ofiarował państwu zapierające dech w piersiach zbiory sztuki greckiej, bizantyńskiej oraz świata Orientu. Eksponowana tam misterna, złota biżuteria robi oszałamiające wrażenie!
W granicach administracyjnych Aten leży słynny starożytny port Pireus, który może być świetną bazą wypadową (promy i statki) na wyspy Dodekanezu, Cyklady czy Kretę. Tam zwykle udają się wszyscy gustujący w tradycyjnych urlopowych wyjazdach.

Kreta i Santorini

Grecja SantoriniNajwiększa grecka wyspa z gorącym i suchym latem, świetnie zagospodarowanymi plażami, wieloma zabytkami w zasięgu jednodniowych wycieczek – nic dziwnego, że tę „letnią” destynację wybiera tak wielu turystów. Kusi ich klimat a la Grek Zorba, nakazujący cieszyć się z każdej rzeczy. Kreta to minojskie pozostałości pałaców w Fajstos i Knossos, gdzie być może znajdował się pałac Minosa i mityczny labirynt. Trudno tego dociec, bo odpowiedzialny za rekonstrukcję archeolog sir Evans dokonał jej według własnego „widzimisię” na pocz. XX wieku. Tak czy inaczej – zobaczyć trzeba!
Podobnie zresztą, jak wiele monumentalnych, warownych budowli zostawionych przez Wenecjan, z największą fortecą w Retimno i potężnymi murami obronnymi w stolicy wyspy, Heraklionie, gdzie notabene urodził się słynny malarz El Greco.
Tylko „wyczynowcom” polecamy spacer w Parku Narodowym Samaria, gdzie przejście 18 kilometrów wąwozu, w najwęższym miejscu mającego zaledwie 3,5 metra szerokości, może być dość wymagające. Piękno natury, dziko żyjące kozy i niewielka cerkiew z XIV-wiecznymi freskami może jednak wynagrodzić włożony w wyprawę wysiłek. Wiele innych wąwozów i jaskiń, z najsłynniejszą – Dikte, gdzie wedle legendy miał się narodzić Zeus, można napotkać w różnych miejscach wyspy. Na głębokości 70 metrów niezwykłe formacje skalne ze stalaktytami i stalagmitami, tworzą tajemniczą, pełną naturalnego piękna przestrzeń.
No, ale nie można też zapominać o plażach, na które nastawiają się turyści, a te bywają na Krecie zarówno piaszczyste, jak i kamieniste. W Vai, gdzie złoty piasek i dający przyjemne wytchnienie od słońca palmowy gaj to idealne, wakacyjne połączenie, podobnie jak niesamowity, lazurowy kolor laguny przy Elafonisi, tworzący zdumiewające dopełnienie niecodziennego, różowego odcienia piasku! O znakomitej infrastrukturze hotelowo-gastronomiczno-rozrywkowej nie ma co pisać, jej wysoka jakość rozumie się sama przez się.

Jeśli gdzieś w waszej pamięci tkwią folderowe zdjęcia białych domków z niebieskimi okiennicami i kopułami cerkwi, zapewne było to z Santorini, wulkanicznej wyspy na Morzu Egejskim, w archipelagu Cykladów. Być może właśnie tam rozpościerała się mityczna Atlantyda, zanim kataklizm sprzed kilku tysięcy lat i potężny wybuch wulkanu nie zmienił na zawsze jej oblicza. Stąd czarny i czerwony piasek na większości lokalnych plaż, ale i żyzna, wulkaniczna ziemia, dająca uprawy doskonałych w smaku pomidorków czy winnej latorośli, a rezultacie – znakomitą, wartą grzechu kuchnię.
Jedno z najczęściej fotografowanych miejsc w całej Grecji to Oia, miejscowość położona na krawędzi krateru. Niesamowite wrażenie robią wykute w skałach domy, zwykle przerobione już na urokliwe hotele i pensjonaty, a dowodem na niezwykłość miejsca jest umieszczenie całej zabudowy miasteczka na listę dziedzictwa UNESCO. Z kolei nadmorski kurort Kamari to ciemny piasek na dwukilometrowej plaży, bary, tawerny i mnóstwo okazji do uprawiania sportów wodnych. Jednym słowem - idealny wypoczynek od zwiedzania!

Delfy i Meteory

Grecja MeteoryGdy myślimy o Grecji, przychodzi nam na myśl także jej duchowość, która na przestrzeni wieków zmieniając swoje oblicze, pozostała wrażliwa na misterium kontaktu z bóstwem.
Położone u stóp Parnasu, mitologicznej siedziby Muz, znane już za czasów Homera, z ważnym także dla nas, współczesnych, aforyzmem „Poznaj samego siebie”, starożytne Delfy były ośrodkiem kultu boga Apollina. Słynna wyrocznia z wieszczącą Pytią, do której pielgrzymowano wiele setek lat przed Chrystusem, by poznać przyszłość, nie miała sobie wtedy równych. Pozostałości głównej świątyni i skarbca, gdzie przechowywano bogate dary od proszących o przepowiednie władców, wodzów i zwykłych śmiertelników czy kamienny amfiteatr dzisiaj także robią niezwykłe wrażenie. Warto zatrzymać się tam na chwilę i poczuć magię tego miejsca!
Masyw skalny Meteorów, zwany Skalnym Lasem, z wiszącymi piaskowcami oraz zlepieńcami, i jakby cudem trzymającymi się nich, średniowiecznymi monastyrami, pierwszych eremitów gościł już w X wieku. Początkowo mieszkali w jaskiniach, z czasem rozpoczęli ogromnym nakładem pracy i pomysłowości budowę, której efektem stały się 24 niezwykłe, naskalne klasztory. Najstarszy datowany jest na XIV wiek i można go dzisiaj (wraz z pięcioma innymi) zwiedzić, wędrując górskimi szlakami i prowadząc wewnętrzne rozważania o potędze wiary. Ona właśnie pozwoliła na powstanie tak niezwykłych dzieł architektury sakralnej. Ich malowniczość przyciągnęła także filmowców, którzy umiejscowili tutaj jedną z przygód Jamesa Bonda pod tytułem „Tylko dla twoich oczu”.
To chyba właściwe podsumowanie tego, co proponuje nam Grecja, z jej różnorodnością i bogactwem doznań, z których każde przecież może być przeznaczone „tylko dla waszych oczu”!