Dlaczego Bułgaria, czyli 5 powodów, dla których warto się tam wybrać

Gdy znudzą nam się wychuchane i wypieszczone miejsca urlopowych wypraw i zechcemy przeżyć nieco ciekawszych i mniej przewidywalnych niż samo polegiwanie na plaży, kąpiel w morzu czy wieczorne wypady do knajpek i barów, warto pomyśleć o Bułgarii. Jej nadmorskie atrakcje, wpisujące się w najpiękniejsze wspomnienia młodości naszych rodziców z wczasów nad Morzem Czarnym, po latach zaniedbań zaczynają nabierać prawdziwie europejskiego sznytu. Widać to doskonale w Złotych Piaskach czy bardziej klimatycznym Sozopolu. Z kolei Dolina Róż i Kazanłyk z trackimi kurhanami i misternym, złotym rękodziełem to inna, równie pociągająca strona Bułgarii. Równie smakowita jak jej bałkańska w najlepszym rozumieniu tego słowa kuchnia!

Bułgaria góry Rodopy

Czarnomorskie kurorty: Złote Piaski i Sozopol

Takich plaż, jakie są nad Morzem Czarnym Grecja czy Chorwacja mogą tylko pozazdrościć! Zresztą sama nazwa słynnego kurortu Złote Piaski mówi wprost o tym, co zastaniemy decydując się na tę lokalizację. Legenda o pirackim skarbie, który – zakopany w ziemi – został zamieniony w piasek, by ukarać złodziejską pazerność, a teraz cieszy oczy i stopy spragnionych wypoczynku turystów, w tej okolicy jest ciągle żywa. Morze, przy zawsze sprzyjających prądach, w letnich miesiącach ze średnią temperaturą 24 stopni Celsjusza, z trzykilometrową plażą o szerokości 100 metrów i przyjaznym kąpiącym się, spokojnym i płytkim zejściem do wody, zaprasza nie tylko do opalania się i pływania, ale i wypróbowania swych sił w nurkowaniu czy żeglowaniu.
Sama miejscowość leży na terenie Parku Przyrodniczego Złote Piaski. Jej dodatkową atrakcją, oprócz znakomicie przygotowanej infrastruktury turystycznej i plaży oznaczonej Błękitną Flagą, którą przyznaje się za spełnienie wysokich wymagań co do czystości wody, są lecznicze źródła mineralne. Można w nich zażywać kąpieli, ciesząc się dobrymi stronami balneoterapii. Piękny, stary las dookoła dodaje uroku tej znakomitej destynacji.
Zdecydowanie bardziej zaciszny i klimatyczny jest Sozopol, z historią sięgającą VII wieku p.n.e., kiedy Grecy założyli tu swoją polis. O popularności tego czarnomorskiego portu świadczą znajdowane na dnie zatoki kotwice, pojawiające się nawet jako symbol miasta na bitych tam monetach. Niewielkie miasteczko uchodzi za kulturalną stolicę wybrzeża i przyciąga wielu artystów, zauroczonych jego niezwykłą atmosferą. Spacer malowniczymi uliczkami, przy których stoją murowane na parterze, ale z drewnianym piętrem, wychylone w stronę chodnika oryginalne XVIII i XIX-wieczne domy, na pewno będzie niezapomniany. Podobnie jak kieliszek dobrego trunku wypity na pożegnanie dnia w jednej z romantycznych kafejek. Najlepiej – „Słoneczny Brzeg”  Ale wybierajcie ten dłużej leżakowany, pięciogwiazdkowy, który aromatem i przyjemnym, pełnym słońca smakiem, w niczym nie ustępuje koniakowi rodem z Francji.

Kazanłyk i Dolina Róż

W Kotlinie Kazanłyckiej, niemal w samym sercu Bułgarii, rozpościera się przestrzeń, w której historia i teraźniejszość wspaniale się ze sobą splatają.
Miasto Kazanłyk i słynna Dolina Róż z rozciągającymi się na wielu hektarach plantacjami tych kwiatów, serdecznie zaprasza swoich gości zwłaszcza w pierwszym tygodniu czerwca, kiedy po zazwyczaj udanych zbiorach różanych płatków, przychodzi czas na zabawę. Święto Róż, kiedy wybierana jest Caryca Róży, najpiękniejsza z mieszkanek okolicy, która przewodzi paradzie, to jedyna okazja, by popatrzeć na ceremonię zrywania kwiatowych płatków i z bliska podejrzeć proces destylacji różanego olejku. Inne sekrety są mocno strzeżone przed postronnymi przez zamieszkałe w Dolinie Róż rodziny, od pokoleń zajmujące się uprawą. Specjalny gatunek róży damasceńskiej - jak głosi legenda – na tamte tereny sprowadził z Damaszku jeden z urzędników dworu osmańskiego, które przez 500 lat władało ziemiami Bułgarów. Znawcy twierdzą, że wyjątkowo wonne olejki są efektem specyfiki klimatu doliny, gdzie w ciągu dnia jest bardzo gorąco, a nocą wyjątkowo zimno. Kwitnące kwiaty i ich oszałamiający zapach przyciągają też spore grono japońskich turystów, zachwyconych świętem przypominającym ich sakurę, czyli święto kwitnącej wiśni.
Warto też zahaczyć o bardzo ciekawe Muzeum Róż i przy tej okazji zaopatrzyć się w olejek, najczęściej sprzedawany w przepięknie rzeźbionych, drewnianych pojemniczkach.
Ale kwiaty to nie jedyna atrakcja okolic Kazanłyku. Druga związana jest z odległą przeszłością, kiedy o Bułgarii nikomu się jeszcze nie śniło, a przybyłe z Azji koczownicze plemiona Traków wzięły tamte obszary w posiadanie i zostawiły po sobie pamiątki w postaci ogromnej liczby kurhanów i grobowców, oraz niezwykłej urody kunsztownych przedmiotów ze złota, w którym się kochali. Dolina Trackich Królów to ponad 1500 miejsc pochówku władców, ich rodzin oraz najbogatszych rycerzy i dworzan. Najpiękniejszy grobowiec kopułowy, ze ścianami ozdobionymi unikatowymi malowidłami, został wpisany na Listę Dziedzictwa Kulturalnego UNESCO, a do zwiedzania udostępniono jego wierną kopię. W samym mieście można też oglądać ruiny trackich świątyń, a archeologiczne i historyczne zbiory – w Muzeum Iskra.

Taka kuchnia

Liczba żyjących tutaj stulatków jest imponująca! Mieszkańcy Bułgarii twierdzą, że zawdzięczają to słynnemu jogurtowi, który zamiast śmietany dodawany jest do wielu potraw, nadając im niepowtarzalny smak. Warto spróbować przygotowywanego na jego bazie chłodnika o nazwie tarator, z ogórkiem, czosnkiem i orzechami włoskimi, który świetnie gasi pragnienie podczas letnich upałów. A o takie w sezonie nietrudno!
Bułgaria tradycyjne przekąski - banitsaZnakomitą przekąską, która można wziąć ze sobą na spacer po uliczkach Sozopola czy Warny jest banica – zwinięty w kształt ślimaka placek nadziewany znakomitym, lokalnym serem sirene. Podawany na ciepło, czasem także w wersji słodkiej, często pojawia się podczas śniadań. Ten sam ser stanowi pięknie wykończenie niezwykle popularnej sałatki szopskiej, której smak wiele zawdzięcza dojrzewającym w bałkańskim słońcu pomidorom, papryce i ogórkom. Mięsożerców na pewno zadowolą kebabcze, czyli kotleciki z mielonego mięsa wołowego, albo gjuwecz – rodzaj mięsno-warzywnego gulaszu w gęstym sosie, przygotowywanego w specjalnym glinianym naczyniu, pozwalającym na długie duszenie w niezbyt wysokiej temperaturze. Wydobywany w ten sposób smak i aromat pozostaje na długo w pamięci!
Bułgarskie wina, znane i lubiane przed laty, gdy Polska należała jeszcze do „demoludów”, po 1989 roku porzucono na rzecz winnego importu z Francji, Hiszpanii, Włoch czy Nowego Świata, nadrabiając sklepowe niedobory w tej materii. To błąd! Tradycja uprawy winorośli na terenie Bułgarii sięga czasów trackich i kilkuset lat przed naszą erą, dlatego warto na własnych kubeczkach smakowych przekonać się, że lokalne odmiany winorośli takie jak Gamza czy Melnik w niczym nie ustępują standardowej konfekcji z krajów zachodnich. W tradycyjnych bułgarskich knajpkach, czyli mehanach, do potraw na bazie świeżych warzyw i aromatycznie przyprawianego mięsa, sprawdzają się idealnie!

Warto dać szansę temu pięknemu, bałkańskiemu krajowi, którego fascynująca przeszłość i ujmująca teraźniejszość gwarantuje udane wakacje!