Jadę do Bośni i Hercegowiny!

Vrbas płynąca krętymi wąwozami od Jajce do Banja Luki, bystrzyce na wartkiej rzece Unie kuszące kajakarzy, ośnieżone stoki Gór Dynarskich, palmy na skrawku wybrzeża Adriatyku, a w panoramie miast smukłe minarety meczetów, baniaste kopuły cerkwi, iglice wież kościelnych – kraj oczarowuje życzliwie przyjmowanych turystów pięknem krajobrazu, bogactwem architektury i prawdziwie bałkańską atmosferą.

BOŚNIA I HERCEGOWINA

(pow. 51,1 tys. km2) graniczy z Chorwacją, Serbią i Czarnogórą. Niezależne państwo – po rozpadzie Jugosławii (1992 r.) i pokoju w Dayton (1995 r.), kończącym wojnę bośniackich Serbów, Chorwatów i bośniackich muzułmanów – składa się z Muzułmańsko-Chorwackiej Federacji Bośni i Hercegowiny (51% terytorium) i Republiki Serbskiej (49%). Republika Serbska, z administracyjną stolicą w Banja Luce, została utworzona na terytorium Bośni i Hercegowiny, byłej republiki związkowej dawnej Jugosławii. Bośniaccy muzułmanie (Bošnjaci) to potomkowie chrześcijan z terenów Bośni, którzy od XV w., po podboju tureckim, ulegali stopniowej islamizacji. Praktykując islam, tradycyjnie obchodzą niektóre święta chrześcijańskie i czczą chrześcijańskich świętych. „Wszyscy poturczeńcy w Bośni czytają Pismo Święte w słowiańskim języku, chociaż uważają się za muzułmanów. Oni starają się czytać i Koran po arabsku, po to by go łączyć z Pismem Świętym” (P. Ricault). Chorwaci w większości wyznają katolicyzm, a Serbowie prawosławie.

Kiedy jechać?

Wypoczynek nad morzem i zwiedzanie od wiosny do wczesnej jesieni (szczyt sezonu przypada na lipiec i sierpień); sezon narciarski od grudnia do kwietnia.

Potrawy, smakołyki, napoje

lomac (gulasz mięsno-warzywny), dolma sogan (gołąbki z nadzieniem mięsno-ryżowym zawijanym w cebulę), pita (gorące bułki z nadzieniem serowym lub mięsnym), asure (słodki deser z fasoli i bakalii), tufahija (pieczone jabłka nadziewane orzechami włoskimi), rahatlokum(arab.-tur. „ukojenie gardła”).

Wyjątkowe zakupy

muzułmańskie sklepiki przy ul. Fejicia i bazar Tepa-pijaca nad Neretwą w Mostarze; Gazi Husrev begow bezistan w Sarajewie.

Banja Luka

– „zielone miasto” – to znane uzdrowisko z ciepłymi źródłami mineralnymi. Leży w kotlinie nad rzeką Vrbas, otoczona murami, wzniesionymi w okresie dominacji osmańskiej na Bałkanach. Życie towarzyskie miasta toczy się w restauracjach i kafejkach w ogromnej twierdzy Kaštel, skąd widać dwa XVI-wieczne meczety i turecką wieżę zegarową. Bary i kluby skupiają się przy ul. M. Rakicia. Jajce – „miasto-muzeum” – przycupnęło na jajowatym wzgórzu przy ujściu Plivy, z 23-metrowej wysokości wodospadem, do rzeki Vrbas. Z początku XV w., kiedy było stolicą władców bośniackich, zachowała się kaplica królewska w katakumbach. Są też w Jajce rzymskie nagrobki i świątynia boga Mitry z IV w., romańska wieża dzwonna i ogromna turecka warownia Niedźwiedzia Baszta.

„Pierwszy obraz mostu, któremu sądzone było przyoblec się w kształt realny, zamajaczył, oczywiście jeszcze niejasno i mgliście, w wyobraźni dziesięcioletniego chłopca z pobliskiej wsi Sokolowići pewnego ranka 1516 roku, kiedy wywożono go tędy z rodzinnej wioski do dalekiego, wspaniałego i strasznego Stambułu” (Ivo Andrić, Most na Drinie). Porwany do „strasznego Stambułu” serbski chłopiec został w 1556 r. Wielkim Wezyrem na dworze sułtana Sulejmana I Wspaniałego, a inny chrześcijański chłopiec, znany później pod imieniem Sinan, urzeczywistnił jego marzenie: niedaleko Sokolovići, w mieście Višegradzie zbudował w 1577 r. wielki 11-przęsłowy most na Drinie. „Od najwcześniejszych lat oczy ich [muzułmanów i chrześcijan] przywykały do smukłej sylwetki tej wspaniałej budowli z jasnego, porowatego, równiutko i nienagannie ciosanego kamienia. Znały wszystkie misternej roboty wgłębienia i wypukłości...”. Sinan stworzył ponad 400 arcydzieł osmańskiej architektury, rozsianych po całych Bałkanach („wszędzie było pełno jego budowli, bajecznych, białych, lśniących, nierzeczywistych jak skamieniały wiersz”, R. Samardžić). Sinan zaprojektował w Mostarze piękny meczet, ufundowany przez beja Karadzioza, a jego uczeń, Hajrudin, dozorował budowę mostu na Neretwie. Łukowy, jednoprzęsłowy most, z 456 dopasowanych kamiennych bloków połączonych żelaznymi prętami, ma 29 m długości, 4,5 szerokości. Po obu stronach stoją wieże i baszty, jest też warownia dla strażników mostu (mostari) – od nich powstała nazwa miasta. Most to symbol bałkańskich słowiańskich miast, które po tureckich podbojach znalazły się w granicach osmańskiego imperium. Zwykle po przeciwnych brzegach rzeki osiedlali się muzułmanie i chrześcijanie. Rzeka rozdzielała te społeczności, a most łączył... łączył, dopóki politycy nie wzniecili nienawiści etnicznej i religijnej. A wtedy most wysadzano. Stari Most (zwany też Mostem Tureckim) został odbudowany w 2004 r. po zniszczeniach w ostatniej wojnie i można nim przejść do urokliwej dzielnicy muzułmańskiej (Stara Čaršija), gdzie wznoszą się „minarety, wysmukłe jak modlitewne głosy” (anonimowy podróżnik arabski), mieni się wszystkimi kolorami bazar nad Neretwą, a w kafejkach przy placykach i krętych wąskich uliczkach gromadzą się wieczorami mieszkańcy i liczni turyści, popijając mocną bośniacką kawy i smakując tureckie słodycze.

Medjugorie

Do pobliskiego Medjugorie, zamieszkanego przez katolickich Chorwatów, od 1981 r. przybywają pielgrzymki wiernych z całej Europy, także z Polski. 24 czerwca na wzgórzu Podbrdo w osadzie należącej do parafii Medjugorie kilkorgu dzieciom ukazała się po raz pierwszy Matka Boska, następnego dnia jeszcze innym. Ukazuje się do chwili obecnej tym samym sześciu osobom, zwanym „widzącymi”, w różnych miejscach. Przekazuje orędzia o potrzebie modlitwy, postu, przebaczenia, nawrócenia, modłów o pokój. Niewielkie niegdyś osady przekształciły się w duży ośrodek z bazą noclegową (pensjonaty, domy pielgrzymkowe różnych wspólnot), gastronomiczną i handlową (kramy z dewocjonaliami). W miejscach objawień pielgrzymi stawiają krzyże, do których przyczepiają karki z rozmaitymi prośbami do Matki Bożej Pokoju (tak NMP została nazwana). Watykan nie uznał tych objawień za nadprzyrodzone, dozwala jednak pielgrzymki z uwagi na liczne nawrócenia. W wiosce Radimlja, koło Mostaru, znajduje się nienaruszona zębem czasu średniowieczna nekropola bogomolców. Wspólnoty tej wczesnochrześcijańskiej sekty, obecnej na Bałkanach od X w., schroniły się w Bośni przed prześladowaniami i przetrwały do końca XV w. 133 stećci, monolityczne nagrobki o różnych kształtach (podłużne sarkofagi, wysokie pionowe stele i kamienne krzyże), ówcześni artyści ozdobili reliefami przedstawiającymi sceny polowań, uczty, orszaki konne. Najczęstsze są stylizowane postaci oraz ornamenty wiciowe i geometryczne. Nekropola służyła też innym wyznaniom, a takie same rzeźbione stećcistoją na grobach katolików i prawosławnych.

Góry Dynarskie

W Górach Dynarskich działają dobrze wyposażone ośrodki narciarskie, m.in. wybierany przez rodziny z dziećmi Kupres (13 km tras, 4 wyciągi) w zachodniej Bośni, Babanovac (4 wyciągi), w okolicach Travnika jest Vlašić (10 km tras narciarskich, 5 wyciągów, oświetlone stoki). Na stokach  Jahoriny (1913 m n.p.m.; 25 km tras narciarskich, 9 wyciągów, oświetlone stoki) i Bjelašnicy (2067 m n.p.m.; 10 km tras narciarskich, 6 wyciągów, oświetlone stoki), niedaleko Sarajewa, w 1984 r. odbywały się konkurencje narciarstwa alpejskiego kobiet i mężczyzn. Goście mają do dyspozycji wypożyczanie sprzętu (narty, skutery śnieżne, sanki dla dzieci, snowboardy), ośrodki spa, kryte baseny, lokale gastronomiczne i rozrywkowe. Zimą tylko narciarze lub piechurzy mogą odwiedzić „zakopaną” w górach Bjelašnicy miejscowość Lukomir(1500 m n.p.m.) sąsiadującą z malowniczym wąwozem Rakitnica. Mieszkańcy (ok. 100 osób) żyją tu jak w średniowieczu, z osiągnięć cywilizacyjnych mają tylko, od niedawna, elektryczność. Noszą ubiory tkane ręcznie, mieszkają w niskich kamiennych domach z wysokimi strychami z drewna wiśniowego i krytymi blachą spiczastymi dachami bez kominów. Dym krążący po strychu konserwuje żywność. Nie brakuje chętnych do wypoczynku w tej i innych ekologicznych wioskach zagubionych w górach.

Sarajewo

Nad rzeką Miljacka przy meczecie Hadž (Hadžijska džamija) stoi tradycyjny dom bośniacki zwany Przekornym (Inat Kuća). Meczet kazał zbudować dla hadżich (pielgrzymów udających się do Mekki) bośniacki bej Gazi Husrev-beg w 1541 r. Gdy świątynia spłonęła w 1697 r., postanowiono wznieść nową, murowaną i większą, lecz w okolicy był niewielki domek, który jednak zawadzał w pracach budowlanych. Zwrócono się do właściciela z propozycją wyburzenia, za co obiecano mu nową siedzibę, w jakim tylko będzie chciał miejscu w Sarajewie. Ten odmówił, wreszcie po długich namowach ustąpił, zażądał jednak, by muratorzy przenieśli jego dom, cegła po cegle, kamień po kamieniu, na drugi brzeg rzeki. I przenieśli po moście Šeher-Ćekaja z 1589 r. Dwa wieki później austriackie władze w Sarajewie postanowiły zbudować wspaniały ratusz nad rzeką Miljacka, ale tam był niewielki domek, który jednak zawadzał… Właściciel postąpił tak jak jego pradziad, nie zgodził się na wyburzenie domu, chyba że… No i Austriacy przenieśli Przekorny Dom cegła po cegle, kamień po kamieniu na dawne miejsce przy meczecie. Inat Kuća słynie z wybornej restauracji odwiedzanej przez zachwyconych turystów.  Ratusz (bośn. Vijećnica) zaprojektował austriacki architekt czeskiego pochodzenia Aleksander Vittek, a budowę ukończył w 1895 r. w stylu neomauretańskim Ćiril Iveković. A. Vittek zaprojektował również ośmiokątną fontannę (Sebilj) z kopułą – obecnie jeden z głównych symboli miasta – pośrodku Baščaršiji. Ów plac kazał wytyczyć w 1462 r. mianowany przez sułtana namiestnikiem Bośni Isa Beg Ishaković, założyciel osmańskiego Sarajewa. Baščaršiję otoczyły kamienne kramy z podwórzami na zapleczach, powstały pierwsze mosty dla kupców wędrujących Jedwabnym Szlakiem aż z Chin do Konstantynopola, a stamtąd na Bałkany. Czekały na nich liczne hany (karawanseraje; gospody z mieszkaniami, stajniami dla koni i kramami na towary) z hamanami (łaźnie). Dziedziniec pierwszego hanu z 1462 r. zajmują teraz nastrojowe kawiarnie. W tym samym roku Ishaković wzniósł Carevą džamiję (meczet sułtański; w krajach bałkańskich nazywano „carami” również sułtanów w Carigradzie, czyli w Konstantynopolu), która została przebudowana w 1566 r. pod czujnym okiem wielkiego Sinana, zyskując ośmioboczny minaret. Brzegi Miljacki połączył Carev most. W następnym stuleciu, zwanym złotym wiekiem architektury osmańskiej, zbudowano wspaniałe saraje (pałace) z haremami, jeszcze piękniejsze meczety ze strzelistymi minaretami, a przy nich medresy (szkoły), hamany i turbety (grobowce). Z fundacji Ghazi Husrev Bega wzniesiono w połowie XVI w. meczet jego imienia z 45-metrowej wysokości minaretem, jeden z najokazalszych na Bałkanach, i kryty kamienny bezistan (długości 109 m i szerokości 19 m, z kolebkowym sklepieniem), z którego dziś trudno wyjść turystom, oszołomionym różnorodnością i egzotyką towarów. Pobliska 30-metrowa Sahat kula (wieża zegarowa) z XVI w. ma zegar wymierzający czas a la turca, czyli pokazujący na tarczy pierwszą godzinę doby od zachodu słońca. Z mechanizmem zegarowym były połączone narzędzia astrononomiczne regulujące zmiany w zachodach słońca. Obsługiwali je specjaliści zwani muvekitami. Muzułmańskie władze w 1566 r. udzieliły schronienia prześladowanym hiszpańskim Żydom, którzy w pobliżu Baščaršiji zbudowali w 1581 r. sefardyjską synagogę. Sarajewska świątynia Żydów aszkenazyjskich (mówiących w języku jidisz), wzniesiona w 1902 r., należy do największych synagog w Europie. W Sarajewie widać w bliskim sąsiedztwie meczety, synagogi, cerkwie prawosławne i katolickie kościoły. Przy katolickiej katedrze, w której odprawiał nabożeństwo Jan Paweł II w kwietniu 1997 r., stanie pomnik wielkiego papieża – zapewniają muzułmańscy mieszkańcy Sarajewa. W rozrzuconych po całym mieście pubach, klubach muzycznych i kafejkach serwuje się m.in.. Słynną bośniacką rakiję, wytwarzaną z winogron, pigw, fig, moreli i brzoskwiń. Od wielu stuleci produkują ją muzułmańscy Bośniacy (rzecz jasna „na lekarstwo”). Delikatne panie raczej niech skosztują wina žilavka odak lub blatina rozić.

Wybrzeże Adriatyku

Dostęp do Adriatyku na 17-kilometrowym pasie wybrzeża Bośnia i Hercegowina pośrednio zawdzięcza wiktorii wiedeńskiej (1683 r.) Jana III Sobieskiego i zwycięstwom Republiki Weneckiej w bitwach z Turkami trwającymi do 1699 r. Pokonana Turcja na mocy pokoju karłowickiego (1699 r.) zrzekła się zagarniętej wcześniej Dalmacji na rzecz Wenecji. Wówczas autonomiczna Republika Dubrownicka oddała skrawek swojego dalmatyńskiego wybrzeża Turkom, żeby nie graniczyć bezpośrednio z zagrażającą jej Wenecją. Ów skrawek adriatyckiego brzegu dzieli Chorwację na dwie części, co jest bolączką Chorwatów, którzy bezskutecznie składają propozycję odkupienia wybrzeża. Taka sytuacja jest korzystna dla turystów, gdyż wczasy i rozrywki nad Morzem Adriatyckim w Bośni i Hercegowinie wypadają taniej niż w Chorwacji. Neum, jedyne miasto na wybrzeżu, zapewnia 5 tys. Miejsc w resortach turystycznych, kwaterach prywatnych i motelach, ponadto stanowi dogodną bazę wycieczek w głąb kraju (Mostar, Medjugorje), do chorwackich atrakcji, np.. Do Dubrownika, i dalej do Czarnogóry.

Zofia Siewak-Sojka