Jadę do Meksyku! – Wybrzeże Pacyfiku i Baja California

Najstarszy bar z margaritą. Od bodegi do bodegi... Z wizytą u rosyjskich emigrantów. Rezerwat z wielorybami i rysunkami naskalnymi. Jeszcze raz „Titanic”! Białe plaże, hotele ze strzechami palapa, zawsze ciepła woda. Fascynująca podróż pociągiem przez Wąwóz Miedzi.

MEKSYK

(pow. 1 972 550 km²; republika federalna składająca się z 31 stanów i jednostki administracyjnej zwanej Dystryktem Federalnym, czyli Miasto Meksyk; ludność ponad 112 mln ) leży w Ameryce Północnej i częściowo w Środkowej, nad Oceanem Spokojnym, Zatoką Meksykańską Oceanu Atlantyckiego i nad Morzem Karaibskim. Sąsiaduje ze Stanami Zjednoczonymi na północy i z Gwatemalą i Belize na południu. Oficjalna nazwa: Meksykańskie Stany Zjednoczone. Językiem urzędowym jest hiszpański, 63 języki indiańskie mają konstytucyjny status języków narodowych, ponadto istnieją liczne ich dialekty. Metysi, potomkowie hiszpańskich kolonizatorów i Indian, stanowią 60% ludności, potomkowie Hiszpanów i innych przybyszów z Europy 10%, reszta to Indianie różnych kultur. Do Metysów zalicza się również rasy mieszane – są to potomkowie sprowadzonych do Meksyku czarnych niewolników, którzy łączyli się z ludnością indiańską, metyską i białą. Spośród Indian najliczniejsi są Nahuas (Aztekowie) mówiący językiem náhuatl (w stanach Puebla, San Luis Potosí, Hidalgo, Guerrero), Otomí (stan Meksyk), Majowie (głównie półwysep Jukatan), Zapotekowie i Mixtekowie (stany Oaxaca, Puebla, Guerrero), Huástekowie (San Luis Potosí), Totonakowie (stan Veracruz), Tzotzilowie (Chiapas) Huicholowie (stan Jalisco). Wszystkie te narody przed wiekami tworzyły odmienne wspaniałe kultury. Dominującą religią jest katolicyzm (90%), pozostała część ludności należy do Kościołów protestanckich (5%) i innych wyznań chrześcijańskich (5%). Katolicyzm, głównie wśród ludności indiańskiej, pozostaje w ścisłym związku z reliktami prastarych wierzeń, co jest szczególnie widoczne podczas obchodów świąt ku czci świętych patronów, którym wciąż towarzyszą dawni bogowie

Kiedy pojechać?

Zwiedzanie cały rok. Na Półwyspie Kalifornijskim (Baja California) zimą może być chłodno i wietrznie, lato zwykle jest upalne i suche (najczęściej pada we wrześniu). Na wybrzeżu Pacyfiku od maja do września temperatury są najwyższe. W rejonach turystycznych warto wybrać miesiące poza szczytami sezonu (lipiec i sierpień oraz okres świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy). Od połowy kwietnia do czerwca w Wąwozie Miedzi roślinność jest wyschnięta i krajobraz traci trochę swą urodę.

Potrawy, smakołyki, napoje

mole (podawany do mięs sos z gorzkiej czekolady, różnych odmian papryki chile i przypraw), salsa roja (sos czerwony; z czerwonych pomidorów, ostrej papryki, cebuli), salsa verde (sos zielony; z miechunki zwanej „zielonym pomidorem” i ostrej papryki), guacamole (sos z awokado i ostrej papryki chile, dodawany do różnych potraw), sos tabasco (ostra przyprawa ze sfermentowanych papryczek chile), tortilla (klasyczna: pieczony placek z gotowanej i mielonej kukurydzy, także pieczony placek z mąki kukurydzianej), tacos (tortille z rozmaitym nadzieniem), frijoles (fasola smażona, gotowana, dodawana do tortilli, zupy i różnych potraw; flor de mayo – fasola różowa; frijoles – czarna), huevos mexicanos (jajecznica smażona z pomidorami, chile i cebulą), huevos rancheros (jajka sadzone na tortilli polane salsą), chiles (ostre papryczki smażone, siekane, z nadzieniem, jako dodatek do różnych dań), caldo (zupa), consomé (rosół), tamal (placek kukurydziany z nadzieniem, zawinięty w liść kukurydziany lub bananowy i następnie gotowany na parze), pilabil (tamal z nadzieniem z kukurydzy); pozole (gulasz z kukurydzy i mięsa); atole (napój z mąki kukurydzianej); jugos (soki owocowe), jugos licuados (soki owocowe z wodą lub mlekiem), pulque (napój alkoholowy ze sfementowanych liści maguey – agawy), mezcal (mocny alkohol z agawy z jadalną gąsienicą żyjącą na kiściach agawy), tequila (mocny alkohol z agawy), koktajl margarita, ensalada de frutas (sałatka owocowa), owoce: mango, awokado, chirimoya, tesquino (piwo z kukurydzy; napój Tarahumaras), chile en nogada (nadziewane papryczki chile w sosie z orzechów i owoców granatu).

Wyjątkowe zakupy:

Zona Río w Tijuana; artystyczna Galería de Todos los Santos w mieście Todos los Santos; sklepach i warsztatach Indian Tarahumara w Wąwozie Miedzi (np. Artesanía Misión w Creel); Centro Mercado w Mazatlán; Plaza Manzanillo w Manzanillo; plac targowy w Zihuantanejo.

BAJA CALIFORNIA

Półwysep Kalifornijski (meks. Baja California, Dolna Kalifornia), oddzielony od Meksyku kontynentalnego Zatoką Kalifornijską, ma w linii prostej 950 długości i zaledwie 200 km szerokości. Z gwarnego miasta Tijuana, przy granicy z amerykańskim stanem Kalifornia na północy, do przylądka San Lucas na południu przebiega przez pustynie, porośnięte ogromnymi kaktusami, widokowa Carretera Transpeñinsular („transpółwyspowa”) długości ponad 1500 km. Przy plażach po obu stronach półwyspu, odwiedzanego przez ponad 60 mln turystów, przez cały rok przyjmują gości luksusowe resorty hotelowe, zapewniające wszelkiego rodzaju rozrywki (bary i kluby, nurkowanie, żeglarstwo, wędkarstwo, kajakarstwo, rejsy, nurkowanie, jazdę konną) i wycieczki, m.in. do XVII- i XVIII-wiecznych misji jezuickich, jaskiń z malowidłami naskalnymi i do zatok, nad którymi gromadzą się wieloryby i delfiny oraz do słynnych kalifornijskich winnic. Liczne są też tańsze nadmorskie pensjonaty. Wieloryby i rysunki naskalne

Najwięcej wielorybów gromadzi się w rezerwacie biosfery El Vizcaíno, gdzie samice rodzą młode. Wieloryby w tych okolicach nie są płochliwe, podpływają do łodzi (dają się nawet pogłaskać). Do rezerwatu należy też Sierra de San Francisco (na liście UNESCO) z miejscami kultu i siedzib przodków ludu Cochimí. Najstarsze malowidła naskalne pochodzą z XI w. p.n.e. Prehistoryczni artyści używali czerwieni, czerni, bieli i ochry, malowali świat ludzki i zwierzęcy, także figury abstrakcyjne, zostawili też rysunki świadczące o znajomości astronomii. Monumentalne obrazy w zespole jaskiń Cueva Pintada (Malowana Jaskinia) charakteryzują się wprawiającą w podziw przemyślanym planem i głębią. W pobliżu jaskiń (po uzyskaniu zezwolenia) można rozbić namiot.

Koktajl margarita i wino

Do Tijuany (ponad 100 hoteli i mnóstwo rozmaitych barów), przyjeżdżają amatorzy nocnego życia, a jest ono tutaj wyjątkowo bogate i ma długą tradycję, gdyż Tijuana była w długim okresie prohibicji (1920–1933) mekką Amerykanów – ci dopiero w 1933 r. mogli we własnym kraju napić się (legalnie) alkoholu. No i w Tijuanie w 1930 r. objawiła się margarita, koktail z tequili i soku z limonki. Jednakże więcej niż o miejsce narodzin Homera kłóci się miast o sławę narodzin margarity. Ensenada o kilka lat wyprzedza kurort Acapulco, gdzie Margarita Sames w swojej hacjendzie w 1949 r. na historycznym przyjęciu podała ten koktajl w kieliszkach obrzeżonych grubą warstwą soli. Ale nie ona tę sól wymyśliła – w październiku 1941 r. taki koktajl podał Carlos Orozco córce niemieckiego ambasadora Margaricie Henkel w barze Hussong’s Cantina (av. Ruiz 113), założonym w 1892 r. i najsłynniejszym do dziś w całej Baja California. Przy avenida Miramar trzeba odwiedzić Bodegas de Santo Tomás (degustacje win), najstarsze wytwórnie win z winnic założonych w 1888 r. W drugiej połowie sierpnia w Ensenada i dolinie winnic Guadalupe odbywa się Vendimia (święto winobrania). Święci się winną latorośl, jeźdźcy popisują się swoimi umiejętnościami, tańczą i grają zespoły ludowe, turyści próbują win i smakują regionalne potrawy. Warto wtedy zwiedzić teren misji dominikanów i muzeum rosyjskich „białych” emigrantów w miasteczku Guadalupe.
Atrakcja kurortu Playa de Rosarito jest tematyczny park rozrywki Foxploration, nawiązujący do filmu Titanic i innych, nakręconych przez wytwórnię Fox.
Galerie i stylowe restauracje w odrestaurowanych kolonialnych domach w Todos los Santos, miasta artystów, przyciągają gości ekskluzywnych ośrodków Cabo San Lucas i San José del Cabo i z „korytarza” resortów wakacyjnych pomiędzy nimi.

BARRANCA DEL COBRE (WĄWÓZ MIEDZI)

20 głównych wąwozów tworzy ogromną Barranca del Cobre. Ze stacji Topolobambo (koło kurortu Los Mochis) nad Pacyfikiem kursuje na trasie dł. 624 km pociąg w głąb lądu, do miasta Chihuahua. Po drodze przejeżdża przez 36 mostów i 86 tuneli, pnąc się znad poziomu morza aż do wysokości 2225 m n.p.m., stopniowo coraz wyżej stromymi zboczami Sierra de Tarahumara, poprzecinanej 20 wąwozami, wyżłobionymi w wulkanicznych skałach przez 6 rzek. Turyści podziwiają piękno krajobrazu wąwozów, a geologowie „czytają”, jak ten krajobraz kształtował się przez miliony lat. Pociąg zatrzymuje się na dłużej w El Divisadero (na wys. 2240 m n.p.m.), z najciekawszym punktem widokowym. Podróż można przerwać, wysiadając na którejś z 12 stacji, przy czym najbardziej atrakcyjne dla turystów to kolonialne miasteczko El Fuerte i wioska Cerocahui, skąd wyruszają konne i piesze wycieczki do wiosek na dnie wąwozu Urique. Do stacji Barrancas i Divisadero przychodzą Tarahumara ze swoimi wyrobami, stąd też można wyruszyć na wędrówkę po Barranca del Cobre. Creel słynie jako ośrodek rzemiosła Indian Tarahumara. Liczne biura turystyczne organizują wycieczki do wąwozów, pobliskich miasteczek i wiosek Tarahumarów.

Tańce wielkanocne Tarahumarów

Tarahumarowie (Rarámuris „mający lekkie stopy” – szybko biegający) żyją w wąwozach gór Tarahumara, w niewielkich rozproszonych wioskach, m.in.. W wąwozie Urique i Bisabírachi (Dolina Stojących Penisów; penis w kulturze Tarahumarów symbolizuje życie, czyli płodność ludzi i przyrody), której Hiszpanie nadali nazwę Valle de los Monjes (Dolina Mnichów). Mieszkają w prymitywnych drewnianych chatach, a także w jaskiniach, m.in.. W pobliżu jeziora Arareco, w kompleksie ekoturystycznym, w tzw. Ejido (obszar ziemi uprawiany wspólnie na zasadzie spółdzielczości), gdzie wynajmują turystom domki letniskowe. Są zręcznymi rzemieślnikami: produkują barwne naczynia z gliny, kosze, tkaniny, lalki, łuki, drewniane figurki, a także instrumenty muzyczne: skrzypce, flety. Władzę w ejido sprawuje siríame (gubernator), który urzęduje w niedzielę, po mszy, przy kościele.
Przed Wielką Środą do głównego miasteczka Norogachi (2 tys. Mieszkańców) wędrują mieszkańcy z okolicznych wiosek…
Od lutego do Wielkiej Środy z pobliskich wzgórz codziennie słychać głos bębnów i fujarek. Rozbrzmiewają równocześnie z czterech stron świata. Przed zmierzchem W Wielką Środę grupa mężczyzn wchodzi na najwyższy szczyt Cerro de la Cruz (Wzgórze Krzyża) i rozpala ognisko. Tańczą do świtu, mocno ubijając stopami ziemię, by wgnieść w nią wszelkie zło. Tańcząc, komunikują się ze swoimi bóstwami, które od wieków wyznaczają Tarahumarom drogi życia. Strażnicy pilnują wejścia do kościoła, by nikt nie zakłócił snu Ducha. Będzie spać aż do Wielkiej Soboty. W kościele słychać głos księdza i szmer modlitw, wypowiadanych po hiszpańsku. W Wielki Czwartek rano mężczyźni rozdzielają się na dwie grupy: jedni będą żołnierzami, drudzy stronnikami Judasza. Wkładają stosowne do ról ubiory i malują ciała i twarze. Żołnierze symbolizują to co jest dobre w duszach Tarahumarów, a stronnicy Judasza to co jest w nich złe. Judaszowi ludzie wybierani są spośród Metysów, gdyż Metysi mają w sobie część chabocchi – białego człowieka. I żołnierze będą tańczyć do świtu, wbijać w ziemię całe zło, jakie przyniósł biały człowiek. Stronnicy Judasza w tym czasie przeszkadzają tańczącym żołnierzom, sieją zamęt. W Wielki Piątek o 11.00 rano brzmią bębny, świszczą fujarki. Ludzie gromadzą się pod kościołem, uczestniczą w nabożeństwie, a następnie idą z procesją drogą krzyżową, przybraną sosnowymi gałązkami i kwiatami. Po obejściu kościoła i wioski wędrują w ciszy i skupieniu na cmentarz pochować figurę Chrystusa, owiniętą w całun i przytroczoną do śmiertelnych noszy, takich samych, jakiich się używa do noszenia zmarłych w ceremonii pogrzebowej. Po powrocie obchodzą kościół trzy razy, spożywają wspólnie potrawy i gdy rozbrzmiewa bęben i fujarka, znów tańczą. W Wielką Sobotę urągają kukle Judasza, obrzucają kamieniami i wrzucają w płomienie. I wtedy dobro zwycięża, i zło opuszcza dusze Tarahumarów. Następnego dnia wszyscy uczestniczą mszy wielkanocnej i rozchodzą się do domów.

Jezuici

Proces ewangelizacji ludów Meksyku, rozpoczętej przez misjonarzy jezuitów, został przerwany po połowie XVIII w., co spowodowało przemieszanie wierzeń z nową religią i utrwalenie się synkretyzmu religijnego. Misjonarze jezuici, poza ewangelizowaniem Indian, tworzyli gospodarstwa, a pracujący w nich Indianie otrzymywali plony i zapłatę taką, jak robotnicy rolni. Zakładali też warsztaty i uczyli różnych rzemiosł. Misje jezuickie stanowiły konkurencję dla latyfundystów, którzy prawem encomiendy (przydział ziem i Indian) traktowali tubylców jak niewolników i zmuszali do darmowej pracy (za skąpe wyżywienie) na hacjendach i w kopalniach. W 1767 r. jezuici zostali wygnani z Meksyku. „Przed wyjazdem pozwolono im odwiedzić sanktuarium Matki Boskiej w Guadalupe. Ludzie cisnęli się, by ich pożegnać. Jezuita, Polak Sterkianowsky pisał: »Niewiarygodne, z jakim zapałem szli tu do nas«.” (Hechos de los Apóstoles de América, José M. Iraburu). Jezuici mogli wrócić dopiero po 1901 r.; w Norogachi rozpoczęli działalność w 1905 r., zakładając szkołę i później szpital. W okresie długiej przerwy Indianie byli chrzczeni (często przymusowo), uczestniczyli w mszach katolickich i procesjach, równocześnie czcili swoich bogów. Władze nie zajmowały się ich edukacją, pozostawiając na uboczu rozwoju społecznego i kulturalnego kraju.

WYBRZEŻE ZATOKI

Północną część meksykańskiego wybrzeża Pacyfiku stanowią najmniej zagospodarowane brzegi Zatoki Kalifornijskiej, zwanej też Morzem Cortésa. Tiburón („rekin” – tak wygląda), największą wyspę Meksyku (ponad 1200 km dł.), zamieszkaną tylko przez dzikie owce (właśnie tam chronione), jelenie, kojoty i orły, porośniętą wielkimi kaktusami, oddziela od lądu zaledwie 3-kilometrowy przesmyk Infernillo („piekiełko” – tworzą się tam niebezpieczne, „piekielne” wiry). Obszar wód Piekiełka otrzymali Seris do wyłącznego użytku (rybołówstwo) wraz z wyspą Tiburón, świętym miejscem, gdyż tam zostali stworzeni ich przodkowie. Wyroby rzemiosła artystycznego prezentuje Museo de los Seris na plaży w miejscowości Kino Nuevo w Zatoce Kino (jezuita E. Kino w XVII w. utworzył misję dla Seris). Tutaj turyści mogą rozbijać namioty, spać w hamakach pod zadaszeniami ze strzechy palapa. Przy brzegach ekskluzywnej Punta Mita (cypel w kształcie grotu strzały), z drogimi resortami, spotykają się wody Zatoki Kaliforniejskiej i Pacyfiku, a białymi plażami kontrastują czarne wulkaniczne głazy. Tutaj Huicholes nazywający siebie Wixáritari – Ludzie) obserwowali niebo i ziemię, by czerpiąc z niej plony, nie pozbawiać życia (idee prekolumbijskiej ekologii). Skomplikowana dla nas kosmogonia tego ludu, symbole ich dobrych bóstw (jeleń, kukurydza, pejotl, tarcza słoneczna, wąż) widoczne są w barwnych tkaninach i na obrazach malowanych przędzą (kolorowe pasma włókien wciskane w warstwę wosku na desce).

WYBRZEŻE PACYFIKU

Turystyczne wybrzeże Oceanu Spokojnego –1700 km plaż – zaczyna się w Bahía (Zatoce) de las Banderas i w Mazatlán, a kończy nad zatoką Tehuantépec. Mazatlán (w języku náhuatl „ziemia jeleni”; ok. 30 km plaż o różnych nazwach, z mnóstwem hoteli i resortów). Od XIX w. zwane Perłą Pacyfiku, a w 2007 r. na liście 13 cudów Meksyku, słynie z występów folklorystycznych podczas karnawału, zachwyca kolonialną architekturą z charakterystycznym zdobnictwem w kutym żelazie, jest tu ogromne akwarium z 200 gatunkami fauny morskiej i latarnia morska (158 m, na szczyt idzie się 45 m), jeszcze do niedawna najwyższa w świecie. Za kurortem Puerto Vallarta (42 km plaż; wycieczki do puszczy, pływanie z delfinami), rozsławionym przez film Noc Iguany, obecnie cenionym przez społeczność LGTB, aż do kurortu Manzanillo rozciąga się (95 km) Costa de Careyes (Wybrzeże Żółwi – miejsce lęgowe żółwi szylkretowych), zwana też Costa Alegre (Wesołe Wybrzeże). Plaże nad niewielkimi zatokami sąsiadują z lasami namorzynowymi, w ośrodkach wakacyjnych jest mniej gwarnie, na targi w niewielkich miasteczkach przybywają ze swoimi rękodziełami Huicholes i Coras. Chrystusa lud Coras identyfikuje z Sautari (Zbieraczem Kwiecia), który jest synem Tetewan (bogini płodności, księżyca i deszczu) i Tayau (Nasz Pan; bóstwo solarne). Mają własne kościoły w grotach, składają ofiary z plonów przed ołtarzami z figurami świętych katolickich (bóstwa przyrody), leczeniem zajmują się szamani (zioła lecznicze i magiczne obrzędy).

Manzanillo

Kurort (11 km plaż), oprócz stref hotelowych z wszelkimi rozrywkami (nurkowanie, wędkarstwo na otwartym morzu, bary i kluby) i szerokich piaszczystych plaż (m.in.. Plaża Czarodziejek – Hadas, Błękitna Plaża – Azul), oferuje turystom dodatkową atrakcję: Laguna de las Garzas (Laguna Czapli), gdzie gniazdują wielkie białe czaple i pelikany. Przy porośniętych tropikalną roślinnością brzegach zatok Bahía de Acapulco i Bahías de Huatulco (9 malowniczych zatok) leżą słynne kurorty: filmowe Acapulco (nakręcono tu ok. 250 filmów), Ixtapa, Zihuatanejo i Puerto Escondido (Ukryty Port).

Acapulco

Najstarszy z meksykańskich kurortów, Acapulco (w j. náhuatl „miejsce wysokich trzcin”), rozsławiły gwiazdy kina lat 30. XX w. (María Félix) i kompozytorzy (Agustín Lara, twórca 700 piosenek, m.in.. Solamente una vez i Granada, które znajdują się w repertuarze największych tenorów świata). W latach 60. o Acapulco śpiewali, m.in.. Elvis Presley (You can’t say no in Acapulco) i Bob Dylan (Goin’ to Acapulco). Zbudowany na potrzeby filmu kościół Nuestra Señora de la Soledad – w stylach neobizantyjskim, neomauretańskim i meksykańskim kolonialnym – obecnie jest katedrą archidiecezji. W latach 50. XX w. Diego Rivera na ścianach Domu Dolores Olmedo (mecenaska sztuki i muza wielkich meksykańskich artystów: Diega Rivery, D.A. Siqueirosa, J.C. Orozco; twórczyni muzeów, m.in.. Galerii malarki Fridy Kahló) wykonał wspaniały mural z płytek ceramicznych (azulejos), muszli i kamieni, przedstawiający panteon indiańskich bóstw. Udostępniona do zwiedzana strefa archeologiczna Palma Sola obejmuje 18 granitowych skał z petroglifami (800 p.n.e. – 750 n.e.), przedstawiającymi sceny obrzędowe, atrybuty bóstw i życie codzienne.

La Quebrada

Dwa bloki skalne o pionowych poszarpanych ścianach rozdziela wąska zatoczka (7 m szerokości), w niższym utworzono schody prowadzące na platformę widokową dla turystów, na ten drugi (wys. 45 m) wspina się, wyszukując szczelin i naturalnych podpór, skoczek z Acapulco. Dochodzi do wysokości 35 m, zatrzymuje przy kapliczce, klęka i modli się, powierzając Najświętszej Panience z Gadalupe swoje życie. Staje na brzegu występu skalnego… Lot trwa tylko trzy sekundy, jeśli będzie odpływ – roztrzaska się o kamieniste dno, jeśli przypływ – 6 m wód wystarczy, by obrócić się i wypłynąć, 4 m to już za mało, ale przy odrobinie szczęścia… Żegna się i skacze. Dla turystów, przywykłych do oglądania wspomaganych trickami spektakularnych wyczynów bohaterów filmowych, to tylko ciekawe widowisko.

Roqueta

Przy wyspie Roqueta (jest tam latarnia morska z punktem widokowym i zoo) wierni i turyści odwiedzają podwodne sanktuarium Virgen de los Mares (MB Patronki Mórz). 12 grudnia (dzień odkrycia Ameryki) 1958 r. na czele procesji niósł 2,5 metrowy posąg MB Gadalupeńskiej znany atleta z Acapulco. Figurę umieszczono na dnie morza, na głębokości 5 m. W 2002 r. figura (po renowacji) została ustawiona wśród skał, a jej wierną złoconą kopię, którą podczas wielkiej uroczystości poświęcił Jan Paweł II, wniesiono do morskiego sanktuarium (widać ją dokładnie z łodzi ze szklanym dnem).

Zofia Siewak-Sojka