Jadę do Gambii

Gambia

(Republika Gambii) to najmniejsze państwo kontynentalnej Afryki. Leży ono w zachodniej części kontynentu i zajmuje wąski (50 kilometrów szerokości) pas lądu wzdłuż dolnego biegu rzeki Gambii. Od południa, wschodu i północy graniczy z Senegalem, zaś od zachodu posiada dostęp do Oceanu Atlantyckiego. Dzięki takiemu położeniu Gambia określana bywa jako wrota zachodniej Afryki. Cechą charakterystyczną tego kraju są piękne, złociste plaże, przyciągające wielu turystów, szczególnie Europejczyków, szukających tu azylu na czas zimy. Właśnie z myślą o nich utworzone tu zostały kurorty. Ponadto dla odwiedzających ten kraj dużą atrakcją mogą być typowo afrykańskie rezerwaty przyrody oraz ruiny dawnych obozów niewolniczych. Co ciekawe, choć powierzchnia Gambii jest tak niewielka, występuje tu bardzo dużo nieznanych w Europie gatunków ptaków, których wielość i różnorodność wywierają prawdziwe wrażenie na wszystkich, którzy tu przybywają.


POWIERZCHNIA: 11 300 km2
STOLICA: Bandżul
INNE WIĘKSZE MIASTA: Serrekunda, Brikama.
PODZIAŁ ADMINISTRACYJNY: Gambia podzielona jest na 5 dywizji (Central River Division, Lower River Division, North Bank Division, Upper River Division, Western Division) oraz obszar wydzielony (Greater Banjul Area). Każda z dywizji dzieli się z kolei na dystrykty, których jest łącznie 37.
JĘZYK URZĘDOWY: angielski
LUDNOŚĆ:Społeczeństwo Gambii jest zróżnicowane pod względem etnicznym, zaś każde z zamieszkujących ją plemion zachowało swoje własne tradycje i język. Do najważniejszych plemion tego kraju należą: Mandinka (40 % ludności), Fulanie (19 %), Wolofowie (15 %), Diola (10 %) oraz Soninke (8 %).

KIEDY WARTO PRZYJECHAĆ:

Od listopada do kwietnia, gdy panuje pora sucha.

CO WARTO KUPIĆ:

Wspaniałą pamiątką z Gambii mogą być ciekawe drewniane rzeźby, piękna złota i srebrna biżuteria, tkaniny oraz wyroby skórzane.

Kamienne kręgi w Senegambii

Przy granicy Gambii i Senegalu, w dorzeczu rzeki Gambii, zobaczyć można ponad tysiąc kamiennych bloków, tworzących zespół sakralny, podzielony na cztery wielkie grupy: Sine Ngayéne, Wanar, Wassu i Kerbatch. Znajdujące się tu kurhany i kopce grobowe najprawdopodobniej powstawały w okresie między III w. p.n.e. a XVI w. n.e. Każdy z kamiennych bloków osiąga wysokość 2 metrów i waży około 7 ton. Bloki te mają walcowaty lub wielokątny kształt, nadany im celowo za pomocą metalowych narzędzi w taki sposób, by były one niemal identyczne. Każdy tworzony przez nie krąg ma średnicę od 4 do 6 metrów i składa się z 8-14 bloków. Wyraźnie widać, iż zostały one wykonane z wielką starannością i precyzją. Zarówno ten fakt, jak i wygląd całego zespołu sakralnego świadczą o wysokim stopniu zorganizowania mieszkańców tego terenu, a także o ich zamożności i tendencji do zachowywania tradycji. Archeologom nie udało się dotąd zidentyfikować kultury budowniczych tego obiektu. W wykopaliskach odnaleziono broń oraz miedziane ozdoby, co pozwala na przypuszczenie, iż znajdowały się tu groby władców. Cały obiekt wpisany został na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Wyspa James

W zachodniej części Gambii, na rzece Gambia, leży wyspa, na której podziwiać można ruiny XVII-wiecznego fortu (Fort James). Jego historia jest ciekawa i pełna zawirowań. Pierwsi Europejczycy dotarli do wyspy w XVI w. Byli to Portugalczycy, którzy nadali jej nazwę Wyspa Świętego Andrzeja. Dopiero jednak w XVII w. osiedlili się tu Niemcy bałtyccy oraz Łotysze z Księstwa Kurlandii. Kurlandczycy w 1651 roku ogłosili wyspę swoją kolonią i wybudowali na niej fort. Jego nazwa – Fort Jakob – została nadana na cześć Jakuba Kettlera, księcia Kurlandii. Później, w ciągu kilku wieków, fort przechodził kilka razy z rąk do rąk. Należał do Holendrów, Francuzów i Brytyjczyków. Przynajmniej trzy razy był zniszczony. Będąc pod rządami Korony Brytyjskiej, otrzymał obecną nazwę – Fort James – na cześć króla Jakuba II Stuarta. Dziś ruiny fortu stanowią ciekawą atrakcję turystyczną i wpisane są na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Albreda

Miejscowość w zachodniej Gambii, założona w XVI w. Także i to miejsce zainteresuje przede wszystkim miłośników fortyfikacji. Znajdują się tu bowiem ruiny fortu z XVIII w., również wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Barra Point

To kolejne miejsce o podobnym charakterze. Jest to przylądek, na którym w XIX w. powstała brytyjska fortyfikacja Fort Bullen. Ruiny tego fortu także wpisane zostały na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Bandżul

Stolica Gambii jest zarazem czwartym pod względem wielkości miastem tego kraju. Mieści się na wyspie St. Mary, u ujścia rzeki Gambii do Atlantyku. Miasto założone zostało w XIX w. Początkowo nosiło nazwę Bathurst, którą później, już w XX w., zmieniono na Bandżul (co oznacza „bambus”). Obecnie Bandżul przypomina prowincjonalne miasteczko, pełne małych, urokliwych domków i sklepików. Jego charakterystyczną cechą jest panujące tu spokojne tempo życia. Ciekawym obiektem w mieście jest nowoczesny łuk triumfalny Arch 22, wznoszący się tuż przy wjeździe do Bandżulu i stanowiący bramę miasta. Budowla ta upamiętnia przewrót wojskowy z 22 lipca 1994 r., po którym w Gambii władzę objął prezydent Yahya Jammeh. Z łuku obejrzeć można panoramę miasta, a przy okazji odpocząć w znajdującej się na górze kafejce. W Bandżulu warto odwiedzić nowoczesny port lotniczy Banjul International Airport. Jego 3600-metrowa droga startowa była w latach 1990-2002 jednym z awaryjnych miejsc lądowania dla amerykańskich promów kosmicznych. Będąc w stolicy Gambii, trzeba wstąpić na bazar Alberta, na którym, oprócz żywności, zakupić można ciekawe wyroby rzemieślnicze. Jufureh– Jest to wieś położona na północnym brzegu rzeki Gambia. Niegdyś była ona jedną z pierwszych europejskich kolonii na terenach Gambii. W XVII w. został tu wybudowany Fort Jillifree, będący jednym z punktów przerzutu niewolników z tej części świata. Dziś w Jufureh znajduje się niewielkie, ale ciekawe muzeum, upamiętniające historię niewolnictwa na terenach Gambii. Można tu m.in. zobaczyć replikę XVIII-wiecznego statku niewolniczego. Warto wiedzieć, iż miejscowość ta stała się szczególnie znana w latach 70-tych XX wieku, za sprawą powieści „Roots” („Korzenie”) Alexa Haleya. Pisarz opowiedział w niej historię jednego ze swych przodków, Kunta Kinte, pochodzącego z plemienia Mandinka. Właśnie tu miał on zostać złapany i wywieziony jako niewolnik do Ameryki, gdzie pracował na farmie w Virginii.

Serrekunda

Miasto to uznawane jest za główny ośrodek turystyczny Gambii, ze względu na największą bazę noclegową w całym kraju. Poza tym to właśnie tu, wzdłuż wybrzeża Oceanu Atlantyckiego, mieszczą się najważniejsze i najbardziej atrakcyjne dla przyjezdnych kąpieliska i plaże, na których można zażyć prawdziwego relaksu.

Rzeka Gambia

Warto odbyć rejs statkiem po rzece, której wody i brzegi zamieszkiwane są przez różnorodne zwierzęta. Można tu spotkać m.in.. Hipopotamy i krokodyle, zaś w przybrzeżnych lasach różne gatunki małp.

Rezerwaty przyrody

– Wielkim atutem Gambii są rezerwaty przyrody, w których można oglądać różnorodne gatunki ptaków i innych zwierząt. Jednym z największych jest Park Narodowy Kiang West, położony 145 km od Bandżulu. Oprócz około 290 gatunków ptaków (w tym 21 gatunków ptaków drapieżnych) można tu spotkać różne gatunki małp, zaś w rzece delfiny i manaty. Innym większym rezerwatem przyrody jest Bao Bolon. Tworzą go rozległe moczary i porastają lasy namorzynowe, w których ptaki znajdują doskonałe warunki do bytowania. Niedaleko miasta Janjangbureh znajduje się River Gambia National Park, który składa się z pięciu wysp o wspólnej nazwie Baboon Islands. Wyspy te porastają lasy mangrowe i tropikalne. W tutejszym krajobrazie wyróżnia się także sawannę. W rezerwacie tym znajduje się ośrodek dla osieroconych szympansów.
W pobliżu ujścia rzeki Gambii, na wyspie Jinack, mieści się Park Narodowy Niumi. Podczas gdy w Europie zaczyna się zima, to właśnie tu zatrzymuje się wiele gatunków europejskich ptaków, migrując na południe. W wodach rzeki u wybrzeży wyspy Jinack, zaobserwować można delfiny butlonose oraz humbaki. Park Abuko Nature Reserve jest najmniejszym rezerwatem przyrody w Afryce. Porastają go wiecznie zielone lasy galeriowe. Na niewielkim obszarze rezerwatu (105 hektarów) występuje aż 290 gatunków ptaków, a ponadto 4 gatunki ssaków naczelnych: galago, gereza ruda, (koczkodan rudy (patas) i koczkodan zielony. Na terenie parku działa ośrodek rehabilitacyjny dla zwierząt, w którym schronienie znajdują m.in.. Szympansy i inne gatunki małp, a także hieny i papugi.

CIEKAWOSTKI

1. Ze względu na swój specyficzny kształt, Gambia nazywana jest „uśmiechniętymi ustami Senegalu”. Gdy się spojrzy bowiem na mapę, Senegal wygląda jak twarz, zaś Gambia – jak usta.
2. Z powstaniem tego kraju oraz jego nietypowym kształtem wiąże się pewna legenda. Mówi ona, iż do wyznaczenia granic Gambii posłużono się angielskim okrętem wojennym. Płynąc w górę rzeki Gambia, strzelał on z dział umieszczonych na obu burtach. Tam, gdzie spadły kule, ustanowiono granice państwa.
3. W Gambii bardzo ważną rolę odgrywa rodzina. Posiadanie dużej rodziny jest tam uznawane za oznakę wysokiego statusu społecznego. Głową rodziny jest mężczyzna, zaś kobieta zajmuje się prowadzeniem domu. Jeśli chodzi o nauczanie dzieci, większy nacisk kładzie się na edukację synów.
4. Motto państwowe Gambii brzmi: „Progress, Peace, Prosperity” (Postęp, Pokój, Dobrobyt).
5. Na fladze Gambii znajdują się poziome pasy koloru czerwonego, niebieskiego, zielonego i białego. Czerwień symbolizuje słońce, błękit – rzekę Gambię, zieleń – lasy, w które obfituje ten kraj, biel – pokój.

KUCHNIA GAMBII:

Podstawą kuchni Gambii są ryby (świeże i suszone) oraz owoce morza, a także uprawiane tam orzeszki ziemne, ryż, proso, sorgo, warzywa i owoce. Tamtejsze potrawy są proste, ale smaczne. Spróbować ich można w ulicznych jadłodajniach, serwujących dania wprost z garnków.
Do tradycyjnych potraw Gambii, których koniecznie trzeba spróbować, należą benechin (ryż pieczony w gęstym rybno warzywnym sosie) oraz domodah (gulasz z orzeszków ziemnych z ryżem) – uzupełnieniem tego dania może być ryba.
Jeśli chodzi o tamtejsze napoje, warto napić się orzeźwiającego miejscowego piwa JulBrew. Ponadto smaczne są trunki sporządzane z trzciny cukrowej i ryżu oraz wino palmowe. Można też spróbować, jak smakują soki ze szczawiu lub z owoców baobabu.

Dorota Pansewicz