Jadę do Etiopii

ETIOPIA

(dawniej Abisynia) to państwo leżące we wschodniej Afryce, graniczące z Kenią, Sudanem, Sudanem Południowym, Dżibuti, Somalią i Erytreą.
Abisyńskie przysłowie mówi: „Przy stworzeniu świata Bóg dał Europejczykom zegar, a Afrykańczykom czas”. Jest w tych słowach jakaś prawidłowość, gdyż w Afryce, a w szczególności w Etiopii, czas jakby płynął wolniej, bez pośpiechu. Aby się o tym przekonać, trzeba tu przyjechać.
Kto się na to zdecyduje, ma szanse przeżyć niezapomnianą przygodę. Dla panoramy tego kraju charakterystyczne są wzniesione z kamieni kościoły, potężne zamki i niezwykłe klasztory, zachwycające wodospady i łańcuchy górskie, jeziora, lasy, sawanny, pustynie. Słowem najlepiej określającym Etiopię jest „różnorodność”. Sami Etiopczycy mówią, że gdy Bóg stwarzał świat, zaczął od ich kraju, obdarowując go całym bogactwem natury, wspaniałym klimatem oraz niewyobrażalnie pięknymi krajobrazami.
Ponadto podróż do Etiopii jest doskonałą okazją do poznania fascynujących ludzi i ich różnorodnych, ciekawych, egzotycznych dla nas tradycji, kultur i obyczajów.
„Lepiej jest przyjeżdżać, niż wyjeżdżać” – mówi inne abisyńskie przysłowie. Czy można tak powiedzieć o przyjeździe do Etiopii? Koniecznie trzeba sprawdzić.

POWIERZCHNIA: 1 127 127 km2
STOLICA: Addis Abeba
INNE WAŻNIEJSZE MIASTA: Dire Dawa, Mekelie , Bahyr Dar, Gonder.
PODZIAŁ ADMINISTRACYJNY: Etiopia podzielona jest na 9 regionów oraz 2 miasta wydzielone.
JĘZYK URZĘDOWY: amharski (ponadto warto wiedzieć, że w Etiopii mówi się ok. 90 językami i wieloma dialektami).
LUDNOŚĆ: Na strukturę etniczną Etiopii składają się liczne plemiona, m.in.: Oromowie, Amharowie, Hamerowie, Tigrajczycy, Somalijczycy, Guragie, Sidama, Wolaita, Afarowie, Hadiya, Gamo.

KIEDY WARTO PRZYJECHAĆ:

Najlepszy czas na podróż do Etiopii to okres od października do stycznia – jest tam wówczas wyjątkowo pięknie, gdy cała ziemia rozkwita po obfitych opadach deszczu.

CO WARTO KUPIĆ

Jako pamiątkę z Etiopii warto kupić piękne, kolorowe szale lub ceramiczne naczynia (w tym czajniczki na kawę).

Addis Abeba

– To stolica i największe miasto Etiopii, malowniczo położone w stóp wygasłego wulkanu Entoto. Nazwa miasta w języku amharskim oznacza Nowy Kwiat. Zostało ono założone w 1887 r. przez cesarza Menelika II. Miał to być prezent dla jego żony Taitu Betul. Miejsce na miasto wybrała sama cesarzowa. Trzeba koniecznie zwiedzić to miasto, by poczuć jego niezwykłą atmosferę. Jednym z ciekawszych miejsc jest tutejsze Muzeum Narodowe. Przechowywany jest tu prawdziwy skarb Etiopii – szczątki żeńskiego australopiteka (Australopithecus afarensis), nazwanego Lucy. Jest to najcenniejsze znalezisko paleoantropologiczne tego kraju. Ponadto warto odwiedzić pałac cesarza Hajle Sellasjego, w którym mieści się najlepsze w całej Afryce Muzeum Etnologiczne. Inne ciekawe, godne uwagi obiekty to wspaniałe kościoły (np. katedra św. Jerzego, katedra Trójcy Świętej czy kościół Odkupiciela Świata – jeden z największych kościołów w Etiopii), a także pałac króla Menelika. Będąc w stolicy Etiopii nie można ominąć dzielnicy Piazza, gdzie znajduje się barwny bazar Addis Merkato – największy na całym kontynencie. Można tu kupić dosłownie wszystko.

Aksum

– To dawne starożytne miasto, którego pozostałości znajdują się w północnej Etiopii i kryją niezwykłe zabytki. Najważniejszym z nich jest Obelisk z Aksum. Jest to wielki, 24-metrowy monolit granitowy sprzed 1700 lat. Najprawdopodobniej jest to najwyższy obelisk na świecie. Niegdyś znajdował się w samym centrum starożytnego miasta. Poza tym godne uwagi są ruiny pałacu królowej Saby (która według legendy urodziła się właśnie w Aksum) oraz pałac i grób króla Kaleba. Warto wiedzieć, iż według tradycji i wierzeń Etiopczyków Aksum do dziś pozostaje miejscem przechowywania Arki Przymierza. Miałaby ona być ukryta w kaplicy stojącej przy katedrze Marii Panny z Syjonu.

Dolina rzeki Auasz

– To właśnie w tej dolinie znajduje się jedno z najważniejszych stanowisk paleoantropologicznych, w którym w 1974 r., we wsi Hadar, odkryto szczątki wspomnianego szkieletu żeńskiego australopiteka Lucy. Odkrycie to miało ogromne znaczenie dla rozwoju nauki. Część doliny, którą porastają sawanny i lasy akacjowe, objęta jest ochroną – mieści się tu park narodowy. Na krajobraz tego miejsca składają się formy wulkaniczne, gorące źródła i wodospady. Rezerwat jest domem dla wielu dzikich zwierząt, m.in. hipopotamów, lampartów, gepardów, szakali, lwów i antylop.

Dolina rzeki Omo

– Omo to jedna z najdłuższych rzek Etiopii. Przepływa ona przez najbardziej chyba dziki obszar tego kraju. Dolinę rzeki zamieszkują plemiona, które określane bywają mianem „żywego muzeum” – ze względu na oryginalny i autonomiczny charakter ich kultur. W miejscu dokonano unikatowych znalezisk paleoantropologicznych, do których należą przede wszystkim szczątki australopiteka Homo habilis oraz Homo erectus. Ponadto w prowadzonych tu wykopaliskach archeologicznych odkryto tu prymitywne kamienne narzędzia prehistorycznej kultury olduwajskiej. Owe znaleziska świadczą o tym, iż tereny te zamieszkane były już od zarania dziejów.

Gonder

– To czwarte pod względem wielkości miasto Etiopii, położone w północnej części kraju, na Wyżynie Abisyńskiej. Zostało ono założone w 1580 r. Obecnie jest jednym z najbardziej popularnych obiektów turystycznych Etiopii. Znajduje się tam Fasil Ghebbi – kompleks sześciu zamków warownych, zwany Camelotem Afryki. Nie wiadomo dokładnie, jakiej narodowości byli budowniczowie tych zamków. Można w nich się doszukać wpływów arabskich, portugalskich i indyjskich. W XVI i XVII wieku kompleks ten pełnił funkcję rezydencji cesarzy Etiopii. Każdy z kolejnych władców budował własny pałac oraz inne obiekty służące jako kuchnie, biblioteki i kościoły. Powierzchnia kompleksu wynosi prawie 70 tys. m2. Cały teren otoczony jest murem o długości 900 m. Nieopodal zespołu pałacowego znajdują się piękne niegdyś łaźnie cesarza Fasiledesa. Ponadto warto zobaczyć niewielki kościół Debre Byrhan Syllasje (Kościół Światła Trójcy). Wnętrze tej świątyni ozdabiają wspaniałe malowidła, przedstawiające sceny biblijne. Znajduje się tu również niezwykły obraz Trójcy Świętej i diabła, a także wizerunek św. Jerzego zabijającego smoka. Niedaleko Gonderu leży wioska Uelleka. Można w niej spotkać ostatnich etiopskich Żydów, dziś mieszkających już w większości w Izraelu, a także kupić jako pamiątki ich wyroby rękodzielnicze.

Harer

– Jest to jedno z czterech świętych miast islamu. Położone jest wśród pustyni i sawanny. Znajdują się w nim aż 102 świątynie i 82 meczety, z których trzy pochodzą z X wieku. W XIV w. miasto zostało otoczone murami obronnymi, w których znajdowało się siedem strzeżonych bram. Dziś pełnią one rolę architektonicznych ozdób. Wewnątrz murów zobaczyć można budowle i obiekty charakteryzujące się unikatową architekturą, jakiej nie można spotkać w żadnych innych miastach muzułmańskich, zarówno w Etiopii, jak i w innych krajach. Można tu wyodrębnić trzy główne style architektoniczne. Pierwszy – to parterowe, trzypokojowe domy z gospodarczymi dziedzińcami. Drugi – zwany stylem indyjskim – to domy dwupiętrowe z werandą wysuniętą w kierunku ulicy lub dziedzińca. Trzeci styl jest połączeniem dwóch poprzednich. Warto wiedzieć, że w Harerze znajduje się dom, w którym mieszkał przez kilka lat XIX-wieczny francuski pisarz Artur Rimbaud. Porzuciwszy poezję oraz swojego kochanka Verlaine’a, przybył właśnie tu, do Afryki. W Harerze założył własną firmę i handlował bronią. Obecnie w jego dawnym domu mieści się jego muzeum.

Jezioro Tana

– Jest to największe jezioro Etiopii, położone u źródeł Nilu Błękitnego. Na tym wielkim akwenie znajduje się 37 wysp, a na 29 z nich można zobaczyć wspaniałe zabytki, m.in.. Etiopskie kościoły i klasztory. Kiedyś, w dawniejszych czasach, pełniły one rolę ważnych ośrodków religijnych i teologicznych. Obecnie przechowuje się w nich tysiące bardzo cennych manuskryptów. W klasztorach można także podziwiać piękne krzyże i korony cesarskie. Ozdobione są one przepięknymi, barwnymi malowidłami. Warto wiedzieć, że na wyspach na Jeziorze Tana pochowanych było wielu władców etiopskich.
Legendy głoszą, iż w jednym z tutejszych klasztorów przechowywana była przez jakiś czas Arka Przymierza, zanim trafiła do Aksum.
Jezioro Tana jest miejscem odpoczynku dla migrującego palearktycznego ptactwa wodnego. Pobyt w tym miejscu to wspaniała okazja do ich obserwacji, dlatego chętnie przybywają tu również miłośnicy ptaków.

Lalibela

– To miasto położone na pograniczu Wyżyny Abisyńskiej i Kotliny Danakilskiej, na wschód od Jeziora Tana. Otaczające je krajobrazy zachwycają piękną, soczystą zielenią.
Lalibela to jedno z najświętszych miejsc w Etiopii. Znane jest ono przede wszystkim z niezwykłego zespołu sakralnego, składającego się z dwunastu kościołów, wykutych w litych skałach, wznoszących się na wysokość 2600 m n.p.m. Zostały one wybudowane za panowania cesarza Lalibeli.
Jego imię tłumaczy się jako „Pszczoły uznały jego władzę”. Z imieniem tym wiąże się pewna legenda, według której zaraz po narodzinach przyszłego cesarza został on otoczony przez rój pszczół. Jego matka uznała to za znak, iż w przyszłości będzie królem i nadała mu imię Lalibela. W zamierzeniu cesarza powstający wspaniały kompleks miał tworzyć „nową Jerozolimę”. Z powstaniem tych świątyń również wiąże się legenda. Głosi ona, iż cesarz Lalibela wzór tych świątyń zobaczył w niebie, gdzie trafił po tym, jak próbowano go otruć. Cesarz zasnął wówczas na trzy dni i został przeniesiony przez aniołów do nieba, gdzie ujrzał całe miasto świątyń wykutych w skałach. Po powrocie do świata żywych zapragnął wznieść na ziemi kopię tego miasta. Legenda mówi też, że w budowie kościołów ludziom pomagali aniołowie. Ludzie pracowali w dzień, zaś aniołowie w nocy, wykonując dwa razy więcej pracy, niż ludzie w ciągu dnia. Dlatego podobno budowa ta trwała tylko 21 lat.
Najsłynniejszą świątynią jest kościół św. Jerzego (Bet Giorgis), wykuty na planie krzyża. I znów legenda mówi, że świątynia ta powstała na skutek objawienia się cesarzowi Lalibeli św. Jerzego (który jest obecnie patronem Etiopii).
Natomiast kościół Odkupiciela Świata (Bet Medhane Alem) uznawany jest za największy z monolitycznych kościołów na świecie. Również i o nim wspomina legenda, wedle której jego fundator został pochowany w kościele Golgoty (Bet Golgota), w którym znajduje się dawna pustelnia, zwana grotą Adama.
Cały zespół sakralny wywołuje ogromne wrażenie, wzbudzając swą potęgą podziw i zachwyt. Nic więc dziwnego, że po 800 latach po powstaniu został on uznany za jeden z ośmiu cudów świata. Kościoły w Lalibeli wpisane są na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Park Narodowy Semien

– Znajduje się on na północ od miejscowości Gondar. Rezerwat ten ustanowiony został w 1969 r. Znalazło w nim schronienie wiele rzadkich gatunków zwierząt, takich jak: lis abisyński, kozioł górski czy pawian dżelada, zwany też pawianem o krwawiącym sercu. Określenie to pochodzi od jaskrawoczerwonej skóry widocznej na odsłoniętej piersi pawiana. Park Narodowy Semien położony na płaskowyżu tworzy niezwykle widowiskowy, bajecznie piękny pejzaż, na który składają się urokliwe doliny, urwiska, których głębokość sięga nawet 1500 m, a także postrzępione szczyty górskie. Krajobraz ten jest efektem trwającej przez wiele wieków erozji.

Park Narodowy Gór Bale

– Znajduje się on w zachodniej części Wyżyny Somalijskiej i obejmuje masyw gór Bale, wraz z ich najwyższym szczytem Batu, którego wysokość wynosi 4307 m n.p.m. Występuje tu zróżnicowany krajobraz: lasy, wrzosowiska oraz łąki wysokogórskie. Wśród zwierząt spotkać można antylopy niala, szakale złociste, szakale etiopskie (kaberu), a także wiele gatunków ptaków.

Wodospad Tys Yssat

– To wodospad na Nilu Błękitnym, znajdujący się w dole rzeki. Uważany jest on za jeden z najpiękniejszych wodospadów na świecie. XVII-wieczny szkocki podróżnik, James Bruce, tak opisał ten cud natury: „Imponujący to widok, jakiego po kres swych dni nie zapomnę. Majestat ten poraził mnie swym pięknem, nic z rzeczy, jakie dotąd widziałem, równać się z nim nie może”.
Nie ma w tym opisie chyba żadnej przesady, gdyż rzeczywiście widok wodospadu jest wspaniały. Już z daleka słychać huk spadającej w dół po skałach wody. Nazwa – Tys Yssat – oznacza „Woda, która dymi”. Pochodzi ona od milionów drobniutkich kropelek wody, unoszących się nieustannie wokoło. O poranku, gdy wzejdzie słońce, można ujrzeć przepiękne zjawisko – barwny łuk tęczy, unoszący się nad wzburzonymi kaskadami wody.

CIEKAWOSTKI

1. Abisyńskie przysłowie mówi: „Jeśli masz zmartwienie – napij się kawy, jeśli się cieszysz – napij się kawy, jeśli jesteś zmęczony – napij się kawy”. Nic dziwnego, bowiem to właśnie dawna Abisynia, a obecna Etiopia jest ojczyzną tej cennej używki. Legenda głosi, że kawę odkrył pasterz Kaldi z prowincji Keffa. Pasając owce i kozy, zauważył on, że po zjedzeniu drobnych czerwonych ziaren zwierzęta dziwnie się ożywiają. Czy tak było w rzeczywistości – trudno powiedzieć. Faktem jest, że kawa pochodzi właśnie z Etiopii. Pierwotnie nosiła ona amharską nazwę „bunna”. Jednak ci, którzy przywieźli ja do Europy najprawdopodobniej zapomnieli o tej nazwie. Pamiętali jedynie, że region, z którego pochodzą brązowe ziarna, nazywał się Keffa. I stąd właśnie pochodzi znana nam nazwa „kawa”.
2. Przygotowywanie kawy w etiopskim domu, szczególnie gdy zjawiają się goście, jest długotrwałym procesem, przypominającym religijną ceremonię. Na podłodze rozsypuje się źdźbła aromatycznej trawy lub kwiaty, a następnie domownicy i goście zajmują na niej miejsca. Kobieta przygotowująca kawę praży surowe ziarna, po czym ubija je w moździerzu na proszek. Zmieloną kawę dosypuje się stopniowo do gotującej się wody. Gdy napar nabierze odpowiedniej barwy i aromatu, gospodyni rozlewa go do malutkich filiżanek. Gościom podaje się zawsze trzy filiżanki kawy i wielkim nietaktem byłoby ich nie przyjąć, każda ma bowiem swoje znaczenie. Według etiopskiej tradycji pierwsza filiżanka kawy ma otworzyć serce i duszę i skłonić do rozmowy. Druga – sprzyja zadumaniu się nad sprawami tego świata. Trzecia filiżanka jest błogosławieństwem dla pijącego. Każda z trzech filiżanek kawy rozbudza zmysły i pozwala coraz bardziej docenić smak i aromat tego napoju.
3. Wyraz Etiopia wywodzi się z greckiego słowa „aethiopes” oznaczającego „brunatne twarze”. Tak właśnie greccy podróżnicy określali ludzi zamieszkujących tereny południowo-wschodniej Afryki. Jednak jako oficjalna nazwa państwa przyjęła się dopiero w XX w., wypierając dotychczasową nazwę Abisynia.
4. Najprawdopodobniej Etiopia jest też ojczyzną niewielkiego krzewu o wiecznie zielonych liściach, mającego wiele nazw. Najczęściej spotykane to: czat, kat, qat, chat, graba, tohai, tschat, afrykańska sałata. W Polsce roślina ta znana jest pod nazwą czuwaliczka jadalna. W Etiopii używana jest podczas rozmaitych uroczystości religijnych – przede wszystkim ślubów i pogrzebów. Na co dzień liście tego krzewu bardzo często żute są przez ludzi w celu pozbycia się zmęczenia. Działają one bowiem podobnie jak powszechne w Ameryce Południowej liście koki. Czat jest obecnie jednym z głównych produktów eksportowych Etiopii.
5. Etiopski kalendarz juliański jest spóźniony w stosunku do gregoriańskiego o 7-8 lat. Rok etiopski składa się z 13 miesięcy. Dwanaście z nich mają po 30 dni, zaś trzynasty ma 5 dni (w roku przestępnym 6). Początek następnego roku wypada 11 września i wtedy mieszkańcy Etiopii świętują Enkutatasz – etiopski Nowy Rok. Wówczas właśnie kończy się pora deszczowa, a wzgórza i doliny pokrywają się zielenią i kobiercem kwiatów. W tym dniu dzieci układają z kwiatów bukiety i wręczają je innym osobom, składając przy tym życzenia pomyślności. Obdarowany w podzięce powinien dać jakiś upominek – najczęściej są to cukierki lub drobne monety. Według tradycji w tym dniu należy założyć nowe ubranie – ma to przynieść szczęście w rozpoczynającym się roku. Wieczorem Etiopczycy bawią się w rodzinnym gronie aż do północy.
6. W XVII w., gdy do Etiopii nie przybywał jeszcze wielu Europejczyków, na dworze cesarza Fasiledesa w Gonderze przebywał doktor pochodzący z Francji. Ze zniekształconego słowa „French” powstało określenie „ferendż”. Stąd, od tamtych czasów, Etiopczycy wszystkich obcokrajowców określają mianem „ferendżi”.
7. Położona w północnej Etiopii (na granicy z Erytreą i Dżibuti) pustynia Danakil nazywana jest najokrutniejszym miejscem na Ziemi. Określenie to powstało z powodu panujących tam niezwykle trudnych warunków: brak wody, siarkowe wyziewy, wulkany pulsujące lawą, gorące źródła, temperatura przekraczająca 50 st. C, wiatry niosące tony pyłu uniemożliwiającego oddychanie.
8. Według ściśle przestrzeganej w Etiopii etykiety uścisk dłoni wymienia się tylko z równymi sobie. Gospodarz ma obowiązek wyjścia przed dom i powitania gości. Po przywitaniu się wymieniane są grzecznościowe pytania o zdrowie, rodzinę, podróż, Etiopię, zbiory, interesy. Co ciekawe, odpowiedzi na te wszystkie pytania powinny być zawsze pozytywne.
9. W Etiopii nie nadaje się nazwisk rodowych, tak więc dzieci nie noszą tych samych nazwisk, co ich rodzice. Najczęściej mieszkańcy Etiopii mają dwa imiona, z których jedno jest nadane im przez rodziców, zaś drugie jest imieniem ojca.
10. Dla Etiopczyków najbardziej przerażającymi, a zarazem najbardziej fascynującymi zwierzętami są hieny. Przypisują tym zwierzętom magiczne zdolności, wierząc, iż mogą one rzucać uroki i sprowadzać przez to nieszczęścia. Etiopska legenda głosi, że dawno temu w okolicach miasta Harer zapanował wielki głód. Z tego powodu hieny zaczęły napadać na ludzi, którzy żyli w ciągłym strachu. Którejś nocy pewnemu człowiekowi ukazał się we śnie Bóg, nakazując mu, by nakarmił hieny specjalną owsianką, co będzie znakiem zawartego paktu z tymi zwierzętami. Tak się stało i od tego czasu hieny nie zagrażają mieszkańcom Etiopii. Mieszkańcy Hareru, upamiętniając te wydarzenia, co roku siódmego dnia muharramu (pierwszego miesiąca kalendarza muzułmańskiego) wystawiają dla hien miseczki z owsianką. Podobno jeśli przewodnik stada, którym jest samica, nie tknie poczęstunku, oznacza to, iż najbliższy rok będzie pełen niepowodzeń. Gdy zje więcej niż połowę – znaczy to, że przyszły rok będzie pomyślny. Natomiast gdy hiena zje wszystko, wylizując miseczkę do czysta – nadchodzi klęska głodu.
11. Jednym z plemion zamieszkujących tereny Etiopii są Hamerowie. Młodzieńcy z tego plemienia, aby mogli być uznani za godnych do założenia własnej rodziny, muszą przejść rytuał inicjacji. Nazywa się on „ukuli bula” i polega na skokach przez grzbiety kilkunastu byków i krów. Młodzieniec przechodzący tę próbę jest nagi – co symbolizuje jego chęć rozstania się z dzieciństwem i początek nowego życia. Przebiega przez grzbiety zwierząt przynajmniej cztery razy tam i z powrotem i nie może przy tym spaść. Gdy uda mu się przejść zwycięsko próbę, staje się prawdziwym mężczyzną. Dzień przed tym rytuałem kobiety z plemienia Hamerów – zazwyczaj siostry i krewne młodzieńca – dobrowolnie poddają się obrzędowi biczowania. Jest to z ich strony wyrazem miłości i lojalności wobec tego, który będzie poddawany próbie. Ból spowodowany biczowaniem kobiety znoszą z godnością, a następnie w rany wcierają popiół, tworząc przez to na swych ciałach rozległe, trwałe blizny. Są one dla tych kobiet powodem do dumy.
12. Wśród kobiet z innego plemienia – Mursi – panuje zwyczaj umieszczania glinianego, ozdobnego krążka w dolnej wardze. Po raz pierwszy niewielki krążek wkłada się w naciętą wargę 15-letniej dziewczynie. Po jakimś czasie krążki te wymienia się na coraz większe – ich średnica może mieć nawet 20 centymetrów. Im krążek jest większy, tym piękniejsza jest w opinii Mursich kobieta. Nie jest do końca wiadomo, skąd wziął się ten zwyczaj. Jedna z teorii mówi, że krążki te miały odganiać złe duchy. Według innej – miały one chronić kobiety przed łowcami niewolników, którzy oceniali je jako mniej wartościowe i nie uprowadzali ich. Jeszcze inna hipoteza głosi, że kobiety te miały tak wyglądać, aby nie budzić pożądania u mężczyzn z innych plemion. Właśnie z powodu tych krążków Mursi nie znają pocałunków.
13. Charakterystyczne dla etiopskiego rękodzieła są krzyże – zadziwiające bogactwem kształtów, form i zdobień. Są to prawdziwe dzieła sztuki. Wykonywane są ze złota, srebra, mosiądzu lub drewna, według średniowiecznych wzorów. Krzyże te zazwyczaj są unikatowe, z wyrytymi na nich niepowtarzalnymi wzorami, np..…… Motywami roślinnymi czy też nawiązującymi do scen biblijnych. Najbardziej rozpoznawalny jest ozdobny prostokąt na dole krzyża. Symbolizuje on Arkę Przymierza lub grób Adama. Etiopskie krzyże używane są w liturgii lub noszone jako wisiorki. Mają one dla Etiopczyków nie tylko znaczenie religijne – wierzą oni, że krzyże te mają moc uzdrawiania i wypędzają złe duchy.
14. Prawdziwą legendą afrykańskiego sportu jest Abebe Bikila (1932-1973) – etiopski lekkoatleta, długodystansowiec, zdobywca złotego medalu w biegu maratońskim na igrzyskach olimpijskich w Rzymie w 1960 r.(biegł wtedy boso) oraz w Tokio w 1964 r.(będąc sześć tygodni po operacji wycięcia wyrostka robaczkowego). W 1969 r. w wyniku wypadku samochodowego został przykuty do wózka inwalidzkiego. W Etiopii pamięć o Wielkim Abebe Bikila jest wciąż żywa.

KUCHNIA:

Kuchnia Etiopii jest raczej prosta i niewyszukana. Niemniej warto poznać jej smaki.
Podstawą kuchni etiopskiej jest yndżera (injera) – rodzaj chleba, placek przygotowywany ze zboża tief, podawany z mięsem i innymi dodatkami, a także z rozmaitymi pikantnymi sosami (mięsnymi, rybnymi lub warzywnymi). Najlepiej smakuje z ostrym sosem kai wat.
Jeśli chodzi o napoje, to warto spróbować tedżu – napoju sporządzonego z miodu, wody i liści geszu, o raczej niewielkiej zawartości alkoholu. Można też wypić etiopskie piwo Harar lub rozsmakować się w pysznych sokach, wyciskanych ze świeżych owoców sezonowych.
Będąc w Etiopii, koniecznie trzeba napić się tutejszej wyśmienitej kawy. Można wypić kawę przygotowywaną w tradycyjny sposób, ale warto też wiedzieć, że mieszkańcy często doprawiają ją solą, masłem i innymi ostrymi przyprawami.

Dorota Pansewicz