• Afryka Nowaka, literatura podróżnicza, W.A.B.

Afryka Nowaka

Rodzaj produktu: literatura podróżnicza
Producent: W.A.B.
Język: polski
Data wydania: 01-09-2014
Kategoria
Afryka / Afryka
Menu / Literatura podróżnicza
Oceń, napisz recenzję
Ocena:

Napisz recenzję >>

Cena: 36,90 zł

39,99 zł

Wysyłka do 24h
Dostępność produktu w księgarni ArtTravel.pl:
- Kraków: dostępne "od ręki"
- Łódź: dostępne "od ręki"
- Warszawa: dostępne "od ręki"
Dostawa zamówienia:
- Polecona. Poczta Polska
0,00 zł
- Odbiór w księgarni Arttravel
0,00 zł
- Kurier 48. Poczta Polska
6,90 zł
- Paczkomaty. inPost
8,90 zł
- Express. Kurier DPD
11,90 zł

Opis

Tanio jak na arttravel.pl

Kazimierz Nowak w latach 1931–1936 odbył samotną podróż po Afryce, trasą z Trypolisu na Przylądek Igielny i z powrotem na północ kontynentu. Przemierzył łącznie około czterdziestu tysięcy kilometrów, głównie rowerem, a także pieszo oraz konno. Siedemdziesiąt lat po jego ekspedycji, młodzi podróżnicy postanowili oddać hołd wielkiemu Polakowi, powtarzając jego wyczyn. Inicjatorom tego przedsięwzięcia udało się zebrać grupę śmiałków. Utworzyli sztafetę, której kilkuosobowe zmiany przeprawiały się przez Afrykę, korzystając ze środków lokomocji, których używał Kazimierz Nowak. Książka Piotra Tomzy ukazuje Afrykę piękną, dziką, oszołamiającą bogactwem przyrody, ale też rozwijającą się i nowoczesną. Autor przedstawia relacje poszczególnych członków wyprawy, którzy na własnej skórze doświadczyli tego, z czym przed siedemdziesięciu laty zmagał się polski podróżnik.

Recenzje ArtTravel.pl

Kazimierz Nowak – bo to właśnie on jest postacią kluczową dla tej książki – to polski podróżnik, który w latach 1931 – 1936 samotnie przemierzył kontynent afrykański z północy na południe, a następnie, inną drogą, z południa na północ. Przebył w trudzie 40 tysięcy kilometrów, poruszając się przede wszystkim rowerem i pieszo, ale także jadąc konno, na wielbłądzie czy płynąc czółnem. Wyprawę tę podjął nie tylko z powodu fascynacji Czarnym Lądem, ale przede wszystkim dla zarobku – pisane przez niego w drodze reportaże i wykonywane fotografie, wysyłane do prasy, zapewniały byt jego pozostawionej w kraju rodzinie (żonie Marii i dwójce dzieci). O tym, jak ciężka i wyczerpująca była to podróż, świadczy fakt, iż Kazimierz Nowak niecały rok po powrocie do Polski zmarł na zapalenie płuc, będące skutkiem wycieńczenia organizmu malarią. Postać tego podróżnika na długi czas została zapomniana. Sytuacja zmieniła się dopiero w 2000 roku za sprawą wydania drukiem przez Łukasza Wierzbickiego relacji prasowych pisanych przez Kazimierza Nowaka w Afryce. Powstała w ten sposób książka „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd” została uznana przez Ryszarda Kapuścińskiego za klasykę polskiego reportażu i doczekała się kolejnych wielu wydań.

Niezwykłe dokonania Kazimierza Nowaka rozbudzały wyobraźnię wielu ludzi. Zainspirowały także grupę osób, które postanowiły, ponad siedemdziesiąt lat po tej afrykańskiej wyprawie, zorganizować akcję, która miałaby upamiętnić w szczególny sposób postać polskiego podróżnika, a także jeszcze bardziej rozpropagować jego dokonania nie tylko w Polsce, ale i na świecie. W ten sposób 4 listopada 2009 roku wystartowała Afryka Nowaka – rowerowa wyprawa sztafetowa śladami Kazimierza Nowaka, której oficjalne zakończenie przypadło na 11 stycznia 2012 roku. Właśnie o tej wyprawie, trwającej dokładnie 2 lata, 2 miesiące i siedem dni, opowiada książka Piotra Tomzy – jednego z uczestników sztafety.

Jak się przekonałam, jest to książka bardzo ciekawa, bo niejednostronna. Z zawartej tu relacji poznajemy dokładnie ideę przyświecającą organizatorom oraz sposób jej realizacji. Cała droga, jaką przemierzył Kazimierz Nowak, a jaką w ślad za nim przebyć chcieli uczestnicy wyprawy, podzielona została na etapy. W każdym z nich brała udział wyznaczona wcześniej grupka osób, których zadaniem było – w miarę realnych możliwości – przebyć dany odcinek dokładnie tą samą drogą i w ten sam sposób, jak zrobił to Kazimierz Nowak, a także zawiesić w miejscach, w których on zatrzymywał się, upamiętniające jego podróż tabliczki. Ponadto uczestnicy starali się dotrzeć do żyjących jeszcze osób, które mogły osobiście zetknąć się z polskim podróżnikiem w czasie jego wyprawy, a także wykonać zdjęcia na wzór zachowanych fotografii Kazimierza Nowaka - w tych samych miejscach i ujęciach. Ważnym elementem akcji było przekazywanie sobie nawzajem przez kolejne ekipy sztafety „pałeczki sztafetowej”, którą był pewien szczególny przedmiot.

Afryka bardzo zmieniła się od czasów, kiedy przemierzał ją Kazimierz Nowak. W niektórych krajach i regionach, dzięki upływowi czasu i rozwojowi cywilizacji, współczesnym naśladowcom polskiego podróżnika było o wiele łatwiej niż jemu. Ale bywały i takie miejsca, w których podróżowanie, ze względu na panującą tam skomplikowaną sytuację polityczną, było o wiele trudniejsze niż niegdyś. Stąd uczestnicy sztafety napotykali na wynikające z tego faktu różne problemy i tarapaty, a do tego dochodziły dodatkowe trudności, takie jak choroby, klimat, ciężka do przebycia droga. Jednak na trasie Afryki Nowaka nie zabrakło nieoczekiwanych wzruszających odkryć, radosnych doznań oraz sukcesów, które równoważyły doznane opresje i niepowodzenia.

Co było „pałeczką sztafetową”, przekazywaną sobie na poszczególnych etapach i na ile udało się zrealizować postawione na początku akcji cele – o tym wszystkim pisze Piotr Tomza w swojej książce „Afryka Nowaka”. Jednak nie tylko o tym. Chyba każdy zdaje sobie sprawę z tego, że we wszelkich przedsięwzięciach, w których bierze udział więcej niż jedna osoba, mamy do czynienia z pewną prawidłowością: ilu uczestników, tyle różnych charakterów, osobowości, pomysłów, opinii, zdań, zapatrywań. Nie mogło być inaczej w przepadku sztafety Afryka Nowaka, w której udział wzięło łącznie 149 osób. Między niektórymi uczestnikami dochodziło więc do zrozumiałych różnic zdań, nieporozumień, starć i zatargów, nieraz dość poważnych. O tych niesnaskach również opowiada Piotr Tomza, a warto podkreślić, że choć siłą rzeczy nie mógł być świadkiem wszystkich tego typu sytuacji (nie brał przecież udziału we wszystkich etapach sztafety), jego relacja wydaje się być rzetelna i obiektywna, bowiem autor starał się w swojej książce dopuścić do głosu wszystkie zainteresowane osoby, cytując ich wypowiedzi i zestawiając je z wypowiedziami innych osób.

W tym miejscu ktoś mógłby sobie pomyśleć, że akcja Afryka Nowaka nie zdała egzaminu: cel był szczytny, a wyszło nie do końca tak, jak miało być. Opierając się na lekturze książki Piotra Tomzy, uważam, że mimo tych nieporozumień, jakie się pojawiły w trakcie wyprawy, ostateczny jej rezultat był pozytywny. Choć miała ona słabsze strony, chociaż można tu mówić o pewnych minusach, to jednak plusów tego przedsięwzięcia było o wiele więcej. Na każdego chyba uczestnika sztafety rowerowej wyprawa ta w jakiś sposób wpłynęła, na każdym odcisnęła mniej lub bardziej wyraźne piętno. Jedni z nich zawiązali dzięki niej trwałe przyjaźnie, inni znaleźli miłość, jeszcze inni po powrocie do domu zupełnie zmienili swoje życie. Myślę, że dla wszystkich podróż śladami Kazimierza Nowaka, była jednocześnie niezapomnianą przygodą, a także wielkim osobistym sprawdzianem fizycznym i psychicznym oraz subiektywną podróżą w głąb samego siebie. A co ważniejsze – dzięki nim, dzięki grupie pasjonatów, w świat poszła wieść o wielkim polskim podróżniku, godnym pamięci i uznania. Właśnie to wszystko pokazuje książka „Afryka Nowaka”.

„(…) wielką wygraną tego projektu było to, że sztafeta udowodniła, że historia dawno miniona, czyjeś życie albo czyjaś książka, wcale nie musi być historią zamkniętą. Że można do niej dopisać ciąg dalszy. Że może być początkiem czegoś nowego. Na przykład wielkiej afrykańskiej przygody ponad stu osób. Jestem pewien, że wielu uczestników sztafety udział w tej wyprawie czegoś nauczył, do czegoś ośmielił, na coś otworzył”. Myślę, że zacytowane w książce słowa Łukasza Wierzbickiego, jednego z uczestników sztafety, trafnie podsumowują i wyprawę, i samą książkę Piotra Tomzy.

Według mnie jest to publikacja warta przeczytania i przemyślenia. Polecam ją przede wszystkim tym osobom zafascynowanym postacią Kazimierza Nowaka i jego przedsięwzięciem. Tych, którzy jeszcze do tej pory nie mieli okazji bliżej poznać tego podróżnika, zachęcam do wcześniejszego przeczytania książki „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd”. Jestem pewna, że późniejsza lektura „Afryki Nowaka” Piotra Tomzy będzie wówczas dla nich o wiele ciekawsza i bardziej zrozumiała.

Dorota Pansewicz

Informacje dodatkowe

Rodzaj produktu literatura podróżnicza
Wydawca W.A.B.
Autor Piotr Tomza
Język polski
Data wydania 01-09-2014
Oprawa miękka
Ilość stron 560
Wymiary / mm 140 x 200
Waga / gr 683
EAN 9788328009509
ISBN 978-83-2800-950-9

Napisz recenzję

Oceniasz: Afryka Nowaka

Jak oceniasz ten produkt? *

  Słaby Dobry Bardzo dobry Świetny Wybitny
Oceń produkt